Nadal nie słabną kontrowersje wokół dokonywanych niedawno zmian w dyrekcji Zespołu Szkolno-Przedszkolnego.
INTERWENCJA WOJEWODY
W ostatnich dniach wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann wydał rozstrzygnięcie nadzorcze, w którym orzekł nieważność zarządzenia wójta Jacka Misztala z 23 sierpnia w sprawie powierzenia pełnienia obowiązków dyrektora Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Orchowie Urszuli Bartz-Lewandowskiej ze względu na istotne naruszenie prawa. Jak stwierdził wojewoda, wójt wydając zarządzenie powołał się na artykuł 36a ust. 5 ustawy o systemie oświaty. Jednak artykuł ten stanowi, że do czasu powierzenia stanowiska dyrektora organ prowadzący może powierzyć pełnienie obowiązków dyrektora szkoły wicedyrektorowi, a jedynie w szkołach, w których nie ma wicedyrektora, może powierzyć innemu nauczycielowi tej szkoły. W swojej decyzji podkreślił, że nie ma wątpliwości, iż nauczyciel może objąć obowiązki dyrektora tylko, jeśli nie ma w niej wicedyrektora. Według wojewody w tym przypadku, czyli przy zawieszeniu nauczyciela w obowiązkach dyrektora brak było podstaw do zastosowania art. 36a ust. 5 ustawy o systemie oświaty.
ZA WAZONY I PISANKI
Przypomnijmy, że 23 sierpnia wójt Jacek Misztal wręczył Elżbiecie Gonickiej, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Orchowie pismo informujące o zawieszeniu jej na pół roku w pełnieniu funkcji dyrektora tej placówki, a więc do 22 lutego 2017 r. Powodem podjęcia przez niego takiej decyzji był fakt wszczęcia przez komisję dyscyplinarną dla nauczycieli przy wojewodzie wielkopolskim postępowania dyscyplinarnego wobec Elżbiety Gonickiej. Dyrektorka obwiniona została o fałszowanie dokumentacji szkolnej poprzez poświadczenie nieprawdy w dzienniku zajęć. Miało to polegać na dopisaniu w dniu 4 marca 2016 r. kolorem niebieskim w dzienniku zajęć nauczania indywidualnego i podpisaniu przez dyrektor faktu przeprowadzenia nauczania indywidualnego następujących godzin lekcyjnych: - na drugiej godzinie lekcyjnej, plastyka Wielkanocne pisanki - obrysowanie szablonów, - na czwartej godzinie lekcyjnej, wychowanie fizyczne Zajęcia z całą klasą, - na piątej godzinie lekcyjnej, plastyka Fantazyjny wazon: wykonywanie wazonu przez oklejanie.
POBIEGLI NA SKARGĘ
Nie wiadomo więc było wtedy, kto będzie kierował Zespołem Szkolno-Przedszkolnym. Urlop na podratowanie zdrowia wzięła bowiem Joanna Chalińska, dotychczasowa wicedyrektor szkoły.
Elżbieta Gonicka stwierdziła, że jej zawieszenie nastąpiło na skutek tego, że w związku z przejściem wicedyrektor Chalińskiej na urlop dla podratowania zdrowia na nowego wicedyrektora wybrała Katarzynę Łyko. Pozytywna opinia w tej sprawie przegłosowana została 23 sierpnia podczas rady pedagogicznej dotyczącej organizacji pracy ZS-P w nowym roku szkolnym.
Jak relacjonowała dyrektor Gonicka, nie spodobało się to grupie 8 nauczycieli, którzy nie zachowali tajemnicy rady pedagogicznej i pobiegli na skargę do wójta, a ten podjął decyzję o jej zawieszeniu.
KTO DYREKTOREM
Początkowo wójt chciał, aby obowiązki dyrektora szkoły pełniła Magdalena Kasprowicz, pracownik Urzędu Gminy zajmująca się sprawami oświaty. Taką informację przekazał pracownikom szkoły 23 sierpnia tuż po odwołaniu dotychczasowej dyrektor. 24 sierpnia wójt w rozmowie z Pałukami przyznał, że nie jest jednak pewien, czy funkcję tę może pełnić ktoś, kto nie jest nauczycielem. Dlatego też tego dnia wójt był tę sprawę wyjaśnić w Kuratorium Oświaty. Natomiast 25 sierpnia na stronie internetowej orchowskiego Urzędu Gminy zamieszczone zostało zarządzenie wójta w sprawie powierzenia pełnienia obowiązków dyrektora ZS-P Urszuli Bartz-Lewandowskiej, czyli kuzynce żony Jacka Misztala. Co ciekawe, na zarządzeniu tym widnieje data wydania 23 sierpnia. Było więc to o tyle dziwne, że przecież jeszcze 24 sierpnia wójt zastanawiał się, czy to Magdalena Kasprowicz może pełnić dyrektora szkoły i w rozmowie telefonicznej z reporterem Pałuk twierdził, że w sprawie wyjaśnienia tej kwestii jest właśnie w Kuratorium Oświaty.
KTO WICEDYREKTOREM
Perturbacje dotyczyły także wicedyrektor szkoły. Katarzyna Łyko wicedyrektorem została wybrana 23 sierpnia, ale funkcję tę miała pełnić od
1 września. Nie zgodził się z tym wójt Misztal, który na sierpniowej sesji Rady Gminy stwierdził, że nie może być dwóch zastępców dyrektora. Wójt wyjaśnił, iż Joanna Chalińska, chociaż jest na zwolnieniu lekarskim, nadal jest zastępcą dyrektora szkoły i żeby wybrać nowego zastępcę musi być opina organu prowadzącego, a takowej opinii nie było. A więc według Jacka Misztala, wybór wicedyrektora nie był zgodny z przepisami.
Jednak Katarzyna Łyko 23 sierpnia podpisała umowę o pracę na czas od 1 września 2016 r. do 31 sierpnia 2017 roku jako zastępstwo za wicedyrektor Joannę Chalińską.
Nie nacieszyła się jednak tą funkcją długo. 2 września, czyli pierwszego dnia normalnych zajęć szkolnych, nowa wicedyrektor została wezwana do gabinetu pełniącej obowiązki dyrektor szkoły. W gabinecie Urszula Bartz-Lewandowska wręczyła Katarzynie Łyko zwolnienie z pracy. Napisano w nim, że dyrektor wypowiada umowę o pracę z dniem 2 września 2016 r. w związku z wadami prawnymi umowy zawartej z Katarzyną Łyko 23 sierpnia oraz w związku z odmową przyjęcia przez nią warunków zaproponowanych w aneksie do tej umowy.
ROZSTRZYGNIĘCIE NIC NIE ZMIENIŁO
Mimo rozstrzygnięcia zarządczego wydanego przez wojewodę Urszula Bartz-Lewandowska nadal pełni obowiązki dyrektora ZS-P w Orchowie. Wójt Jacek Misztal nie zamierza odwoływać się od tego rozstrzygnięcia do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, bo jak twierdzi, wojewoda postąpił słusznie, gdyż złe artykuły zostały przedstawione w zarządzeniu wydanym przez wójta. Jacek Misztal podkreśla jednak, że żadna ustawa nie reguluje takiej sytuacji, jaka powstała w Orchowie, że dyrektor została zawieszona, a wicedyrektorka była wtedy na zwolnieniu lekarskim, a później na urlopie dla podratowania zdrowia. Jak dodaje, dodatkowo nastąpiła próba nielegalnego zatrudnienia zastępcy dyrektora, bez opinii organu prowadzącego.
Dlatego też wójt w dniu otrzymania rozstrzygnięcia od wojewody skontaktował się w tej sprawie z Wielkopolskim Ośrodkiem Kształcenia i Studiów Samorządowych w Poznaniu. W odpowiedzi, jaką otrzymał z WOKiSS wynikało, że jako organ prowadzący musiał zapewnić ciągłość kierowania szkołą i działał w stanie wyższej konieczności. I jak wyjaśnił Misztal, tego samego dnia zatrudnił Urszulę Bartz-Lewandowską jako pełniącą obowiązki dyrektora, ale już nie na podstawie zarządzenia, ale na zasadach kodeksu pracy.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1291 (45/2016)
Inne teksty na ten temat:
Wicedyrektor szkoły zwolniona z pracy
Zawieszonej dyrektor zarzucił fałszerstwo
Skarga odrzucona
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze