Reklama

Nie żyje Stanisław Popielewski

Jeziorki, Strzelno, zmarł, Stanisław Popielewski
     Nie żyje Stanisław Popielewski
     - Strzelno straciło cennego człowieka - powiedział idąc na pogrzeb mieszkaniec Strzelna, działacz solidarnościowy lat 80. Lech Tomaszewski.

Stanisław Popielewski fot. Magdalena Lachowicz

     24 sierpnia w wieku 62 lat zmarł sołtys Jeziorek (gm. Strzelno) i były radny Rady Miejskiej w Strzelnie Stanisław Popielewski.
     Urodził się 2 kwietnia 1954 r. w Strzelnie. Był absolwentem strzeleńskiego Liceum Ogólnokształcącego. Zawodowo związany był z mogileńską policją, gdzie szefował mogileńskiej drogówce. Ostatnio przebywał na emeryturze. Strzelno pożegnało, jak powiedział nam strzelnianin Lech Tomaszewski, człowieka bardzo cennego. Stanisław Popielewski był typem społecznika. Czynnie udzielał się w życiu gminy oraz sołectwa, którym kierował od 2009 r. Przez dwie kadencje był radnym Rady Miejskiej w Strzelnie. W kadencji 2006-2010 był wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej, a w kadencji 2010-2014 szefem komisji rewizyjnej. Wchodząc na salę obrad za każdym razem witał się serdecznie ze wszystkimi, ściskał dłoń i zawsze był uśmiechnięty. Był też przedstawicielem gminy Strzelno w Związku Gmin Zlewni Jeziora Gopło oraz członkiem Stowarzyszenia Lokalna Grupa Działania Sąsiedzi wokół Szlaku Piastowskiego. Oddany swojej pracy i działalności na rzecz małej ojczyzny, sołectwa Jeziorki. Do angażowania się w życie sołectwa zachęcał mieszkańców. Dzięki takiej wspólnej pracy od 2009 r. mieszkańcy rozpoczęli działania związane z remontem wiejskiej świetlicy, która służy do organizacji imprez integracyjnych. Na terenie przyległym do świetlicy systemem gospodarczym pobudowany został murowany grill i miejsce na organizację ogniska. Zakupiony został także blaszany kontener, który służy do przechowywania ogrodowego sprzętu. W świetlicy położone zostały płytki posadzkowe i postawiony kominek, który ogrzewa budynek. W kuchni założone zostały płytki ścienne i zaopatrzono ją w niezbędne meble. Świetlica wzbogaciła się również o 20 nowych krzeseł. W ramach sponsoringu załatwiono ławki ogrodowe oraz umeblowanie do kantorka sportowego. Zamontowana została zakupiona nowa piaskownica dla najmłodszych mieszkańców sołectwa. Przeprowadzono remont toalet i wygospodarowano miejsce na szatnię. Systemem gospodarczym wycyklinowano drewnianą podłogę, a z funduszu sołeckiego zakupiono lakier do jej pomalowania. Dzięki operatywności sołtysa Stanisława Popielewskiego pozyskano wymieniane w szkołach bramki do piłki nożnej oraz słupki do rozwieszenia siatki do gry w piłkę siatkową. Przy świetlicy powstało też boisko do koszykówki, utwardzony został teren przy przydrożnej figurze. Przy wejściu na teren świetlicy zamontowana została oszklona tablica ogłoszeń. Jako sołtys i radny wspierał sport. Powołana do życia wiejska drużyna sportowa z Jeziorek otrzymała nowe stroje oraz sprzęt sportowy. W 2011 r. założył internetową stronę sołectwa Jeziorki, którą do tej pory administruje jego syn Tomasz.
     22 stycznia z jego inicjatywy zarejestrowane zostało Stowarzyszenie Złota Wieś, którego był prezesem. Celem stowarzyszenia jest działalność edukacyjna, kulturalno-oświatowa, charytatywna na rzecz rozwoju, aktywizacji i integracji społeczeństwa wiejskiego
     Nikt nie spodziewał się jego przedwczesnej śmierci. Dopiero co otrząsnął się po tragicznej śmierci syna Waldemara. Jeszcze w niedzielę 21 sierpnia uczestniczył w parafialnych dożynkach, gdzie wraz z mieszkańcami Jeziorek niósł do ołtarza dożynkowy wieniec. Sama z nim rozmawiałam i umawiałam się na realizację tematu dotyczącego powołanego w Jeziorkach stowarzyszenia. Umówiliśmy się na pierwszy tydzień września. Trzy dni później już nie żył. Przewrócił się na schodach, doznał pęknięcia podstawy czaszki.

Zmarłego Stanisława Popielewskiego żegnała w smutku pogrążona rodzina oraz przyjaciele i znajomi fot. Magdalena Lachowicz

     Uroczystości pogrzebowe odbyły się we wtorek 30 sierpnia. Najpierw w strzeleńskiej bazylice odprawiona została koncelebrowana msza św. żałobna pod przewodnictwem proboszcza parafii ks. kanonika Ottona Szymków, który sprawował ją wraz z wikariuszem strzeleńskiej parafii ks. Zbigniewem Ilkowskim oraz wikariuszem parafii pw. Nawiedzenia NMP w Markowicach ks. Marcinem Kwiatkowskim. Po niej na cmentarzu przy ul. Kolejowej odbyły się uroczystości pogrzebowe, którym przewodniczył ks. Szymków. - Stajemy nad grobem śp. pamięci Stanisława. Tutaj spocznie, tak, jak pracował dla tej ziemi mogileńskiej, dla miasta Strzelna, dla mieszkańców wsi Jeziorki, z którymi związał się poprzez dom, rodzinę, bo obok spoczywają najbliżsi zmarli ze strony żony. Spocznie razem ze swoim synem Waldemarem. Tak Bóg chciał. Bo czemu ta nagła i niespodziewana śmierć? Bóg odwołuje w tym czasie, kiedy najbardziej potrzebuje tej duszy tam u góry. „Nie umrę, a żyć będę”, bo nigdy nie umiera człowiek, pozostaje jego praca, pozostaje jego dzieło, pozostają najbliżsi pełni dzisiaj smutku. Pozostają w smutku jego koledzy z policji. Żegnacie dzisiaj swojego kolegę, wprawdzie starszego, ale znanego, żegnają go sąsiedzi i miasto, które zna go z jego działalności. Nadszedł czas pożegnania. Czas powiedzieć do zobaczenia, bo on już wie, jak tam jest po drugiej stronie, my natomiast podążamy za nim - mówił ks. Otton.
     Kilka słów ostatniego pożegnania na grobem Stanisława Popielewskiego wygłosił szef Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Milicji oraz Policji przy komendzie w Mogilnie Henryk Pliszka. - Doskonale pamiętam jego pierwsze dni w służbie, jak przyszedł do pracy do komendy w Mogilnie. Został przyjęty do ekskluzywnego wówczas grona ruchu drogowego. Od samego początku rokował dobre, pozytywne prognozy. Z czasem za dobre wyniki w służbie, za dobrą organizację pracy i regularność w wykonywaniu swych obowiązków został awansowany na kierownika tegoż ogniwa. Jak pamiętam, jak wspominają go byli jego szefowie, wywiązywał się ze swoich obowiązków doskonale. Był świetnym organizatorem pracy, lubiany przez przełożonych. Jego ówcześni podwładni, którzy są tutaj licznie zgromadzeni na tym cmentarzu pamiętają go, jako świetnego kolegę, wymagającego przełożonego i wybitnego fachowca. Przechodząc na emeryturę oddał się pracy społecznej. Był człowiekiem bardzo lubianym, czego dowód jest dzisiaj tutaj na cmentarzu, gdzie zebrało się tak liczne grono, które Stasia żegna. Drobne błędy, jakie udało mu się w życiu popełnić - wybaczmy mu to wszystko. Pamiętajmy tylko wszystko to, co było w jego wykonaniu dobre i takiego zachowajmy go w swojej pamięci - powiedział Henryk Pliszka.
     Stanisław Popielewski spoczął w mogile, wraz ze swoim zmarłym synem Waldemarem. Żegnały go tłumy mieszkańców. Pogrążona w smutku rodzina, żona Danuta, córka Emilia i syn Tomasz, delegacje sołectw gminy Strzelno, władze miasta, urzędnicy, sąsiedzi, znajomi i przyjaciele. Nad jego grobem nie zabrakło delegacji Komendy Powiatowej Policji w Mogilnie oraz kolegów, z którymi wspólnie pracował w mogileńskiej komendzie.

Reklama

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1281 (35/2016)

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości