Trzemeszeńscy radni wybrali interes gminy
Nie będzie sprzedaży terenu pod pawilonem
Część radnych dziwiła się, że 1m2 terenu w samym centrum miasta został wyceniony tylko na 51 zł. Zwolennik sprzedaży Michał Gwiazda mówił, iż podnoszony przez niektórych radnych interes gminy jest hipokryzją, gdyż należy przecież także dbać o przedsiębiorców w gminie.
Dzierżawcy terenu pod pawilonem Grażyna Chełmińska i Marzena Czerwińska nie przekonały większości radnych do swoich argumentów BYŁY KONTROWERSJE
Na sesji Rady Miejskiej 29 września powróciła po raz kolejny sprawa wykupu gruntów na pl. św. Wojciecha przez osoby dzierżawiące ten teren. Przypomnijmy, że od 2000 r. dzierżawcami trzech części działek w tym miejscu na 10 lat w wyniku przetargu zostali: Grażyna Chełmińska, żona radnego Jerzego Chełmińskiego, Eugeniusz Szreder oraz Marzena Czerwińska. Wybudowali oni na własny koszt pawilon handlowo-usługowy. Każdy wybudował swoją część pawilonu.
Od początku sprawie tej towarzyszą liczne kontrowersje. Część mieszkańców miasta była zaskoczona, że pawilon powstał na terenach zielonych, w samym centrum miasta. Niejasne są również okoliczności, które towarzyszyły podejmowaniu uchwały o wydzierżawieniu tego gruntu pod działalność gospodarczą. Niektórzy radni tej i poprzedniej kadencji twierdzą, że przy podejmowaniu decyzji o zgodzie na dzierżawę zostali wprowadzenie w błąd, gdyż w czasie prac nad uchwałą była mowa o tym, że na działce ma powstać budynek nietrwale związany z gruntem. Jednak ostatecznie wybudowany został murowany budynek na fundamentach. Powstało w nim kilka punktów handlowo-usługowych, głównie sklepy, a także gabinet lekarski radnego Jerzego Chełmińskiego. Zgodnie z warunkami ustalonymi podczas przetargu, dwoje dzierżawców płaci cały czas po 315,67 zł czynszu miesięcznie, a jeden 263,06 zł.
LEPIEJ KUPIĆ NIŻ DZIERŻAWIĆ
Wkrótce po tym, gdy na placu powstał budynek na fundamentach, dzierżawcy wystąpili o wykup na własność terenu pod pawilonem. Dzięki temu staliby się właścicielami atrakcyjnego terenu w samym centrum miasta i nie musieliby już płacić gminie za dzierżawę. Wnioski w tej sprawie składane były przez dzierżawców wielokrotnie. Jednak komisje Rady Miejskiej opiniowały je zawsze negatywnie.
Uchwałę o bezprzetargowej sprzedaży działek w centrum miasta jej dzierżawcom udało się przepchnąć przewagą tylko jednego głosu dopiero na przedostatniej sesji poprzedniej kadencji 24 października 2006 r. Wtedy jednak nie zaczął jeszcze obowiązywać plan zagospodarowania przestrzennego miasta. Dlatego nie można było dokonać podziału geodezyjnego działki, która miała zostać sprzedana dzierżawcom, a więc terenu pod budynkiem oraz przylegającego do tego budynku. W wyniku tego sprzedaż terenów ich dzierżawcom nie doszła wówczas do skutku.
PRAWIE ZA DARMO
Sprawa ta powróciła ponownie, gdyż kolejny już wniosek o wykup terenu złożyli dzierżawcy. I znów rozpatrywana jest pod koniec kadencji. Uchwała w sprawie wyrażenia zgody na sprzedaż w drodze bezprzetargowej terenu na pl. św. Wojciecha ich dzierżawcom trafiła na obrady sesji 29 września. Wielkość działek będących przedmiotem tej uchwały, po podziale geodezyjnym wynosi odpowiednio: 162 m2, 133 m2 oraz 179 m2. Według operatu szacunkowego wykonanego przez rzeczoznawcę majątkowego 1 m2 tego terenu jest wart 51 zł, a więc wartość trzech działek pod pawilonem na pl. św. Wojciecha wynosi 24.120 zł. W projekcie uchwały zapisano także, że dzierżawcom od ceny tej zostaną odjęte nakłady poczynione przez nich na tym terenie, głównie koszty budowy pawilonów. Tak więc w praktyce oznaczałoby to, że nabyliby oni te działki co najwyżej za symboliczną cenę, choć niektórzy radni podczas sesji mieli obawy, że być może gmina musiałaby nawet jeszcze dopłacić dzierżawcom.
TRZEBA SPRZEDAĆ
Podczas środowej sesji do wyrażenia zgody na sprzedaż działek namawiali radnych Dariusz Jankowski z trzemeszeńskiego ratusza oraz Marcin Leśny, radca prawny gminy.
Dariusz Jankowski przyznał, że rachunek ekonomiczny jest w tym przypadku oczywisty, gdyż dzierżawa tego terenu jest bardziej korzystna dla gminy. Jednak zwracał uwagę, że dzierżawcy ponieśli koszty budowy pawilonów i trzeba mieć na względzie ich stabilność bytu. Uspokajał również, że nie widzi możliwość, by gmina musiała jeszcze dopłacać dzierżawcom przy okazji zakupu przez nich terenu.
Radca prawny Marcin Leśny tłumaczył, że pojawia się coraz więcej przepisów, które wymuszają prywatyzację majątku gminnego. Przekonywał także, że jeśli grunt nie zostanie sprzedany a zajdzie konieczność ponoszenia kosztów w budynku na pl. św. Wojciecha, to koszty te obciążą gminę.
GDZIE INTERES GMINY
Radny Benedykt Nitka mówił o tym, że jest oczywistą rzeczą, iż dzierżawcy chcą kupić teren na własność, ale pytał jednocześnie, czy gmina rzeczywiście chce ten teren sprzedać i ma w tym interes ekonomiczny. Wyraził pogląd, że biorąc pod uwagę dłuższy okres czasu, to sprzedaż działki jest dla gminy niekorzystna i według radnego gmina nie powinna w ten sposób pozbywać się terenu w samym centrum miasta. Podkreślił, że radni powinni pilnować interesu gminy.
Wiesława Pokorskiego zastanawiała cena działki na pl. św. Wojciecha wyliczona przez rzeczoznawcę na 51 zł za 1m2. Informował, że 1,5 roku temu sprzedawał działkę na wsi, w szczerym polu, pozbawioną dostępu do prądu, bieżącej wody i sieci kanalizacyjnej, a także bez utwardzonej drogi dojazdowej i wyceniona ona została na 38 zł za 1m2. Dlatego też radnego z Gołąbek dziwiło, że niewiele drożej wyceniona jest działka z dostępem do wszystkich mediów w samym centrum Trzemeszna.
Również Mikołaj Ostrowski podkreślał, że dla radnego interes gminy musi być najważniejszy. - Dziwię się, że niektórzy tego interesu nie widzą - mówił radny Ostrowski. Dziwił się również, że Dariusz Jankowski deklaruje tak jednoznaczne stanowisko w tej sprawie, a dużą uwagę do tego tematu przywiązuje przewodniczący RM Michał Gwiazda. Według radnego Ostrowskiego, jakąś nadmierną uwagę przywiązuje się do tego tematu, gdy tymczasem inne sprawy długo czekają na załatwienie. Radnego również dziwiło, że np. za 1m2 działki na peryferiach płaci się 70 zł, a w centrum wycenia się na 51 zł za 1m2.
OCENIĄ WYBORCY
Z tymi uwagami nie zgadzał się Dariusz Jankowski, który zapewniał, że jest w tej sprawie obiektywny i nie ma do niej osobistego stosunku.
Także Michał Gwiazda odpowiadał, iż wyprasza sobie czynienie mu takich sugestii. - Mówi pan co panu ślina na język przyniesie - zwracał się do radnego Ostrowskiego przewodniczący RM. Według Michała Gwiazdy podnoszony przez niektórych radnych w tej sprawie interes gminy jest hipokryzją, gdyż należy przecież także dbać o przedsiębiorców w gminie.
- Mam nadzieję, że ocenią to wyborcy i społeczeństwo - odpowiadał na te słowa radny Ostrowski.
Pod koniec dyskusji głos zabrał również burmistrz Krzysztof Dereziński i mówił, że słyszał o podejrzeniach, iż ma on interes w podjęciu tej uchwały, bo ktoś z jego rodziny jest jednym z dzierżawców. Oświadczył, że nikt z użytkowników pawilonu na pl. św. Wojciecha nie jest jego rodziną. - Zdzichu Jeżyna ze Szczecina to też moja rodzina - ironizował burmistrz.
NIE NA SPRZEDAŻ
Na sesji wypowiadali się także dzierżawcy terenu w centrum.
Grażyna Chełmińska mówiła, że czynsz, jaki musi płacić, jest dla niej bardzo wysoki. Porównywała, że znacznie mniej płaci np. oddział banku zarządzany przez radnego Nitkę. Przekonywała, że za grunt zapłaciła już bardzo dużo biorąc pod uwagę dzierżawę, którą płaci przez 10 lat. Argumentowała, że wykup terenu pozwoli na ustabilizowanie działalności i zwiększy poczucie bezpieczeństwa. Marzena Czerwińska również mówiła o tym, że osoby dotychczas dzierżawiące ten teren wolą prowadzić działalność na własnym terenie niż wynajętym. Podkreślała, że wcześniej obszar ten był ścierniskiem i śmietniskiem, a teraz wypiękniał i zwracała uwagę, że gdy mówi się o interesie gminy, to trzeba pamiętać, że osoby dzierżawiące teren na placu św. Wojciecha także są częścią gminy.
Argumenty te najwyraźniej nie przekonały jednak większości radnych. W głosowaniu Rada Miasta odrzuciła uchwałę o bezprzetargowej sprzedaży działek w centrum miasta jej 3 dzierżawcom.
Za sprzedażą terenu głosowało 4 radnych: Michał Gwiazda, Krystyna Mądra, Maria Dziel i Tomasz Szafrański. Przeciw sprzedaży zagłosowało 7 radnych: Mikołaj Ostrowski, Benedykt Nitka, Wiesław Pokorski, Krzysztof Szapował, Krzysztof Brzostowski, Teresa Maćkowiak i Maciej Adamski. Od głosu wstrzymał się Jerzy Zaremba.
Użytkownicy pawilonu mają obecnie przedłużone umowy dzierżawy tego terenu do końca bieżącego roku. Prawdopodobnie przedstawione im zostaną propozycje dzierżawy na kolejnych 10 lat.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńśka nr 973 (40/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze