Reklama

- Nie pozwolimy zniszczyć naszej jednostki

Prezes wójcińskiej jednostki OSP Jacek Siwek mówi, że strażacy
i mieszkańcy Wójcina miejscowej jednostki straży pożarnej nie pozwolą zlikwidować 

      fot. Paweł Lachowicz

OSP, Wójcin, jednostka, niezadowolenie, mieszkańcy
     - Nie pozwolimy zniszczyć naszej jednostki
     Pomysł rzucony przez radnego Waldemara Ciesielczyka o powołaniu jednej gminnej jednostki OSP i likwidacji OSP w Wójcinie wywołał w tej miejscowości burzę niezadowolenia mieszkańców. - Jeśli zajdzie taka konieczność, będziemy o nią walczyć aż do skutku - zapowiada prezes OSP Jacek Siwek.

     Głośnym echem wśród społeczności Wójcina odbił się artykuł zamieszczony w Pałukach przed tygodniem Utworzyć jedną gminną jednostkę OSP. Napisaliśmy, że radny gminny Waldemar Ciesielczyk podczas obrad komisji Rady Gminy sugerował, by zlikwidować OSP w Wójcinie, a strażacy ochotnicy stacjonowaliby w Jeziorach Wielkich. Byłaby tam zlokalizowana jedna gminna jednostka OSP. Radny mówił, że zaplanowany jest remont świetlicy i można by przy tej okazji wykorzystać pomieszczenia, gdzie stacjonuje samochód OSP.
     To rozwiązanie nie znalazło jednak zwolenników wśród innych radnych. Słowa radnego Ciesielczyka spowodowały za to lawinę telefonów do naszej redakcji. Od piątku rana telefony wręcz się urywały.

Jednostka OSP w Wójcinie działa od 1927 r. Aktualnie zrzesza 30 członków czynnych i 20 członków wspierających. Dysponuje samochodem jelcz, którego na wyposażenie otrzymała w 1995 r. z okazji 930-lecia istnienia miejscowości Wójcin. W 2012 r. jednostka uczestniczyła w 41 akcjach ratowniczo-gaśniczych, 12 akcjach gaszenia pożarów oraz 29 razy interweniowała przy likwidacji miejscowych zagrożeń.

     Wszyscy nasi rozmówcy jasno twierdzili, że zwariowanym pomysłem jest likwidacja jednostki OSP w Wójcinie, drugiej co do wielkości i wyposażenia jednostki na terenie gminy Jeziora Wielkie. Nie mniej oburzeni są strażacy ochotnicy. Pomysł radnego Ciesielczyka uważają za absurdalny, tym bardziej, że do niedawna prezesem tej jednostki był jego brat Dariusz Ciesielczyk.
     Obecny prezes wójcińskiej jednostki OSP Jacek Siwek twierdzi, że jednostka z Wójcina utrzymuje się w głównej mierze z hojnych datków sponsorów i w związku z tym nie jest dla gminy tzw. kulą u nogi.
     - Są osoby, które chcą wspomóc straż pożarną w Wójcinie. Ja pisałem pisma do sponsorów o finanse, a gdy przeczytali o tym, co radni powiedzieli o likwidacji jednostki, to zaczęli dzwonić i pytać: „Jacek jak my możemy ci pieniądze przekazać, jak straż jest rozwiązywana”. A jest inaczej. Straż Pożarna w Wójcinie istnieje i bez względu na wszystko będzie istniała - powiedział Jacek Siwek.
     Prezes Siwek podkreślił, że OSP w Wójcinie prowadzi nie tylko działalność statutową w zakresie ochrony przeciwpożarowej i ratownictwa, ale i również w zakresie kultury: - Za naszą bezinteresowną działalność społeczeństwo Wójcina ceni nas i wspiera jak tylko może. Dowodem tego jest na pewno wsparcie, jakiego udzielili tej jednostce sponsorzy i darczyńcy chociażby w ostatnim roku. Dodaje, że to właśnie wsparcie przez nich jednostki z prywatnych funduszy kwotą 3.850 zł, pozwoliło wyposażyć świetlicę znajdującą się przy remizie OSP w 80 nowych krzeseł oraz stoły, za ogólną kwotę 9.800 zł. Na uwagę zasługuje fakt, że brakujące 5.950 zł członkowie jednostki dołożyli z funduszy własnych jednostki.
     Strażacy ochotnicy z Wójcina cenią sobie także pomoc miejscowego Gospodarstwa Rolnego, które także udzieliło wsparcia sprzętowo-transportowej jednostce o łącznej wartości 2.500 zł. Miejscowa świetlica przy remizie OSP dzięki wspólnym działaniom OSP, radnej Grażyny Zwolińskiej, sołtys Wójcina Haliny Płachcińskiej i miejscowego KGW z szefową Teresą Różalską doczekała się nowych firan. Strażacy z Wójcina wspierają też finansowo sołectwo w organizacji różnych imprez środowiskowych. 200 zł z własnego budżetu strażacy przekazali na organizacje Dnia Dziecka, sfinansowali też kwotą 3.500 zł zakup naczyń kuchennych na potrzeby miejscowej świetlicy. W ostatnim czasie na mundury oraz remont garażu i zakup węży strażackich druhowie z Wójcina przeznaczyli 1.500 zł z własnego budżetu. Z akcji rozprowadzania noworocznych, strażackich kalendarzy na rok 2013 do kasy OSP wpłynęła kwota 8.500 zł.
     - Dowodzi to, że mieszkańcy identyfikują się z OSP - dodał Jacek Siwek. Na uwagę zasługuje fakt, że w tym roku 5 maja jednostka OSP w Wójcinie jest gospodarzem gminnych obchodów Dnia Strażaka.
     - Piękna idea służenia ludziom i niesienia im pomocy w nieszczęściu pozostała niezmieniona w naszej jednostce od samego początku, choć zmieniało się jej kierownictwo i członkowie. Wiele nazwisk można by wymienić i z każdym związany byłby jakiś czyn, czy choćby szlachetny gest. Nie pozwolimy zniszczyć naszej jednostki, jeśli zajdzie taka konieczność będziemy o nią walczyć aż do skutku - zapowiada Jacek Siwek.

Reklama

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1105 (16/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości