Według przewodniczącego RM Sławomira Peno, uzasadnienie do nadania medalu dla Czesława Bisikiewicza pisał jego syn, wiceprzewodniczący RM Daniel Bisikiewicz, więc jest to pewnego rodzaju nepotyzm. Burmistrz chce wystąpić o nadanie medalu także dla Wojciecha Bisikiewicza. Radny Tadeusz Pawlak uważa, że lepiej od razu uhonorować w ten sposób hurtowo wszystkich Bisikiewiczów.
Sławomir Peno (pierwszy z lewej) uważa, że w sprawie nadania medalu doszło do pewnego rodzaju nepotyzmu. Według Daniela Bisikiewicza (pierwszy z prawej), to bzdura. Wymianie zdań przysłuchiwała się Maria Sobieszak. fot. Roman Wolek MEDAL ZA PODTRZYMYWANIE TRADYCJI
Pomysł uhonorowania specjalnym medalem trzemeszeńskiego szewca Czesława Bisikiewicza wywołał wiele kontrowersji wśród samorządowców.
Projekt uchwały w sprawie nadania Medalu Honorowego Gminy Trzemeszno Czesławowi Bisikiewiczowi, jako wyraz najwyższego uznania za podtrzymywanie tradycji w rzemiośle szewskim oraz działania promujące gminę Trzemeszno, omawiany był podczas wspólnych obrad komisji 27 marca. Projekt tej zgłoszony został przez burmistrza Krzysztofa Derezińskiego.
Czesław Bisikiewicz w 2017 r. obchodzi 45-lecie działalności w rzemiośle szewskim, podtrzymuje rodzinną tradycję w czwartym pokoleniu mistrzów szewskich, prowadzony przez niego warsztat, założony w 1882 roku przez Walentego Bisikiewicza - Honorowego Obywatela Trzemeszna, obchodzi w tym roku 135-lecie swego istnienia. Władze samorządowe gminy Trzemeszno pragną zauważyć, że w kwietniu 2015 r. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego wyróżnił Czesława Bisikiewicza dyplomem za szczególne zasługi w kultywowaniu i upowszechnianiu zanikających tradycji rzemieślniczych. Pragniemy również podkreślić, że mistrz Czesław Bisikiewicz przyjmuje w swoim warsztacie szewskim liczne wycieczki szkolne i opowiada dzieciom na czym polega praca szewca oraz przybliża młodemu pokoleniu postać Jana Kilińskiego, szewca urodzonego w Trzemesznie - napisano w uzasadnieniu uchwały.
ZAWSZE SĄ KONTROWERSJE
Podczas poniedziałkowych obrad radny Maciej Dalewski pytał, czy przypadkiem w projekcie nie pomylono imienia, bo co może pomyśleć o tym Wojciech Bisikiewicz, który reprezentuje często gminę Trzemeszno przebierając się za Jana Kilińskiego i ma Izbę Pamięci. Według radnego, może się on czuć urażony. Jednak burmistrz Dereziński zapewnił, że niedługo też będzie przedstawiał projekt uchwały o wyróżnieniu takiem medalem właśnie Wojciecha Bisikiewicza.
O to, ile zostało przyznanych takich medali honorowych, pytał Zbigniew Matelski i podkreślał, że też jest rzemieślnikiem, chociaż ma wiele innych zawodów. Zwracał uwagę, iż Towarzystwo im. Hipolita Cegielskiego honoruje rzemieślników.
Burmistrz odpowiadał, iż nie umie powiedzieć, ile było nadanych tych medali, ale zapewnił, że do sesji może to przygotować. - To są zawsze wyróżnienia, które są w jakiś tam sposób kontrowersyjne, dyskusyjne. Zawsze jest pytanie, dlaczego otrzymał ten, a nie kto inny i zawsze zejdą z tego świata wielcy zasłużeni dla Trzemeszna ludzie, którzy takiego medalu nie otrzymają. No, bo nikt po prostu nie wnioskuje - komentował burmistrz.
TO NEPOTYZM
Przewodniczący Rady Miejskiej Sławomir Peno wyjaśniał, że sceptycznie podchodzi do sprawy nadawania medali. Miał też wątpliwości, czy są spełnione wymogi formalne nadania medalu i zastanawiał się, czy jest formalny wniosek o jego nadanie. Prosił burmistrza o podanie konkretnych zasług, za które ma zostać nadany Medal Honorowy Czesławowi Bisikiewiczowi. Burmistrz odpowiadał, że w uzasadnieniu jest to wyjaśnione. Sławomir Peno apelował, żeby radni też przedstawili swoje stanowisko odnośnie tego wniosku.
- Ponieważ boli mnie to, że pewnego rodzaju nepotyzm nastąpił i tak to wygląda. A samo uzasadnienie uchwały wpłynęło do biura Rady od radnego Bisikiewicza - komentował przewodniczący Rady Miejskiej.
MEDALE DLA RODZINY
Syn Czesława Bisikiewicza, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Daniel Bisikiewicz komentował, że jest to bzdura. Nie zgodził się z tym przewodniczący Peno, który twierdził, że projekt uchwały został przygotowany przez burmistrza, a uzasadnienie właśnie przez Daniela Bisikiewicza.
- Nie może być tak, że swojej rodzinie będziemy rozdawać medale - stwierdził Sławomir Peno.
Daniel Bisikiewicz tłumaczył, że według jego wiedzy projekt uchwały przygotowywała inspektor do spraw Rady Miejskiej Ewa Bisikiewicz na polecenie burmistrza, a on natomiast został poproszony o podanie faktów do uzasadnienia uchwały. Fakty podał, a uzasadnienie napisała inspektor zajmująca się komisjami Marta Wojtaszak.
NADAWANIE HURTOWO
Tadeusz Pawlak zgodził się z przewodniczącym RM, że radni nie powinni głosować tej uchwały. Stwierdził, że jest to pewna niezręczność i może to być uznawane za nepotyzm. Przypomniał, że burmistrz mówił, iż wystąpi też o nadanie medalu dla Wojciecha Bisikiewicza, więc według radnego Pawlaka niedługo wszystkim Bisikiewiczom hurtowo będzie się nadawać medale.
Ludwik Macioł zwracał uwagę, że wniosek związany jest z tym, iż Czesław Bisikiewicz obchodzi 45-lecie swojej pracy. Według radnego Macioła, dawanie medali za pracę jest przesadą. Tłumaczył, że jest np. wielu rolników, którzy od lat pracują na roli i przez kilka pokoleń. Apelował, żeby medale nadawać za takie zasługi, przez które coś zostaje w gminie.
W głosowaniu ani jeden radny nie był za wydaniem opinii pozytywnej co do projektu uchwały w sprawie nadania Medalu Honorowego Gminy Trzemeszno Czesławowi Bisikiewiczowi jako wyrazu najwyższego uznania za podtrzymywanie tradycji w rzemiośle szewskim oraz działania promujące gminę Trzemeszno. Przeciw wydaniu opinii pozytywnej co do tej uchwały było 13 radnych, a od głosu wstrzymał się tylko Daniel Bisikiewicz.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1311 (13/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze