Reklama

Od burmistrza na Mikołaja dostali obniżkę cen ciepła

Na ul. Polną przyjechali przedstawiciele Spółdzielni Mieszkaniowej w Mogilnie, od lewej: Zdzisław Witczak z Rady Nadzorczej, prezes Wojciech Baran oraz Zenon Popiołek z Rady Nadzorczej

    fot. Paweł Lachowicz

Mogilno, ciepłownia, modernizacja, otwarcie, burmistrz, bloki, mieszkańcy
     Od burmistrza na Mikołaja dostali obniżkę cen ciepła
    Potwierdziły się szacunki burmistrza Leszka Duszyńskiego, że po modernizacji kotłowni miejskiej mieszkańcy mogą zaoszczędzić średnio nawet do 25% dotychczasowych wydatków na ogrzewanie i ciepłą wodę. Rocznie dla 2.000 rodzin (prawie 6.000 mieszkańców) oznacza to pozostanie w portfelu od kilkuset złotych do 1,6 tysiąca złotych, w zależności od wieku bloku, stanu instalacji, ocieplenia bloku, zużycia wody czy metrażu mieszkania.

     GAZ DRENOWAŁ KIESZENIE
     Mieszkańcy części bloków spółdzielczych i komunalnych w Mogilnie podłączeni byli do tej pory do miejskiej ciepłowni przy ul. Polnej opalanej od 16 lat gazem. W ostatnich latach odczuwali ciągłe podwyżki cen ogrzewania i ciepłej wody. Podwyżki te były coraz większe, tak jak rosły ceny gazu.
    Od 1 stycznia 2013 r. ceny gazu spadły o 10%. Szybko się jednak okazało, że dotyczy to tylko odbiorców indywidualnych, a nie ciepłowni.

Za prezesem MPGK Arturem Lorczakiem (z lewej) widoczny jest układ odprowadząjący dym z pieców do komina. Jest on zaopatrzony w moduły filtracyjne, w których przebiega proces odpylania spalin. Mimo pracujących pieców nie było widać żadnych wypływających spalin z komina.

Reklama

      fot. Paweł Lachowicz

     ZMIENIĆ PALIWO
     Wtedy burmistrz Leszek Duszyński podjął decyzję o zmianie paliwa w ciepłowni, z drogiego gazu na tańszy miał węglowy. Burmistrz planował, że na obniżce cen za ogrzewanie i ciepłą wodę może wymiernie skorzystać ponad 2.000 rodzin i będą mogli zaoszczędzić do 25% dotychczasowych wydatków. Przewidywał, że spadnie cena 1 GJ z 82,27 zł brutto do około 60 zł brutto.
     Na przełomie roku 2010/2011 firma SK Consulting wykonała opracowanie Kierunki rozwoju systemu ciepłowniczego w Mogilnie. Pokazało ono, że najlepszym ekonomicznie rozwiązaniem jest powrót do opalania miałem. W 2012 r. firma Eko-Terma z Poznania wykonała Koncepcję przebudowy ciepłowni opalanej gazem ziemnym na ciepłownię opalaną miałem węglowym zlokalizowaną w Mogilnie przy ul. Polnej 4.
     Prace wykonała firma Envirotech z Poznania, a inwestorem była spółka gminna MPGK. Kosztowało to budżet komunalki 1.838.500 zł netto. Z tegorocznego budżetu burmistrz Duszyński przekazał też do MPGK w ostatnich dniach kwotę 500.000 zł, zarezerwowaną wcześniej w wydatkach inwestycyjnych. Przypomnijmy, że 19 grudnia ubiegłego roku projektu budżetu na 2013 rok, który zawierał 500.000 zł dla MPGK na modernizację kotłowni, nie poparli trzej radni PSL: były wiceburmistrz Przemysław Majcherkiewicz (to podczas jego rządów uruchomiono tak drogą kotłownię miejską), mieszkaniec Sójczego Wzgórza Karol Nawrot i Karol Olejnik. Cała trójka w głosowaniu wstrzymała się od głosu.
     Na sfinansowanie inwestycji MPGK zaciągnął kredyt. Spółka przewiduje zwrot poniesionych nakładów na modernizację kotłowni po ponad 2 latach.
     SPEŁNIA WYŚRUBOWANE NORMY
     Kotłownia węglowa wyposażona jest we wszystkie urządzenia wymagane przez ochronę środowiska, jest maksymalnie zautomatyzowana i przystosowana do pracy przez cały rok.
     Powstała też nowoczesna instalacja odpylania i odprowadzania spalin, respektująca wyśrubowane normy unijne. W układzie technologicznym ciepłowni zastosowane zostało odpylanie dwustopniowe, dzięki czemu spełniona będzie bardzo rygorystyczna norma emisji pyłów 100 mg/Nm3 (przy zawartości 6% tlenu w gazach odlotowych), która w Polsce zacznie obowiązywać dopiero od 2016 r.
     3 grudnia nastąpiło uroczyste otwarcie zmodernizowanej kotłowni. Prezes MPGK Artur Lorczak oprowadził gości po pomieszczeniach kotłowni i omówił proces technologiczny stosowany obecnie w ciepłowni.
     TARYFA NIŻSZA O 25%
     Ostatecznie od 15 listopada obowiązuje nowa taryfa za ciepło zatwierdzona decyzją prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Weszła ona w życie 1 grudnia. W związku z nową taryfą i wprowadzeniem nowego paliwa ceny za ciepło znacznie spadły. Dzisiaj płacimy około 60 zł za GJ w taryfie A1/1 i 64 zł w taryfie A1/2, a poprzednie ceny oscylowały w granicach 80 zł.
     - Tak, że widać tutaj wyraźny spadek cen - mówi prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Wojciech Baran.
     Przy okazji wytłumaczył, co oznaczają dla mieszkańców taryfy A1/1 i A1/2. W przypadku taryfy A1/1 są to odbiorcy ciepła dostarczanego ze źródła ciepła opalanego miałem węglowym zlokalizowanego przy ul. Polnej poprzez wodną sieć ciepłowniczą i indywidualne węzły cieplne będące własnością sprzedawcy i przez niego eksploatowane. Natomiast taryfa A1/2 oznacza, że ciepło doprowadzane jest przez węzeł grupowy do kilku bloków.
     - Chodzi o to, że są takie budynki jak np. ul. Witosa 3, 5 i 7, gdzie mają wspólny węzeł i z tego węzła jest odprowadzane ciepło na te trzy bloki. Są to tzw. węzły grupowe i tam zawsze ciepło jest droższe o parę złotych. Są też budynki, których jest większość, gdzie istnieją indywidualne węzły, czyli licznik, cały układ pomiarowy i osprzęt przystosowany do przekazania ciepła z sieci do budynku i tam ta cena na dzień dzisiejszy wynosi 60,16 zł, a była w granicach 80 zł z VAT i kosztami przesyłu - tłumaczy Wojciech Baran.
     Do miejskiej ciepłowni podłączone są spółdzielcze bloki przy ulicach: Powstańców Wlkp., Witosa, Świerkówiec 51, Sportowej, 3 Maja, Jana Pawła II 2 i 4, 22 Stycznia, Kasprowicza i blok przy ul. 900-lecia 31b.
     26 listopada prezes Baran skierował do mieszkańców bloków podłączonych do miejskiej ciepłowni pisma, w których informował, że zakończyła się modernizacja miejskiej ciepłowni przeprowadzona decyzją burmistrza Leszka Duszyńskiego.
     Dziś mam przyjemność przekazać państwu informację o nowych stawkach opłat, w tym zmniejszonych zaliczkach za centralne ogrzewanie i ciepłą wodę - napisał do mieszkańców prezes Baran.
     REALNE OSZCZĘDNOŚCI
     Jakie realne oszczędności mieszkańcom przyniosła modernizacja mogileńskiej ciepłowni? Podajemy przykład cen centralnego ogrzewania - z pominięciem bieżącej ciepłej wody - mieszkania o powierzchni 60,64 m2 w bloku przy ul. Witosa 3.
     Dotychczas mieszkańcy płacili tam zaliczkę na ciepło w kwocie 4,23 zł za 1 m2, a teraz płacą 3,53 za 1 m2. Za ogrzewanie tego mieszkania lokator zapłaci o 42,42 zł mniej zaliczki miesięcznie, co rocznie po wyliczeniu daje oszczędności około 509,04 zł. Gdy do tego doliczymy koszty bieżącej ciepłej wody, gdzie również od 1 grudnia liczona jest niższa stawka za kubik wody, to lokator tego mieszkania zaoszczędzi rocznie 775,44 zł.
     Należy przy tym zwrócić uwagę, że opłata za ciepłą wodę będzie różna w różnych mieszkaniach, bo zależy to od tego, ile kto zadeklarował zużycia kubików wody.
Według naszych informacji, w różnych blokach różnie kształtuje się zmniejszenie wysokości zaliczek. Waha się ono miesięcznie od 30 zł (mieszkaniec płaci na rok zaliczki mniejsze o około 360 zł), do nawet 100 zł miesięcznie (wtedy mieszkaniec zyskuje rocznie około 1.200 zł).

Reklama

Burmistrz Leszek Duszyński trafił idealnie w prognozowaną obniżkę kosztów ogrzewania i cieplej wody. Miało być 25% i jest średnio 25%.

     fot. Paweł Lachowicz

     ZALICZKI MAJĄ JESZCZE REZERWĘ
     Okazuje się, że obniżka cen ciepła mogłaby być jeszcze większa. Chodzi jednak o to, by każda rodzina, jak mówi burmistrz Leszek Duszyński, odczuła dwa razy w ciągu roku, że nie dopłaca już do ogrzewania i cieplej wody. Czyli teraz płaci dużo mniejsze zaliczki, a potem w przyszłym roku otrzymuje jeszcze zwrot nadpłaty, może już nie tak duży, ale jednak zwrot.
     Potwierdza to po części prezes Baran, który zauważa, że w opłacie zaliczkowej jest zabezpieczona pewna rezerwa. Jest to zrobione na wypadek np. mroźnej zimy.
     - Jeżeli nie zostanie to zużyte przez mieszkańca, czyli jego zużycie będzie na przeciętnym poziomie w budynku, to wtedy po rozliczeniu okresu grzewczego otrzyma zwrot. Wtedy taki lokator odczuje w przyszłym roku jeszcze dodatkowo tę obniżkę ceny ciepła. Ale w jaki sposób ta zaliczka trafi z powrotem do danego mieszkańca, to jest też uwarunkowane indywidualnym zużyciem, długością okresu grzewczego, temperaturami na powietrzu, itd. - mówi prezes Baran.
     CIEPŁA WODA TEŻ TAŃSZA
     Drugą sprawą jest obniżka ceny bieżącej ciepłej wody. Na przykładzie bloku przy ul. Jana Pawła różnica w opłatach wynosi miesięcznie około 76 zł.
     - Są to większe i mniejsze spadki. Rzadko się zdarza, że opłaty niezależne od Spółdzielni Mieszkaniowej spadają, bo przeważnie te wszystkie koszty ciepła, prądu, gazu rosną. Tutaj jest akurat taki ewenement, że te koszty udało się obniżyć. Gdybyśmy nadal bazowali na gazie, to musielibyśmy niestety zaliczki zmieniać, ale w górę. Dlatego należą się tutaj słowa podziękowania w kierunku przede wszystkim burmistrza, bo to jego decyzja była, by podjąć to zadanie, ale też tych radnych, którzy poparli tę decyzję i podjętą uchwałą wprowadzili to w życie - powiedział Wojciech Baran.
     NIE SPADŁY, ALE NIE WZROSŁY
     Należy także zaznaczyć, że w pozostałych blokach np. na osiedlu przy ul. Dworcowej nie ma obniżek zaliczek na ciepło, bo modernizacja nie dotyczyła kotłowni, do której podłączone są te bloki. Osiedle to ma własną kotłownię gazową.
     Jednak prezes Baran zaznacza, że ci mieszkańcy nie skorzystają z obniżki, ale też nie zostaną im podwyższone opłaty za ciepło, mimo ciągłego wzrostu cen gazu.
     DOCIEPLANIE A OPŁATY
     Prezes Baran zaznaczył też, że duży wpływ na mniejsze opłaty za ogrzewanie ma docieplanie budynków, które systematycznie dokonuje spółdzielnia. Dzięki ocieplonym budynkom spółdzielnia obniża też moce zamówione na budynki.
     - Teraz wymieniamy stolarkę okienną, drzwi wejściowe do klatek schodowych, docieplamy ściany szczytowe i wzdłużne bloków, to wszystko wpływa na to, że do ogrzania 1 m2 mieszkania potrzebne jest relatywnie mniej ciepła niż było kiedyś - mówi prezes Baran. Korekta mocy zamówionej jest dokonywana sukcesywnie, w związku tymi właśnie dociepleniami. Samo docieplenie, jak dodaje prezes Baran, to nie tylko wygląd budynku, ale także obniżenie bezpośrednich kosztów ogrzewania.
     W BLOKACH KOMUNALNYCH TEŻ ZYSKALI
     Z obniżonych stawek za centralne ogrzewanie mogą być również zadowoleni mieszkańcy komunalnych nieruchomości należących do Mogileńskich Domów, których mieszkania ocieplane są z miejskiej ciepłowni.
     Dyrektor Jerzy Padoł powiedział, że 2 grudnia Mogileńskie Domy zmieniły opłaty lokatorom. Są to 4 budynki mieszkalne, w których mieszka 149 lokatorów. W skład tych budynków wchodzą: blok przy ul. 22 Stycznia 5, gdzie jest 75 lokali; przy ul. 900-lecia 31, gdzie jest 40 lokali; przy ul. Jana Pawła II 6, gdzie jest 30 lokali oraz przy ul. 900-lecia 44, gdzie Mogileńskie Domy mają 4 lokale, 16 jest wykupionych. Są jeszcze dwa lokale komunalne na ul. 900-lecia 31b.
     W sumie w 151 lokalach zostały obniżone zaliczki na ciepło o 22%. W niektórych przypadkach, jak mówi dyrektor Padoł, jest to prawie o złotówkę mniej za metr kwadratowy. - Wygląda to tak, że użytkownik lokalu powyżej 50 m2 płaci mniej w granicach o 0,92 gr od metra kwadratowego. W tym przypadku jest to miesięcznie o około 50-60 zł mniej. Rocznie daje to kwotę 600-700 zł za samo ogrzewanie. Zależy to jeszcze od metrażu mieszkania - mówi Jerzy Padoł.
     Opłaty stałe za ciepło w zasobach Mogileńskich Domów wynosiły 1,50 zł i 3 zł zaliczka na poczet zużycia ciepła. W przypadku, gdzie stawka zaliczki wynosiła dotychczas 3 zł za 1 m2, to po obniżce wynosi 2,34 zł.
     Opłata stała została obniżona z 1,50 zł na 1,17 zł. Jerzy Padoł podkreślał, że obecnie przydałoby się podłączyć wszystkie budynki komunalne do miejskiej ciepłowni.
     - To jest marzenie, a w okolicach tego węzła cieplnego mamy jeszcze kilka budynków, gdzie ludzie korzystają z pieców na opał stały - powiedział Jerzy Padoł.
     Burmistrz Duszyński jest niezmiernie zadowolony, że zaproponowana rok temu zmiana tak szybko doprowadziła do korzystnych dla mieszkańców efektów. - Naprawiłem błędy moich poprzedników, którzy wprowadzając kotłownię opalaną gazem, spowodowali, że w Mogilnie mieszkańcy mieli bardzo drogie ciepło przez kilkanaście lat drenujące ich kieszenie - mówi Leszek Duszyński.
    Więcej zdjęć w galerii i film w zakładce Filmy.

Reklama

Magdalena Lachowicz
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1138 (49/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości