Stowarzyszenia Prywatnych Właścicieli Nieruchomości w Strzelnie organizuje 20 stycznia kolejny protest w sprawie budowy obwodnicy miasta. Burmistrz Matczak jest załamany, że z ul. Michelsona, ul. Inowrocławskiej i ul. Świętego Ducha tak mało osób przychodzi protestować, a uciążliwości ruchu dotyczą głównie mieszkańców tych ulic.
Mieszkaniec Strzelna Jerzy Budzich przypominał, że już w 2013 roku podczas jednej z sesji przedstawiał wyniki badań poziomu hałasu na głównych ulicach Strzelna, które dzięki budowie obwodnicy byłyby odciążone z ruchu ciężkich pojazdów fot. Magdalena Lachowicz Organizatorzy zapowiadali już w ubiegłym roku, że takie protesty będą organizowane w mieście raz w miesiącu, aż do skutku. Jednak z pisma podsekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury Jerzego Szmita do posłanki PiS Ewy Kozaneckiej wynika, że prawdopodobnie do 2025 r. mieszkańcy mogą zapomnieć o budowie obwodnicy. W mieście cały czas trwa zbieranie podpisów za budową obwodnicy.
WRÓCIĆ DO BAJPASÓW
Podczas sesji Rady Miejskiej 27 grudnia radny powiatowy PO Dariusz Chudziński mówił, że skoro nie ma zielonego światła dla obwodnicy w tak długiej perspektywie warto powrócić do pomysłu wybudowania tzw. małej obwodnicy. - Tylko jedna nitka i nie ma znaczenia, od której strony, chociaż bardziej racjonalne byłoby wybudowanie małej obwodnicy od strony Konina. Za chwilę S5, którą udrożnią w kierunku Bydgoszczy, załatwi nam w jakiś sposób jedną sprawę. Tłumaczenie, że Zarząd GDDKiA nie zamknie odcinka drogi krajowej między Strzelnem a nową obwodnicą, to jest takie tłumaczenie, które do mnie kompletnie nie dociera. Bo nie trzeba nic zamykać, wystarczy postawić znak z ograniczeniem tonażu, albo napisać, że nie jest możliwość przejazdu i żaden tir nie będzie się pchał przez miasto, tylko pojedzie sobie bokiem. Dlatego uważam to bezwzględnie za kiełbasę wyborczą, którą pan panie burmistrzu sprzedawał i pana Kurzawy - mówił Dariusz Chudziński.
TO NIE BYŁA KAMPANIA
Burmistrz Ewaryst Matczak odpowiedział, że rozmowa o małej obwodnicy nie była związana z kampanią wyborczą przed wyborami w 2014 r. - Nie będę tutaj mówił, że to co było przed wyborami było kampanią wyborczą, bo mam wycinki z „Pałuk”, że w innych kampaniach wyborczych też były obiecywane różne rzeczy i nie zostały one zrealizowane - mówił burmistrz.
- Bo nie wygraliśmy wyborów - wtrącił Dariusz Chudziński.
Burmistrz kontynuował swoją wypowiedź. Twierdził, że sprawa małej obwodnicy upadła, bo wycofał się z niej Urząd Marszałkowski. - Dlatego, że my byśmy musieli wpiąć się w drogę wojewódzką, która biegnie do Pakości, dlatego bardzo w tę sprawę był zaangażowany pan wicemarszałek Kurzawa. Taką informację otrzymaliśmy od pana Kurzawy, że drogi krajowe nie chciały przejąć tego skrótu na drogę krajową. Dlatego nie puściłyby ruchu ciężarówek przez małą obwodnicę przez Bławaty. Natomiast od strony Konina powstania małej obwodnicy nie rozważaliśmy, ale zawsze do tematu można powrócić - powiedział.
O CO CHODZIŁO Z BAJPASAMI
Przypomnijmy czytelnikom, na czym polegał pomysł budowy małej obwodnicy Strzelna, nazywanej przez wicemarszałka Dariusza Kurzawę bajpasem miasta.
W 2013 r., przed wyborami samorządowymi, które odbyły się w listopadzie 2014 r., wicemarszałek Dariusz Kurzawa zapewniał, że obwodnica Strzelna będzie wpisana do Planu Spójności Komunikacyjnej, który był załącznikiem do przyjętej Strategii Rozwoju Województwa Kujawsko-Pomorskiego.
- Jeżeli nasz projekt nie spotka się z przyjęciem i zainteresowaniem ze strony rządowej, Zarząd Województwa Kujawsko-Pomorskiego rozpatrzy proponowany przez pana burmistrza projekt tzw. małej obwodnicy Strzelna, zaprezentowany nam podczas spotkania 8 października i w którym udział, oprócz mnie, wzięli dyrektor Oddziału GDDKiA w Bydgoszczy Mirosław Jagodziński, dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy Mirosław Kielnik (...) w Urzędzie Miejskim, omawiane było stworzenie tzw. bajpasu, czyli obejścia od strony zachodniej Strzelna, który przez kilka lat będzie mógł funkcjonować i odciążymy w ten sposób częściowo ruch z centrum Strzelna - mówił wówczas Dariusz Kurzawa.
Były takie plany, że wjazd na małą obwodnicę Strzelna odbywałby się lewoskrętem na wysokości wiatraka w Jeziorkach w kierunku Bławat. Drogą tą samochody dojeżdżałyby do Bławat, następnie drogą wojewódzką dojeżdżałyby do placu Świętokrzyskiego i dalej ul. Morawskiego do skrzyżowania drogi krajowej nr 15 w kierunku Inowrocławia z drogą krajową nr 62 w kierunku Kruszwicy (obecnie rondo). Zdaniem burmistrza, centrum miasta zostałoby odciążone, bo samochody jadące w kierunku Inowrocławia, czy Kruszwicy kierowałyby się na małą obwodnicę. Wtedy wyłączone z ruchu samochodów ciężarowych byłyby ulice Świętego Ducha, Inowrocławska i Michelsona. W przypadku budowy małej obwodnicy Strzelna środki finansowe pochodzić miały z budżetu gminy Strzelno, Urzędu Marszałkowskiego i GDDKiA. Szerzej na ten temat pisaliśmy w numerze 46/2013 z 14 listopada w artykule Jak nie obwodnica, to bajpasy.
3 miesiące później, 17 lutego 2014 roku w sprawie konieczności budowy obwodnicy Strzelna do Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego Piotra Całbeckiego wystąpił poseł PO Krzysztof Brejza. Odpowiedź otrzymał
1 kwietnia. Parlamentarzysta w swoim piśmie zwracał uwagę, iż Strzelno obciążone jest tranzytem dwóch dróg krajowych (15/25). Dodatkowo do Strzelna wpływa potok pojazdów z DK nr 62 od strony Kruszwicy i Włocławka. Marszałek poinformował wówczas posła Brejzę, iż w programie Kujawsko-Pomorskiego Planu Komunikacji Drogowej analizowane były możliwości rozwiązań mające na celu poprawienie sytuacji drogowej na wspomnianym odcinku dróg krajowych. Marszałek poinformował też posła, że rozważa podjęcie decyzji o przebudowie drogi wojewódzkiej nr 255 Strzelno - Pakość. Przebudowany zostałby fragment DW 255 wraz z budową łącznika do drogi nr 15, który spełniałby rolę zachodniej obwodnicy Strzelna. Kolejnym etapem, który leży już w gestii GDDKiA, byłaby budowa połączenia w okolicy Bławat drogi wojewódzkiej z krajową 15 na wysokości Sławska Wielkiego. Wybory samorządowe w 2014 roku się odbyły, a wraz z nimi ucichł pomysł budowy małej obwodnicy Strzelna, która nie była nawet w fazie projektowania.
CZEKAJĄ NA SPOTKANIE Z MINISTREM
Podczas ostatniej sesji 27 grudnia burmistrz odpowiadając na pytania radnego Chudzińskiego poinformował, że gmina czeka obecnie na spotkanie z Ministrem Infrastruktury Andrzejem Adamczykiem, bo takie spotkanie, jak mówił ma być wyznaczone. - Po tym spotkaniu zobaczymy, jakie mamy szanse na budowę obwodnicy miasta Strzelna. Dlatego chciałbym powiedzieć, że na tych protestach, które się odbywają w Strzelnie, nie ma zbyt dużego zaangażowania mieszkańców ulic, którzy powinni być tym zainteresowani. Szkoda, bo przychodzą osoby z innych ulic, natomiast te osoby, którym najbardziej powinno zależeć na obwodnicy, żeby ruch z ich ulic odciążyć, czyli z ul. Michelsona, Inowrocławskiej, Świętego Ducha tych osób przychodzi niewiele. Jest kolejny protest za kilka tygodni. Zachęcam mieszkańców do udziału, bo trzeba dać o sobie znać, żeby media o tym pisały, żeby media to nakręciły, to wtedy może ktoś usłyszy, bo inaczej nic nie wskóramy. Musi nas być więcej, dlatego zachęcam mieszkańców, radnych do udziału w następnym proteście, który odbędzie się jeszcze w styczniu - mówił burmistrz Matczak.
MIERZYĆ POZIOM HAŁASU
Mieszkaniec Strzelna Jerzy Budzich pytał, czy w planach pracy Rady Miejskiej w 2017 r. oraz planach pracy Rady Powiatu i Zarządu Powiatu Mogilno zawarte są jakiekolwiek przedsięwzięcia związane z obwodnicą miasta Strzelna. - Przypomnę, że ja już w 2013 roku prezentowałem na sesji informacje dotyczące wyniku badań ruchu pojazdów ciężkich przez miasto, szczególnie ulicami Michelsona, Inowrocławską, Kolejową oraz Powstania Wlkp. z wynikami badań poziomu hałasu. Te wyniki były oparte o rok 2010 i przeglądając różnego typu raporty Inspekcji Ochrony Środowiska do roku 2015 ani razu nie były robione w tym okresie czasu tego typu badania. Czy Rada Powiatu przewiduje jakieś przedsięwzięcia w tym kierunku, bo ustawa o ochronie środowiska przewiduje pewne delegacje dla powiatu - pytał Jerzy Budzich.
Przewodniczący Rady Miejskiej Piotr Pieszak odpowiedział, że w planie pracy Rady Miejskiej sprawa obwodnicy nie jest ujęta. - Co nie znaczy, że nie będziemy podejmować działań w celu budowy obwodnicy - mówił.
Natomiast wicestarosta Krzysztof Szarzyński powiedział, że sprawy związane z obwodnicą, czy jakimikolwiek badaniami środowiskowymi nie są uwzględnione w budżecie powiatu. - Natomiast ochrona środowiska, to jest tak wielka kwota w cudzysłowie, na którą powiat mogileński w tym zakresie przeznacza środki finansowe, że zaledwie na połowę takiej dokumentacji by wystarczyło - mówił Krzysztof Szarzyński.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1300 (2/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze