Reklama

Nikt nie chciał oglądać lamp

Mogilno, lampa, burmistrz, sesja
     Nikt nie chciał oglądać lamp
     Nie znalazł się ani jeden odważny radny, który zechciałby zinwentaryzować stan - głównie w środowisku wiejskim - gminnych dróg i ulicznych lamp. Radni woleli nie podpadać burmistrzowi Duszyńskiemu, który z jednej strony mówił, że radni mogą powołać komisję doraźną i on to uszanuje, ale z drugiej strony zapewniał, że jego służby mają dobre rozeznanie odnośnie dróg i lamp, świetnie współpracując z sołtysami i radnymi.

     Radny Wspólnoty Samorządowej Konrad Andrzejewski zaproponował na ostatniej sesji Rady Miejskiej poszerzenie programu obrad o powołanie doraźnej komisji do spraw dróg i ulicznego oświetlenia. Pod takim wnioskiem podpisali się jeszcze dwaj członkowie komisji budżetu i finansów Rady Miejskiej Halina Gajewicz z PSL i Zbigniew Spólnik z PSL. Chodziło o zinwentaryzowanie stanu dróg gminnych, głównie w sołectwach, gdyż zdaniem radnego Andrzejewskiego, nie wiadomo, ile jest jeszcze dróg wiejskich, które wymagają remontu. Chodziło również o przeanalizowanie, jakie są potrzeby budowy nowych punktów świetlnych i wskazanie miejsc, gdzie tych punktów jest za dużo.
    Radny Andrzejewski wskazał ostatni dzień czerwca tego roku, jako termin zakończenia prac komisji. Decyzją 20 radnych punkt znalazł się w programie obrad.
     Radny PSL Paweł Molenda nie był przekonany, co do potrzeby powołania komisji. Uważał, że powinny tym zajmować się odpowiednie służby burmistrza. Ponadto komisja pracująca tylko do końca czerwca, jego zdaniem, nie spełni swej roli, gdyż problemy dróg i ulicznych lamp będą występowały przez całą kadencję. Uważał, że od samego faktu pracy komisji nie przybędzie punktów świetlnych, a radni raczej powinni starać się, by na ten cel w budżecie było jak najwięcej środków. Zwracał uwagę, że sam już pracował w takiej komisji i dopiero problem pojawia się wtedy, gdy komisja zdecyduje, że gdzieś trzeba lampę zabrać. Wtedy lepiej nie pojawiać się już na zebraniu wiejskim w takim sołectwie. Gdy lampy dokłada się, to mieszkańcy są zawsze zadowoleni.
     Burmistrz Leszek Duszyński uważał, że jego służby dobrze wywiązują się z tych zadań, ale powołanie takiej komisji to kompetencja Rady Miejskiej. Twierdził, że urzędnicy wiedzą, które drogi mają być remontowane, wiedzą też, gdzie lampy są potrzebne, a gdzie jest ich za dużo. Burmistrz uznał także, że nie widzi sensu powoływania komisji doraźnej, bo współpracuje w sprawie lamp i dróg z sołtysami i radnymi. Jak mówił, uszanuje jednak wolę radnych, jeżeli komisji będzie powołana: bo jestem tylko skromnym wykonawcą państwa poleceń.
     Przewodnicząca Rady Miejskiej Teresa Kujawa odebrała przymiarki do powołania komisji doraźnej, jako próbę kontrolowania pracy służb burmistrza Duszyńskiego. Radny Andrzejewski zapewniał burmistrza, że ten dużo zrobił dla środowiska wiejskiego i prosił go, by tak nie odbierał wniosku o powołanie komisji.
     Ostatecznie nie doszło do powołania komisji, gdyż żaden z radnych nie chciał w niej pracować. Teresa Kujawa ogłosiła nawet 5 minut przerwy na prośbę radnego Andrzejewskiego. Nic to nie zmieniło. Przewodnicząca Kujawa pytała Małgorzatę Źrałkę z Marcinkowa i Barbarę Lech z Żabienka, obie nie zgodziły się na pracę w komisji. Nie zgodził się także radny Spólnik, choć podpisał się pod wnioskiem o powołanie doraźnej komisji.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1200 (6/2015)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości