Trzemeszno, targowisko, komisja finansów, opłata, handel
Nie chcieli majstrować przy targowisku
Większość radnych była za oddaleniem wniosku Macieja Dalewskiego, by znacznie obniżyć opłatę za handlowanie poza wyznaczonym targowiskiem.
TEMAT POWRACA
21 stycznia podczas wspólnego posiedzenia komisji finansowej i społecznej Rady Miejskiej po raz kolejny trzemeszeńscy samorządowcy powrócili do tematu opłat za handel poza wyznaczonym targowiskiem. Przypomnijmy, że ponad rok temu władze gminy chciały uregulować tę sprawę. Dążono do tego, aby handel prowadzony był tylko na targowisku przy ul. Mogileńskiej. Na modernizację tego targowiska wydano w 2013 r. 1.190.997,40 zł. Gmina pozyskała na ten cel dofinansowanie z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich w wysokości 724.348 zł. W związku z realizacją tej inwestycji pod koniec 2013 r. Rada Miejska podjęła uchwałę, w której zapisano stawkę opłaty 200 zł za handlowanie poza wyznaczonym targowiskiem. Miało to zachęcić osoby handlujące w centrum, na pl. św. Wojciecha do zaprzestania prowadzenia tam sprzedaży.
SPRZECZNA Z KONSTYTUCJĄ?
Jednak pod koniec roku Regionalna Izba Obrachunkowa w Poznaniu stwierdziła nieważność tej uchwały. Izba stwierdziła bowiem, że uchwalenie stawki 200 zł za handlowanie poza wyznaczonym targowiskiem jest sprzeczne z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej. Według RIO, narusza to zapis mówiący o tym, że wszyscy są wobec prawa równi oraz mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Wcześniej skargę na uchwałę Rady Miejskiej za pośrednictwem wojewody do RIO złożyła jedna z osób handlujących na pl. św. Wojciecha. W związku z takim stanowiskiem RIO na sesji Rady Miejskiej 29 stycznia ubiegłego roku radni przyjęli kolejną uchwałę, w której zapisano, że opłata za handlowanie poza wyznaczonym targowiskiem ma wynosić 50 zł. I taka opłata obecnie obowiązuje, choć nie doprowadziło to do zaprzestania handlu na pl. św. Wojciecha.
BURMISTRZ ZA KAŻDYM ROGIEM
W ubiegłym tygodniu powrócono do tej sprawy na skutek wniosku radnego Macieja Dalewskiego o zmianę uchwały o opłatach targowych. Radny chciał, aby obniżyć stawkę za handlowanie poza targowiskiem z 50 do 20 zł.
Burmistrz Krzysztof Dereziński przyznał, że każdy radny ma prawo zgłaszać wnioski. Jednocześnie przypominał, iż proponował znacznie wyższą stawkę niż 50 zł oraz, że w Mogilnie opłata ta wynosi 600 zł, jest porządek i nie ma dyskusji.
- A tu w Trzemesznie każdy jest burmistrzem, za każdym rogiem czai się burmistrz, są sami burmistrzowie - komentował Krzysztof Dereziński, dziwiąc się, że propozycja uchwały o stawce 200 zł została wcześniej odrzucona przez Regionalną Izbę Obrachunkową, a wyższa kwota w sąsiednim Mogilnie okazała się zgodna z prawem. Podkreślił, że według niego obowiązująca stawka 50 zł to jest zdecydowanie za mało i nic ona nie dała, jeśli chodzi o porządek. Przyznał, że radny Dalewski ma prawo mieć inne zdanie i prawdopodobnie go poproszono o zgłoszenie takiego wniosku. Burmistrz zaznaczył, iż jego podejście do tego wniosku jest negatywne, bo w razie jego przyjęcia opłaty na targowisku miejskim przy ul. Mogileńskiej i opłaty od osób handlujących na pl. św. Wojciecha, byłyby prawie takie same.
TARGOWISKO MA BYĆ JEDNO
Maciej Dalewski bronił swojego wniosku argumentując, że podniesienie stawki do 50 zł nic nie dało, bo handlujący nadal stoją na pl. św. Wojciecha, więc nie ma sensu krzywdzić ich wyższą stawką. Według radnego, osoby te, jeśli przestaną tam handlować, to pójdą po pomoc do Opieki Społecznej.
Zbigniew Matelski przypomniał, że przy podnoszeniu stawek mówiło się o propozycji zagospodarowaniu pl. św. Wojciecha do prowadzenia tam handlu. Wiceburmistrz Dariusz Jankowski odpowiadał, że gmina nie wycofała się z deklaracji.
- Mamy w tej chwili jedno targowisko. Myślę, że przygotowane za określone pieniądze i tak powinno pozostać - podkreślał zastępca burmistrza dodając, że była rozpatrywana możliwość zagospodarowania pl. św. Wojciecha i były na ten temat prowadzone rozmowy z konserwatorem zabytków. Nie było jednak zgody na żadne zadaszone budki.
RADNI SĄ PRZECIW
Wiceburmistrz zastanawiał się nad takim rozwiązaniem, aby poza targowiskiem dopuszczać do handlu w dni nietargowe, ale rodziłoby to wątpliwość, np. kogo preferować. Zauważył, że i tak przy stawce 50 zł osoby sprzedające na pl. św. Wojciecha zajmują więcej niż jedno miejsce handlowe.
- Jeśli spojrzymy na to 50 zł i przeanalizujemy w aspekcie atrakcyjnego miejsca w centrum miasta, to wątpliwość jest taka, czy w ogóle ta opłata jest rzeczywiście taka niekorzystna - argumentował Dariusz Jankowski. Dodał, że skoro sprzedaż tam nadal się odbywa, to jest ona opłacalna dla handlujących.
Radny Przemysław Woźny apelował, aby nie majstrować przy tej uchwale, bo powstanie precedens, iż przy każdej podjętej już uchwale będzie można coś zmieniać.
Ostatecznie większość radnych z komisji finansowej i społecznej głosowało za oddaleniem wniosku radnego Dalewskiego.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1198 (4/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze