Taki obrazek przy budowie obwodnicy wschodniej Mogilna nie należał do rzadkości. Na terenach przyległych do Bombowa i Świerkówca specjalistyczne firmy oczyszczały teren budowy obwodnicy z wybuchowych pozostałości po II wojnie światowej. Burmistrz Leszek Duszyński nie przypuszczał zapewne, że to nie koniec próby wprowadzenia obwodnicy na minę. Wybuchową niespodziankę przygotowali mu jeszcze polityczni współpracownicy z PiS.
fot. Joanna Świetnicka
Mieszkańcy, dofinansowanie, Bruksela, Unia Europejska, Urząd Marszałkowski, obwodnica
Obwodnica: krytyka i obrona
PiS - najpierw słowami Jarosława Kaczyńskiego, a dziś słowami lokalnych działaczy tej partii Jerzego Łaganowskiego i Stanisława Greli - postawił burmistrzowi Mogilna wiele zarzutów związanych z budową obwodnicy. Prezes żąda ukarania winnych dodatkowych robót na obwodnicy oraz tego, że droga jest wybudowana, a nie można po niej jeździć. Wiceburmistrz Jarosław Ciesielski odpowiada, że harmonogram budowy obwodnicy jest zachowany, a problem gminy z pracami związanymi z przebudową linii energetycznej nie leży w tym, że są dodatkowe, tylko w tym, że powinny zostać wykonane, ale nie były ujęte w projekcie.
UKARAĆ WINNYCH
Prezes PiS Jarosław Kaczyński przebywał 23 marca w Mogilnie na spotkaniu z mieszkańcami. Odniósł się tam m.in. do budowy obwodnicy wschodniej Mogilna. Mówił, że ktoś powinien odpowiedzieć za to, że pomimo tego, że obwodnica jest wybudowana, nie można po niej jeździć.
- Kilkadziesiąt, bodajże 30 mln złotych wydanych w ten sposób, że później też trzeba będzie wydawać. Zawsze trzeba zadać pytanie, czy to przypadek, czy może ktoś miał już z góry przygotowane zamówienie na kolejne roboty, żeby na nich zarobić - mówił Jarosław Kaczyński. Jego zdaniem odpowiedzialni za to powinni zostać ukarani.
MOGILEŃSKI PIS STAWIA ZARZUTY
W liście, który publikujemy obok, szef mogileńskiego koła PiS Jerzy Łaganowski i sympatyk PiS Stanisław Grela przypominają, że głosowali za budową obwodnicy, gdy byli radnymi w kadencji 2006-2010. Stawiają jednak dziś publicznie kilka zarzutów tej największej mogileńskiej inwestycji drogowej. Zarzuty siłą rzeczy dotyczą inwestora tej budowy, czyli gminy Mogilno, którą reprezentuje burmistrz Leszek Duszyński.
Przede wszystkim uważają, że obwodnica jest już wybudowana. Stawiają dziś pytanie: Czy w tej uchwale było choć jedno zdanie czy słowo, że po wybudowaniu nie będzie można jej eksploatować?
Przypominają sprawę konieczności podniesienia linii energetycznej, o której mówił na sesji Rady Miejskiej 22 marca burmistrz Leszek Duszyński. Linia znalazła się o kilkadziesiąt centymetrów za nisko tej obwodnicy. Zwracają uwagę, że przewidywany koszt podniesienia linii obciąży budżet gminy kwotą około 400.000 zł.
Zarzucają także wadliwą konstrukcję ronda na skrzyżowaniu obwodnicy z drogą powiatową Mogilno - Gębice. Ewentualna przebudowa będzie również kosztem gminy - piszą w liście.
Działacze PiS straszą także niebezpieczeństwem konieczności oddania zewnętrznego dofinansowania: (...) wybudowana od ponad pół roku obwodnica nie jest odbiorem końcowym przekazana do eksploatacji, co w konsekwencji może powodować cofnięcie dotacji Urzędu Marszałkowskiego? Skromnie licząc około 25 milionów zł.
BUDOWA NIE JEST UKOŃCZONA
O wyjaśnienie tych kwestii poprosiliśmy wiceburmistrza Mogilna Jarosława Ciesielskiego. Najważniejsze i najtrudniejsze prace są już rzeczywiście wykonane, 17 stycznia tego roku inżynier kontraktu wystawił tzw. świadectwo przejęcia obwodnicy, co jednak nie jest równoznaczne z uzyskaniem zgody na oddanie jej do użytkowania.
Jak nam powiedział - warunkiem koniecznym oddania obwodnicy do eksploatacji jest uzyskanie pozwolenia na użytkowanie tej drogi. Takiego dokumentu jeszcze nie ma, ponieważ nie wszystkie prace zostały wykonane. - Nie można zatem powiedzieć, że budowa obwodnicy została zakończona, chociaż zaawansowanie prac jest już tak duże, iż postronnemu obserwatorowi obwodnica może się wydawać drogą w pełni ukończoną - mówi wiceburmistrz.
ZGODNIE Z HARMONOGRAMEM
Jak podkreśla Jarosław Ciesielski, inwestycja odbywa się zgodnie z harmonogram i przypomina, że burmistrz Leszek Duszyński wielokrotnie wskazywał, iż otwarcie obwodnicy nastąpi wiosną 2013 roku, bliżej połowy roku. Ustalony przed laty harmonogram prowadzenia inwestycji Budowa obwodnicy miasta Mogilna zawsze zakładał oddanie jej do eksploatacji w połowie roku 2013. Zakończenie prac budowlanych zostało natomiast ustalone (w umowie z generalnym wykonawcą) na koniec listopada 2012 r. Prowadzenie tak dużej budowy, według wiceburmistrza Ciesielskiego, zawsze się wiąże z koniecznością przewidywania zapasu czasu, by możliwe było dokonanie ewentualnych poprawek, usunięcie stwierdzonych usterek czy też rozwiązanie problemów, które wystąpiły podczas budowy, a których nie dało się wcześniej przewidzieć (np. w przypadku tej budowy taką okolicznością jest właśnie konieczność przebudowy fragmentu linii energetycznej). Wykonawca nie mógł tego zrobić natychmiast po zakończeniu zasadniczych robót, ponieważ nie pozwalały na to warunki atmosferyczne i dlatego uzgodniono z nim końcowy termin na 31 maja br., co pozostaje w zgodzie z zapisami dokumentacji przetargowej postępowania przetargowego, w którym został wyłoniony.
- Wszystko to mieści się w założonych przez inwestora (gminę Mogilno) ramach czasowych i nie ma mowy o żadnym opóźnieniu - dodaje wiceburmistrz.
TRWA USUWANIE USTEREK
Obecnie na obwodnicy wykonywane są poprawki i usuwane usterki stwierdzone podczas odbioru. Na dzień wystawienia świadectwa przejęcia, tj. 17 stycznia stwierdzonych zostało 58 wad i usterek do poprawienia. Dotyczą one przede wszystkim: niewłaściwego ustawienia krawężnika na jednym ze zjazdów, uszczelnienia połączeń między krawężnikiem a nawierzchnią, braku spoinowania krawężników, kratek ściekowych (niewłaściwe zamontowanie), profilowania poboczy, uzupełnienia spoin kostki na pierścieniu ronda czy wyrównanie kostki na wyspach w Wiecanowie.
Wiceburmistrz podkreśla, że znaczna część innych usterek została poprawiona jeszcze przed wystawieniem świadectwa przejęcia. - Czynione były staranie ze strony inwestora, by zostały ujawnione i usunięte wszystkie, nawet najdrobniejsze usterki - podkreśla wiceburmistrz.
PRZEBUDOWA LINII WYNIESIE MNIEJ
Generalny wykonawca obwodnicy, firma Strabag nie będzie przebudowywała linii energetycznej, ponieważ za względu na specyfikę tego typu prac, musi to zrobić firma specjalistyczna. Przebudowa linii wysokiego napięcia nie stanowiła przedmiotu kontraktu z wykonawcą obwodnicy.
Natomiast z uwagi na ujawnioną w trakcie budowy konieczność takiej przebudowy fragmentu linii energetycznej nie można uzyskać pozwolenia na użytkowanie drogi. Zgodnie z obowiązującymi wytycznymi osiągnięcie założonych wskaźników może jednak zostać przedłużone do roku od dnia zakończenia robót budowlanych. W związku z powyższym, po złożeniu stosownych wyjaśnień dotyczących kwestii linii energetycznej, marszałek województwa kujawsko - pomorskiego wyraził pisemnie zgodę na przesunięcie terminu osiągnięcia wartości docelowych do 30 listopada 2013 r.
400.000 zł, o których mówią działacze PiS w swoim liście, to w zaokrągleniu kwota kosztorysowa projektu, koszt przebudowy linii wysokiego napięcia, zgodnie z kosztorysem inwestorskim, określony został na 399.994,20 zł brutto. Dokładny koszt przebudowy będzie znany dopiero po rozstrzygnięciu ogłoszonego przetargu na to zadanie. Otwarcie ofert przewidziane zostało na 24 kwietnia. Wiceburmistrz zwraca uwagę na to, o czym wielokrotnie przez ostatnie lata pisaliśmy w gazecie. Wszystkie dotychczasowe przetargi przeprowadzane przez gminę Mogilno w ostatnich 6 latach rządów Leszka Duszyńskiego dały wymierne, bardzo duże oszczędności i należy się spodziewać, że tak również będzie w przypadku przetargu na przebudowę linii energetycznej.
- Burmistrz Leszek Duszyński po spotkaniu z przedstawicielami „Enei” jest w tej sprawie optymistą, ponieważ jego rozmówcy wyrazili pogląd na podstawie własnych doświadczeń zawodowych, że z pewnością przetarg wyłoni firmę, która wykona to zadania za kwotę znacznie niższą niż kwota kosztorysowa - podkreśla wiceburmistrz Ciesielski.
Niezależnie od dodatkowego wydatku gminy, podjęła już ona kroki prawne zmierzające do odzyskania kwoty związanej z przebudową linii energetycznej od winnego. A kto zawinił? Jak mówi wiceburmistrz - jest to obecnie ustalane. Wina może leżeć, albo po stronie energetyki, albo projektanta, którym była firma Mott McDonald Limited. Po ustaleniu odpowiedzialnego za nieprzewidziany w kosztorysie wydatek, kwota wydana z budżetu gminy zostanie odzyskana - w najgorszym razie po wygranym procesie.
BEZ PRZEBUDOWY RONDA
Gmina, co zaznacza wiceburmistrz, nie planuje przebudowy ronda, które powstało przy wpięciu się obwodnicy w ul. Witosa. - Zgodnie z obowiązującymi przepisami gmina musi zachować trwałość projektu przez okres pięciu lat od daty finansowego zakończenia realizacji projektu. Znacząca modyfikacja zmieni charakter lub warunki realizacji projektu, co może wiązać się z utratą dofinansowania - mówi.
Planowane jest jednak przeprowadzenie w najbliższym czasie audytu ronda.
Przypomnijmy, że rondo powstało w dosyć ograniczonej przestrzeni i to właśnie ta niewielka przestrzeń zdecydowała o jego parametrach. Pierwotnie projektant obwodnicy zaproponował w tym miejscu klasyczne skrzyżowanie mając właśnie na uwadze ograniczoną przestrzeń. - Jednak ostateczna decyzja o powstaniu ronda należała do starosty mogileńskiego zarządzającego drogą wyższej kategorii, w którą obwodnica została wpięta - przypomina wiceburmistrz Ciesielski.
Na użytkowanym już od listopada ubiegłego roku rondzie nie zanotowano żadnych poważniejszych kolizji, poza kilkoma takimi zdarzeniami z końca ubiegłego roku. Kierowcy byli jednak wtedy zaskakiwani, że jadąc drogą powiatową raptem wyrasta przed nimi rondo. Jeden przypadek dotyczył także kierowcy, który przeleciał przez rondo będąc pod wpływem alkoholu.
NIE MA ZAGROŻENIA DLA DOFINANSOWANIA
Działacze PiS mylą się, jeżeli chodzi o kwotę zewnętrznego dofinansowania budowy obwodnicy. Cały koszt projektu przekroczy minimalnie kwotę 30 mln zł. W tym dofinansowanie z Unii Europejskiej i z budżetu województwa wynosi 15 mln zł, a nie - jak podaje Jerzy Łaganowski i Stanisław Grela - 25 mln zł.
Osiągnięcie wartości docelowych, jak pisaliśmy wcześniej zostało wyznaczone na 30 listopada tego roku, z kolei termin przebudowy linii wysokiego napięcia wyznaczony został na 30 czerwca.
- Widać zatem, że zaplanowane na połowę roku, zgodne z harmonogramem otwarcie obwodnicy nastąpi kilka miesięcy przez terminem granicznym, którego przekroczenie mogłoby skutkować problemami z uzyskanym dofinansowaniem - zwraca uwagę Jarosław Ciesielski.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1105 (16/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze