Reklama

Odwiedziła staruszkę w asyście policji

Orchowo, policja, GOPS, pracownik, kobieta, syn, wyjaśnienia
     Odwiedziła staruszkę w asyście policji
     Takie postępowanie pracownika GOPS zdenerwowało syna starszej kobiety, który domaga się wyjaśnienia tej sprawy i wyciągnięcia konsekwencji wobec osób winnych.

     CHCE WYJAŚNIEŃ
     Rada Gminy Orchowo zbada skargę, która wpłynęła do orchowskiego samorządu.
Autorem skargi złożonej do wójta Teodora Pryki jest Stanisław Paradecki mieszkaniec Rumi (woj. pomorskie). Prosi on wójta o udzielenie wyjaśnień i wyciągnięcie konsekwencji służbowych. Skarga dotyczy zdarzenia z 17 lutego bieżącego roku. Autor pisma informuje, że w tym dniu Anna Lange, pracownica Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Orchowie, umówiła się na wywiad środowiskowy, na terenie gminy Orchowo, w miejscu zamieszkania matki autora skargi, Ireny Paradeckiej. Wywiad dotyczyć miał zebrania informacji przed przyznaniem zasiłku celowego na zakup opału. W związku z tym, że osoba ta jest ubezwłasnowolniona, nad przebiegiem wizyty miała czuwać Barbara Szczepańska, opiekun prawny Ireny Paradeckiej. Pracownica GOPS udała się na ten wywiad w asyście policji.
     W związku z tym Stanisław Paradecki w swoim piśmie do wójta Teodora Pryki prosił o wyjaśnienie, czy to wójt, czy też kierownik GOPS Katarzyna Górna, bądź też podległa jej Anna Lange, byli autorem pomysłu, by do starszej schorowanej kobiety wysłać asystę policji.
     ZAGROŻENIE ŻYCIA
     Proszę o podanie podstawy prawnej tej interwencji. Moim zdaniem wezwanie asysty policji w przypadku, kiedy nad przebiegiem wywiadu czuwa opiekun prawny, kiedy wywiad ma miejsce u starszej chorej osoby, jest przekroczeniem uprawnień przez pracownika socjalnego. Asysta policji przysługuje pracownikowi socjalnemu na mocy art. 15 a ustawy o policji oraz na podstawie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie w przypadkach występowania przemocy w rodzinie. Ogólny zapis art. 121 ust. 1 ustawy o pomocy społecznej nie może być podstawą interwencji policyjnej, jako że nie było ku niej najmniejszych podstaw. Mało jest prawdopodobne, że istniało jakiekolwiek zagrożenie ze strony staruszki, chorej w dodatku. Pracownikowi socjalnemu, nie mieszczącemu się w zakresie definicyjnym funkcjonariusza publicznego art. 115 par. 13 k.k., asysta, poza wymienionymi przypadkami, nie przysługuje - uzasadnił treść swojego pisma mieszkaniec Rumi.
     W dalszej części pisma udowadniał, że przybycie pracownika socjalnego w asyście policji doprowadziło do spowodowania paniki u jego mamy, a w konsekwencji do zapaści i poważnego zagrożenia życia.
     TO BYŁ MOBBING
     Komentował również, iż w rezultacie tego osoba, która miała być podmiotem pomocy GOPS, spotkała się z bezmyślnym, mało etycznym postępowaniem osób uczestniczących w interwencji, a osoby te widząc pogarszanie się stanu zdrowia starszej kobiety, nie pospieszyły z jakąkolwiek pomocą i błyskawicznie się wycofały. Według Stanisława Paradeckiego, takie zachowanie wyczerpuje znamiona art. 162 par. 1 k.k. dotyczącego przestępstwa nieudzielenia pomocy. Podkreślił, że takie zachowanie było tym bardziej naganne, że osoby te znały stan zdrowia odwiedzanej kobiety, a więc wymagało to myślącego, empatycznego zachowania.
     Aby na przyszłość uniknąć szkodliwości takiego postępowania, czy to w stosunku do mamy, czy innych osób, zwracam się o wszczęcie postępowania wobec osób winnych tej tragedii, będącej wynikiem przekroczenia uprawnień i nieodpowiedzialnym, nieetycznym postępowaniem. Zastanawiam się, czy takie działanie pracowników socjalnych nie jest wyrazem mobbingu wobec oddanej opiekunki prawnej mojej mamy, stosowanego w odwecie za jej starania wobec osób nie radzących sobie w życiu. Pani Barbara Szczepańska wytrwale dochodzi wszelkiej możliwej pomocy dla podopiecznych, co jest niewygodne dla GOPS-u. Proszę o wyjaśnienie również tej sprawy - apelował w swoim piśmie autor skargi dodając, że jeśli nie otrzyma na nie odpowiedzi, złoży doniesienie do Wydziału Rodzinnego Sądu Rejonowego w Słupcy.
     POBUDZONA I SŁOWNIE AGRESYWNA
     W związku z tym pisemne wyjaśnienia złożyła Katarzyna Górna, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Orchowie. Zaznaczyła, że asysta policji była w tym przypadku konieczna, mając na uwadze zapewnienie bezpieczeństwa pracownikowi socjalnemu. Powołała się na zapis art. 121 ust. 2 Ustawy o pomocy społecznej mówiącego o tym, że pracownikowi socjalnemu przysługuje ochrona prawna przewidziana dla funkcjonariuszy publicznych. Uzasadniła, że Barbara Szczepańska - opiekun prawny Ireny Paradeckiej - przy wcześniej podejmowanych przez pracowników czynnościach służbowych była w stanie silnego pobudzenia emocjonalnego i kierowała pod adresem pracowników agresję słowną. Jak wyjaśniała kierownik GOPS, 17 lutego na wniosek pracownika poproszono kierownika Posterunku Policji w Orchowie o interwencję, mając na uwadze bezpieczeństwo pracownika socjalnego.
     Pracownik socjalny poinformował zarówno Panią Irenę Paradecką jak również jej opiekuna prawnego o powodzie wizyty w asyście policji. Wyrażono zgodę na obecność policjantów. Widząc, że zachowanie opiekuna prawnego nie budzi zastrzeżeń, a pracownik socjalny ma możliwość prawidłowego wykonania swoich czynności, policjanci opuścili mieszkanie. W trakcie wywiadu pracownik socjalny zadawał pytania pozwalające ustalić sytuację materialno-bytową Pani Ireny. Odpowiedzi uzyskiwano bezpośrednio od niej samej bądź od opiekuna prawnego. Pani Irena nie sygnalizowała pogorszenia stanu zdrowia w związku z tym zarzut jakoby pracownik socjalny nie udzielił pomocy uważam za bezzasadny - wyjaśniła w swoim piśmie kierownik GOPS.
     ZWRÓCI UWAGĘ
     Po otrzymaniu tych wyjaśnień, wójt Pryka odpowiedział na pismo Stanisława Paradeckiego. Dołączył wyjaśnienia z GOPS. Poinformował także, iż ze swojej strony nie polecił wysyłania asysty policji na wywiad środowiskowy przeprowadzony 17 lutego przez pracownika GOPS oraz przypomniał, że za organizację pracy tego ośrodka odpowiada kierownik GOPS. Odnosząc się do zarzutu dotyczącego stosowania przez pracowników socjalnych mobbingu wobec Barbary Szczepańskiej wyjaśnił, iż osoba ta nie jest związana stosunkiem pracy z GOPS w Orchowie, nie może więc być mowy o jakiejkolwiek jej podległości służbowej wobec pracowników socjalnych czy też kierownika GOPS. Wójt zadeklarował również, iż wystąpi do kierownik GOPS, by zwróciła szczególną uwagę na stosowanie obowiązujących przepisów w zakresie dopuszczalności asysty policji w czynnościach służbowych wykonywanych przez podległych jej pracowników.
     TO BYŁA SKARGA
     Na końcu swego pisma wójt Pryka poprosił Stanisława Paradeckiego o informację, czy złożone wyjaśnienia są wystarczające i czy nadesłane przez niego pismo ma charakter skargi na działalność organu.
     Mieszkaniec Rumi odpisał, iż prosi, aby jego wcześniejsze pismo potraktować jako skargę na działalność organu i o przekazanie go wraz z odpowiedzią do Rady Gminy. Tak też się stało, a 30 kwietnia na sesji Rady Gminy radni zadecydowali o konieczności zbadaniu tej skargi przez komisję rewizyjną.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1160 (19/2014)

Reklama

 

 

 

Więcej na ten temat:

Asysta policji była zasadna

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości