Reklama

Nie chcą szambiarek na swoich ulicach

Mieszkańcy protestują przeciwko zaprojektowaniu w planie zagospodarowania przestrzennego nowego dojazdu do oczyszczalni ścieków.

Spotkanie dotyczące planu zagospodarowania przestrzennego nie cieszyło się dużym zainteresowaniem mieszkańców fot. Roman Wolek

     NA OŚWIATĘ I DOMY
     12 września w Szkole Podstawowej nr 1 w Trzemesznie odbyło się spotkanie z mieszkańcami dotyczące sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla części miasta. Dotyczy on terenu położonego w sąsiedztwie SP nr 1 pomiędzy ulicami: Szkolną, Śniadeckich, Kochanowskiego oraz miejską oczyszczalnią ścieków.Teren zajmuje około 7 ha. W większości należy do Skarbu Państwa. Część tego obszaru należy także do gminy i osób prywatnych. Przygotowany wstępny projekt planu przestrzennego tego terenu zaprezentowali przedstawiciele firmy Jagabudex-Projekt z Poznania.
     Zakłada on przeznaczenie północnej części obszaru na usługi oświaty, kultury i sportu. Pozostałe części miałyby być przeznaczone na zabudowę jednorodzinną oraz zieleń. Najwięcej kontrowersji wzbudziły drogi, a właściwie jej jedna część prowadząca do oczyszczalni ścieków.
     KONTROWERSYJNA DROGA
     Podczas spotkania Marcin Buzała pytał, czy zaprojektowaną drogą będą mogły przejeżdżać szambiarki dowożące ścieki do oczyszczalni. Informował, że już 25 lipca wniósł pisemne zastrzeżenia dotyczące takiej możliwości.
     Józef Tarnowski z Urzędu Miejskiego wyjaśnił, że skoro droga będzie wytyczona, to takie pojazdy będą mogły się tam poruszać. Zygmunt Nowaczyk zwracał uwagę, że istnieje problem z dowozem ścieków do oczyszczalni i odcinek zaprojektowanej drogi ewidentnie został zaplanowany właśnie po to, aby beczkowozy z nieczystościami mogły nim dojeżdżać do oczyszczalni. O tym, że pomysł skomunikowania tego terenu z oczyszczalnią był zgłaszany przez radnego Przemysława Woźnego przypominał wiceburmistrz Dariusz Jankowski podkreślając, że jeśli powstanie droga publiczna, to nie będzie można zabronić poruszać się po niej pojazdów asenizacyjnych. Nie zgodził się z tym Marcin Buzała twierdząc, że odpowiednimi znakami można zabronić wjazdu takich pojazdów na drogę. Jak przekazywał problem przejazdu szambiarek projektowana drogą dotknie także mieszkańców ulic Śniadeckich i Marchlewicza. Odczytał też treść dwóch pism skierowanych do burmistrza przez mieszkańców tych ulic.
     TO NIE FAIR
     W związku z informacjami o rzekomym projekcie nowego dojazdu do miejskiej oczyszczalni ścieków mieszkańcy ul. Śniadeckich wyrazili zaniepokojenie i niezadowolenie wobec planów budowy tego odcinka komunikacyjnego. Zauważyli, że dojazd do oczyszczalni ścieków funkcjonuje od wielu lat i mają świadomość, że obecny układ komunikacyjny może być problemem dla pobliskich mieszkańców. Jednak stwierdzili, że wyznaczenie nowego połączenia, zlokalizowanego w bezpośrednim sąsiedztwie innych, zamieszkałych posesji jest rozwiązaniem nie fair. Według mieszkańców ul. Śniadeckich nie jest to rozwiązanie problemu, ale przerzucenie jego ciężaru na innych.
     Nie chcemy, by ciężkie szambiarki jeździły naszą ulicą od rana do późnego wieczora - hałas, zapach spalin i odpadów komunalnych zdecydowanie obniżą komfort naszego zdrowia i życia - uzasadnili autorzy pisma, prosząc burmistrza o uwzględnienie tego przy przygotowywaniu nowego planu zagospodarowania przestrzennego.
     STRACĄ ATUTY
     Jak odczytał Marcin Buzała, jednogłośny sprzeciw w związku z planami budowy nowej drogi do oczyszczalni ścieków zgłosili także mieszkańcy ul. mjr. Andrzeja Marchlewicza.
     - Obecnie nasze posiadłości znajdują się w atrakcyjnej lokalizacji - to nie przypadek, a świadomy wybór każdego z nas dokonany przy zakupie działki budowlanej. Korzystne usytuowanie naszych nieruchomości wobec centrum miasta, położenie przy drodze bez przejazdu, brak źródeł uciążliwego hałasu komunikacyjnego - to atrybuty, za które każdy z nas poniósł wymierny koszt w postaci ceny nieruchomości gruntowej. Niestety, jeśli miałyby się potwierdzić nieoficjalne informacje o budowie alternatywnej drogi do oczyszczalni ścieków, powyższe bezdyskusyjne atuty lokalizacji naszych posiadłości zostaną nam odebrane - uzasadnili swój wniosek mieszkańcy tej ulicy dodając, że uciążliwości związane z przejazdami szambiarek takie jak: hałas, spaliny, drgania, zapach odpadów staną się dla nich przykrą codziennością.
     Przypomnieli również, że w uzasadnieniu do podjętej 26 kwietnia 2017 r. Uchwały Rady Miejskiej Trzemeszna zapisano, że sporządzenie planu ma na celu zagospodarowanie terenu dla usług oświaty i sportu oraz wyznaczenie nowych terenów pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną. Jednak ewentualne powstanie na tym obszarze dojazdu do oczyszczalni ścieków jest niespójne z celem przytoczonym w uzasadnieniu do tej uchwały.
     Według mieszkańców ul. Marchlewicza budowa takiego połączenia drogowego obniży komfort życia mieszkańców jak również negatywnie wpłynie na funkcjonowanie zlokalizowanej w bezpośrednim sąsiedztwie Szkoły Podstawowej nr 1.
     BĘDĄ KONSULTACJE
     Na zakończenie wtorkowego spotkania jego uczestnicy uznali więc, że zasadne będzie zlikwidowanie w projekcie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego spornego odcinka drogi prowadzącego do oczyszczalni.
     Założenia do projektu planu dotyczącego okolic Szkoły Podstawowej nr 1 mają być także jeszcze omawiane 18 i 27 września oraz 3 października w mobilnych punktach konsultacyjnych na terenie miasta, a także na otwartym podsumowaniu konsultacji w listopadzie.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1335 (37/2017)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości