Reklama

Niewiadomskiego - błotnisty trakt

Ulica Leona Niewiadomskiego przy roztopach i opadach deszczu zamienia się w bagnisty i błotnisty trakt. Piotr Kuś (na zdjęciu) twierdzi, że burmistrz Duszyński i Arkadiusz Grobelski nie wywiązali się z obietnic i na drogę nie został nawieziony kamień, by ją utwardzić. - „Teraz jest jeszcze dobrze, ale jak porządniej popada, to tu w ogóle nie idzie przejść” - mówi reporterowi

      fot. Paweł Lachowicz

Mogilno, mieszkańcy, ulice, błoto, burmistrz
     Niewiadomskiego - błotnisty trakt
    Mieszkańcy topią się codziennie w błocie. Zwłaszcza teraz, przy tych opadach ta uciążliwość jest wyjątkowo odczuwana. - My nie chcemy cudów, lecz trochę kamienia i równiarkę - mówi mieszkaniec ulicy Piotr Kuś. Burmistrz Duszyński obiecuje, że największą dziurę w ulicy, która tam jest błyskawicznie gmina zasypie. Dodaje jednak, że ulice na tym osiedlu muszą być zrobione kompleksowo, takie doraźne łatanie - jego zdaniem - nic nie daje.

     DZIURY, BŁOTO, BRYJA
     Ulice Leona Niewiadomskiego oraz prof. Czesława Łuczaka w Mogilnie znajdujące się między torami kolejowymi, a osiedlem przy ul. 900-lecia, przy roztopach i opadach deszczu zamieniają się w bagniste i błotniste trakty. Deszczowa pogoda jest utrapieniem mieszkańców tych ulic.
     Od lipca na ul. Leona Niewiadomskiego mieszka Piotr Kuś z rodziną. Padający dość obficie w ostatnich dniach deszcz zalewa im całkowicie drogę. Bywa nawet tak, że droga jest tak zalana, że pieszy nie jest w stanie nią przejść. W pobliżu drogi jest rów melioracyjny i gdyby w tym miejscu droga została podniesiona, to zdaniem Piotra Kusia sprawa byłaby załatwiona, gdyż woda sama spływałaby do pobliskiego rowu.
     - Kiedyś nawieźli piasku, lecz z tego robi się bryja. Teraz to i tak ładnie wygląda, kiedyś było tak zalane, że nie szło w ogóle przejść i jak te dzieciaki mają chodzić do szkoły. Dziura na dziurze, a w dziurze woda. Ja rozumiem, że nie ma pieniędzy, ale burmistrz obiecał, że w tym roku będzie zrobione, a teraz mówi, że dopiero za dwa lata - twierdzi Piotr Kuś.
     Dodaje ponadto, że gmina obiecywała mieszkańcom, że zasypie większość dziur i droga będzie wyrównana.
     - Obiecywali kamień w niektórych miejscach wysypać i nic. Trochę asfaltu wiosną sypali, to wszystko się wymyło i nie ma śladu. Przecież tu 20 rodzin - jak naliczyłem - mieszka na ulicach Leona Niewiadomskiego i Czesława Łuczaka. Do dwóch rolników na wsi robi się kamień i asfalty. Widziałem w Ratowie, czy w Kunowie do trzech rolników zrobili drogę, a tutaj człowiek mieszka w mieście i nic. Ja rozumiem, że drogi od razu nie można zrobić, ale oni to chyba na wybory czekają. Jak przyjdzie zima, to w ogóle będzie tutaj błoto. Największe będzie jak się zrobią odwilże, bo wówczas to tutaj jest takie błoto, że maź się robi z tego. I to jest droga w mieście. Przecież ja nie chcę cudów, wystarczyłoby na razie, żeby ta woda do rowu spływała. Przecież nie jest to żadna filozofia - mówi Piotr Kuś.
     Twierdzi również, że gmina urządza sobie z mieszkańców kpiny i teraz już wie, że na obietnicach nie można bazować.
     - My nie chcemy cudów, lecz trochę kamienia i równiarkę. Ale porządnego kamienia, bo jak jest drobny, to się szybko utopi. Kto im kazał taką halę wybudować, skoro i tak nic się tam nie dzieje. Miliony poszły, a teraz nie ma na drogi. Ostatnio dużo ludzi się tutaj wybudowało i każdy by chciał jakoś do domu dojechać, a jest to droga gminna i nikt łaski nie robi. Oni mówią, że znają te drogi dobrze, no więc jak znają i obiecują, to chociaż te najgorsze punkty mogliby wyłapać i zrobić - dodał Piotr Kuś.
     MIAŁO BYĆ KRUSZYWO
     Przypomnijmy, że już 30 sierpnia 2012 r. w artykule Suchą nogą po kruszywie pisaliśmy, że burmistrz Leszek Duszyński podjął decyzję o tym, by ulice Mogilna po budowie kanalizacji, w tym ul. Niewiadomskiego i Łuczaka utwardzić kruszywem, tak by były przejezdne i mieszkańcy mogli z nich swobodnie korzystać. W przyszłości, gdy kładziony już tam będzie bruk, obecne prace będą potraktowane jako podbudowa przyszłych nawierzchni. Zakres prac ma obejmować: wykonanie koryta w nawierzchni gruntowej, profilowanie i zagęszczenie podłoża, wykonanie warstwy odsączającej, utwardzenie nawierzchni kruszywem oraz regulację pionową studzienek.
     Pisaliśmy wówczas, że naprawa wszystkich dróg po budowie kanalizacji w Mogilnie to według kosztorysu kwota około 10 mln zł, i że zostanie zapewne rozłożona na wiele lat. W ostatnim czasie trwał remont ul. Kwiatowej i Wiosennej (piszemy o tym w osobnym artykule, na str. 10). Przypomnijmy także, że w sierpniu ubiegłego roku Arkadiusz Grobelski, dyrektor wydziału infrastruktury drogowej i ochrony środowiska w mogileńskim ratuszu, mówił, że utwardzone kruszywem zostaną odcinki dróg: ul. Brodowskiego - 93 m, ul. Mrugowskiego - 75 m, ul. Olszaka - 120 m, ul. Łuczaka - 220 m, ul. Niewiadomskiego - 150 m oraz ul. Czesława Miłosza od strony ul. Polnej - 210 m i od strony ul. Niezłomnych - 157 m. Łączna długość to 1.025 m.
     DROGA W KOLEJCE
     Natomiast 11 lipca w artykule Przebudowują Wiosenną i Kwiatową pisaliśmy, że burmistrz Duszyński planuje w przyszłym, 2014 r. odbudować dalszy ciąg ul. Ogrodowej i ul. Bukietową (według kosztorysu to kwota 1.336.572,87 zł) oraz ul. 22 Stycznia (według kosztorysu to kwota 378.102,77 zł) i ul. Słoneczną (163.148,21 zł). Burmistrz podkreślał w rozmowie z reporterem Pałuk, iż nie wyklucza także odbudowy nawierzchni innych ulic, jeżeli pozwoli tylko na to sytuacja finansowa gminy. Wśród innych ulic do odbudowy pozostaną jeszcze: ul. Sienkiewicza - według kosztorysu 702.271,29 zł; ul. Bolesława Prusa - 1.005.287,15 zł; ul. Grobla - 2.488.924,10 zł; ul. Mrugowskiego i ul. Brodowskiego - 1.446.325,32 zł oraz ul. Łuczaka, ul. Olszaka i ul. Niewiadomskiego - 963.331,30 zł.
     DZIURĘ ZASYPIĄ
     Burmistrz Leszek Duszyński przyznaje, że zna problem ul. Niewiadomskiego. - Wiemy, że mieszkańcy tam się topią, będziemy to robić, ta dziura zostanie zasypana. Chcemy to kompleksowo zrobić i będzie to kolejny etap odbudowy ulic, tak jak w tym roku robiliśmy ul. Wiosenną i ul. Kwiatową. W przyszłym roku idziemy dalej. Doraźnie, żeby mieszkańcy jakoś tę zimę przetrwali będzie ta dziura załatana. Na dniach będzie to robione - powiedział burmistrz Duszyński.
     Dodał, że rozmawiał już z fachowcami zajmującymi się drogami i jego zdaniem oni mówią, że i tak teraz w okresie jesiennym bez kompleksowego wykonania drogi, nic nie pomoże.
     -  Na ul. Łuczaka też jest dziura przy dziurze, chcieliśmy to wyprofilować, lecz tam są studzienki i nie da rady. Chcieliśmy płyty położyć, to z kolei możemy zarwać studzienki. Napotykamy na same kłopoty. Bez kompleksowego wykonania drogi robiąc to w inny sposób, pieniądze będą wyrzucone w błoto. Duży kamień też tu nie pomoże - dodał burmistrz.
     Rozmawialiśmy również z Arkadiuszem Grobelskim, który we wtorek 17 września był oglądać drogę. W rozmowie z nami stwierdził, iż nic nikomu nie mówił, iż za 2 lata droga będzie robiona, gdyż jego zdaniem sam nie wie kiedy to będzie realizowane.
     - Tak naprawdę teraz co możemy zrobić? Ta dziura zostanie zasypana. Byłem tam wczoraj z przedstawicielem wykonawcy i zastanawiamy się, jak to zrobić, żeby to wytrzymało chociaż tę zimę i teraźniejsze pogody. Temu panu chodzi głównie o tę dziurę, więc na niej głównie się skoncentrujemy. Tyle ile się da, to zrobimy, a jaki będzie efekt, zobaczymy - powiedział Arkadiusz Grobelski. Dodał ponadto, że mieszkańcy się przy tej ulicy budują, a droga jest gruntowa. Jego zdaniem jak wjedzie tam ciężki sprzęt, to drogę porozjeżdża i potem tak to wygląda.

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1127 (38/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości