Kandydaci, wójt, burmistrz, pytania, podatki, obwodnica, miasto, rowery, inwestycje
O podatkach, obwodnicy, centrach miast i rowerach
Za tydzień, trzy dni przed wyborami zamieścimy ostatni już odcinek wypowiedzi i poglądów 20 kandydatów na wójtów i burmistrzów na najważniejsze naszym zdaniem tematy. Zapytaliśmy ich m.in. o to: gdzie ma być szpital - w Mogilnie czy w Strzelnie; na ile są gotowi podzielić się po wygranych wyborach swą władzą ze społeczeństwem; co jest racją stanu dla Przyjezierza a co dla powiatu mogileńskiego.
Podwyżka podatków to więcej pieniędzy, którymi gmina może dysponować i dzięki nim sprawować władzę - zatrudniać ludzi, przeprowadzać inwestycje. Obniżka podatków lokalnych - to więcej pieniędzy, którymi dysponują przedsiębiorcy, tworzący miejsca pracy. Czy będzie pan/pani proponować Radzie obniżkę, czy podwyżkę podatków lokalnych?
KANDYDACI Z MOGILNA
Leszek Duszyński: Podatki lokalne w gminie Mogilno nie należą do wysokich. Przypomnę, że co roku Minister Finansów ustala górne granice podatków o nieruchomości. Podatki w naszej gminie są zdecydowanie niższe niż te ustalane przez Ministra Finansów. Jednak pełnią bardzo ważną rolę. To dzięki nim, bo przecież wpłacane przez mieszkańców gminy podatki zostają tu, na dole, możemy zaspokajać potrzeby mieszkańców naszej gminy, tak aby żyło się lepiej. Jak pokazują ostatnie lata podatki od nieruchomości w naszej gminie nie były podwyższane, co najwyżej urealniane o stopę inflacji, a niekiedy przez kilka lat były na tym samym poziomie. Taką elastyczną politykę fiskalną będziemy prowadzić w latach następnych.
Mirosław Leszczyński: Podatki lokalne są jednym z ważniejszych dochodów samorządu a ich wysokość ustala rada miejska, gminna w formie uchwały. W tym zakresie proponował będę radzie miejskiej realne podatki dla mieszkańców i przedsiębiorców. Zapewniam, że w stosunku do nowych inwestorów tworzących nowe miejsca pracy będę stosował ulgi w podatkach.
Jerzy Łaganowski: Będę proponował radzie obniżkę podatków lokalnych. Myślę, że będzie to zachęta do podejmowania działalności gospodarczej przez kolejnych aktywnych ludzi, co w sumie da wzrost przychodów z tytułu podatku.
KANDYDACI ZE STRZELNA
Jacek Jabłoński: Uważam, że podatki powinny być utrzymane na dotychczasowym poziomie. Jednak należy, moim zdaniem, stworzyć plan ulg i benefitów dla inwestorów tworzących miejsca pracy, szczególnie na wsi. Gmina nie ma tworzyć nowych miejsc pracy, ale powinna wspierać przedsiębiorców, którzy tworzą nowe miejsca pracy i zapewniają stabilizację i godny zarobek swym pracownikom. Powstający Zakład Aktywizacji Zawodowej powinien w znacznym stopniu złagodzić problem bezrobocia poprzez przygotowanie do pracy, ale także poprzez pomoc w tworzeniu małych firm produkcyjnych czy usługowych. Małe firmy zatrudniające do kilku osób powinny być również objęte szczególną pomocą w pierwszym roku działalności by umożliwić im rozwój, a nie stagnację. Uważam, że gmina powinna w najbliższym czasie zdecydować się na realne umożliwienie mieszkańcom wykupu mienia komunalnego. Podlegająca pod gminę substancja mieszkaniowa jest w większości w złym stanie technicznym i jest potrzeba kompleksowych remontów budynków komunalnych, na co niestety brakuje pieniędzy. Jednak widać, że mieszkańcy którzy przejęli mieszkania na własność w większym stopniu dbają o remonty i upiększają otoczenie. Gmina powinna również wspierać właścicieli nieruchomości, którzy dbają o ekologię i wymieniają zużyte i szkodliwe pokrycia dachowe z eternitu. Jest to możliwe po zwiększeniu uwłaszczania mienia komunalnego.
Ewaryst Matczak: W sprawach podatków lokalnych burmistrz nie ma dowolności ich naliczania. Decyduje o tym rada, która może propozycje burmistrza przyjąć bądź nie. Burmistrz proponując do budżetu stawki podatków od nieruchomości musi trzymać się wytycznych Min. Finansów, który wskazuje wysokość stawek „od do”, czyli stawki minimalne i maksymalne. Podobnie z podatkiem rolnym, który obniża się lub nie w stosunku do kwoty podanej przez GUS i jest to średnia cena żyta za 3 ostatnie lata, ustalana na koniec czerwca przed kolejnym rokiem budżetowym. Jestem zwolennikiem niższych podatków bo to podatnicy wiedzą najlepiej co robić ze swoimi pieniędzmi. Dlatego moje propozycje wzrostu podatków są zawsze poniżej progu inflacji i tak będzie dalej. Niższe podatki to niższe wpływy do budżetu, ale jednocześnie to zachęta dla inwestorów, że warto w gminie Strzelno budować zakłady pracy, a tym samym tworzyć miejsca pracy. Takie działanie opłaci się gminie Strzelno poprzez większe wpływy z podatku dochodowego od osób fizycznych.
Przemysław Zowczak: Polityka podatkowa powinna uwzględniać z jednej strony potrzeby inwestycyjne gminy, z drugiej zaś strony musi ona uwzględniać możliwości podatników. Mam świadomość tego, że nadmierny fiskalizm doprowadza zarówno do zmniejszenia wpływów do gminnego budżetu, jak i eliminuje pracodawców. Zwiększanie wpływów do gminnego budżetu (w realiach Strzelna) wcale nie musi oznaczać zwiększania podatków. Obecnie, nie wszyscy do tego zobowiązani płacą podatki (i nie chodzi mi tylko o zaległości podatkowe i ich umarzanie). Wiele inwestycji można również realizować przy stosunkowo niewielkim zaangażowaniu środków pochodzących z podatków wpłacanych go gminy. Gmina powinna również w większym stopniu niż do tej pory, inwestować w tych obszarach, które mają istotny wpływ na kondycję finansową podatników. Restaurator, mechanik samochodowy, sklepikarz, zapłacą dużo większe podatki (bez podwyżki stawki podatkowej) jeśli do ich zakładów będzie można dojechać. Moim celem jest zwiększanie wydolności inwestycyjnej gminnego budżetu, bez podnoszenia w tym celu podatków.
KANDYDACI Z ORCHOWA
Elżbieta Gonicka: Więcej pieniędzy dla jednych, czy drugich to pojęcie względne. Gmina powinna prowadzić taką politykę finansową na jaką ją tak naprawdę stać? Jeśli wyprzedała już cały swój majątek i nie sprowadziła dotychczas przedsiębiorców, to nie ma komu podwyższać, czy obniżać podatków, tym samym nie można liczyć na nowe miejsca pracy. Tutaj potrzeba innych pomysłów i innych rozwiązań.
Teodor Pryka: Jestem zwolennikiem obniżania podatków, dlatego też w uchwale przedłożonej Radzie Gminy zaproponowałem obniżkę podatku od środków transportowych na 2015 r. Stało się to możliwe po przeprowadzonej reformie strukturalnej sieci szkół w naszej gminie. W przyszłości planujemy także obniżenie podatku od nieruchomości od prowadzonej działalności gospodarczej. Wysokość tego podatku w naszej gminie znajduje się obecnie na jednym z najniższych poziomów w porównaniu ze stawkami, jakie występują w gminach sąsiednich. Umiarkowana wysokość podatku dla firm może zachęcić do inwestowania i tworzenia nowych miejsc pracy. Dla niektórych działalności np. przetwórstwa rolno-spożywczego warto zastanowić się nad wprowadzeniem wieloletnich ulg inwestycyjnych, m.in. w celu wykorzystania przewidywanych znacznych środków unijnych. Po pierwsze dałoby to wiele nowych miejsc pracy, a po drugie pojawiłaby się możliwość przetworzenia na miejscu towarów wyprodukowanych przez naszych rolników.
Jarosław Hendrysiak: Nie odpowiedział na pytanie.
Jacek Misztal: Nie odpowiedział na pytanie.
KANDYDACI Z JEZIOR W.
Dariusz Ciesielczyk: Podwyżki podatków są nieuniknione aby zapewnić normalne funkcjonowanie gminy, lecz podatek trzeba podnosić w odpowiedni sposób procentowy w stosunku do inflacji. Tak aby w minimalnym stopniu podwyżkę odczuli mieszkańcy jak i przedsiębiorcy. Jednak trzeba podkreślić, iż z podatków będę starał się unowocześniać gminę aby ta była bardziej atrakcyjna dla mieszkańców jak i przedsiębiorców.
Józef Drzazgowski: Jeżeli podwyżka podatków miałaby skutkować zatrudnianiem dodatkowych urzędników gminnych, to jestem temu stanowczo przeciwny. Wyznaję poglądy liberalne, dlatego podwyższanie podatków nie leży w mojej naturze. Jeżeli zostały one obecnie ustalone na poziomie X, to można je podwyższać tylko, i li tylko, o stopień inflacji. Budżet należy tak zaprojektować, aby nie wydawać niepotrzebnych pieniędzy (co udowodnię na przykładzie oświetlenia). Należy zrobić wszystko, aby do budżetu gminy wpływały podatki pośrednie, które są związane ze stopniem zamożności mieszkańców. Zrobię zatem wszystko, aby zmniejszać bezrobocie poprzez szkolenie, a następnie szukanie pracy dla naszych mieszkańców w dużych zakładach w sąsiadujących z naszą gminą miejscowościach. Nacisk należy położyć również, a może nawet przede wszystkim, na wspieranie lokalnych przedsiębiorców, bo oni wiedzą najlepiej, jak zarobić pieniądze, tworzyć miejsca pracy, a przy okazji płacić podatki. Jeśli te wszystkie tryby zazębią się zgodnie z moim zamiarem, to w krótkim czasie można będzie pomyśleć nawet o obniżce podatków
Zbysław Woźniakowski: Wysoki wzrost podatków i opłat lokalnych nie gwarantuje wzrostu dochodów gminy a wręcz przeciwnie może spowodować obniżenie wpływów. Podwyższenie stawek podatków od działalności gospodarczej mogłoby wpłynąć negatywnie na tworzenie miejsc pracy. Polityka podatkowa jest uzależniona od możliwości finansowych podatników. Obserwując sytuację gospodarczą i finansową mieszkańców gminy podatki i opłaty lokalne na 2015 r. pozostaną na poziomie roku bieżącego.
KANDYDACI Z TRZEMESZNA
Krzysztof Dereziński: Tak jak to wynika z pytania jest to bardzo skomplikowany problem, który ma też swój związek z inflacją. Podatki nie mogą stać w miejscu, dlatego też co jakiś czas proponowałem Radzie Miejskiej ich podwyżkę. Ostateczna decyzja zawsze należy bowiem do Rady Miejskiej. Uważam także, że zawsze w określonych przypadkach można pomóc przedsiębiorcom, którzy tworzą miejsca pracy. Trzeba wtedy wprowadzić odpowiednie uregulowania prawne. Tutaj też decydujący głos będzie należał do Rady Miejskiej Trzemeszna. Przez 8 lat pełnienia funkcji burmistrza Trzemeszna wielokrotnie, gdy była taka konieczność stosowałem ulgi podatkowe.
Marek Gotowała: Nie ma prostego przełożenia podwyżki podatków na zwiększenie zatrudnienia w sferze budżetowej lub wzrost inwestycji, podobnie jak nie jest regułą tworzenie nowych miejsc pracy przez przedsiębiorców po obniżeniu podatków lokalnych. Nie te obciążenia fiskalne są najbardziej uciążliwe dla przedsiębiorców (koszty pracownicze, z których pracownik i tak nic nie ma oraz ZUS bardziej „bolą”). Wzrost zatrudnienia, najlepiej idący w parze ze wzrostem wynagrodzeń lub chociaż ich stabilnością, winien się odbywać przede wszystkim w sferze gospodarczej (przedsiębiorstw). Trzeba rozmawiać z przedsiębiorcami, interesować się ich sytuacją, pomagać - tam gdzie jest to możliwe - w tworzeniu dobrych warunków gospodarowania. Przedsiębiorcy (jak i wszyscy podatnicy) muszą wiedzieć, na co przeznaczane są płacone przez nich podatki. Na gospodarkę, bardziej niż lokalna polityka podatkowa gminy, wpływa sytuacja makroekonomiczna kraju. Zresztą gminy nie są autonomiczne jeśli chodzi o ustalanie wysokości podatków lokalnych (ustawy określają stawki maksymalne, a obniżanie lub zaniechanie podatków nie powoduje jednoczesnego zwiększenia np. subwencji z budżetu Państwa). Przy w miarę stabilnej gospodarce, skutecznym jest zachowanie stawek podatkowych przez określony czas na jednakowym poziomie, przy jednoczesnym obserwowaniu wpływu tej trudnej dla finansów gminy decyzji na pozytywne zmiany w przedsiębiorstwach. Na tak postawione pytanie nikt odpowiedzialny nie udzieli jednoznacznej odpowiedzi. Ktoś powiedział kiedyś: „podatki są pewne jak śmierć, choć ich cechą główną jest nieśmiertelność”.
Paweł Piechowiak: Podatki są od lat jedną z głównych kwestii kampanii wyborczych. Jest to na tyle istotna sprawa, że wymaga wielowymiarowego podejścia. Jestem osobą odpowiedzialną i mam świadomość obecnego stanu finansów gminy. Musimy spłacać zadłużenie, zabezpieczyć środki na wkład własny niezbędny do pozyskania środków unijnych. To wszystko sprawia, że nie mogę dziś deklarować, że wystąpię z inicjatywą obniżenia podatków. Zaproponuję Radzie Miejskiej wprowadzenie systemu ulg podatkowych dla podmiotów tworzących nowe miejsca pracy. Moim zdaniem wzrost podatków byłby zagrożeniem dla rozwoju naszej gminy. Spowodowałby ucieczkę przedsiębiorców i inwestorów. Zwiększenie podatków nie jest jedynym sposobem na poprawę sytuacji finansowej gminy. Rozwiązaniem, jakie widzę, jest racjonalizacja wydatkowania funduszy publicznych. Audyty celowości wydatków pomogą odzyskiwać i oszczędzać środki finansowe.
Krzysztof Szapował: Bogata gmina bogactwem jej mieszkańców, czyli krótko mówiąc podatki powinny stymulować do podejmowania różnego rodzaju działalności. Gmina powinna wspierać inicjatywy, które mają na celu zwiększenie zatrudnienia, lecz sama nie powinna tego robić, bo nie jest to ustawowym zadaniem gminy. Zdecydowanie opowiadam się za niepodwyższaniem podatków lokalnych.
Marek Walczak: Nie odpowiedział na pytanie.
KANDYDACI Z DĄBROWY
Marcin Barczykowski: W gminie Dąbrowa obecnie podatki są najniższe w rejonie. Myślę, że jeszcze bardziej ich obniżanie nie jest w tym momencie zasadne. Gdyż i tak są bardzo niskie, co sprzyja mieszkańcom.
Karol Dłutkowski: Zainicjować rozwój gospodarczy gminy, co pozwoli na zwiększenie dochodów bez podnoszenia podatków. Niedopuszczalne jest podnoszenie podatków po to, żeby zwiększać etaty w administracji.
Jaki ma pan pomysł na wygląd i funkcje centrum Mogilna. Ile może to kosztować, jak pan te zamierzenia zrealizuje?
KANDYDACI Z MOGILNA
Leszek Duszyński: Problemem Mogilna jest to, iż droga wojewódzka przebiega przez centrum miasta. To powoduje, że nie jesteśmy gospodarzem ulic: 900-lecia, pl. Wolności, W. Jagiełły, Sądowej, Benedyktyńskiej i Poznańskiej. Stąd pomysł, aby drogę wojewódzką wybudować po nowym śladzie na wschód od miasta. Pierwszy etap tej inwestycji został już zakończony, tzw. wschodnia obwodnica Mogilna. W przyszłym roku rozpoczną się prace projektowe nad budową obwodnicy dalej, od ronda przy ul. Witosa do Żabna. Ta inwestycja spowoduje z kolei, że wymienione przeze mnie ulice staną się drogami gminnymi, a gmina Mogilno będzie jej gospodarzem. Ta inwestycja pozwoli w części wyprowadzić ruch z centrum miasta. Zdaję sobie sprawę, że w 100 proc. nie da się wyeliminować ruchu kołowego na głównych ulicach Mogilna, ale trzeba ograniczyć ruch aut, tak aby był on jak najmniej uciążliwy dla mieszkańców. Od kilku lat to realizujemy. Przy ul. Sądowej powstał parking dla samochodów. W przyszłym roku rozpoczną się prace projektowe nad rozbudową parkingu o działki znajdujące się za Sądem. Wybudowanie nowego parkingu spowoduje, że z mogileńskiego rynku znikną samochody. Rynek będzie przestrzenią wyłączoną z parkowania, takim mini deptakiem. Na wniosek gminy Mogilno Zarząd Dróg Wojewódzkich ograniczył parkowanie samochodów w centrum miasta. Centrum przez to odetchnęło. Parkowanie na ulicach, chodnikach jest marnowaniem przestrzeni publicznej, która powinna być dostępna dla ludzi. Należy również sukcesywnie zmieniać estetykę miasta m.in. poprzez pomoc w formie pożyczek dla właścicieli kamienic, którzy będą zainteresowani ich remontem. Przypomnę, że w chwili obecnej gmina Mogilno może dotować jedynie remonty zabytkowych kamienic. Znaczna część kamienic w centrum miasta wpisana jest do rejestru zabytków, a więc spełnia kryteria ubiegania się o środki z budżetu gminy. Zachęcam więc właścicieli takich kamienic do składania wniosków o dotację. Również podwórka w centrum miasta mają być przyjazne mieszkańcom poprzez mini place zabaw i inne miejsca spotkań lokatorów. Współczesnym symbolem polskiej przestrzeni są wszechogarniające reklamy, powstające w sposób chaotyczny. To też należy uporządkować. W chwili obecnej żadna gmina nie ma skutecznych instrumentów w walce z pojawiającymi się reklamami. Jest jednak szansa, że niedługo z inicjatywy prezydenta RP wejdzie w życie ustawa o krajobrazie, która w założeniach ma uporządkować ten problem.
Mirosław Leszczyński: W nowej perspektywie finansowej występują środki na rewitalizację miast. W centrum Mogilna należy zrewitalizować, odnowić nieruchomości stanowiące mienie komunalne jak również będące własnością prywatną. Działania te przeprowadzone winny zostać przy pozyskaniu i udziale środków pozabudżetowych. Koszt rewitalizacji może wynieść od kilku do kilkunastu mln złotych, zależne jest jaki zakres zadań zostanie przyjęty do realizacji.
Jerzy Łaganowski: Przede wszystkim zlikwidować parking na rynku (w zamian za to podjąć działania o zwiększenie parkingu przy ul. Sądowej) i zagospodarować rynek jako miejsce spacerowo-wypoczynkowe z ławkami (z możliwością tworzenia nowych kawiarenek itp.) oraz punktową zielenią. W takim kształcie koszt modernizacji zmieści się w granicach 100-200 tys. złotych, na co można pozyskać środki z Unii Europejskiej związane z rewitalizacją centrum miasta. Doprowadzić do pozytywnego rozwiązania sytuacji kamienicy narożnej (dawny Wrzos).
Ścieżki rowerowe to uwolnienie centrum miasta od nadmiernej liczby samochodów, to również styl życia wpływający na poprawę zdrowia mieszkańców. Czy planuje pan takie rozwiązanie, jak taka sieć ścieżek rowerowych miałaby wyglądać?
KANDYDACI Z MOGILNA
Leszek Duszyński: W nowej perspektywie unijnej do 2020 r. mają znaleźć się środki unijne na budowę ścieżek rowerowych. Planujemy wybudować ścieżki rowerowe także i w naszej gminie. Cały czas czekamy na zakończenie projektowania przebudowy drogi wojewódzkiej z Brzozy do Wylatowa. Projekt zakłada budowę ścieżki rowerowej od Mogilna do Wiecanowa i dalej, aż do Wszednia, oraz budowę identycznej trasy z Mogilna do Żabna. Już w 2008 r. rozmawiałem na ten temat w Zarządzie Dróg Wojewódzkich, bo droga ta jest drogą wojewódzką, a nie gminną. I zadeklarowałem udział gminy Mogilno w budowie trasy rowerowej, szczególnie mając na uwadze trasę rowerową z Mogilna na plażę do Wiecanowa. Prace projektowe nie zostały jeszcze zakończone, gdyż nie zależy to od nas, lecz od Urzędu Marszałkowskiego. Kolejna ścieżka rowerowa ma powstać przy budowie drogi łączącej krytą pływalnię z halą widowiskową (ul. Polna - ul. Grobla). Długość proponowanej ścieżki rowerowej to około 700 metrów. Orientacyjny koszt budowy ścieżki rowerowej, bez budowy jezdni, to ponad 300 tys. zł. W przyszłym roku będzie opracowywany projekt budowy tych ulic, ze ścieżką rowerową. Istnieje także pomysł przeznaczenia dla rowerzystów fragmentu chodnika w ul. Gabriela Narutowicza przy jezdni, tak aby można było przejechać rowerem od dworca PKP i PKS, poprzez ul. Narutowicza, planty i centrum miasta, a następnie wjechać na istniejącą ścieżkę rowerową biegnącą wzdłuż alei Armii Krajowej. Ta trasa rowerowa przecinałaby ul. Powstańców Wielkopolskich, biegłaby ul. Trzcińskiego, a następnie łączyłaby się z nowo projektowaną ścieżką rowerową biegnącą od krytej pływalni, poprzez ulicę Polną i Grobla, aż do hali widowiskowo-sportowej. Rozważana jest także możliwość budowy ścieżki rowerowej wzdłuż Jeziora Mogileńskiego od klasztoru do harcówki, a dalej do cmentarza. Długość wspomnianej ścieżki to 1.370 m. Orientacyjny koszt 450 tys. zł.
Mirosław Leszczyński: Ścieżki rowerowe są niezbędne, gdyż zapewniają bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego. Sieć planowanych ścieżek rowerowych przedstawię i uzgodnię z Radą Miejska.
Jerzy Łaganowski: Tak. Planuję ścieżki rowerowe, ale jako trasy rekreacyjno-wypoczynkowe np. do Wiecanowa, na Kopczyn przez babski las, na Babę, na Szerzawy oraz do Muzeum w Chabsku trasą przez Babę i Padniewko.
KANDYDACI Z TRZEMESZNA
Krzysztof Dereziński: Ja w tej sprawie prowadzę konkretne działania i to mój pomysł, cokolwiek kto inny napisze w swoim programie wyborczym. Mam wizję sieci ścieżek rowerowych. W tej sprawie prowadzę rozmowy z firmą Paroc, Browarem Miłosław oraz Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Z firmą Paroc podpisałem już konkretne porozumienie. Przy okazji rozwiązaliśmy wspólnie, kilka problemów, które były niezałatwione od lat. I to jest fakt, bo liczą się fakty, a nie mity. Pierwszy etap ścieżki to połączenie Osiedla Wysokiego z firmą Paroc, a także Cembrit, Dynea, Izotrans. Planowane jest przedłużenie tej ścieżki do Rudek. Jedna nitka zaprojektowanej ścieżki ma prowadzić w okolice browaru, a stamtąd najbardziej atrakcyjna nitka wokół Jeziora Kościelnego i wzdłuż Alei Księdza Prałata Marcelego Kowalskiego. Przy okazji w najbliższym czasie aleję tę zamierzam oświetlić.
Marek Gotowała: Nie jestem również w tej dziedzinie żadnym ekspertem, ale ścieżki rowerowe przede wszystkim służą rekreacji, wypoczynkowi, miłemu spędzaniu czasu samotnie lub w gronie innych osób - rzecz gustu oraz na świeżym powietrzu. Pytanie sugeruje, że cykliści i kierowcy samochodów muszą wejść w konfrontację lub ci drudzy przesiąść się na rowery kasując równocześnie samochód lub parkując go poza zasięgiem własnego wzroku. Sądzę, że nie jest to sprawa tak prosta w centrum Trzemeszna. Nakazami i zakazami skrupulatnie egzekwowanymi przez naszą policję tego się nie rozwiąże. Wiem, że są w naszym mieście i naszej gminie pasjonaci cyklingu, którzy niekoniecznie są wrogami motoryzacji. Jak się poprosi ich o pomoc, na pewno nie odmówią. Dotyczy to nie tylko tego problemu.
Paweł Piechowiak: Jak najbardziej jestem gorącym zwolennikiem budowy sieci ścieżek rowerowych na terenie naszej gminy. Ten proces już trwa. Opracowano dokumentację projektową dla budowy ciągu pieszo-rowerowego wzdłuż drogi krajowej na odcinku kompleksu przemysłowego - od ul. Fabrycznej do skrzyżowania z Aleją Niepodległości. Zaplanowano także poprawę bezpieczeństwa ruchu pieszego oraz ciągów rowerowych na terenie samego miasta przez utworzenie tzw. węzła - począwszy od ul. Niepodległości (na wysokości Tesco) - ciąg wzdłuż hali widowiskowo-sportowej - ul. Piastowska - ul. 22 Stycznia z kontrapasem dla rowerzystów - aleja Szymańskiego do dworca PKP. Kolejnym etapem powinna być ścieżka wokół Jeziora Kościelnego (będzie to działanie zgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego). Należy podejmować rozmowy z Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad w Poznaniu celem rozpoczęcia budowy ścieżki rowerowej z Trzemeszna do Lubinia. Są to przedsięwzięcia długofalowe. Należy również wspólnie z Zarządem Dróg Krajowych podjąć kroki zmierzające do przygotowania odcinka rowerowego od ul. Wyszyńskiego w kierunku Wymysłowa, jak również w ciągu drogi krajowej od wjazdu do m. Rudki w kierunku kompleksu przemysłowego (Paroc, Cembrit) do ul. Fabrycznej. Sukcesywna - etapowa realizacja tych zadań jest realna i możliwa w trakcie najbliższej kadencji samorządu pod warunkiem skutecznych działań na linii Dyrekcja Dróg Krajowych - Gmina.
Krzysztof Szapował: Ścieżki rowerowe to sposób na rozwiązanie problemu nadmiernej ilości pojazdów przede wszystkim w dużych miastach. Ale zapewne i nasze miasto mogłoby na budowie ścieżek w mieście skorzystać. Trzemeszno jako miasto ma dość zwartą zabudowę, trudno więc byłoby wyznaczyć szczególnie w ścisłym centrum ścieżki rowerowe pozostawiając istniejące rozwiązania komunikacyjne. Spoglądając jednak na to, jak poradziły sobie inne miasta o podobnej zabudowie, można by się pokusić, aby na niektórych ulicach wprowadzić ruch jednokierunkowy, a wtedy można by wytyczyć ścieżki rowerowe a tym samym w jakimś stopniu ograniczyć ruch samochodowy w centrum miasta.
Marek Walczak: Nie odpowiedział na pytanie.
Jak zwiększyć liczbę miejsc parkingowych w centrum Trzemeszna?
KANDYDACI Z TRZEMESZNA
Krzysztof Dereziński: Możliwości zwiększenia ilości miejsc parkingowych w centrum Trzemeszna się kurczą, gdyż w tym zakresie w ostatnich latach dokonano wiele. Powstały nowe miejsca parkingowe przy bazylice, za budynkiem Piastowskiego Banku Spółdzielczego, przy Przedszkolu nr 1 i przy Szkole Podstawowej nr 1, przy sklepie spożywczym. Przy Zespole Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych został utwardzony plac oraz została wyznaczona strefa zawracania autobusów dowożących młodzież do gimnazjum. Działania te poprawiły zarówno warunki parkowania, jak i wpłynęły na zmianę wizerunku tego miejsca. Po zakończeniu prac związanych z rewitalizacją placu Kilińskiego zwiększy się liczba miejsc parkingowych poprzez zmianę sposobu parkowania od strony banku i apteki. Aktualnie prowadzę trudne rozmowy z dwoma właścicielami gruntów przy ul. Langiewicza. Ostatnio w tych rozmowach nastąpił przełom. Napawa to optymizmem. Najbliższe spotkanie w tej sprawie zaplanowane jest na 30 października.
Marek Gotowała: Miasto, a szczególnie centrum Trzemeszna nie jest z gumy i zwiększanie miejsc parkingowych w sposób tradycyjny wiąże się zawsze z koniecznością ograniczenia innych ważnych funkcji miasta. Pozostaje więc sprawdzony i praktykowany powszechnie w takich przypadkach sposób :„up or/and down”, czyli pod lub nad ziemią - fachowcy twierdzą, że innego sposobu nie ma.
Paweł Piechowiak: Po przeznaczeniu pod parking terenu przy ul. Tumskiej, problem parkowania samochodów osobowych przestał być w naszym mieście palący. Oczywiście można dążyć do uzupełniania sieci parkingów, ale to wiązałoby się z koniecznością wykupu terenów. Jest to rozwiązanie wymagające dodatkowych środków i czasu. Zdarza się, że jak przy ul. Langiewicza występuje wielu właścicieli terenu, co dodatkowo utrudnia procedurę nabycia takowych nieruchomości. Potencjalnym rozwiązaniem, jakie widzę, jest rozważenie zagospodarowania pod parking części placu św. Wojciecha. Tak też się dzieje obecnie podczas prowadzonego procesu inwestycyjnego dotyczącego rewitalizacji placu Kilińskiego. W ramach zakresu przedmiotowego projektu, który obejmuje uporządkowanie zieleni oraz wykonanie nowych ciągów komunikacyjnych, uwzględniono również aspekt poszerzenia na całej długości właśnie miejsc parkingowych.
Krzysztof Szapował: Zagadnienie parkingów, przy coraz bardziej zwiększającej się liczbie pojazdów, wymaga kompleksowego spojrzenia na całe miasto. Mam nadzieję, na co wcześniej zwracałem wielokrotnie uwagę, że obecnie prowadzona przebudowa placu Kilińskiego po części spowoduje zwiększenie ilości miejsc parkingowych w tej części miasta. Nadmienić muszę, że już w poprzedniej kadencji przedstawiłem koncepcję najprostszą do rozwiązania bez kosztów, poprzez wyznaczenie miejsc do parkowania po skosie do krawężnika. Innym miejscem do zagospodarowania na parking jest plac za budynkiem Urzędu Miasta przy ul. 1 Maja. Newralgicznym miejscem jest również teren przy przychodni zdrowia. W tym miejscu potrzebny jest szerszy pas jezdni, jak również teren do parkowania. Należałoby również dokończyć rozbudowę parkingu na terenie w pobliżu kościoła przy ul. Tumskiej.
Marek Walczak: Nie odpowiedział na pytanie.
Czy widzi pan/pani możliwość zwiększenia dochodów budżetowych gminy?W jaki sposób?
KANDYDACI Z DĄBROWY
Marcin Barczykowski: Zwiększenie dochodów budżetowych będzie realizowane poprzez projekty z udziałem środków zewnętrznych. Pozwoli to wykonać w gminie nowe, kolejne inwestycje.
Karol Dłutkowski: Zwiększenie dochodów będzie wynikało z rozwoju przedsiębiorczości i pozyskanych środków zewnętrznych.
KANDYDACI Z ORCHOWA
Elżbieta Gonicka: Tak, widzę możliwość zwiększenia dochodów budżetowych w gminie, ale swoje pomysły zostawiam na później.
Teodor Pryka: Kluczowe jest wyznaczenie terenów pod inwestycje i ich promocja, wprowadzenie przedmiotowych ulg inwestycyjnych w podatkach, zagospodarowanie wolnych obiektów. Nowe inwestycje oznaczają dodatkowe dochody. Jednym z możliwych rozwiązań powodujących wzrost dochodów jest planowana budowa elektrowni wiatrowych, biogazowni, elektrowni fotowoltaicznych, zakładów przetwórstwa rolno-spożywczego. Tym bardziej, że w okresie 2014-2020 przewiduje się na te cele znaczne środki unijne.
Jarosław Hendrysiak: Nie odpowiedział na pytanie.
Jacek Misztal: Nie odpowiedział na pytanie.
Czy planuje pan nowe inwestycje w samej Dąbrowie? Jakie koszty utrzymania będą generować?
KANDYDACI Z DĄBROWY
Marcin Barczykowski: Tak. W samej Dąbrowie należy poprawić infrastrukturę chodnikowo-drogową, a także polepszyć wizerunek centrum miejscowości. W szczególności były kościół ewangelicko-augsburski i dzisiejsze targowisko. Część prac realizowana będzie ze środków własnych a część z udziałem środków zewnętrznych.
Karol Dłutkowski: Stworzenie parku inwestycyjnego przystosowanego pod zapotrzebowanie inwestorów. Koszty utrzymania będą w gestii prowadzących działalność na terenie parku. Park będzie bazą dla inkubatora przedsiębiorczości. Skala inwestycji uzależniona jest od poziomu zadłużenia gminy.
Czy planuje pan/pani nowe inwestycje w samym Orchowie? Jakie koszty utrzymania będą generować?
KANDYDACI Z ORCHOWA
Elżbieta Gonicka: Planuję inwestycje w Orchowie, bo ich brak to stan umierania. Nie robiąc kroku w przód, stoimy w miejscu, a tak naprawdę cofamy się. Jednak osoba zarządzająca gminą musi mieć na uwadze, że gmina to nie tylko Orchowo, to również pojedyncze wsie i im należy się rozwój. Koszty inwestycji i ich utrzymanie będą zależały od kondycji finansowej gminy i od ilości pozyskanych środków zewnętrznych.
Teodor Pryka: Planujemy inwestycje we wszystkich sołectwach naszej gminy. Równomierny rozwój naszych miejscowości jest od początku priorytetem mojego działania. W samym Orchowie zamierzamy przeprowadzić natomiast termomodernizację obiektów gminnych, tj. Przedszkola Gminnego, Urzędu Gminy, Ośrodka Zdrowia, odtworzenie plaży nad Jeziorem Orchowskim, kanalizację kolejnych ulic. Rozważam budowę ekologicznej kotłowni na baloty ze słomy dla następujących obiektów: Przedszkola Gminnego, Domu Strażaka i Kultury, Ośrodka Zdrowia, Urzędu Gminy. Istnieje możliwość podłączenia do tej instalacji kościoła i plebanii z pozyskaniem znacznych środków zewnętrznych. Inwestycje te docelowo będą powodowały znaczne oszczędności, jeśli chodzi o koszty, które musieliśmy ponosić do tej pory.
Jarosław Hendrysiak: Nie odpowiedział na pytanie.
Jacek Misztal: Nie odpowiedział na pytanie.
Gmina Strzelno przez minione cztery lata wykonała bardzo mało inwestycji. Co zamierza zrobić pan w tym kierunku. Jakie widzi pan możliwości większego pozyskiwania przez gminę Strzelno środków unijnych?
KANDYDACI ZE STRZELNA
Jacek Jabłoński: Strzelno i cała gmina ma wiele różnych potrzeb, na które od wielu lat brakuje środków. Dla pozyskiwania środków zewnętrznych należy powołać komisję, która wesprze pracowników gminy w skuteczniejszym pozyskiwaniu środków. Ważne jest by przygotować listę priorytetowych inwestycji gminnych. Uważam, że trzeba pilnie wykonać szereg inwestycji, które są w planie inwestycyjnym od wielu lat, jednak brakuje na nie pieniędzy. Trzeba na te inwestycje pozyskać w miarę możliwości maksymalną ilość środków zewnętrznych, przy czym kolejność realizacji inwestycji powinna być podyktowana potrzebą, ilością środków zewnętrznych, zapewnieniem wykonawstwa przez firmy działające w naszej gminie i dające naszym mieszkańcom zatrudnienie.
Do najpilniejszych inwestycji gminnych poza oczywiście już rozpoczętymi, takimi jak choćby ZAZ przy SOSW, należą wg mnie parkingi przy budynkach użyteczności publicznej (szkołach, przedszkolach, urzędach) oraz poprawienie stanu technicznego, a nawet wybudowanie mieszkań socjalnych dla rodzin czasowo potrzebujących pomocy. Ponadto pilnie trzeba wykonać ekspertyzę i zdecydować o remoncie lub wyburzeniu budynku, który gmina wykupiła przy ul. Michelsona (dla przypomnienia, jako radny byłem przeciwny temu zakupowi). Nasza gmina dysponuje mieszkaniami komunalnymi, jednak mieszkań socjalnych (pokój z aneksem kuchennym z dostępem do łazienki i ubikacji) ciągle brakuje. W pierwszej kolejności należy realizować te inwestycje, na które w nowej perspektywie można będzie uzyskać nawet do 90% środków.
Ewaryst Matczak: Dziwi mnie to, że redakcja Pałuk podaje informacje, że gmina Strzelno w kadencji 2010-2014 wykonała mało inwestycji. Otóż informuję, że gmina Strzelno w minionej kadencji wykonała ich kilkadziesiąt o różnej wartości. Inwestycje realizujemy na miarę możliwości naszej gminy, choć jestem świadomy, że potrzeby są ogromne. Wykaz wszystkich inwestycji będzie udostępniony w moim sprawozdaniu z działalności burmistrza za ostatnie 4 lata, które przedstawię na sesji Rady Miejskiej w dniu 30.X. oraz na stronie internetowej Urzędu. Na realizację inwestycji wpływ na pewno mają też wskaźniki, które samorządy muszą spełniać, a które ograniczają możliwość inwestowania. Nieprawdą także jest to, że gmina Strzelno pozyskała w minionej kadencji mało środków zewnętrznych, w tym unijnych. Otóż Gmina Strzelno pozyskała środków zewnętrznych około 10 mln zł na programy inwestycyjne oraz około 3 mln zł na programy miękkie np. dodatkowe zajęcia w szkołach, staże itp. Należy zauważyć, że przy pozyskiwaniu środków zewnętrznych należy dołożyć wkład własny, czyli środki z budżetu gminy na poziomie od 15 do 50%. Będę się starał, by w przyszłej perspektywie finansowej UE również pozyskiwać środki zewnętrzne na inwestycje i programy tzw. miękkie.
Przemysław Zowczak: Potrzeby inwestycyjne w naszej gminie są rzeczywiście ogromne. Wieloletnie zaniechania w tym zakresie doprowadziły do prawdziwej katastrofy. Widzę kilka możliwości zmian w tym zakresie. Trzeba przede wszystkim poprawić możliwości gminnego budżetu w zakresie realizacji przyszłych inwestycji. Wybór inwestycji i kolejność ich realizacji powinna być dobrze przemyślana. Trzeba zacząć korzystać z wszelkich dostępnych zewnętrznych źródeł finansowania. Należy także wprowadzić Strzeleński Budżet Obywatelski (m.in. w wymiarze budżetu partycypacyjnego). Taki budżet pozwala pozyskiwać dodatkowe, zewnętrzne źródła finansowania konkretnych inwestycji. O kolejności realizacji poszczególnych inwestycji nie powinien decydować interes polityczny burmistrza, lecz priorytet potrzeb mieszkańców i realia ekonomiczne! Odważniejsze korzystanie z zewnętrznych źródeł finansowania (współfinansowania) jest dla nas ogromną szansą, z której należy skorzystać.
Finalizacja budowy obwodnicy Strzelna to jeden z najpilniejszych problemów miasta. Jakie widzi pan szanse na realizację tego przedsięwzięcia? Co zamierza pan w tej sprawie zrobić?
KANDYDACI ZE STRZELNA
Jacek Jabłoński: Sprawa obwodnicy to faktycznie jeden z najważniejszych problemów Strzelna. Dlatego powinno się utworzyć komisję na rzecz budowy obwodnicy naszego miasta. Zaangażować w tę sprawę należy wszystkich, którzy nam dobrze życzą i mogą pomóc. W komisji tej powinni się znaleźć parlamentarzyści, radni sejmiku wojewódzkiego i osoby publiczne. Do walki o tę inwestycję powinni stanąć ponadpartyjnie wszyscy działacze polityczni, angażując w lobbowanie na rzecz naszej obwodnicy swoich kolegów od europarlamentu, aż po sejmik wojewódzki i urząd marszałkowski. Walka o obwodnicę powinna stać się bardziej realna. Dość gadania, trzeba zacząć działać. Przy współpracy z organizacjami społecznymi i politycznymi możemy naciskać bardziej stanowczo za szybką budową obwodnicy. By uzmysłowić decydentom skalę problemu należy zorganizować protest i blokadę jednego tylko skrzyżowania w Strzelnie, która sprawi, że sparaliżowany zostanie znacznie ruch na drogach krajowych, podobnie jak sparaliżował ruch huragan Ksawery. Uważam, że skala paraliżu dróg spowodowana przez huragan nie została należycie wykorzystana do realizacji budowy obwodnicy, a jej brak spotęgował uciążliwość zarówno dla mieszkańców miasta, jak i podróżnych. Oddanie do użytku obwodnicy Strzelna sprawi, że o wielu mniej podróżnych odwiedzi nasze miasto, dlatego już teraz powinno się myśleć o tym, jak przyciągnąć do miasta turystów i potencjalnych klientów dla naszych sklepów, gastronomii, hoteli, itp.
Ewaryst Matczak: Obwodnica Strzelna w wersji przygotowanej przez Urząd Miejski znalazła się w Kontrakcie Wojewódzkim, który Urząd Marszałkowski zawiera z Rządem RP. Składa się on z 84 inwestycji priorytetowych dla województwa kujawsko-pomorskiego. W następnej perspektywie finansowej ma bardzo duże szanse na realizację przy współudziale środków centralnych i unijnych. Gdyby się jednak tak nie stało to przy udziale Urzędu Marszałkowskiego, Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz gminy Strzelno możliwe jest wybudowanie tzw. małej obwodnicy Strzelna. Moim zadaniem będzie dotarcie do osób decyzyjnych w tej sprawie i stałe wywieranie presji na te osoby, by tak długo oczekiwana przez mieszkańców inwestycja stała się faktem.
Przemysław Zowczak: Brak obwodnicy Strzelna niszczy nasze miasto i utrudnia codzienne funkcjonowanie jego mieszkańców. Przed laty mieliśmy szansę na realizację obwodnicy Strzelna w analogiczny sposób, jak to zrobiło Mogilno. Z tego jednak nie skorzystaliśmy. Obecny budżet naszej gminy oraz zapóźnienia inwestycyjne w innych obszarach, praktycznie uniemożliwiają realizację obwodnicy jako inwestycji gminnej ze wsparciem funduszy zewnętrznych. Szansę na przyśpieszenie realizacji obwodnicy upatruję przede wszystkim w pozyskiwaniu sojuszników dla realizacji tej inwestycji. Sojuszników trzeba szukać wszędzie - w rządzie, w parlamencie, w GDDKiA, w naszym sejmiku i zarządzie województwa, u naszych sąsiadów. Nieudana wcześniejsza próba zablokowania przez burmistrza Ewarysta Matczaka budowy obwodnicy Inowrocławia (ze względu na brak skomunikowania Markowic z obwodnicą) jedynie zraziła do nas naszych potencjalnych sojuszników. Obwodnica powstanie dopiero wtedy - kiedy będziemy mieli dostatecznie dużo silnych sojuszników i mało przeciwników dla tej inwestycji. Tylko zgoda buduje!
Do 2017 roku gmina musi realizować program naprawczy. Co zamierza pan zrobić, aby ustabilizować jeszcze bardziej sytuację finansową?
KANDYDACI Z JEZIOR W.
Dariusz Ciesielczyk: Zamierzam zmodernizować Ośrodek Wypoczynkowy Przyjezierze, aby poprawić jego atrakcyjność. Starał będę się aby część Przyjezierza, która należy do Strzelna przyłączyć z powrotem do naszej gminy. Opracuję plan zagospodarowania przestrzennego dla całej gminy, aby była bardziej atrakcyjna dla przyszłych inwestorów np.: lokalizacji elektrowni wiatrowych, lokalnych przedsiębiorców jak i przedsiębiorców zewnętrznych dla których umiejscowienie naszej gminy przy drodze krajowej Konin - Bydgoszcz - Poznań będzie atrakcyjne.
Józef Drzazgowski: Nie dysponuję dokładnymi danymi, ale z tych dostępnych na oficjalnej stronie Urzędu Gminy wynika, że sytuacja finansowa gminy jest bardzo stabilna: zadłużenie na poziomie ca 14% i roczne zobowiązania ca 400 tys zł (przy budżecie 14 mln). Problem, z tego co wiem, jest tylko z procedurami, bowiem na każdą pożyczkę musi wyrazić zgodę Ministerstwo Finansów. Należałoby się zastanowić, czy w związku z utrzymującą się tendencją spadkową oprocentowania, nie zaciągnąć kredytu w komercyjnym banku i nie spłacić pożyczki w ministerstwie, by zakończyć realizację programu naprawczego. Są miasta, które mają zadłużenie na poziomie 100% budżetu (np. Toruń), inwestują 40% budżetu rocznie, pięknie się rozwijają i dbają tylko o terminowe spłacanie zobowiązań. Aby nie zostać zaściankiem, należy sensownie zaciągać kredyty, pozyskiwać środki finansowe z nowego unijnego rozdania, inwestować, ściągać zewnętrznych inwestorów na teren gminy, nie tłamsić lokalnych, a będziemy mogli zapomnieć o trudnej sytuacji i z ufnością spoglądać na finansową przyszłość naszej gminy.
Zbysław Woźniakowski: Gmina posiada płynność finansową, na bieżąco są regulowane wszystkie zobowiązania. Dla ugruntowania ustabilizowanej sytuacji finansowej zaprojektowano tereny pod inwestycje w celu pozyskania inwestorów a tym samym zwiększenia dochodów własnych gminy.
Podstawą inwestycji w każdej gminie jest pozyskiwanie funduszy unijnych. Wiedząc, że gmina ma ograniczone możliwości ze względu na realizację programu naprawczego, jakie widzi pan możliwości jeszcze większego pozyskiwania tych środków na realizację inwestycji?
KANDYDACI Z JEZIOR W.
Dariusz Ciesielczyk: Gmina dotychczas wykorzystuje w minimalnym stopniu środki unijne, dlatego konieczna jest współpraca gminy z Urzędem Marszałkowskim oraz Urzędem Wojewódzkim. Na całe województwo kujawsko-pomorskie na lata 2014-2020 1903540287 Euro. Wsparcia osób które chcą założyć przedsiębiorstwo, dotacja sto procent wydatków z Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Z Funduszy Europejskich na politykę spójności dodatkowo Polska otrzyma 82,5 mln euro na programy: wsparcie bezrobotnej i nieuczącej się młodzieży, transport, energetykę i technologie innowacyjne, przedsiębiorczość, zielona energia itp. Poziom dofinansowania unijnego wynosi 85%, ponadto podatek VAT będzie kosztem kwalifikowanym. Z programu rozwoju obszarów wiejskich zakres pomocy: budowy, remont lub przebudowa infrastruktury należącej do gmin wiejskich. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przyjmuje wnioski o dofinansowanie projektów wodno-ściekowych. Istnieje dość szeroki wachlarz pozyskiwania środków unijnych nawet poprzez granty z Urzędu Marszałkowskiego do 10 tys. na małe projekty w całości refundowane.
Józef Drzazgowski: W punkcie czwartym wykazałem, że nasze możliwości finansowe nie są aż tak bardzo ograniczone. W rozdaniu unijnym 2014-20 do powiatu w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych spłynie ponad 45 milionów zł. Pieniądze te podzielone zostaną według liczby mieszkańców, tak więc przy wkładzie 15% ca 600 tys zł (roczna rata spłaconych już obligacji) otrzymamy 2 mln zł do zagospodarowania. W ramach tego funduszu również powiat może i powinien inwestować na naszym terenie. Są również pieniądze w ramach ZIT dla wspólnych inwestycji międzygminnych. Istnieje możliwość pozyskiwania pieniędzy z Fundacji Sąsiedzi wokół Szlaku Piastowskiego, która za lata 2007-14 rozpatrzyła projekty za ponad 7,5 mln zł, nasza gmina, niestety, niewiele z tego skorzystała. Trzeba zatem w rozdaniu 2014-20 mieć na względzie te i również inne programy unijne oraz zrobić wszystko, aby jako samorząd z nich skorzystać. Trzeba też drogą rozmaitych szkoleń zachęcać mieszkańców, tworząc dobry klimat do wykorzystywania tych funduszy. Nie jest więc aż tak źle, należy tylko stworzyć dobry plan i zorganizować grupę mobilnych i otwartych na wyzwania ludzi, którzy rozumieją potrzeby samorządu i mieszkańców.
Zbysław Woźniakowski: W obecnym okresie finansowania tj. 2007-2014 gmina musiała zabezpieczyć w budżecie 100% środków finansowych na planowane inwestycje. Dopiero po zakończeniu i rozliczeniu inwestycji gmina mogła wystąpić do Urzędu Marszałkowskiego z wnioskiem o płatność. Najlepszym rozwiązaniem byłaby zmiana warunków dofinansowania unijnych inwestycji polegająca na zabezpieczeniu w budżecie gminy środków finansowych do wysokości wkładu własnego tj. od 15 do 20%. Również uwzględnienie podatku VAT jako kosztu kwalifikowanego pozwoliłoby nam zwiększyć zakres lub ilość planowanych inwestycji.
zebrał: Marek Holak
wypowiedzi zgodne z oryginałem
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1186 (45/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze