Reklama

O przyszłości Zespołu Obsługi Szkół

Trzemeszno
     O przyszłości Zespołu Obsługi Szkół
     Na pierwszy rzut radni rozpytywali dyrektora ZS w Trzemżalu Mieczysława Chojeckiego, jak układa mu się współpraca z ZOS i co chciałby w tej materii zmienić.

     WSPÓŁPRACA JEST DOBRA
     Trzemeszeńscy radni mają zamiar przeanalizować działalność Zespołu Obsługi Szkół. W związku z tym komisja społeczna Rady Miejskiej chce m.in. po kolei porozmawiać z wszystkimi dyrektorami szkół na temat współpracy z ZOS.
     Jako pierwszy na obrady komisji społecznej w środę, 16 marca, zaproszony został Mieczysław Chojecki dyrektor Zespołu Szkół w Trzemżalu.
     Dyrektor szkoły w Trzemżalu zaznaczał kilkakrotnie, że współpraca - szczególnie z księgowością - Zespołu Obsługi Szkół układa się dobrze. Za niedogodność uznał konieczność otrzymania pisemnej zgody z ZOS na wydanie np. 200 zł. Narzekał jedynie na, niezależne od ZOS, zbyt małe środki budżetowe przyznawane na funkcjonowanie ZS w Trzemżalu. - Problemem naszym nie jest księgowość, ale nasz skromy budżet - mówił Mieczysław Chojecki. Opowiadał o tym, że środki na jego placówkę przekazywane są prawie w tej samej wysokości od 4 lat. Szczególnie brakuje środków na fundusz remontowy. W tym roku budżetowym ZS w Trzemżalu otrzymał 9.800 zł na fundusz remontowy w szkole podstawowej oraz 7.000 zł w gimnazjum. Dla porównania dyrektor szkoły informował, że np. wymalowanie dwóch sal lekcyjnych kosztuje 7.000 zł, tak więc środki na ten fundusz są bardzo małe. Jak ocenił, pozwalają one na pokrycie kosztów około 40% tych prac, które powinny zostać zrealizowane. Według dyrektora Chojeckiego kwota w wysokości 1.000 zł rocznie na pomoce naukowe też jest niewystarczająca.
     GDZIE KASA Z LIKWIDACJI
     Dyrektor Zespołu Szkół w Trzemżalu dziwił się, iż do jego placówki nie wpłynęły większe środki po tym, jak zlikwidowano 4 szkoły podstawowe w gminie.
     - Mówiono nam, że jak szkoły będą zlikwidowane to będzie kasa. Szkoły zlikwidowano, a ja ani złotówki więcej nie dostałem - narzekał Mieczysław Chojecki.
     Z taką argumentacją nie zgodzili się radni Krzysztof Szapował i Wiesław Pokorski.
     Krzysztof Szapował mówił o tym, że dzięki osiągniętym oszczędnościom w oświacie udało się przeprowadzić termomodernizację szkoły w Trzemżalu, a także wybudować tam nowe boisko, podobnie jak boiska w Kruchowie i przy SP nr 1 w Trzemesznie. Przewodniczący RM Wiesław Pokorski zwrócił uwagę, że innym efektem likwidacji szkół jest także to, iż w szkole w Trzemżalu od 2 lat zatrudniony jest pedagog.
     ZA MAŁA SZKOŁA
     Macieja Adamskiego interesowało czy ZOS był czasami inicjatorem pozyskania dodatkowych środków przez szkołę w Trzemżalu i czy informował tę placówkę o możliwości zdobycia takich pieniędzy. Pytał także, czy dla dyrektora byłoby lepiej, gdyby zamiast istniejącego ZOS miał w swojej szkole np. na etat czy pół etatu osobę która zajmowałaby się obowiązkami realizowanymi obecnie przez Zespół Obsługi Szkół.
     Dyrektor Chojecki wyjaśniał, że jego szkoła sama dowiadywała się i występowała o zdobycie dodatkowych środków zewnętrznych. Ocenił również, że jego szkoła jest zbyt mała, aby zatrudniać osobę, która zajmowałaby się księgowością i dodał, że takie rozwiązania próbowano realizować m.in. w gminie Gniezno, jednak później od nich odstąpiono.
     TRZEBA ZLIKWIDOWAĆ
     Mimo, że dyskusja na temat funkcjonowania ZOS została dopiero rozpoczęta w tej kadencji, to jednak widać, że niektórzy radni mają już wyrobiony pogląd, co do dalszych losów tej jednostki. Krzysztof Szapował ocenił, iż ZOS spełnia swoją rolę tylko w sensie obsługi księgowej i administracyjnej, a powinien spełniać jeszcze inne zadania, które wspierałyby działania dyrektorów szkół. Radny kalkulował, że gdyby np. 4 pracowników zajmowało się dotychczasowymi obowiązkami ZOS i zarabialiby oni po 3,5 tys. zł brutto, to po doliczeniu różnych innych kosztów, kwota potrzebna na funkcjonowanie takiego rozwiązania byłaby o połowę niższa, niż roczne koszty utrzymania Zespołu Obsługi Szkół.
     Krzysztof Szapował argumentował, że ZOS pochłania koszty funkcjonowania jednej szkoły, takiej jak np. w Kruchowie czy Trzemżalu. - Czy warto utrzymywać taki twór, który jest kosztochłonny? - zastanawiał się radny Szapował.
     Wiesław Pokorski zwracał z kolei uwagę na to, że ZOS nie pełni żadnej roli nadzorczej wobec szkół. - Elementy struktury, które nie mają nadzoru czy funkcji przełożeństwa trzeba zlikwidować - radził przewodniczący RM.
     Na kolejnym posiedzeniu komisji społecznej wypowiedzieć się mają dyrektorzy pozostałych trzech szkół prowadzonych przez gminę Trzemeszno.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 997 (12/2011)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości