Reklama

Nie chcą zmian w SP nr 2

Plany dotyczące przyszłości dwójki nie podobają się dyrekcji oraz nauczycielom i rodzicom.

Dyrektor Jarosław Kaniasty skrytykował dotychczasową politykę oświatową władz gminy fot. Roman Wolek

     23 lutego w SP 2 w Trzemesznie odbyło się zebranie w związku z planowanymi zmianami w gminnej oświacie. Przypomnijmy, że według wariantu zmian w Trzemesznie najbardziej popieranego przez samorządowców, pozostać mają dwie istniejące obecnie szkoły podstawowe. SP 1 miałaby być jest szkołą trzyciągową, a SP 2 dwuciągową. SP 1 mieściłaby się w swojej dotychczasowej siedzibie. Natomiast w SP 2 klasy od 0 do III miałyby się znajdować w dotychczasowej siedzibie szkoły, a klasy IV-VIII w dzisiejszym budynku gimnazjum.
     Na początku zebrania dyrektor SP 2 Jarosław Kaniasty pytał burmistrza, dlaczego dzień wcześniej na sesji padły pod jego adresem sugestie, że był nieprzygotowany do rozmów w sprawie funkcjonowania gimnazjum. Zaznaczył, że jest zawsze przygotowany do każdej rozmowy, ma wizję i koncepcje oraz wie, jak nadal poprowadzić swoją placówkę. Dyrektor tłumaczył, że nie może być tak, iż stawia się go przed faktem dokonanym, zaprasza się na spotkanie i nie mówi z jakimi materiałami ma przyjść. A potem w kuluarach mówi się, że jest nieprzygotowany.
     Burmistrz Krzysztof Dereziński opowiadał, że dyrektor dwójki przyznał wtedy, że nie wie, w jakiej sprawie przyszedł i że jest nieprzygotowany. A gdy zrobiono spotkanie w sprawie oświaty, aby jak najmniej nauczycieli straciło pracę, to dyrektor Kaniasty nie raczył przyjść. Burmistrz komentował, że dyrektor nie przyszedł na spotkanie i zignorował jego polecenie. Według burmistrza, tylko w jedności środowiska nauczycielskiego uda się utrzymać pracę dla jak największej liczby nauczycieli.

Uczestnicy zebrania chłodno przyjęli plany dotyczące propozycji dalszego funkcjonowania SP 2 w dwóch budynkach fot. Roman Wolek

     Dyrektor Kaniasty odpowiadał, że odczytał, iż miało to być spotkanie nieformalne. Komentował, że nie powinno się zaczynać od tyłu, ale od przodu. I nie etaty, stanowiska, praca dla nauczycieli, tylko najpierw powinna być koncepcja, jak ma to wyglądać i jak ma być to poukładane, a później dopiero można rozmawiać o sprawach zatrudnienia. Nie powinno być - według dyrektora SP 2 - że daje się mu kartkę i podaje liczbę godzin do rozdysponowania wśród nauczycieli gimnazjum. A nie wiadomo jeszcze, ile będzie szkolnych oddziałów.
     Podczas spotkania część uczestników dość chłodno przyjęła pomysł przeniesienia całej SP 2 do budynków po gimnazjum na pl. Kosmowskiego. Zwracali uwagę na to, że wspólne przebywanie obok siebie małych dzieci oraz uczniów liceum i szkoły zawodowej nie jest dobrym rozwiązaniem.
     Pod koniec spotkania dyrektor Kaniasty komentował, że trzemeszeńska oświata upada, gdyż brakuje jasnej koncepcji jej funkcjonowania. Przypomniał, że grupa radnych chciała kiedyś likwidować SP 2, argumentując m.in., że jest ciasna, wąska, że dzieci się pozabijają. Ale jednak nie było problemów z bezpieczeństwem. Dyrektor zwracał uwagę, że wydano środki na modernizację dwójki. Według Jarosława Kaniastego, nie ma sensu rozdzielać klasy I-III i IV-VIII, żeby pomóc nauczycielom czy innym budynkom. Dziwił się też, że przejęto od powiatu prowadzenie Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych. Dyrektor SP 2 podkreślił, że nie powinno się dzieci z jego szkoły przenosić do obiektu przy ZSOiZ i najlepiej, żeby zostawić dwójkę, aby funkcjonowała tak jak dotychczas w swej dotychczasowej siedzibie.
     Uczestnicy zebrania nagrodzili tę wypowiedź brawami.

Reklama

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1307 (9/2017)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości