W ubiegłorocznej kampanii przerobiono o 20% ziemniaków więcej niż w roku 2001. Obawy załogi budzi fakt wynegocjowania przez polską stronę od UE znacznie niższych niż się spodziewano, limitów produkcji skrobi.
KAMPANIA ZIEMNIACZANA 2002
W ubiegłorocznej kampanii, trzemeszeński zakład rozpoczął skup ziemniaków 19 sierpnia. Do końca kampanii skupiono ponad 115 tysięcy ton. Wyprodukowano 24 tysiące ton skrobi ziemniaczanej. W porównaniu do roku 2001 są to wyniki lepsze o 20% (dotkliwe susze w 2001 roku spowodowały znacznie niższy urodzaj).
6,5 tysięcy ton skrobi wyeksportowano za granicę, głównie do Rosji, Białorusi i na Ukrainę. Priorytetem dla zakładu jest zabezpieczenie potrzeb sieci stałych odbiorców. PPZ Trzemeszno zajmuje pod względem wielkości przerobu ziemniaków, drugie miejsce na krajowym rynku. Zdolności produkcyjne wynoszą 1.400 ton ziemniaków na dobę.
Zakład prowadzi także produkcję roślinną i zwierzęcą, na dzierżawionych od AWRSP gruntach. Na gruntach tych utylizowane są ścieki produkcyjne - jest to tzw. roślinne wykorzystywanie ścieków. Ścieki produkcyjne zawierają nawozy i odpowiednio dawkowane skutecznie działają na rośliny. Firma planuje w najbliższym czasie wykupienie dzierżawionej ziemi na własność.
Jak co roku PPZ wyprodukowało także niewielkie ilości proszku grochowego i fasolowo - grochowego do koncentratów spożywczych.
ZWOLNIENIA NIE GROŻĄ
Jak powiedział Pałukom Edward Siudak, dyrektor do spraw technicznych PPZ Trzemeszno: - Sytuacja finansowa firmy jest dobra i nie zagrażają nam żadne komplikacje. W najbliższym czasie wysokość zatrudnienia nie powinna ulec zmianie. Aktualnie zakład zatrudnia na stałe 143 pracowników. Co roku w okresie kampanii zatrudnia dodatkowo około 100 pracowników. Pomiędzy kampaniami zatrudniani są pracownicy do zadań docelowych, związanych z prowadzeniem inwestycji lub modernizacją oddziałów, głównie do prac budowlanych. 18 osób zatrudnionych jest na stałe przy produkcji roślinnej i zwierzęcej.
- Biorąc pod uwagę konkurencyjność naszych produktów, po wejściu do Zjednoczonej Europy, nie mamy się czego obawiać. Skrobia, którą produkujemy to gatunek "Superior Standard" oraz "Superior", czyli gatunki najwyższej jakości. Sprawy związane z ochroną środowiska mamy uregulowane jak w UE. Niepokoi nas jednak wielkość kontyngentu produkcji skrobi, który został wynegocjowany z Unią Europejską - powiedział nam Edward Siudak.
Polska występowała o przyznanie limitu produkcji 245 tysięcy ton rocznie, udało się wynegocjować tylko 144,5 tysięcy ton. Nie wiadomo, jakie kryteria będą brane pod uwagę przy podziale limitów na poszczególne zakłady. Nie wiadomo też, czy będą dopłaty do producentów skrobi. - Dla producenta to jest bardzo zła sytuacja, gdy jest tyle niewiadomych - mówi Edward Siudak.
Roman Wolek
Pałuki nr 572 (5/2003)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze