Reklama

Nie chcą Bembenka na czele osiedla

Mogilno, Zarząd Osiedla, wniosek, Bembenek, radny
     Nie chcą Bembenka na czele osiedla
     Stawiane zarzuty są poważne i dyskredytujące radnego: (...) nie podejmuje żadnych działań na rzecz aktywizacji i integracji społeczności osiedla, nie inicjuje żadnych przedsięwzięć mających na celu poprawę codziennego życia jego mieszkańców, nie uczestniczy w życiu tej społeczności, nie utrzymuje więzi z mieszkańcami, nie reprezentuje mieszkańców i ich problemów wobec Rady Miejskiej w Mogilnie oraz burmistrza Mogilna.    

     Po roku błyskotliwej kariery politycznej, 22 listopada 2011 r. najmłodszy mogileński radny Norbert Bembenek zrezygnował z wielu funkcji i kierowania wieloma organizacjami, do jakich należał w Mogilnie. Przede wszystkim zrezygnował z członkostwa w Platformie Obywatelskiej oraz z kierowania Klubem Radnych PO w Radzie Miejskiej Mogilna. Jego następcą został Grzegorz Stochliński. Zrezygnował także z kierowania Mogileńskim Stowarzyszeniem Piłkarskim, które zajmowało się przede wszystkim organizowaniem rozgrywek piłkarskich na boisku orlik i w hali. Zastąpił go Mateusz Studziński z Olszy. Norbert Bembenek opuścił w końcu Młodych Demokratów - młodzieżową przybudówkę PO w Mogilnie, której był liderem. Nowym szefem jest Wojciech Kasprowicz.
     Do dziś nie są jasne przyczyny takiego zachowania radnego. W liście, jaki skierował do mieszkańców, który opublikowaliśmy w Pałukach 24 listopada 2011 r., napisał m.in.: Działalność publiczna przestała być dla mnie źródłem wewnętrznej pasji oraz inspiracji. Zdałem sobie sprawę, że jeśli będę nadal wspinał się po ścieżce kariery politycznej, to nie zrealizuję w pełni swojego potencjału. A to dla mnie zbyt wysoka cena.

Cała kariera samorządowa Norberta Bembenka w ciągu półtora roku legła w gruzach. Dlaczego? Radny nie chce publicznie tego wyjaśnić. fot. Joanna Świetnicka

Reklama

     Norbert Bembenek nie zrezygnował za to z dwóch funkcji. Nadal jest radnym, tylko że teraz już niezależnym. (...) wiem, iż 21 października ubiegłego roku (chodzi o wybory samorządowe 21 października 2010 r., przyp. jos) zawarłem z ludźmi, którzy mi zaufali, pewnego rodzaju kontrakt. Bardzo zależy mi na tym, żeby ich nie zawieść. Czując tu odpowiedzialność postanowiłem, iż wypełnię swój mandat społeczny do końca kadencji, po czym nie będę ubiegał się o reelekcję - 24 listopada 2011 r. w liście radny tłumaczył mieszkańcom, dlaczego nie zrezygnuje z mandatu.
     Nie zrezygnował także z szefowania Osiedlu nr 3 w Mogilnie. Najpierw 25 marca 2011 r. przegrał wybory na szefa osiedla z Pawłem Lachowiczem, ale po jego rezygnacji Norbert Bembenek został przewodniczącym osiedla w wyniku wyborów powtórzonych 8 czerwca 2011 r. Wtedy na 1.693 uprawnionych do głosowania w zebraniu wzięło udział 10 mieszkańców. Na fotel przewodniczącego osiedla zgłoszony został także Jerzy Szczotka. Był już jednak członkiem komisji rewizyjnej, dlatego nie mógł pełnić jednocześnie funkcji szefa osiedla. Na Bembenka zagłosowało wówczas 8 osób.
     Znamienne zdania przytoczył radny na końcu swego listu z 24 listopada 2011 r.: (...) chcę powiedzieć o sprawie, która zawsze mnie zajmowała, a której do tej pory nie miałem jak i gdzie wyartykułować. Dlatego gratuluję mądrości mieszkańcom miejscowości Procyń, jaką wykazali się powierzając rok temu mandat radnego panu Konradowi Andrzejewskiemu. Oddanie i upór, z jakim pan Konrad walczy o sprawy swojej lokalnej społeczności, zasługują na moje najwyższe uznanie (...).
     Tego, co widział radny Bembenek w działalności radnego Andrzejewskiego w Procyniu, nie przeniósł w żaden sposób na swój grunt osiedlowy.
     Dzisiaj (26 kwietnia) na godzinę 18:00 w sali nr 22 mogileńskiego ratusza zostało przez burmistrza Leszka Duszyńskiego zwołane zebranie osiedlowe na wniosek zarządu mieszkańców osiedla. Chcą oni odwołania Norberta Bembenka z funkcji szefa osiedla w związku z niewywiązywaniem się z powierzonej mu funkcji.
     Pismo, które wpłynęło do ratusza 20 kwietnia, podpisali członkowie Zarządu Osiedla nr 3: Halina Michalak, Czesława Drgas, Maria Furmańczyk i Barbara Hinder.
     Autorzy wniosku zarzucają Norbertowi Bembenkowi, że: nie podejmuje żadnych działań na rzecz aktywizacji i integracji społeczności osiedla, nie inicjuje żadnych przedsięwzięć mających na celu poprawę codziennego życia jego mieszkańców, nie uczestniczy w życiu tej społeczności, nie utrzymuje więzi z mieszkańcami, nie reprezentuje mieszkańców i ich problemów wobec Rady Miejskiej w Mogilnie oraz burmistrza Mogilna, w związku z czym utracił mandat mieszkańców do sprawowania tej funkcji i pełnienia roli męża zaufania w miejscowym środowisku.
     Zapytaliśmy radnego Bembenka, jak ocenia zarzuty, jakie stawiają mu pozostali członkowie Zarządu Osiedla nr 3.
     - Zapoznam się z pismem i wtedy zastanowię się co dalej, a na razie odcinam się od komentarza - usłyszał reporter Pałuk od Norberta Bembenka, który sprawiał wrażenie zaskoczonego naszym pytaniem.
     Zapytany, czy w ogóle wiedział o zebraniu i o tym, że głównym punktem programu będzie jego odwołanie, powiedział, że tego również nie będzie komentował. Z kolei na pytanie reportera, czy zamierza przyjść na zebranie, radny odpowiedział, że jeszcze nie wie.

Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1054 (17/2012)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości