Trzemeszno, NIK, szkoła, finanse, komisja rewizyjna
NIK ma zbadać finanse trzemeszeńskich szkół
Radni z komisji rewizyjnej skontrolowali SP 2 i mieli sporo uwag do pracy tej placówki. Dyrektor dwójki działania komisji nazwał mobbingiem, a burmistrz Dereziński wypomniał radnym, że złamali ustawę o ochronie danych osobowych.
BYŁY NIEPRAWIDŁOWOŚCI
Komisja rewizyjna Rady Miejskiej przeprowadziła kontrolę funkcjonowania Szkoły Podstawowej nr 2 w Trzemesznie. W wyniku tej kontroli komisja zwróciła uwagę na szereg nieprawidłowości w placówce, której dyrektorem jest Jarosław Kaniasty.
Nie są to już pierwsze uwagi do prowadzenia tej szkoły.
Przypomnijmy, że jesienią 2010 r. podczas remontu w SP 2 wykonano prace, na które nie zapisano wcześniej środków w budżecie. Dyrektor Kaniasty za naruszenie dyscypliny finansów publicznych był wtedy mocno krytykowany przez radnych. Później ujawniono także, iż dyrektor zezwolił na wynajem pomieszczeń szkolnych na prowadzenie działalności kancelarii radcy prawnego, bez zgody burmistrza.
W ubiegłym roku opisywaliśmy w Pałukach również inne kontrowersyjne posunięcie dyrektora Kaniastego. Od 1 września 2011 r. do 31 sierpnia 2012 r. zatrudnił on w SP 2 swoją żonę Justynę Kaniasty jako nauczyciela świetlicy. Na stanowisko to nie zorganizował żadnego specjalnego naboru, a reporterowi Pałuk z rozbrajającą szczerością wyznał, że byłoby nie fair, gdyby nie próbował ratować sytuacji zawodowej swojej żony.
Kolejna kontrowersyjna sprawa z udziałem dyrektora SP 2 miała miejsce pod koniec ubiegłego roku, gdy w budżecie gminnym zabrakło 364.000 zł na wypłaty dla nauczycieli i dowozy uczniów do szkół, dlatego też burmistrz Krzysztof Dereziński nakazał wtedy dyrektorom placówek oświatowych wydawać pieniądze tylko na niezbędne wydatki. Dyrektor Kaniasty chciał jednak kupić dla szkoły ekspres do kawy i kuchenkę mikrofalową. Zrezygnował z tego zakupu dopiero po tym, gdy zabronił tego burmistrz.
ŚWIETLICA RODZINNA
Komisja rewizyjna Rady Miejskiej kontrolująca niedawno SP 2 dokonała m.in. następujących ustaleń:
- Systematycznie w szkole tej rośnie liczba godzin tygodniowo w świetlicy szkolnej. W roku szkolnym 2009/2010 było to 26 godzin, 2010/2011 - 39 godzin, a w obecnym roku szkolnym - 46 godzin. Z tych 46 godzin dyżurów w bieżącym roku szkolnym aż 40 godzin mają dyrektor szkoły oraz jego żona. Tylko 6 godzin dyżurów w świetlicy pełni inny nauczyciel.
- Wymiar pracy dyrektora szkoły w ilości ponadwymiarowej przyjęty jest w arkuszu organizacyjnym na 9 godzin tygodniowo, na co brak jest zgody burmistrza.
- Dyrektor Kaniasty przedłożył komisji arkusz organizacyjny na obecny rok szkolny, bez daty, z wnioskowaną ilością godzin nauczycielskich - 444,5, który burmistrz Krzysztof Dereziński zatwierdził w ogólnej ilości 114,5 godzin. Dyrektor szkoły pytany o zaistniałą różnicę godzin oświadczył, że jest to błąd. A dyrektor Zespołu Obsługi Szkół Mirosław Świerkot przedstawił komisji arkusz organizacyjny SP 2 z ilością godzin zatwierdzonych na 444,5, ale jest to poprawione z cyfry 114,5, bez daty korekty i podpisu osoby jej dokonującej.
KTO MIAŁ USUNĄĆ GRUZ?
Komisja rewizyjna zwróciła uwagę także na inne sprawy.
- Zgodnie z przyjętym i zatwierdzonym arkuszem organizacyjnym w SP 2 funkcjonują małe oddziały liczące po 14 i 15 uczniów.
- Mimo wydanego przez burmistrza pisemnego zakazu zakupów, pod koniec ubiegłego roku dyrektor Kaniasty otrzymał telefonicznie zgodę na zakupy w ramach wolnych środków.
- 5.842,93 zł kosztowało usunięcie gruzu przez TPK po remoncie SP 2. Dyrektor dwójki złożył jednak pisemne oświadczenie, że usługi tej nie zamawiał i że jest ona niezasadna. Komisja ustaliła, iż dyrektor telefonicznie prosił dyrektora TPK o wykonanie tej usługi. Z wyciągu umowy wynika natomiast, że usunięcie gruzu należało do obowiązków wykonawcy remontu.
NIECH SKONTROLUJE NIK
W związku z ustaleniami podczas kontroli komisja rewizyjna przedstawiła takie wnioski, jak m.in.:
- wprowadzenia obowiązku uzyskiwania pisemnej zgody burmistrza na nadgodziny dla dyrektorów szkół,
- rozważenie wprowadzenia obowiązku przebywania nauczycieli w szkołach przez 8 godzin dziennie,
- zweryfikowanie ilości godzin pracy świetlic i bibliotek szkolnych,
- wyegzekwowanie zwrotu kosztów wywozu gruzu po remoncie SP 2 od wykonawcy inwestycji,
- rozważenie możliwości zwiększenia liczebności uczniów w oddziałach szkolnych,
- wprowadzenie przy zatrudnianiu nauczycieli zasady otwartego naboru poprzez ogłoszenie w środkach masowego przekazu.
Dodatkowo komisja zgłosiła wniosek o zbadanie sprawy wydatków finansowych w szkołach przez Najwyższą Izbę Kontroli.
TO JEST MOBBING?
Wyniki kontroli przeprowadzonej przez komisję rewizyjną przedstawione zostały podczas obrad sesji Rady Miejskiej 28 marca.
Do postępowania radnych z komisji rewizyjnej odniósł się dyrektor Jarosław Kaniasty. Na początku zaznaczył, że nie został zaproszony na sesję i przybył na obrady z własnej woli. Dyrektor dziwił się, że nie został zapoznany z protokołem pokontrolnym i stwierdził, że w takim razie nie może odnieść się do przedstawionych mu uwag. Zapowiedział, że odpowie na piśmie na stawiane mu zarzuty. Dyrektor Kaniasty zastanawiał się, dlaczego tylko jego szkoła poddana została kontroli. Mówił również o tym, że odczuwa takie działanie jako nagonkę na szkołę lub jego osobę i takie działanie radnych nazwał mobbingiem.
ODROCZONE NA MIESIĄC
Również burmistrz Dereziński przyłączył się do krytyki poczynań radnych z komisji rewizyjnej. Zastanawiał się, czy radni nie złamali ustawy o ochronie danych osobowych pisząc w swoich wnioskach z kontroli nazwiska nauczycieli i liczby godzin ich pracy. Pytał także, czy dopełniono procedur, skoro dyrektor SP 2 nie miał okazji zapoznać się z protokołem pokontrolnym. Burmistrz miał za złe radnym, że wystąpili do NIK z wnioskiem o przeprowadzenie kontroli i komentował, iż odbiera to jako brak zaufania do prowadzonej przez niego polityki oświatowej.
Radca prawny gminy Marcin Leśny potwierdził, że przy ujawnieniu nazwisk nauczycieli doszło do naruszenia ustawy o ochronie danych osobowych. Również stwierdził, że dyrektor szkoły powinien się podpisać pod wynikami kontroli.
W związku z wątpliwościami wyrażonymi przez burmistrza i radcę prawnego co do dochowania procedur, przewodniczący RM Wiesław Pokorski złożył wniosek o oddalenie przyjęcia ustaleń komisji rewizyjnej do następnej sesji. Wniosek ten został przegłosowany, gdyż poparło go 7 radnych, przeciw byli tylko: Zbigniew Matelski i Eleonora Mądra, od głosu wstrzymał się Mikołaj Ostrowski. Leszek Figaj nie głosował, gdyż jego żona była jedną z osób, które zostały wymienione w ustaleniach komisji rewizyjnej.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1051 (14/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze