Jadąc wschodnią obwodnicą Mogilna od strony Wiecanowa przed rondem przy ul. Witosa znajduje się tablica informująca mało precyzyjnie, że aby jechać do Poznania należy skręcić w lewo. Jest to wprowadzanie w błąd kierowców, gdyż do Poznania można także jechać w prawo drogą powiatową ul. Witosa i potem ul. Poznańską, co dobrze oznakowane jest na drodze powiatowej.
fot. Damian Stawski
Przegląd, droga, tablica, wschodnia obwodnica, Mogilno, centrum, miasto
Obwodnicę wybudowano, by zakorkować centrum Mogilna
Tablica przed rondem na obwodnicy prowadzi kierowców na Poznań w stronę Olszy i Bielic. Tam szczególne problemy mają kierowcy wielotonowych ciężarówek, bo zarówno przed Goryszewem, jak i przed Bielicami stoją znaki zakazujące zbyt wysokim i zbyt ciężkim pojazdom wjazdu. Zaś tablice m.in. przy ul. Poznańskiej i przy ul. Powstańców Wielkopolskich wyprowadzają kierowców jadących w kierunku Bydgoszczy, w stronę klasztoru i dalej w stronę centrum miasta, zamiast prawidłowo skierować ich na wschodnią obwodnicę i odciążyć tym samym ruch w Mogilnie.
Jesteśmy na ul. Poznańskiej. Niepotrzebna po raz kolejny okazuje się obwodnica Mogilna, która miała odciążyć ruch w samym centrum Mogilna. Jak widać, tablica drogowa prowadzi kierowców na Bydgoszcz w stronę klasztoru (w lewo), zamiast w prawo w kierunku obwodnicy. Podobna sytuacja jest przy ul. Powstańców Wielkopolskich.
fot. Damian Stawski
Przy ul. Witosa tablica już prawidłowo wskazuje w lewo ul. Poznańską kierunek jazdy na Poznań, natomiast kierowców jadących na Bydgoszcz kieruje nie wiadomo dlaczego w stronę klasztoru przez zatłoczone miasto.
fot. Damian Stawski
Kierowcy oraz wielu mieszkańców od kilku tygodni sygnalizują nam problem tablic z nazwami miejscowości i kierunkami jazdy, które znajdują się na obwodnicy wschodniej Mogilna oraz przy ulicach wokół obwodnicy. Mając na uwadze wybudowaną 5 lat temu obwodnicę i cel w jakim została wybudowana - czyli odciążenie ruchu w centrum miasta - kierowcy są zdania, że tablice z nazwami miejscowości i kierunkami jazdy prowadzą kierowców zupełnie inaczej niż powinny.
PRZED RONDEM DO POZNANIA
Największym paradoksem jest znak umieszczony przy obwodnicy (zarządcą tej drogi jest gmina) tuż przed rondem na ul. Witosa. Treść tej tablicy jest utrapieniem szczególnie dla kierowców dużych samochodów ciężarowych, dojeżdżających od strony Bydgoszczy obwodnicą do mogileńskiego ronda. Tablica przy rondzie kieruje prowadzących pojazdy na Poznań w lewo w stronę Olszy. I tutaj zaczyna się problem - szczególnie dla kierowców większych pojazdów.
Kierowcy ciężarówek dojeżdżając do skrzyżowania w Olszy (prowadzącego prosto w stronę Bielic, a w lewo do Goryszewa) trafiają w ślepą uliczkę. Na skrzyżowaniu w Olszy w kierunku Goryszewa jest postawiony znak ograniczenia tonażu do 15 t. W stronę Bielic stoi natomiast znak zakazu wjazdu pojazdów o wysokości 3,5 metra ze względu na stojący tam niski wiadukt nieczynnej linii kolejowej do Orchowa. Kierowca samochodu ciężarowego, który natknie się niespodziewanie na te dwie przeszkody musi zawracać tira z powrotem w kierunku ronda.
Samochody powinny zatem być prowadzone od obwodnicy w prawo na Poznań przez ul. Witosa i dalej ul. Poznańską. Ułatwieniem byłoby to też dla kierowców samochodów ciężarowych, które nie musiałyby kręcić koła wokół ronda, tylko od razu mogłyby skręcić w prawo. Przed skrzyżowaniem ul. Witosa z ul. Poznańską i ul. Powstańców Wielkopolskich tablica już prawidłowo wskazuje kierunek jazdy na Poznań w lewo. Zarządcą tej drogi jest powiat mogileński.
DO BYDGOSZCZY PRZEZ MIASTO
Obwodnica miała za zadanie odkorkować - przynajmniej częściowo - ruch w centrum miasta. Kierowcy zwracają jednak uwagę, że informacje, które znajdują się na przydrożnych tablicach powodują sytuację dokładnie odwrotną. Żadna tablica na ulicach w pobliżu obwodnicy nie kieruje samochodów chcących jechać w kierunku Bydgoszczy na obwodnicę wschodnią, tylko wręcz odwrotnie kieruje w stronę klasztoru i zapchanego centrum.
Wszystkie tablice, przy ul. Witosa, ul. Powstańców Wielkopolskich (droga gminna) oraz przy ul. Poznańskiej (droga wojewódzka) prowadzą ruch samochodowy na Bydgoszcz w stronę klasztoru, czyli w samo serce Mogilna. Inne zastosowanie miała mieć obwodnica Mogilna i dlatego znaki według kierowców powinny wskazywać kierunek na Bydgoszcz kierowcom w stronę obwodnicy.
Rozmawiając z mieszkańcami zauważyliśmy jeszcze jedną rzecz. Kierowcy zwracali uwagę na to, że takie znaki prowokują tylko powstawanie korków w Mogilnie. Inną sprawą jest to, że rutyniarze mieszkający w Mogilnie przyznawali, iż jeżdżą na pamięć i nie zwracają uwagi na oznakowanie, szczególnie na obwodnicy, kierujące kierowców na Poznań w stronę Bielic i Goryszewa.
We wtorek 8 kwietnia próbowaliśmy porozmawiać na temat tablic z burmistrzem Leszkiem Duszyńskim, jednak gdy nasz reporter stanął przed drzwiami gabinetu burmistrza i zapytał czy może wejść, burmistrz odpowiedział stanowczo: - Nie. Nasz reporter przyszedł do burmistrza w dzień interesanta po tym, jak nakłaniała go do tego wcześniej sekretarka ratusza, mówiąc: - Burmistrz przyjmuje interesantów we wtorki. Tak samo nerwowo tłumaczył się teraz burmistrz na oczach reportera, mówiąc, że dziś ma dzień interesanta i szans na rozmowę nie ma. Mimo że korytarz ratusza, gdy przyszedł reporter, był całkowicie pusty. Nie było żadnego interesanta.
Ostatecznie Leszek Duszyński zamknął drzwi swego gabinetu przed nosem reportera i nie mogliśmy porozmawiać z nim o dziwnym oznakowaniu kierunków jazdy na Bydgoszcz i Poznań w kontekście wybudowanej obwodnicy wschodniej Mogilna.
Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1208 (14/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze