Reklama

Atmosfera w Urzędzie Miejskim - przewodniczący Rady Miejskiej apeluje do burmistrza o szacunek dla pracowników

Apeluje o to do nowego burmistrza, przewodniczący Rady Miejskiej Paweł Molenda. Mówi, że zgłosiło się w ostatnim roku do niego kilkunastu pracowników, byli poniżani i upokarzani w Urzędzie Miejskim. O kim mówił Paweł Molenda, nie wiemy. Kto w ratuszu tak traktuje drugiego człowieka, nie wiemy. Paweł Molenda wierzy, że Karol Nawrot nie zostawi tych problemów bez rozwiązania.

Na sesji Rady Miejskiej 22 maja, przewodniczący Paweł Molenda zwrócił się do nowego burmistrza Karola Nawrota: - Przez ostatni rok zwłaszcza - no bardzo dużo, kilkanaście osób wręcz - zgłaszało się do mnie, żeby naprawić atmosferę między pracownikami, bo każdy pracownik począwszy od osób sprzątających do dyrektorów zasługuje na szacunek. Nie może być przyzwolenia na poniżanie, upokarzanie pracowników. Ja tylko powiem, że nieważna jest etykieta na ubraniu, ale ważne jest jak człowiek traktuje drugiego człowieka. Urząd Miejski to ogromna machina i tam każdy trybik jest ważny i myślę, że tutaj ma pan także wiele do zrobienia.

Przewodniczący Molenda zdawał sobie sprawę z tego, że rzeczy, o których mówi nie da się zrobić od razu, gdyż nowy burmistrz musi się zapoznać z funkcjonowaniem ratusza.

Reklama

- To taka prośba, żeby tych skarg nie było. Nie należy to na pewno do przewodniczącego, bo te osoby są pracownikami. Pracodawcą jest pan i tutaj też myślę, że na pewno nie zostawi pan tych problemów bez rozwiązania - mówił przewodniczący Rady Miejskiej do burmistrza.

Wcześniej za rządów burmistrza Leszka Duszyńskiego przewodniczący Rady Miejskiej w Mogilnie Paweł Molenda nic na ten temat nigdy na sesjach nie wspominał. Teraz Paweł Molenda ani słowem nie mówi, o co właściwie chodzi. Kto kogo upokarza, poniża i źle traktuje.

Reklama

Burmistrz Karol Nawrot tak odniósł się do tych słów Pawła Molendy: - Jeżeli chodzi o atmosferę między pracownikami, musimy powiedzieć, że razem z panem zastępcą jesteśmy naprawdę zbudowani tym, jak zostaliśmy przyjęci w Urzędzie. Tym, jak idziemy korytarzem, jak wchodzimy do gabinetu, jak jesteśmy przyjmowani. Też, jak pracownicy między sobą rozmawiają. Powiedzieliśmy od razu, że zawsze mogą na nas liczyć, że mogą do nas przyjść, z nami porozmawiać. Wiadomo, jak to między ludźmi, jednych lubi się więcej, drugich mniej. Prosiliśmy o to, bo spędzamy ze sobą większość czasu w Urzędzie, jest to miejsce pracy. Zawsze przychodziliśmy z panem zastępcą do wcześniejszej pracy uśmiechnięci. Tutaj też chcemy każdego dnia przychodzić uśmiechnięci i na razie to się sprawdza.

Marek Holak

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/05/2024 14:53
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości