Strzelno, fundusz, muzeum, brak, Izba Kujawska
Nie ma funduszy na utworzenie muzeum
Według Jacka Secha, istniejąca Izba Kujawska pokazuje jedynie pewne możliwości, ale nie rozwiązuje sprawy ze względu na małą powierzchnię, fatalne warunki przechowywania zbiorów oraz brak instytucjonalności. Jego prośby o powstanie muzeum mediów, kierowane od 2011 r. do burmistrza Matczaka i radnych, nic nie dały.
ROLA IZBY
W Strzelnie od 14 lat istnieje namiastka muzeum, Izba Kujawska w piwnicy miejscowej Szkoły Podstawowej. Założyli ją nauczyciele Urszula i Jacek Sechowie, a jest efektem pasji zbierackiej małżeństwa. Od samego początku myśleli o stworzeniu muzeum regionalnego, które przedłużyłoby żywot wielu sprzętom dawniej powszechnie użytecznym, dziś zalegającym strychy czy piwnice i ocaliło je od zapomnienia.
Twórcy izby zastosowali ciekawy sposób prezentacji zbiorów. Całość przypomina wiejską chatę, w której zebrano: dawne, ręcznie wykonane sprzęty domowego użytku, wyroby ceramiczne, plecionkarskie, tkackie, stolarskie, naczynia kuchenne, ozdoby oraz sprzęty związane z uprawą roli i prowadzeniem gospodarstwa chłopskiego. W izbie znajdują się też rekonstrukcje kujawskich strojów oraz przykłady różnych wzorów haftu kujawskiego. Dzięki życzliwości dyrekcji szkoły, izba powiększała się o kolejne pomieszczenia. Obecnie eksponaty znajdują się w trzech pomieszczeniach. Jacek Sech mówi, że izba nie powstała tylko po to, by mógł pochwalić się wraz z żoną bogatymi zbiorami. Marzeniem każdego kolekcjonera jest pokazanie zbiorów: - Nam również ta idea przyświeca. Dla szkoły, w której izba się znajduje, pełni rolę dydaktyczną. Uczniowie przychodzą tam, by zobaczyć to, czego nie spotkają już w codziennym życiu. W izbie prowadzone są również badania naukowe, udało się opublikować pracę na temat zgromadzonych zbiorów. Napisano o nich także prace licencjackie i magisterskie.
Według Jacka Secha, izba pokazuje jedynie pewne możliwości, ale nie rozwiązuje sprawy ze względu na małą powierzchnię, fatalne warunki przechowywania zbiorów oraz brak instytucjonalności.
POTRZEBNE MUZEUM
W 2011 r. Jacek Sech zaproponował burmistrzowi Ewarystowi Matczakowi, by w Strzelnie powstało muzeum z prawdziwego zdarzenia. O konieczności utworzenia muzeum mówili, poczynając od lat 60. Maria Alexandrowicz z PTTK, były prezes PTTK Antoni Słowiński i były prezes TMMS Kazimierz Chudziński.
Jacek Sech twierdził, że wprawdzie jest piękne muzeum na Wzgórzu św. Wojciecha, ale gromadzi ono przede wszystkim eksponaty sakralne i dotyczy historii kościołów i życia kościelnego. Natomiast pozostałej części historii miasta, ziemi strzeleńskiej w muzeum nie ma. - Ja proponuję muzeum wcale nie banalne, regionalne, jakich jest wiele. Żeby zaistnieć szerzej proponuję utworzyć muzeum mediów. Nie ma takiego muzeum w Polsce. Są tylko działy w różnych muzeach poświęcone mediom. Media, to określenie bardzo rozciągliwe i można do niego dopasować całe mnóstwo. Jeśli o nas chodzi mamy około 100 sztuk starych odbiorników, mamy do tego mnóstwo dokumentów, mamy zbiory starej prasy, z historii fotografii. Mogę więc z własnych zbiorów wyposażyć kilka sal muzealnych. Mam pomysły, mam koncepcję, jestem w stanie opracować statut muzeum - mówił 4 lata temu Jacek Sech. Jako lokalizację podał zabytkowy budynek po starej rzeźni. Mówił, że na taki cel można pozyskać sporo pieniędzy z Unii Europejskiej z programów służących kulturze.
23 września 2013 r. Jacek Sech złożył na ręce burmistrza Matczaka pismo o utworzenie centrum kultury i powołanie w jego skład muzeum mediów.
NIE MA PIENIĘDZY
Jednak do dnia dzisiejszego w kierunku utworzenia muzeum burmistrz ani ówczesna Rada Miejska nie zrobili nic. Stąd kolejna wizyta Jacka Secha na sesji 5 lutego i spotkanie z nowo wybranymi radnymi. Po raz kolejny prosił on radnych, by zajęli się jego wnioskiem o utworzenie muzeum. - Ze swej strony obiecuję, że będę do tej sprawy tak często, jak to będzie możliwe powracał i nie dam już takiej możliwości tłumaczenia, że brakło na to czasu - mówił Jacek Sech.
Burmistrz po raz kolejny nie pozostawił żadnych złudzeń. Rozumiał potrzebę utworzenia muzeum, ale jego zdaniem sprawa rozbija się o środki finansowe. - Jeżeli będzie taka wola Rady i takie działania Rada podejmie, to myślę, że nie w tym roku, ani w roku przyszłym, ale w następnych latach ten temat trzeba będzie rozważyć dosyć pozytywnie. Teraz pojawia się nowy temat możliwości zagospodarowania wieży ciśnień, która jest obecnie wyłączona z eksploatacji. Może fragment tego obiektu można by na cel muzeum przeznaczyć, ale jest to sprawa do rozmów i konsultacji z radnymi - powiedział burmistrz Matczak.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1201 (7/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze