Reklama

O jeziorach, inwestorach i odzyskiwaniu podatku VAT

Trzemeszno, inwestor, podatek, VAT, kandydaci
     O jeziorach, inwestorach i odzyskiwaniu podatku VAT
     Jakie ma pan pomysły na to, aby Trzemeszno mogło lepiej wykorzystać swoje położenie w pobliżu jezior?

     KANDYDACI Z TRZEMESZNA
     Krzysztof Dereziński: To temat przez wiele lat bardzo zaniedbany. Te zaległości staram się nadrobić od 8 lat, oczywiście w ścisłej współpracy z Ośrodkiem Sportu i Rekreacji. Przy Jeziorze Popielewskim został zamontowany pomost, a przy nim wypożyczalnia sprzętu wodnego. Mamy kajaki, rowery wodne, motorówkę, żaglówkę. Zamierzam rozbudować pomost. Jest już wstępna wizualizacja. Chcę aby pomost zamienił się w scenę na wodzie. Byłoby to wspaniałe miejsce na koncerty. Zamierzam dokończyć realizację zadania polegającego na utworzeniu plaży w Ostrowitem. Wspieram czynnie lokalne działania polegające na utworzeniu plaży w Kamieńcu. Zamierzam zagospodarować teren wokół Jeziora Kościelnego, które powinno być też zrekultywowane. Ja to wszystko już realizuję od lat, prowadzę konkretne działania i rozmowy, w tym z inwestorami zewnętrznymi. I to są fakty, a nie mity. Problemem jest zanieczyszczenie wód w jeziorach. Modernizacja oczyszczalni nie przyniosła jeszcze zamierzonych efektów. Nie przyniosła, ale przyniesie. Ja zaufałem doświadczonej firmie Remondis. Byłem w Niemczech i w Polsce, i widziałem efekty ich pracy. Wiem, że niedługo będą one widoczne w Trzemesznie.
     Marek Gotowała: Charakter i stosunki własnościowe naszych trzemeszeńskich jezior trochę utrudniają swobodę działań władz gminnych w zakresie ich wykorzystania w ogóle. Gmina na pewno może zadbać, aby te jeziora nie były brudne (zanieczyszczone ściekami czy śmieciami). Co do reszty - wiem, że jeśli był dobry obiektywnie pomysł na zagospodarowanie lub miejscowe wykorzystanie jezior, mógł być on akceptowany przez właściciela i wdrażany. Wiemy dobrze, jak trudno jest odbudować na naszych jeziorach to, co nieopatrznie ze szkodą dla innych się zniszczyło, wyrządzając jednocześnie wielką krzywdę osobom, które na to nie zasłużyły.
     Paweł Piechowiak: Będę kontynuować już podjęte działania w zakresie turystyki wodnej nad Jeziorami Popielewskim i Ostrowickim. Wsparcie rozwoju infrastruktury służącej do uprawiania sportów wodnych jest bardzo istotne. W dalszej perspektywie możliwe będzie przygotowanie kąpielisk i plaż nad jeziorami. Równocześnie będę dążyć do opracowania produktu turystycznego opartego o nasze walory naturalne i dziedzictwo historyczne. Będę kłaść nacisk na rozwój promocji naszej gminy. Bez tego jakiekolwiek działania w zakresie turystyki nie będą pełne. Wprowadzę rozwiązania prawne wspierające funkcjonowanie obiektów świadczących usługi noclegowe.
     Krzysztof Szapował: Największym problemem jest zanieczyszczanie Jeziora Popielowskiego przez źle działającą, pomimo wielkich inwestycji, oczyszczalnię ścieków. Tak, więc przede wszystkim doprowadzenie do prawidłowego działania oczyszczalni, a następnie kontynuowanie już rozpoczętych kierunków, czyli przystań żeglarska (działa Stowarzyszenie Pod Żaglami), wypożyczalnia sprzętu pływającego, ścieżka rowerowa wokół jeziora. Wiele w tym zakresie mogą również zrobić podmioty prywatne przy współpracy z gminą. Inny charakter ma Jezioro Kościelne, które leży blisko centrum miasta i to położenie może w zasadniczy sposób uatrakcyjnić miasto, a zarazem wpłynąć na rozwój tej części Trzemeszna. Atutem jest również Jezioro Ostrowickie, nad którym chciałbym urządzić bezpieczne kąpielisko dla mieszkańców całej gminy (możliwości daje współpraca z LGD Światowid). Nie należy pomijać pomniejszych jezior, które w powiązaniu ze ścieżkami rowerowymi, czy pieszymi mogą stanowić dużą atrakcję turystyczną zarówno dla mieszkańców gminy jak i odwiedzających nas turystów.
     Marek Walczak: Położenie naszej gminy wśród jezior stwarza wiele możliwości inwestycyjnych dla rozwoju bazy wypoczynkowej. W celach promocyjnych powinna być rozwijana turystyka, żeglarstwo, wędkarstwo, tworzenie ścieżek rowerowych nad brzegami jezior. Gmina powinna prowadzić promocję regionu na różnych portalach społecznościowych, festynach, wystawach organizować wycieczki plenerowe dla młodzieży, propagować kółka zainteresowań przyrodą i ornitologią. W okresie letnim powinno się organizować strzeżone kąpieliska wodne wraz z infrastrukturą wodną.
     Czy ma pan jakieś pomysły na to, aby sprowadzić do gminy nowych inwestorów?
     KANDYDACI Z TRZEMESZNA
     Krzysztof Dereziński: W ostatnim czasie sprowadziłem do Trzemeszna znaną i doświadczoną firmę Remondis. Prowadzę bardzo zaawansowane rozmowy z Browarem Miłosław. Jest niepowtarzalna szansa na załatwienie kilku spraw takich jak zagospodarowanie browaru, terenu wokół jeziora, działań promujących Trzemeszno w Polsce. Żeby tylko malkontenci tradycyjnie nie przeszkadzali i nie „przepłoszyli” inwestora z Miłosławia. Ponadto prowadzę rozmowy z przedstawicielami Strefy Ekonomicznej w celu wykorzystania należących do gminy Trzemeszno terenów inwestycyjnych leżących przy drodze krajowej. Terenami tymi są zainteresowani inwestorzy zewnętrzni.
     Marek Gotowała: Trzemeszno, moim zdaniem, na tle sąsiednich lub podobnych gmin nie wygląda źle, chociaż wiem, że mogło być o wiele lepiej, gdyby wokół funkcjonujących u nas przedsiębiorstw nie robiono złego „nastroju”. Zła aura i nieodpowiedzialnie negatywne sygnały w kierunku funkcjonujących już na rynku lokalnym przedsiębiorstw powoduje zahamowanie rozwoju, szczególnie inwestowania (wiadomo, że nowi inwestorzy bardziej wierzą tym, którzy już w gminie funkcjonują, niż najlepszym gminnym programom rozwoju, czy czemu tam jeszcze). Najskuteczniejszym sposobem jest tworzenie dobrego klimatu dla przedsiębiorstw już funkcjonujących na lokalnym rynku oraz tworzenie przestrzeni dla inwestowania.
     Paweł Piechowiak: Gmina powinna przygotować ofertę dla inwestorów, umożliwiając lokalizowanie inwestycji w istniejącym już kompleksie przemysłowym przy ul. Gnieźnieńskiej w Trzemesznie. Konieczny będzie wykup nieruchomości przez gminę i wyposażenie jej w infrastrukturę techniczną. Tylko wtedy pojawi się realna szansa na pozyskanie inwestora zamierzającego rozwinąć działalność produkcyjną, umożliwiającą tworzenie nowych miejsc pracy. Moim zdaniem to jedyna realna szansa. Gmina musi zainwestować w to rozwiązanie. Szansę jego powodzenia podwyższa także położenie kompleksu przemysłowego przy drodze krajowej Poznań - Toruń i bezpośrednie sąsiedztwo linii kolejowej.
     Krzysztof Szapował: Gmina Trzemeszno ma wyjątkowo dobre położenie, jeśli chodzi o infrastrukturę komunikacyjną (trakcja kolejowa, droga krajowa 15), a także tereny we władaniu gminy, które w planie zagospodarowania przestrzennego przeznaczone są pod działalność gospodarczą i przemysłową. Odpowiednia promocja tych terenów mogłaby przyczynić się do przyciągnięcia inwestorów. Gmina Trzemeszno ma także walory krajoznawczo - turystyczne i to też jest potencjał do wykorzystania, aby mogły powstawać miejsca pracy, niekoniecznie w dużych firmach. Myślę, że powinniśmy także spróbować wrócić do pomysłów z PPP. Osobnym zagadnieniem jest wysoko rozwinięte rolnictwo w gminie Trzemeszno, lecz aby było bardziej rentowne należałoby skonsolidować siły wszystkich rolników dla poprawy sytuacji, bo jest to dziedzina wyjątkowo zależna od kaprysów atmosferycznych jak i koniunkturalnych.
     Marek Walczak: Inwestycje to przedsięwzięcie kompleksowe, długofalowe aby sprowadzić, zachęcić inwestorów należy przygotować nie tylko infrastrukturę, zagwarantować możliwości dojazdu drogi ale przede wszystkim uzyskać akceptację mieszkańców gminy. Programy gospodarcze uregulowania prawne powinny być ściśle powiązane z planem zagospodarowania przestrzennego gminy, przykładem tego jest też opracowanie strategii rozwoju gminy. Rozwój lokalny charakteryzuje się także cechami społeczno - terytorialnymi, gospodarczymi i kulturowymi podlega systematycznemu działaniu i planowaniu władz gminnych funkcjonujących kreujących nowe walory, które tworzą i zapewniają ład przestrzenny i ekologiczny.
     W jaki sposób Urząd Miejski powinien odzyskiwać podatek VAT od inwestycji?
     KANDYDACI Z TRZEMESZNA
     Krzysztof Dereziński: Powinny go odzyskiwać służby finansowe Urzędu. I tak będzie, gdy skończy się umowa z kancelarią prawną. Bardzo trudne procedury odzyskiwania podatku VAT od wcześniej wykonywanych inwestycji spowodowało, że zatrudniłem kancelarię prawną, która się w tym temacie specjalizuje i miała bardzo dobre referencje. Efekt jej pracy to kwota 3.162.201,08 zł. Mieć, a nie mieć. Oczywiście prowadząc odzyskiwanie podatku VAT od inwestycji kancelaria zarabia. Wynegocjowałem sumę 15% od odzyskanej kwoty. Wiele wyspecjalizowanych firm pobiera 30%, a nawet 40%. Gdy umowa przestanie obowiązywać, podatek VAT od inwestycji odzyskiwać będzie Referat Finansowo - Księgowy Urzędu Miejskiego.
     Marek Gotowała: W sposób zgodny z przepisami bez zbędnego narażania gminy na ewentualny jego zwrot w przyszłości. Sam bym dał sobie z tym radę w ramach otrzymywanego burmistrzowskiego wynagrodzenia.
     Paweł Piechowiak: Jestem zdania, że odzyskiwanie VAT musi być zgodne z obowiązującymi przepisami. Nie może istnieć cień wątpliwości, że działania samorządu w tej sferze nie są przejrzyste i nie służą tylko i wyłącznie dobru samorządu. Niezbędne do tego jest wykorzystanie własnego potencjału, wiedzy i umiejętności pracowników Urzędu. Zlecanie takich zadań podmiotom zewnętrznym budzi spore wątpliwości. Odpowiedzialność za finanse samorządu ponosi faktycznie skarbnik, kierujący zespołem księgowym. Burmistrz jako osoba zarządzająca musi umiejętnie dobierać specjalistów do współpracy, inwestować w rozwój już zatrudnionych. Moim zdaniem najlepsze efekty dla samorządu przyniesie planowe, długofalowe działanie, prowadzone przez pracowników Urzędu. Wsparte szkoleniami i odpowiednim kształtowaniem zakresu obowiązków. Zamiast zlecać zadania na zewnątrz należy podpatrywać dobre praktyki innych samorządów. W Wielkopolsce za wzór stawiana jest gmina Margonin, samodzielnie dokonująca rozliczeń VAT.
     Krzysztof Szapował: Mój pogląd akurat na tę sprawę jest chyba znany, tym bardziej, że zostałem w związku z moimi działaniami w tym zakresie oskarżony przed gnieźnieńskim sądem przez kancelarię prawną obsługującą gminę Trzemeszno o pomówienie. Do sprawy tej odniosę, się szerzej w dalszej kampanii wyborczej, niemniej na pewno mogę stwierdzić, że w obecnej sytuacji pracownicy Urzędu Gminy z referatu finansowego doskonale poradziliby sobie z tym zagadnieniem w ramach wykonywanych obowiązków i wynagrodzenia za pracę, bez potrzeby wypłacania komukolwiek „prowizji” w wysokości 15% od odzyskanych kwot.
     Marek Walczak: Ustawa o podatku VAT od towarów i usług mówi, że nie uznaje się za podatnika organów władzy publicznej. Odzyskiwaniem podatku VAT powinni zajmować się pracownicy działu finansowego razem ze skarbnikiem gminy. Są oczywiście sytuacje i możliwości, że gmina może uzyskać oszczędności z tego tytułu w celu wzmocnienia swojej pozycji finansowej.

zebrał: Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1187 (46/2014)


Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości