Zła wiadomość dla mieszkańców Dąbrówki
Nie chce działać jak strażak
Tomasz Barczak zapewnia, że nigdy nie obiecał, iż zmodernizuje chodnik przy drodze powiatowej. Stanisław Radtke i Leszek Duszyński mówią co innego - starosta zobowiązał się do wspólnej inwestycji.
Słowa, jakie wypowiedział sołtys z Dąbrówki na komisji finansowej Rady Miejskiej w Mogilnie, wprowadziły dużo nerwowego zamieszania w gabinecie starosty mogileńskiego. 21 grudnia radny lewicy Stanisław Radtke zarzucił staroście mogileńskiemu Tomaszowi Barczakowi, że ten nie dotrzymuje danego słowa. Miał on obiecać w swoim gabinecie radnemu i burmistrzowi Mogilna, że przebuduje chodnik przy drodze powiatowej w Dąbrówce (droga od skrzyżowania w kierunku boiska sportowego). Burmistrz Mogilna zobowiązał się wtedy współfinansować inwestycję w 50% kosztów. Podobnie, jak to było na początku tej kadencji, gdy gmina współfinansowała połowę kosztów budowy chodnika od kościoła w Palędziu Kościelnym w kierunku Józefowa. W spotkaniu miał także uczestniczyć szef Zarządu Dróg Powiatowych Piotr Ficer.
Choć starosta mogileński Tomasz Barczak jest prezesem Powiatowego Związku OSP i często pokazuje się w wyjściowym mundurze strażaka, zapewnia mieszkańców Dąbrówki, że w ich sprawie jako starosta nie zachowa się jak strażak i nie ugasi tego pożaru. Jak tłumaczył radnym sołtys Radtke, starosta zgodził się na tę inwestycję. Dla czystej formalności miał tylko wysłać pismo do burmistrza z prośbą o dofinansowanie inwestycji przebudowy chodnika. Radny tłumaczył, że jak po raz kolejny skontaktował się z dyrektorem Ficerem, usłyszał, że pismo takie do burmistrza nie zostanie wysłane, bo: - Starostwo wycofuje się z pomysłu.
Każdy, kto był na komisji widział, jak denerwowali się na te słowa radni PSL Paweł Molenda i prowadzący obrady komisji Stanisław Żerdka. Radny Żerdka stwierdził, że oczywiście radny nie oczekuje na tej komisji odpowiedzi na pytania.
Podsumował ironicznie: - Wiadomo już kto jest winny.
Nie wiadomo, jak do starosty Barczaka dotarła informacja z posiedzenia komisji. Czy staroście powiedzieli o tym koledzy z PSL-u, czy przeczytał o tym w środowych Pałukach. Przyszedł jednak na środową sesję Rady Miejskiej 23 grudnia i gdy przewodnicząca dopuściła go do głosu, sporo miejsca poświęcił właśnie sprawie chodnika w Dąbrówce.
- Słyszałem, że na komisjach, że starosta blokuje. Nie robi. Coś takiego. Mówił to radny Radtke - zaczął starosta Barczak. W tym momencie radni i goście na sesji usłyszeli jasną deklarację starosty: - My nie działamy jak strażnicy. I zaraz się poprawił, że nie chodziło mu o strażników tylko o strażaków. Zapewniał, że on w takich przypadkach nie działa na zasadzie: - Trzeba gasić pożar. Mówił, że gdyby miał myśleć na zasadzie, że jest w Dąbrówce 200 głosów wyborczych do zdobycia, dlatego trzeba robić chodnik, to nie mógłby być starostą.
Starosta zapewnił, że nigdy nikomu nie obiecał, iż będzie modernizował chodnik w Dąbrówce. - To było powiedziane otwarcie i prosto. Nie będziemy tego chodnika robić. Ale proszę nie mówić, że starosta coś blokuje. Ja panie radny mówiłem, że są priorytety i wieloletnie plany, których się trzymamy - tłumaczył radnemu Radtke.
Starosta uważał, że lepiej robić chodniki tam, gdzie ich w ogóle nie ma, niż modernizować chodnik w Dąbrówce, który już istnieje. - Będziemy robić chodniki tam, gdzie ich nie ma. Zbytowo i inne rzeczy. Jeżeli takowa propozycja - nie ma problemu - zapewniał starosta, choć słuchający go na sali za bardzo nie rozumieli, o czym mówi. Jednocześnie zapewnił, że powiat udostępni jako właściciel gruntu teren, tak aby gmina zmodernizowała ten chodnik ze swoich pieniędzy. - Każdy może robić ten chodnik, kto tylko chce - mówił.
Stanisław Radtke, który słuchał tych słów, nie odniósł się do nich ani słowem. Reporterowi Pałuk powiedział, że starosta nie mówił mogileńskim radnym prawdy. Radny nie chciał ze względu na świąteczny charakter sesji polemizować ze starostą. Radny Radtke podtrzymał to, że Tomasz Barczak obiecał modernizować chodnik w Dąbrówce z dofinansowaniem 50% kosztów inwestycji przez gminę. Słowa radnego potwierdził w rozmowie z nami burmistrz Leszek Duszyński. Mówi, że brał udział w gabinecie starosty w spotkaniu, w którym także uczestniczyły inne osoby. Starosta wyraził zgodę na wspólną budowę chodnika w Dąbrówce. Więcej, starosta wyraził także zgodę na wspólną z gminą budowę chodnika przy drodze powiatowej w Wieńcu. Burmistrz mówi, że nie wie, dlaczego teraz starosta wycofuje się z tych wspólnych ustaleń.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 933 (52/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze