Reklama

Niefortunne sformułowanie, nie uchwalili pieniędzy

Strzelno, Przyjezierze, inwestycje
     Niefortunne sformułowanie, nie uchwalili pieniędzy
     Ewaryst Matczak chciał, by radni przegłosowali pieniądze na modernizację nieistniejącej filii strzeleńskiego SOSW w Przyjezierzu. Radni nie wyrazili zgody. Dodatkowo radni uważają, że zostali postawieni po raz kolejny przez burmistrza przed faktem dokonanym i potraktowani jak maszynka do głosowania.

Budynek po byłym GOSiR w Przyjezierzu od maja zarządzany jest przez SOSW w Strzelnie
   fot. Magdalena Lachowicz

     PLANY I POMYSŁY
     Budynek w Przyjezierzu po byłym GOSiR w maju decyzją burmistrza Ewarysta Matczaka został przekazany pod zarządzanie SOSW na ul. Parkowej w Strzelnie. Od początku było wiadomo, że ma tam powstać baza rehabilitacyjna działającego przy ośrodku przedszkola o specjalnych potrzebach i dla dzieci z autyzmem. Odpowiedzialnym za przekształcenie GOSiR jest wicedyrektor ośrodka Mariusz Podhorodecki.
     W tej chwili dyrekcja SOSW złożyła wniosek w ramach działania 6.2 Rozwój usług turystycznych i uzdrowiskowych z RPO na lata 2007 -2013. Projekt nosi nazwę Przebudowa oraz remont budynku gastronomiczno-noclegowego w Przyjezierzu na cele turystyczno-rekreacyjno -wypoczynkowe. Opiewa on na kwotę 2.024.902, 87 zł. Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego przeznaczy na ten cel 1.214.941,72 zł. Natomiast ze środków własnych SOSW musi przeznaczyć 809.961,15 zł, co daje 40% wartości. Projekt został opracowany przez Stanisława Konieczkę i Wojciecha Arczyńskiego z Kołodziejewa za kwotę 36.000 zł. Do tego jest już przygotowane przez firmę Dorfin z Torunia studium wykonalności projektu, które wyniosło 10.000 zł.
     Obecnie SOSW znajduje się przed zmianą sposobu użytkowania tego budynku. Zmiana - jak mówi Mariusz Podhorodecki - będzie również dotyczyła edukacji i prowadzenia w przyszłości zajęć terapeutycznych z dziećmi niepełnosprawnymi z autyzmem, pod kątem zajęć sensorycznych, hipoterapii, dogoterapii, nordic walking, zlotów żeglarskich.
     Dyrekcja zamierza zakupić potrzebny sprzęt za 700.000 zł, który nie byłby w przyszłości wykorzystywany tylko do zajęć terapeutycznych, ale również w kierunku rozwoju turystyki. - Chodzi nam też o zaproponowanie czegoś nowego turystom czegoś, czego nie ma na terenie Przyjezierza. Chcemy również wprowadzić innowacyjność, której w Przyjezierzu jest bardzo mało - mówi Mariusz Podhorodecki.
     Opracowany projekt przewiduje dwa etapy wykonalności.
     I etap trwać będzie od sierpnia 2012 r. do grudnia 2013 r. i obejmować będzie budowę garaży na sprzęt turystyczny, roboty ogólnobudowlane, wymianę instalacji elektrycznej, adaptację części restauracyjnej na pokoje hotelowe, wymianę instalacji centralnego ogrzewania, wod.-kan. oraz wyposażenie 6 pokoi. Ponadto przewiduje się w tym etapie remont istniejącej stołówki i kuchni wraz z ich wyposażeniem, remont pomieszczeń socjalnych dla pracowników kuchni oraz wyposażenie, remont holu i zmianę elewacji frontowej budynku.
     II etap budowy, który trwać będzie od stycznia 2013 r. do sierpnia 2014 r., obejmuje remont parteru i pierwszego piętra części rekreacyjno-wypoczynkowej, wymianę sanitariatów oraz remont i wyposażenie pokoi i pozostałych pomieszczeń, wymianę instalacji, remont korytarzy, parteru i klatek schodowych, wymianę elewacji oraz wykonanie podjazdu dla osób niepełnosprawnych.
     W całym tym okresie przewidziana jest promocja projektu. - Mamy do dyspozycji ponad 9.000 zł - mówi Mariusz Podhorodecki.
     Projekt został złożony w Urzędzie Marszałkowskim w Toruniu 31 października. - Wkład własny na chwilę obecną nie jest wymagany. Do momentu pozyskania pozwolenia na budowę. Dopiero wówczas do pana burmistrza przyjdzie pismo, aby okazał się uchwałą o zabezpieczeniu środków - mówi Mariusz Podhorodecki.
     BURMISTRZ WIDZI FILIĘ
     W związku z koniecznością złożenia wniosku w Urzędzie Marszałkowskim, na sesję Rady Miejskiej 27 października burmistrz Ewaryst Matczak w zmianach budżetowych umieścił kwotę 50.000 zł na modernizację budynku SOSW w Strzelnie, filia w Przyjezierzu.
     Radni mieli wiele wątpliwości co do wydania tej kwoty.
     Radny Stanisław Popielewski chciał się dowiedzieć, czy SOSW w Strzelnie posiada filię w Przyjezierzu. - Takie coś powinno być usankcjonowane w statucie szkoły - mówił.
Na sesji nie było już burmistrza, gdyż wraz z przewodniczącym Piotrem Pieszakiem wyjechali na spotkanie do starostwa w sprawie reformy służby zdrowia. Skarbnik gminy Dorota Rawska mówiła: - To jest projekt pana burmistrza, on tak to nazwał. Ja nie czuję się tutaj upoważniona do wyjaśniania kwestii formalnych związanych z tym ,jak sprawa Przyjezierza wygląda. Obecny na sesji kierownik wydziału organizacyjnego UM w Strzelnie Jarosław Marek stwierdził, że rzeczywiście kwestia nazewnictwa została dość niefortunnie użyta: - Nazwa filia jest tutaj niefortunna, ponieważ czegoś takiego po prostu nie ma. SOSW w Strzelnie jest zarządcą tego obiektu.
     Radca prawny strzeleńskiego Urzędu Dorota Sobieszczyk stwierdziła natomiast, że uzasadniona byłaby zmiana nazwy tego zadania na modernizacja budynku SOSW w Strzelnie, budynek w Przyjezierzu. - W przeciwnym wypadku takie zmiany musiałyby znaleźć się w statucie - potwierdziła radczyni.
     Radny Piotr Dubicki pytał o jaką modernizację chodzi. - Z tego co dowiedziałem się z wyjaśnień burmistrza, dotyczących planów budżetowych, to wiem, że burmistrz, pracując nad zadaniami inwestycyjnymi w budżecie niejako z góry założył, że praktycznie robiąc plan z góry zakłada, że nie będzie go mógł wykonać. Że część tych zadań jest na tyle nierealnych, że „robię plan, bo co, bo muszę? A i tak go nie wykonam”. Proszę o bardzo dokładne sprecyzowanie tej kwoty 50.000 zł na tę rzekomą filię w Przyjezierzu. Jeżeli ta kwota ma być na sfinansowanie projektu, to głosujmy nad sfinansowaniem projektu, bo modernizacja, to moim zdaniem są fizycznie wykonywane prace budowlane - tłumaczył radny Dubicki
     W tym momencie głos zabrał radny Henryk Trawiński, który oburzony pytał, po co radni spotykają się na komisjach, dyskutują, kłócą się, by ten sam temat wałkować na sesji.  - Ja już w przyszłych komisjach nie będę uczestniczył, bo szkoda mojego czasu - mówił radny Trawiński. Niepokój wśród radnych wprowadził swoją wypowiedzią radny Jan Szarek.
     Jego zdaniem 50.000 zł to jest dopiero skromny początek, gdyż - jak zwrócił uwagę - już na komisji radni usłyszeli, że docelowo ma być do przekazania tam 800.000 zł.
     Radny Piotr Dubicki mówił: - Dziwi mnie postawa radnego Henryka Trawińskiego, który twierdzi, że nie ma czasu, denerwuje się, powietrze chwyta. Mam propozycję dla niego - to właśnie nordic walking w bardzo dobry sposób rozładowuje takie napięcia i może radny z tych zajęć skorzystać.
Według radnego Mariana Mikołajczaka, w całej tej sprawie odwrócona jest kolejność. - My powinniśmy najpierw zastanowić się, czy my w ogóle w Przyjezierze wchodzimy. Jeżeli wchodzimy, to dopiero potem są projekty. Ja na początku byłem za, ale teraz mam wątpliwości, bo co się stanie, jeśli się okaże, że
Rada jednak nie chce tego pomysłu, że 800.000 zł to za dużo i uchwalając obecnie 50.000 zł okaże się, że je po prostu wyrzucamy - mówił radny Mikołajczak.
     Magdalena Harasimowicz - Zawodniak powiedziała, że burmistrz najpierw powinien radnych spytać, czy my w ogóle chcemy to finansować, a dopiero potem przygotowywać uchwały, a nie stawiać radnych przed faktem dokonanym.
     Ostatecznie radni nie przegłosowali uchwały i zobowiązali się, że sprawa może powrócić na listopadową sesję.
     Dyrektor Mariusz Podhorodecki nie ukrywał rozgoryczenia. Twierdził, że kwota 800 tys. zł rozłożona byłaby na 3 lata. Mówi, że był na komisjach i wszystko radnym wytłumaczył. Wybór - zdaniem dyrektora - należy do radnych, czy dadzą pieniądze na sfinansowanie tego projektu, czy nie, ale to jest dla dyrekcji SOSW bez znaczenia, bo ich zdaniem te pieniądze nie są dla nich najważniejsze. - Dla mnie jest najważniejszy projekt. Ja radnym mówiłem, ale do nich nie docierało - dodaje dyrektor Podhorodecki.
     Zdaniem dyrekcji SOSW, jeżeli wnioskowany obecnie projekt nie przejdzie, to w przyszłym roku będą oni startować z Kapitału Ludzkiego. Jest tam - według dyrekcji SOSW - piękny projekt na rozwój i doposażenie przedszkoli.
     Na zakończenie dyrektor Podhorodecki powiedział naszemu reporterowi, że ze względu na duże zainteresowanie ze strony rodziców terapią dla swoich dzieci, od poniedziałku 7 listopada Przedszkole dla Dzieci o Specjalnych Potrzebach Edukacyjnych oraz z Autyzmem udostępniło busa do przewozu dzieci do przedszkola i odwozu z przedszkola do domu. Bus jeździ na trasie Strzelno - Mogilno - Żabno - Marcinkowo - Gębice - Strzelno. - Tak samo będzie z dowozem i odwozem dzieci na dodatkowe zajęcia terapeutyczne w zakresie hipoterapii, terapii sensorycznej, terapii wodnej - żaglówki, wycieczek pieszych i rowerowych, kuligów, nart zimowych i wiele innych rodzajów terapii. Jesteśmy otwarci na współpracę z rodzicami, uczymy się wzajemnie od siebie - dodał.

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1031 (46/2011)

Reklama

 

 

 

Z listów

     List otwarty rodziców do Rady Miejskiej w Strzelnie

      Szanowna Rado!

      My rodzice dzieci, uczęszczających do Przedszkola Specjalnego w Strzelnie, zwracamy się z prośbą o zaprzestanie planowania sprzedaży Ośrodka Rekreacyjno-Wypoczynkowego w Przyjezierzu. W chwili obecnej złożony jest w Urzędzie Marszałkowskim w Toruniu wniosek o dofinansowanie w ramach działania 6.2 Rozwój Usług Turystycznych i Uzdrowiskowych Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego na lata 2007-2013.
      Piszemy do Państwa, ponieważ zaniepokoiły nas coraz częstsze pogłoski o takowych planach, odnośnie powyższego obiektu.
      Ośrodek Rekreacyjno-Wypoczynkowy w Przyjezierzu jest na dzień dzisiejszy pod nadzorem Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Strzelnie i ma być w przyszłości filią Przedszkola Specjalnego Dla Dzieci o Specjalnych Potrzebach Edukacyjnych oraz z Autyzmem, działającego już trzy lata przy Ośrodku Szkolno-Wychowawczego w Strzelnie. Pomysł otwarcia w naszej gminie tego rodzaju przedszkola też wtedy budził wielkie kontrowersje i obawy: czy będą chętni rodzice, aby dziecko ich posłać do tego przedszkola? Czy znajdą się fachowcy, którzy zajmą się rewalidacją dzieci? Wreszcie, czy znajdą się pieniądze na ten cel? Obawy, jak dziś okazuje się,  były nieuzasadnione, gdyż przedszkole działa można rzec pełną parą, dzieci przybywa z roku na rok, a my jako rodzice tych przedszkolaków, którzy już uczęszczają do tego przedszkola, jesteśmy zadowoleni z efektów pracy z naszymi pociechami i wdzięczni dyrekcji Ośrodka, że taki pomysł w ogóle się narodził i został wprowadzony w życie. Kiedyś szukaliśmy pomocy w Inowrocławiu, Poznaniu, Bydgoszczy czy nawet Gdańsku, nie było dobrego logopedy, nie mówiąc o rehabilitacji, masażyście, dogoterapeucie czy terapeucie - behawioryście. Dziś mamy to wszystko na miejscu, a nasze dzieci są szczęśliwe i z ochotą przekraczają co rano próg swojego przedszkola.
      Z wielką radością przyjęliśmy pomysł dyrekcji Ośrodka Szkolno-Wychowawczego, dotyczący dalszej reorganizacji przedszkola i poszerzenia jego oferty. Oferta ta miała opierać się na wykorzystaniu naturalnego położenia Ośrodka Rekreacyjno-Wypoczynkowego w Przyjezierzu i podjęciu nowych metod pracy z naszymi dziećmi: hipoterapia, terapia integracji sensorycznej, nordic walking, czyli terapia marszu z kijkami, a także zajęcia terapeutyczne na wodzie z wykorzystaniem sprzętu wodnego: żaglówek i rowerów wodnych.
      Nikt bardziej od nas - rodziców dzieci niepełnosprawnych - nie wie, że wspieranie rozwoju dziecka od początku jest bardzo istotne, jeszcze ważniejsze, gdy wykorzystuje się wszelkie możliwe terapie i metody, mogące zniwelować brak równowagi w rozwoju dziecka; daje to szansę osiągnięcia przez każde dziecko małych sukcesów, sukcesów - dla ludzi sprawnych - małych, dla nas i naszych dzieci - olbrzymich. Wszystkie terapie te sprawią wielką radość dziecku, terapie przez ruch i zabawę w otoczeniu przyrody niosącej ukojenie i odprężenie.
      Niestety, ludzie, których problem posiadania dziecka niepełnosprawnego w rodzinie nie dotknął, nie rozumieją ani nas, ani naszych dzieci. Liczy się tylko chłodna kalkulacja i przeświadczenie, że lepiej pozbyć się problemu i udawać, że nie istnieje, trudniej podjąć walkę i po prostu - zawalczyć. Nie zgadzamy się z Państwa stanowiskiem! Nikt nie ma prawa odmawiać nam, a przede wszystkim, naszym dzieciom prawa do odrobiny radości, którą tak rzadko widzimy w oczach naszych dzieci, bo jak pisał Janusz Korczak: Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat. Nie zapominajcie o tym, tuląc do siebie własne ZDROWE dzieci i wnuki, nie zapominajcie, że gdzieś tam, w innych domach, inne dziecko czeka także na mały uśmiech radości w swym życiu, Możecie mu go dać.

Reklama

z poważaniem
rodzice podopiecznych
Przedszkola dla Dzieci
o Specjalnych
Potrzebach Edukacyjnych oraz z Autyzmem
i Szkoły Podstawowej kl. I-III
dla Dzieci z Autyzmem
28 października 2011 r.

Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1031 (46/2011)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości