Reklama

Nie chcą norek między dzikami

Smolary, norki, dziki, ferma norek, las, pole
     Nie chcą norek między dzikami
     Pierwsza ferma norek powstała w taki sposób, że nie wiedzieli o niej mieszkańcy gminy ani samorządowcy. Na drugą fermę w lesie na razie zgody nie ma.

     ŚWINIA NIE JEST DZIKIEM
     O tym, że jedna ferma norek istnieje już od zeszłego roku w lesie w Smolarach (gm. Trzemeszno) radni dowiedzieli się dopiero latem bieżącego roku. Tymczasem jej właściciel Paweł Hildebrański z Gniezna planuje wybudować drugą fermę norek około 100 m od istniejącej już fermy. Docelowa wielkość hodowli miałaby w niej wynieść 23.500 sztuk norek.
     Temat ten omawiany był podczas sierpniowego posiedzenia komisji społecznej Rady Miejskiej. Przeciwko planowanej inwestycji wypowiadał się wtedy Marek Malak, nadleśniczy Nadleśnictwa Gołąbki. Według nadleśniczego, norka zagraża środowisku naturalnemu, gdyż jako obcy gatunek w razie uwolnienia z fermy może zagrozić gatunkom rodzimym lub siedliskom przyrodniczym. Takiej opinii sprzeciwiał się inwestor Paweł Hildebrański, który zapewniał, że hodowlane norki są dobrze zabezpieczane przed ucieczką, a poza tym są pozbawione instynktu łownego i nie poradziłyby sobie na wolności. - Czy hodowlana świnia wypuszczona do lasu stałaby się dzikiem? - pytał podczas obrad komisji.
     DO WIZJI NIE DOSZŁO
     Przewodniczący Rady Miejskiej Wiesław Pokorski z Gołąbek wyraził zdziwienie, że pierwsza ferma norek powstała w tajemnicy. Zastanawiał się również, czy będzie zgoda na to, aby wyciąć drzewa w lesie pod budowę drugiej fermy. - Może zróbmy tam jeszcze składowisko azbestu z Ławek, jak i zacznijmy ściągać uran? - ironizował Wiesław Pokorski.
     W związku z kontrowersjami dotyczącymi planowanej inwestycji, na 2 września radni z komisji społecznej zaplanowali wizję lokalną w istniejącej fermie norek w lesie w Smolarach. Do spotkania jednak nie doszło, gdyż 28 sierpnia Paweł Hildebrański skierował pismo do przewodniczącego komisji społecznej Tadeusza Kostki, w którym poinformował, że nie widzi obecnie sensu spotkania w fermie. W związku z tym radny Kostka odwołał wizję lokalną.
     LAS TO NIE POLE
     Władze gminy Trzemeszno przyczyniły się jednak do tego, że planowana druga inwestycja w Smolarach może nie dojść do skutku. Wiceburmistrz Dariusz Jankowski poinformował bowiem Starostwo Powiatowe o nieaktualnym stanie ewidencji geodezyjnej dla dwóch działek, na których toczy się postępowanie o ustalenie warunków zabudowy dotyczącej fermy norek. Jak się okazało, działki, na których miała powstać ferma, są porośnięte bogatą roślinnością leśną i są zalesione, a w rejestrze ewidencji gruntów figurowały jako grunty orne VI klasy. W związku z tym starosta gnieźnieński wniósł do Samorządowego Kolegium Odwoławczego o stwierdzenie nieważności swojej wcześniejszej decyzji, w której pozytywnie uzgodniono projekt decyzji o warunkach zabudowy fermy norek. Jak uzasadnił, wcześniejsze postanowienie uzgadniające projekt decyzji o warunkach zabudowy powinno być wycofane z obrotu prawnego, gdyż projekt tej decyzji został opracowany na podstawie nieaktualnych danych.
     Chcieliśmy zapytać Pawła Hildebrańskiego, czy nadal będzie dążył do budowy drugiej fermy norek w Smolarach. Nie odbierał jednak telefonu komórkowego. Dzwoniliśmy do firmy Hil-Gaz, której jest właścicielem. Jednak zawsze właściciel firmy był zajęty lub nie było go w biurze. Nie oddzwonił także na podany w biurze numer.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1126 (37/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości