Trzemeszno, radny, komisja, Rada Miejska, wyrok, Przedsiębiorstwo Komunalne
Odrabia 8 godzin, ale mruczy
Radny Szapował twierdzi, że w komunalce dochodziło do sytuacji, gdy osoba odpracowująca tam wyrok przychodziła do pracy na 2 godziny, a miała zapisane 8 godzin.
O kontrowersyjnej sprawie mówił radny Krzysztof Szapował podczas wspólnego posiedzenia komisji Rady Miejskiej 5 grudnia. Jak informował, w Trzemeszeńskim Przedsiębiorstwie Komunalnym dochodzi do takich sytuacji, że osoba, która odpracowuje tam wyrok, przychodzi do pracy o 7:00 i wychodzi np. o 9:00, a ma zapisywane, że odpracowała 8 godzin.
Radny Szapował powiedział Pałukom, że do takich sytuacji miało dochodzić dość często już od września i dowiedział się o tym od ojca osoby skazanej, który był tym faktem zbulwersowany. Krzysztof Szapował twierdzi, że dwa razy informował o tym Krzysztofa Tomczaka, dyrektora TPK, ale nie przynosiło to żadnego rezultatu, dlatego postanowił to nagłośnić podczas obrad komisji i dopiero to przyniosło efekt, bo teraz skazany ten pracuje już właściwą liczbę godzin.
- Podobno mruczy pod nosem, że musi odrabiać do 15:00, i że namąciłem - dodaje radny Szapował.
Dyrektor Tomczak powiedział, że nadzór nad osobami odrabiającymi wyroki ma jego zastępca Hieronim Stopczyński, i że po otrzymaniu informacji o sprawie od radnego przeprowadził rozmowę wyjaśniającą.
- Ale pan Stopczyński powiedział, że takie sytuacje nie miały miejsca. Nie wiem więc, jak było naprawdę, bo tu jest słowo przeciwko słowu - mówi Krzysztof Tomczak.
Również w rozmowie z Pałukami Hieronim Stopczyński zaprzecza temu, że ktoś miał pracować tylko od 7:00 do 9:00, a zapisywał mu 8 godzin pracy.
- Niech pan radny udowodni, że tak było albo niech sam zapyta o to osobę, która odrabia. Jak ktoś sobie wypije, to może różne rzeczy opowiadać - komentuje zastępca dyrektora TPK.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1087 (50/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze