Reklama

Obawiają się ruchu ciężarówek

Po zapowiedzi rozbudowy Wytwórni Mas Bitumicznych w Głęboczku
     Obawiają się ruchu ciężarówek

     Mieszkańcy Niestronna i Głęboczka nie chcą mieć popękanych domów i wiecznie zniszczonych dróg. Chcą czuć się u siebie bezpiecznie.

Według sołtysa Niestronna Janusza Myszkowskiego, na chłopski rozum produkcja 200 ton masy bitumicznej na godzinę, to 160 kursów wywrotek w ciągu 8 godzin. A praca ma iść na 3 zmiany. fot. Paweł Lachowicz

     W Głęboczku (gm. Mogilno), na terenie otoczonym lasami firma Alstal Drogi sp. z o.o. prowadzi własną Wytwórnię Mas Bitumicznych. Dotychczasowy zakład niebawem ulegnie całkowitemu rozebraniu. W to miejsce zostanie wybudowany kompletnie nowy obiekt. Jak czytamy w dokumentach złożonych do mogileńskiego ratusza: - Celem przedsięwzięcia jest zwiększenie potencjału produkcyjnego zakładu, w celu utrzymania konkurencyjności na rynku krajowym. Przejawia się to przede wszystkim w zwiększeniu produkcji. Do tej pory produkowano tam 30 ton masy bitumicznej na godzinę. Teraz produkcja wzrośnie 7 razy, do 200 ton masy asfaltowej na godzinę. Rocznie poziom produkcji ma wynosić docelowo 150.000 ton masy bitumicznej. Maksymalnie zakład ma pracować na trzy zmiany.
     Nowa kontenerowa Wytwórnia Mas Bitumicznych powstanie na licencji niemieckiej firmy Lintec. Będzie w poważnym stopniu zautomatyzowana. Dość powiedzieć, że pracę znajdzie tam zaledwie od 4 do 6 osób. Według Raportu oddziaływania na środowisko, który znajduje się w ratuszu mogileńskim od czwartku 21 stycznia, wytwórnia będzie całkowicie bezpieczna dla otoczenia. Najbliższe osady zamieszkałe oddalone są od zakładu 250 m. Co ciekawe, to obecna produkcja masy bitumicznej w zakładzie, którego instalacja pamięta lata 90. poprzedniego wieku, nie spełnia norm środowiskowych. Nie dość, że jest mało wydajna, to jeszcze nie jest wyposażona w urządzenia ograniczające emisję nieczystości do powietrza.           
     Wiadomo, że teraz tak duży tranzyt pójdzie przez Niestronno, Wieniec i na ten temat mieszkańcy ani sołtys nic nie wiedzą - pytała. Wiceburmistrz Jarosław Ciesielski tłumaczył, że jak na razie gmina nie wydała żadnego zezwolenia, choć potwierdził, że Alstal taki wniosek złożył. - My jesteśmy zobowiązani taki wniosek rozpatrzyć i nadać mu bieg - mówił wiceburmistrz. Zaznaczył, że firma zmienia technologię, jeżeli chodzi o wyrób mas bitumicznych, dlatego zarówno Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska jak i mogileński sanepid nałożyli na firmę obowiązek przygotowania Raportu oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko.
Szef PSL, radny Paweł Molenda z Padniewka dziwił się wypowiedzi radnej Kąkol. Mówił: - Dla mnie niezrozumiałe jest, żeby firma musiała informować sołtysa, bo to chyba coś nie tak jest. Jego zdaniem wszystkim powinno zależeć, żeby przedsiębiorstwa się rozwijały i wprowadzały nowe technologie. - Bo to wiąże się z zatrudnieniem - mówił.
     Wystąpienie szefa gminnego PSL oburzyło radną Kąkol. - Myślę, że mieszkańcy powinni wiedzieć, co się dzieje w danym sołectwie. Tym bardziej sołtys. A nie, żeby się robiło co się chciało.
Z redakcją Pałuk skontaktował się sołtys Niestronna Janusz Myszkowski. Był na sesji i słyszał słowa radnego Molendy.
     - Powiedział, że sołtys nie musi nic wiedzieć. A ja reprezentuję ludzi, którzy mnie wybrali i mówię w ich imieniu. Jak tak może powiedzieć działacz PSL, że sołtys nie musi wiedzieć. Ale tutaj ludzie chcą wiedzieć, nie ja. To już nie można się o nic zapytać? Widocznie sołtysi nie są potrzebni, skoro można wszystko za naszymi plecami robić - denerwuje się Janusz Myszkowski.
     Jego zdaniem: - Nikt nie myśli o ludziach. Jak tak można, czy ludzie w ogóle się nie liczą. Byłem u pana Gospodarka w ratuszu (Patryk Gospodarek, inspektor w Wydziale Gospodarki Przestrzennej i Architektury, przyp. pal). On niby coś wiedział. Jednak dopiero jak w papiery zajrzał, to okazało się, że odbiega wszystko od prawdy. Tam jest podane 200 ton produkcji na 1 h.  20 samochodów na dobę będzie tylko przejeżdżać, ale na ludzki rozum jak 200 ton będą kręcić, to jest na 8 h 160 transportów. I to w tę i z powrotem, bo to trzeba przywieźć i wywieźć - mówi naszemu reporterowi Janusz Myszkowski.
      Drogi na taki transport - zdaniem sołtysa Niestronna - nie są przygotowane. Twierdzi, że samochody ciężarowe przejeżdżające tą drogą codziennie, całkowicie zniszczą znajdujące się tam domy. Zdaniem sołtysa, przy takim nasileniu ruchu domy będą pękać. - Czy ktoś pomyślał o bezpieczeństwie dzieci. We wsi nie ma żadnego przejścia dla pieszych, jest tylko na Gąsawę, które pani Kąkol wywalczyła. W Głęboczku jest 8 domów. Niektóre z nich posadowione są bardzo blisko drogi. Przy mocy przerobowej 30 t, jaka jest w tej chwili, to jeszcze szło wytrzymać - mówi sołtys Niestronna.

W tym miejscu w Głęboczku, już niebawem, po otrzymaniu wszystkich odpowiednich zezwoleń firma „Alstal Drogi” sp. z o.o. wybuduje nową siedzibę Wytwórni Mas Bitumicznych fot. Paweł Lachowicz   

     Jego zdaniem inwestorzy powinni zrobić spotkanie informacyjne, żeby przedstawić sprawę mieszkańcom. - Ta wytwórnia istniała i będzie istnieć. Nam chodzi tylko o to nasilenie ruchu.
Zdaniem sołtysa, istnieje jednak szansa na rozwiązanie problemu. Jest jedno alternatywne rozwiązanie, gdzie samochody nie musiałyby jeździć przez wieś. Tutaj wskazał drogę gminną w Głęboczku koło krzyża, która wychodzi na drogę w kierunku Józefowa. Jest ona utwardzona, tylko zdaniem sołtysa należałoby wyłożyć ją asfaltem. - Ja wiem, że nie wszystkie transporty idą do Mogilna, ale jak z Mogilna przyjedzie wahadło z kamieniem, to wszystko idzie przez Niestronno. Ludzie do mnie przychodzą, wydzwaniają z Głęboczka jak i ze wsi - mówi sołtys Myszkowski. Sołtys mówi, że jeśli nie byłoby możliwości objazdu Niestronna, to by tematu nie podejmował. - A tu dużymi krokami zbliża się Euro 2012, więc zapotrzebowanie na masę bitumiczną będzie potężne. Nam się mówi, że 20 transportów na dobę będzie. Nasi radni niczym się nie interesują, ciekawe, że nic nie wiedzieli. To ja już się w grudniu o tym dowiedziałem i jak niektórym z radnych powiedziałem, to byli zdziwieni, że coś takiego będzie budowane - dodał sołtys Myszkowski. 
     Obawy mają także mieszkańcy Głęboczka, którzy martwią się o bezpieczeństwo swoich dzieci. Mówią naszemu reporterowi, że aby dojechać z wioski do miasta, muszą dojść do głównej drogi na przystanek autobusowy. Właśnie tą drogą jeżdżą samochody ciężarowe. Ich zdaniem po zwiększeniu produkcji ruch na tej drodze zwiększy się kilkakrotnie, co zwiększy niebezpieczeństwo. - Droga jest wąska i kilka budynków jest bardzo blisko drogi. Dwa metry od drogi to nie jest duża odległość. Nie ma chodnika, droga była budowana w latach 70. z przeznaczeniem na tonaż całkowity 12 do 15 ton. Przy takim natężeniu ruchu i przy tym tonażu, jaki ma być przewożony, droga szybko zostanie zniszczona - mówią mieszkańcy Głęboczka.
     Ostatecznie burmistrz Leszek Duszyński wyszedł z inicjatywą zorganizowania spotkania w Niestronnie. Ustalony został już termin zebrania z mieszkańcami: Niestronna, Wieńca, Czagańca, Mielna, Mielenka, Palędzia Kościelnego, Józefowa i Głęboczka w sprawie Wytwórni Mas Bitumicznych. Burmistrz Mogilna organizuje takie spotkanie w piątek 29 stycznia o 1900 w remizie strażackiej. Weźmie w nim także udział szef mogileńskiego oddziału Alstal Drogi sp. z o.o. Ryszard Kopiński.

Reklama

Paweł Lachowicz

Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 937 (4/2010)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości