Reklama

Nie reagują na znak Stop, nie zdejmują nogi z gazu

„Mercedes benz” po uderzeniu w „vv passata” wylądował na dachu w rowie. Kierowca widocznego w głębi „passata” zginął na miejscu. W tle odcinek ul. Niezłomnych prowadzący od skrzyżowania z obwodnicą
w kierunku wieży ciśnień

       fot. Joanna Świetnicka

Mogilno, obwodnica, jazda na pamięć, gapiostwo, brawura, lekceważenie, przepisy, ruch drogowy
     Nie reagują na znak Stop, nie zdejmują nogi z gazu
     Policja ma pełne ręce roboty. Część użytkowników ul. Niezłomnych po otwarciu wschodniej obwodnicy Mogilna nie przestrzega żadnych przepisów ruchu drogowego. We wtorek doszło na skrzyżowaniu tych dróg do śmiertelnego wypadku z winy kierowcy jadącego ul. Niezłomnych. Policja nakłada mandaty i stosuje pouczenia.

Prawidłowo oznakowana ul. Niezłomnych od strony Mogilna. Takie same znaki znajdują się od strony Dąbrówki. Znak informujący o zmianie organizacji ruchu znajduje się w odległości około 200 m od skrzyżowania ul. Niezłomnych z obwodnicą. Potem jest znak „Ustąp pierwszeństwa przejazdu” wraz z informacją o stopie, który pojawi się za 150 m. Kolejnym znakiem jest ograniczenie do 50 km/h. Znak „Stop” znajduje się tuż przed samym wjazdem na skrzyżowanie.

       fot. Joanna Świetnicka

     MANDATY I POUCZENIA
     Od czwartku, godziny 11:00, od otwarcia wschodniej obwodnicy Mogilna, policjanci z KPP Mogilno bacznie obserwują to, co się dzieje na skrzyżowaniu obwodnicy z ul. Niezłomnych. Wielu kierowców jadących ul. Niezłomnych w kierunku Dąbrówki, Szczeglina, Kołodziejewa czy z Dąbrówki w kierunku Mogilna nie reaguje na żadne znaki drogowe informujące o zmianie organizacji ruchu, czyli m.in. o konieczności ustąpienia pierwszeństwa przejazdu oraz zatrzymaniu się przed wjazdem na skrzyżowanie - znak Stop. Część kierowców w ogóle nie zatrzymuje się przy skrzyżowaniu z obwodnicą. Nawet nie zdejmują nogi z gazu i wymuszając pierwszeństwo, przejeżdżając na pełnej szybkości przez skrzyżowanie. Nie reagują też na zmotoryzowane patrole policji.
     Jak powiedział nam zastępca naczelnika wydziału prewencji i ruchu drogowego mogileńskiej komendy kom. Tomasz Rybczyński: - Ruch odbywający się w tym miejscu nadzorują okresowo policjanci ruchu drogowego i prewencji. Z ich spostrzeżeń wynika, że gros niebezpiecznych sytuacji od momentu zmiany organizacji ruchu na tym skrzyżowaniu powoduje typowa jazda na pamięć i nie stosowanie się do znaków i sygnałów drogowych.
     Tylko pierwszego dnia po otwarciu obwodnicy policjanci wystawili 8 mandatów za ignorowanie przez kierowców znaku Stop - każdy wartości 100 zł i 2 pkt karne. Do chwili oddania tego numeru Pałuk do druku, stróże prawa wystawili już kilkanaście mandatów oraz kilka pouczeń.
     ŚMIERTELNE WYMUSZENIE
     Nie zatrzymanie się przed znakiem Stop i wymuszenie pierwszeństwa przejazdu było właśnie przyczyną śmiertelnego wypadku, do jakiego doszło we wtorek 23 lipca około 12:15, właśnie na skrzyżowaniu ul. Niezłomnych z obwodnicą. Jadący od strony Mogilna ul. Niezłomnych, rozpędzony vw passat nie zatrzymał się przed skrzyżowaniem i został uderzony w bok od strony kierowcy przez mercedesa benza, jadącego prawidłowo obwodnicą od strony Wiecanowa w kierunku ul. Witosa. 

Reklama

Policjanci ruchu drogowego st. sierż. Przemysław Cynk i sierż. Marcin Koźmiński w trakcie jednego z patroli w okolicy skrzyżowania ul. Niezłomnych ze wschodnią obwodnicą Mogilna

        fot. Joanna Świetnicka

    Uderzenie było tak silne, że auta niesione siłą odbicia znalazły się na drodze prowadzącej w kierunku Świerkówca. Ostatecznie obydwa wpadły do przydrożnego rowu, po lewej stronie drogi. Mercedes benz wylądował na dachu. Na miejscu w skutek odniesionych rozległych obrażeń ciała, śmierć poniósł kierowca vw passata 36-letni Michał Ż. ze Świerkówca (gm. Mogilno). Jak ustaliliśmy, prawdopodobnie jechał bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Mężczyzna po uderzeniu mercedesa przemieścił się na miejsce dla pasażera. Przybyły na miejsce lekarz pogotowia ratunkowego Roman Bardoń stwierdził zgon.
     - Zwłoki mężczyzny zostały zabezpieczone i na polecenie prokuratora przewiezione do Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Bydgoszczy - powiedział nam zastępca p. o. rzecznika prasowego KPP w Mogilnie sierż szt. Tomasz Czaplicki.
     Kierujący mercedesem 20-letni Grzegorz B. z Wszednia (gm. Mogilno) sam wydostał się z auta. Młodzieniec wyszedł przez tylną szybę, która w skutek zderzenia uległa zbiciu. Mężczyzna był trzeźwy. Doznał m.in. ran ciętych rąk. Trafił do szpitala w Inowrocławiu.
     Przez kilka godzin trwały utrudnienia w ruchu drogowym. Akcją dowodzili kpt. Łukasz Szulc i st. kpt. Łukasz Rogalski z KP PSP Mogilno.
     Policja prowadzi teraz śledztwo pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Mogilnie.
     APEL POLICJI
     - Apeluję o rozwagę i wyobraźnię do kierowców przejeżdżających przez to skrzyżowanie, aby odbierali sygnały płynące z ustawionych znaków, przede wszystkim znaku „Stop” wzywającego do bezwzględnego zatrzymania się przed wjazdem na skrzyżowanie - mówi zastępca naczelnika wydziału prewencji i ruchu drogowego kom. Tomasz Rybczyński.

Reklama

Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1119 (30/2013)

 

 

 

Komentarz

     Znak STOP jest po to, by zawsze zatrzymać się

     Właściwie od samego początku budowy obwodnicy wschodniej Mogilna trwa polityczna walka przeciwników tej inwestycji z burmistrzem Leszkiem Duszyńskim. Dla mnie ta walka jest kompletnie niezrozumiała. Mogę ją wytłumaczyć tylko w jeden sposób, przeciwników burmistrza denerwuje wszystko to, co związane jest z inwestycjami w Mogilnie. Złościli się na zmieniający się park miejski, denerwowała ich nowa fontanna, wkurzał amfiteatr, złościli się bardzo, gdy otwierał halę widowiskowo - sportową, a wschodnia obwodnica Mogilna dopełnia tego całego obrazu.

Reklama

     Chciałbym się przez chwilę skupić na skrzyżowaniach obwodnicy z drogami powiatowymi. Każdorazowo przy inwestycjach drogowych, projektant musi dokonać uzgodnień z właścicielami dróg wyższej kategorii, które przecina. W tym przypadku firma projektora Mott MacDonald Limited musiała dokonać trzech drogowych uzgodnień. Musiała uzgodnić wpięcie obwodnicy do drogi wojewódzkiej w Wiecanowie. Musiała także uzgodnić rodzaj skrzyżowań z drogami powiatowymi.
     Zarówno w przypadku ul. Niezłomnych jak i ul. Witosa firma zaproponowała skrzyżowania zwykłe. Jak widzimy w dokumencie zamieszczonym obok, Zarząd Dróg Powiatowych w przypadku ul. Niezłomnych zgodził się na takie rozwiązanie, proponując jedynie, by w ciągu ul. Niezłomnnych zostały wykonane dodatkowe pasy lewoskrętu. Zalecenia zostały wykonane przez inwestora, czyli burmistrza Mogilna.
     Natomiast w miejscu wpinania się obwodnicy do ul. Witosa, Zarząd Dróg Powiatowych zaproponował wykonanie ronda. Tłumacząc to poprawą bezpieczeństwa na drodze.
Takie są fakty.
     Na dzień dzisiejszy zarządcą obu skrzyżowań, zarówno tego przy ul. Niezłomnych jak i przy ul. Witosa, jest starosta mogileński Tomasz Barczak, który czyni to właśnie poprzez Zarząd Dróg Powiatowych. Z chwilą, gdy gmina Mogilno uzyskała 5 lipca od Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego pozwolenia na użytkowanie obwodnicy, właśnie te oba skrzyżowania przeszły pod zarząd starosty. Są częścią dróg powiatowych, dla których właścicielem jest powiat mogileński.
     Tu właśnie kryje się cały sens uzgodnień, które muszą dokonywać projektanci.
     Dziś można zarzucać burmistrzowi Duszyńskiemu, że mógł być przewidujący i zaproponować budowę ronda w ciągu ul. Niezłomnych. Pewnie, że mógł. Jednak tak samo jest słuszny pogląd, który mówi, iż mógł to uczynić w fazie uzgodnień Zarząd Dróg Powiatowych, tak jak to uczynił w przypadku ul. Witosa. Tym bardziej, iż wiedział, że za chwilę po oddaniu drogi do użytku będzie zarządcą tych skrzyżowań.
     Uzgadniając z projektantem rodzaj skrzyżowania, Zarząd Dróg Powiatowych działał jakby w swoim przyszłym dobrze pojętym interesie.
     Oczywiście, dzisiaj mogę sobie prowadzić takie gdybania, co by było gdyby było rondo. Nie wiemy tego. Ronda nie ma.
Nie można jednak w żaden sposób czynić odpowiedzialnym za śmiertelny wypadek na skrzyżowaniu kogokolwiek: ani projektantów, ani radnych, ani wykonawcy prac, ani burmistrza Mogilna. Oskarżanie kogokolwiek jest kompletnie absurdalne.
     Skrzyżowanie jest wybudowane prawidłowo, oznakowane skrzyżowania jest także prawidłowe. Oczywiście starosta może teraz próbować poprawiać bezpieczeństwo na dojeździe do skrzyżowania. Może domalowywać pasy koloru czerwonego, można pewnie zastopować ruch śpiącymi policjantami, można wprowadzić światła pulsujące, jak chce tego od starosty poseł Brejza.
     Nie zmieni to jednak prawdziwej przyczyny wypadku, do jakiego doszło we wtorek i prawdopodobnie w tym miejscu jeszcze dojdzie. To głupota kierowców. To nonszalancja, nieprzestrzeganie znaków drogowych i przepisów ruchu drogowego.
     Skoro stoi znak STOP, to należy się wtedy zatrzymać. Można porozmawiać z policjantami, by dowiedzieć się, jak jeżdżą mieszkańcy. Nie patrzą na nic - żadne znaki drogowe ich nie interesują. Oczywiście jest to tylko pewna część kierowców, wystarczająca jednak, by siać zagrożenie na drogach.
     Nie można szukać winy wypadków, w tym, że oddano do użytku - śmiem twierdzić - najważniejszą inwestycję powojennego Mogilna. Jako mogilnianie powinniśmy być dumni z takich inwestycji. I z każdych kolejnych. Każdy kilometr nowej drogi, każde 100 m2 nowego parkingu jest zbawienne dla Mogilna. Nie rozwiązuje do końca problemów zakorkowanego centrum miasta - bo rozwiązać nie może. Ułatwia jednak codzienne życie wszystkim bez wyjątku mieszkańcom.
     Do polityków od prawa do lewa mam prośbę, by na śmierci człowieka nie żerowali, i nie zachowywali się jak hieny cmentarne. Od tego bezpieczeństwo poruszania się po drogach nie poprawi się.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1119 (30/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości