Grela: - Głosowaliście przeciwko Duszyńskiemu
Obwodnica ich denerwuje
Ci radni nie chcą budowy obwodnicy Mogilna: Krzysztof Solarczyk, Paweł Molenda, Stanisław Żerdka, Stanisław Redmann, Zenon Zieliński i Stanisław Wojtasiński z PSL, Jan Thiede, Barbara Szafarek, Stanisław Radtke i Ryszard Strzelecki z LiD oraz Jacek Kończal z Przymierza.
Takiej treści oświadczenie przygotował rok temu, 25 kwietnia 2007 r. radny Jan Thiede na sesję Rady Miejskiej. Nie było ono jednak poddane pod głosowanie. WŚRÓD 11 MIAST
Mogilno jest jednym z 11 miast w województwie kujawsko-pomorskim, któremu uchwałą zarządu województwa przyznano środki unijne na sfinansowanie części kosztów budowy obwodnicy. Miałaby ona połączyć drogę wojewódzką na wysokości miejscowości Twierdziń z drogą krajową przed Kwieciszewem, i prowadziłaby przez tereny położone między Olszą a Bombowem do drogi powiatowej do Gębic. Udział w kosztach budowy byłby następujący: UE daje 25%, Zarząd Dróg Wojewódzkich 25% i 50% gmina Mogilno ze swojego budżetu. Przy zakładanym koszcie budowy około 28 mln zł, gmina Mogilno musiałaby wyłożyć ze swego budżetu około 14 mln zł. Najbliższe 2 lata mają być przeznaczone na wykonanie dokumentacji. Sama inwestycja realizowana byłaby w latach 2010-2013.
ZAŁATWIAĆ ŚRODKI UNIJNE
Na poprzedniej marcowej sesji mogileńscy radni dali zielone światło burmistrzowi Leszkowi Duszyńskiemu w pozyskiwaniu środków unijnych dla gm. Mogilno. Przyjęli to uchwałą, którą jednogłośnie przegłosowali.
Dlatego, że terminy w przypadku budowy obwodnicy naglą, a burmistrz jest już po pierwszych sondażowych rozmowach z firmami, które podjęłyby się wykonania projektu takiej obwodnicy, już w maju należałoby ogłosić przetarg na jego wykonanie. Tylko to gwarantuje zmieszczenie się z dokumentacją w ciągu 2 lat i daje gwarancję podpisania preumowy z marszałkiem województwa we wrześniu tego roku. Do września jest termin na podpisanie wstępnych unijnych umów.
400.000 ZŁ NA PROJEKT
W programie sesji 29 kwietnia burmistrz Duszyński umieścił w projekcie uchwały zmian budżetowych kwotę 400.000 zł na projekt budowy obwodnicy.
Już podczas 3 komisji - rolnictwa, finansów i rewizyjnej - radny Jacek Kończal suchej nitki nie zostawił na pomyśle tworzenia projektu budowy obwodnicy. Uważał, że najpierw radni powinni poznać analizę ruchu w mieście i dopiero wtedy podjąć decyzję, czy jest sens budować, czy nie budować obwodnicy. Wtórowali mu radni Stanisław Żerdka i Jan Thiede. Innych głosów przeciwnych nie było. Pracownik ratusza Elżbieta Gałęzewska-Bartecka powiedziała radnym, że wyniki badań analizy ruchu - na które radni przeznaczyli w budżecie 60.000 zł - znane będą dopiero jesienią.
Na kolejnych komisjach - społecznej i oświaty - nikt nie zabrał głosu w sprawie obwodnicy.
11 PRZECIWKO OBWODNICY
Na sesji 29 kwietnia mało kto spodziewał się takiego wyniku głosowania. Radni PSL, LiD i Jacek Kończal z Przymierza utrącili burmistrzowi ten projekt uchwały. Koalicja wspierająca burmistrza przegrała głosowanie 11:9. Przeciwko przekazaniu pieniędzy na wykonanie projektu obwodnicy byli: Krzysztof Solarczyk, Paweł Molenda, Stanisław Żerdka, Stanisław Redmann, Zenon Zieliński i Stanisław Wojtasiński z PSL, Jan Thiede, Barbara Szafarek, Stanisław Radtke i Ryszard Strzelecki z LiD oraz Jacek Kończal z koalicyjnego Przymierza.
9 ZA OBWODNICĄ
Za przekazaniem pieniędzy na wykonanie projektu obwodnicy byli: Stanisław Grela, Ewa Kwit, Piotr Kaźmierczak, Genowefa Kąkol, Rafał Szarzyński, Jerzy Łaganowski i Roman Gwiazda z Porozumienia, Elżbieta Sarnowska z Przymierza oraz radny niezależny Grzegorz Stochliński. Na sesji nieobecny był inny radny Przymierza Władysław Widomski.
Zaproponowane zmiany budżetowe przepadły. Głosującym chodziło jednak tylko o 1 pozycję z proponowanych przez Leszka Duszyńskiego zmian, gdy tymczasem uchwała o zmianach budżetowych zawierała kilkanaście pozycji. Radni przeciwny obwodnicy nie zdawali sobie sprawy, że głosując przeciwko uchwale, zagłosowali również za tym, by nie przekazać potrzebującym dzieciom pomocy stypendialnej z Ministerstwa Edukacji.
W NOS DUSZYŃSKIEMU
Radny Kończal mówił już po głosowaniu: - Ja stwierdzam fakt, znał pan stosunek Rady Miejskiej do budowy obwodnicy, mimo to nie wyciągnął pan żadnych wniosków z tego, jakie opinie wymienialiśmy na posiedzeniach komisji.
Po tym co się stało, żadnych wątpliwości nie miał już radny Porozumienia Stanisław Grela. Mówił, że po głosowaniu, w którym chodziło o obwodnicę, teraz rozumie na czym polega zachowanie większości opozycyjnej w Radzie: - Dać po nosie Duszyńskiemu, bo on za dużo sobie pozwala. Radny tłumaczył Jackowi Kończalowi: - Ta obwodnica wielu radnym się nie podoba. To może jest i prawda, ale ta obwodnica miastu Mogilno jest potrzebna jak woda rybie. I niech pan nie mówi w tej chwili, że jest to zakopanie się naszej gminy w długi na wiele lat. Zdajemy sobie sprawę, że jeżeli chcemy wybudować obwodnicę, to musimy mieć potężne środki. Jak te środki zdobyć, to rzecz dalsza. Radny Porozumienia tłumaczył, że nikt z głosujących przeciwko nie zastanawiał się nad tym, co znaczy w Mogilnie mieszkać w centrum miasta i być codziennie narażonym na potężny ruch pojazdów i coraz gorszy stan budynków i kamienic. - Dla mnie to szok, ale niech nikt mi nie wmawia, że większość w mieście jest przeciwko obwodnicy - dodał radny Grela.
ZREZYGNOWAĆ Z OBWODNICY
Burmistrz Duszyński zupełnie nie rozumiał głosowania radnych PSL, LID i Jacka Kończala. Mówił, że jeszcze rok temu samorząd mogileński marzył, żeby mieć pieniądze unijne na chociaż 1 projekt kluczowy, dziś ma te pieniądze aż na 4 projekty.
W tym momencie burmistrz Duszyński złożył deklarację, która na nowo podgrzała atmosferę na sali. Zapowiedział: - Jutro (30 kwietnia, przy. mah) wystąpię z pismem do marszałka województwa, że rezygnujemy z budowy obwodnicy. Żeby nas wykluczyli z tego zadania.
DECYZJA STRATEGICZNA
Radny Grzegorz Stochliński był przekonany, że głosować nad przekazaniem 400.000 zł na wykonanie projektu budowy obwodnicy będzie cała Rada Miejska i będzie to akceptacja 100%, by pokazać mieszkańcom stosunek radnych do tej strategicznej dla miasta inwestycji. - Ja byłem o tym przekonany - mówił - Większość mieszkańców, z którymi ja się spotykam, jest za obwodnicą. Radny tłumaczył przeciwnikom jej budowy, że miasto rozrasta się w kierunku wschodnim, tam gdzie właśnie planowana była obwodnica. - Wiem, że możemy zadłużyć gminę, ale dzisiaj wszystkie miasta, wszystkie gminy tak postępują. Nie na zasadzie „niech na całym świecie wojna, byle nasza wieś spokojna”. Dzisiaj Mogilno ma się rozwijać dla przyszłych pokoleń. Nie dla nas - tłumaczył przeciwnikom obwodnicy.
NAJPIERW ANALIZA
Radny Kończal ponownie zabrał głos w imieniu przeciwników budowy obwodnicy. Mówił radnemu Greli: (...) Nie jest pan w tym momencie autorytetem w oparciu, o którego opinię moglibyśmy tutaj taką decyzję podejmować. Radny przypomniał to, co on mówił na komisji - a wtórowali mu dzień wcześniej radny Thiede i radny Żerdka - że: - Najpierw rzetelna analiza ruchu, a potem czy w ogóle obwodnica, a jeżeli tak, to po jakiej trasie.
SĄ INNE POTRZEBY
Radny Paweł Molenda próbował tłumaczyć, że oni nie głosowali przeciwko burmistrzowi. - Proponowany przebieg obwodnicy nie rozwiązuje przejazdów przez miasto ciężkiego taboru - mówił radny. Zwracał jednocześnie uwagę, że Zarząd Dróg Wojewódzkich mówi to, co mówi: - Jak ktoś chce im zrobić prezent za budżetowe pieniądze, kiedy to nie jest naszym obowiązkiem, to na pewno będą nam przyklaskiwać. Potrzeb, które ma gmina, jest wiele i najpierw je trzeba realizować. Realizacja obwodnicy może pogrążyć następną Radę Miejską i burmistrza.
TO ZANIECHANIE
Gdy Jacek Kończal usłyszał, że burmistrz zamierza zrezygnować z budowy obwodnicy pismem do marszałka, mówił: - Wszyscy oponenci tego pomysłu twierdzą, że najpierw powinniśmy przygotować analizę ruchu drogowego w Mogilnie, na podstawie której można będzie powiedzieć, czy obwodnica jest nam potrzebna, czy nie jest.
Radny Grela uważał, że to jak wygląda ruch w Mogilnie i jego natężenie to tylko jedna z przesłanek budować, czy nie budować obwodnicy.
Radny Stochliński uważał wręcz, że przygotowana na jesień analiza ruchu w Mogilnie tak naprawdę na niewiele się zda i nic nie powie, gdyż sama inwestycja ma być realizowana za 3-4 lata i nikt nie wie, jak wtedy będzie wyglądał ruch kołowy w Mogilnie. - Jeśli nie podejmiemy działań w kierunku budowy obwodnicy, to będzie nasze zaniechanie. Dziwię się, szczególnie radnym, którzy mieszkają w Mogilnie, że oni są przeciwko budowie obwodnicy. Dziwię się ogromnie - mówił radny.
PRZECIWKO DUSZYŃSKIEMU
W tym momencie Jan Thiede apelował o zakończenie dyskusji i przeniesienie jej na merytoryczną komisję, która zajmie się tylko tą sprawą. Radny Grela jeszcze raz przypomniał Jackowi Kończalowi: - Niech pan mi nie wmawia, że jest to inwestycja, której możemy nie wykonać. Dla mnie to głosowanie, to nie było przeciwko obwodnicy. Jeszcze raz powtarzam - to nie było głosowanie przeciwko obwodnicy. To było głosowanie przeciwko Duszyńskiemu.
LIST POROZUMIENIA
Już po sesji 6 maja przewodniczący Klubu Radnych Porozumienie Piotr Kaźmierczak złożył na ręce burmistrza pismo: W związku z zaistniałą sytuacją polityczną wnosimy o niewycofywanie się z budowy obwodnicy miasta Mogilna. Jednocześnie wnosimy o niekierowanie pism do marszałka województwa kujawsko-pomorskiego w tej sprawie do czasu definitywnego rozstrzygnięcia tego problemu w Radzie Miejskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze