Reklama

Odwołano lekcje, bo nie było toalet

Trzemeszno, ZSOiZ, zajęcia, toalety, remont
     Odwołano lekcje, bo nie było toalet
     - Dlaczego wy jednej rzeczy nie potraficie zrobić porządnie? - pytał władze gminy Sławomir Peno, krytykując sposób przeprowadzenia szkolnego remontu. Według burmistrza Krzysztofa Derezińskiego, nic złego się nie stało.

Nadal trwają prace remontowe w łączniku przy sali gimnastycznej fot. Roman Wolek

     DŁUŻSZE WAKACJE
     Dwa dni później niż w innych szkołach naukę rozpoczęli uczniowie Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Trzemesznie. Stało się tak za sprawą trwającego remontu w tej placówce. Organem prowadzącym ZSOiZ od ubiegłego roku jest gmina, która przejęła prowadzenia tej szkoły od powiatu gnieźnieńskiego.
     Uroczyste rozpoczęcie roku szkolnego odbyło się 1 września. Jednak zajęcia w szkole zostały odwołane 2 września i 5 września. Uczniowie wrócili więc do szkolnych ławek po wakacjach dopiero 6 września. Rozpoczęty w wakacje remont obejmuje gruntowną modernizację toalet - męskiej i damskiej oraz dla niepełnosprawnych, remont szatni i pomieszczeń prysznicowych, a także wymianę niedrożnej rury kanalizacyjnej, wyłożenie nowej posadzki w łączniku przed salą gimnastyczną, umieszczenie mozaiki żywicznej na ścianach łącznika oraz jego malowanie. Koszt wszystkich prac to ponad 140.000 zł. Inwestycję wykonuje firma Hydroplus z Kruszwicy. Obecnie uczniowie lekcje WF odbywają w miejskiej hali sportowej oraz na stadionie, więc remont obejmujący łącznik i szatnie może być prowadzony podczas zajęć lekcyjnych. Nie udało się jednak zakończyć do 1 września prac modernizacyjnych obejmujących toalety. Stąd też decyzja Ilony Adamskiej, dyrektor ZSOiZ, o odwołaniu lekcji 2 i 5 września. 6 września zajęcia szkolne zostały rozpoczęte, gdyż zakończono część remontu obejmującą ubikacje. Dyrektor o odwołaniu zajęć poinformowała Kuratorium Oświaty i gminę, czyli organ prowadzący. Zaległe dwa dni zajęć mają być odrobione w soboty: 10 września i 8 października.
     Jak powiedziała dyrektor Adamska, opóźnienie prac remontowych spowodowane zostało koniecznością wykonania dodatkowych prac ziemnych. Cały remont ma zostać zakończony do 20 września.
     NA OSTATNIĄ CHWILĘ
     Odwołanie zajęć w Zespole Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych z powodu remontu wywołało burzę wśród części trzemeszeńskich samorządowców. Radni mówili o tym 31 sierpnia podczas wspólnych obrad komisji Rady Miejskiej.
     Dyskusję na ten temat rozpoczęła radna Maria Sobieszak, była dyrektor, a obecnie nauczyciel ZSOiZ w Trzemesznie. Komentowała, że ten remont i cała inwestycja jej się nie podobają. Według radnej, wszystko zostało źle przygotowane i przeprowadzone. Jak informowała, pierwsze zapytanie ofertowe na remont przewidywało, że termin wykonania ma wynosić 30 dni, więc żaden wykonawca się tego nie podjął, bo nie był w stanie tego zrealizować w tym terminie. Potem dopiero przy trzecim zapytaniu ofertowym wybrany został wykonawca. I dostał termin wykonania 40 lub 50 dni. Radna komentowała, że gdyby przy pierwszym zapytaniu dano taki termin, to pewnie prace byłyby wtedy rozpoczęte. A wyszło tak, iż wybrany wykonawca dostał 50 dni do realizacji, ale już od 1 sierpnia.
     - Gdy wszystko robi się na ostatnią chwilę, to tak wychodzi - skomentowała Maria Sobieszak.
     TO WSTYD
     Przewodniczący RM Sławomir Peno przypominał, że w styczniu, lutym trwała walka o środki na remonty toalet i dachu w liceum. W maju była burza na komisjach, na których prosił i ostrzegał, że będą tylko dwa miesiące, żeby zrobić ten remont. - Dlaczego wy jednej rzeczy nie potraficie zrobić porządnie?- pytał przewodniczący RM. Informował, że prace rozpoczęły się 2 sierpnia, a powinny rozpocząć miesiąc wcześniej.
     Wiceburmistrz Dariusz Jankowski odpowiadał, że nie przyjmuje tych uwag do siebie i nie odpowiada za tę inwestycję. Przyznał, iż prace rozpoczęto zbyt późno i taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Dodał, że ma pewne informacje, ale nie chce, żeby była prowadzona debata na ten temat.
     Zbigniew Matelski stwierdził, że nie wie nawet, jakich użyć słów. - Wstyd i jeszcze raz wstyd. W styczniu zatwierdziliśmy budżet. I potem te wszystkie kręcenia, mojtanie, mieszanie - komentował radny Matelski, który za mieszanie w finansach i wynikające z tego konsekwencje obwinił skarbnik gminy Alinę Kociembę.
     - Pani skarbnik, pani tak doskonale mieszała, że to pani zasługa jest, ale w wielkim cudzysłowie, że te wszystkie zamieszania, zawirowania nie pozwoliły dyrektorowi tej jednostki na samodzielność. A samodzielność polega na tym, że pani ma pilnować realizacji zatwierdzonego budżetu, a nie żeby pani się wtrącała, bo pani wszystkim się wtrąca i pokazuje jaka jest kompetentna - twierdził Zbigniew Matelski.
     Dodał, że gdyby skarbnik się nie wtrącała, to przypuszcza, iż dyrektor szkoły mając zabezpieczone środki, przeprowadziłaby procedury wcześniej. Według radnego, skarbnik gminy doprowadza do paranoi i absurdu.
     - Pani przekracza swoje kompetencje, zajmuje się pani wszystkim, tylko nie tym, do czego ustawy zobowiązują - krytykował radny Matelski skarbnik gminy, dodając, że takie sytuacje powtarzały się już wcześniej i komentował, iż jest teraz wstyd, że szkoła nie ruszyła w normalnym terminie.
     TO JĄTRZENIE
     Skarbnik gminy Alina Kociemba nie odpowiadała podczas obrad na zarzuty i komentarze Zbigniewa Matelskiego.
     Radny Matelski wnioskował także o powołanie specjalnej komisji do przeprowadzenia kontroli w sprawie opóźnienia remontu w Zespole Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych oraz w związku z brakiem gotowości funkcjonowania wyremontowanych pomieszczeń na 31 sierpnia.Wniosek ten jednak nie był głosowany.
     Burmistrz Krzysztof Dereziński nie był obecny na obradach komisji. Według burmistrza, nic takiego złego się nie stało, że o dwa dni opóźniono rozpoczęcie zajęć w ZSOiZ. Jak tłumaczy, stało się tak dlatego, że już podczas realizacji inwestycji okazało się, iż trzeba wykonać kilka dodatkowych prac.
     Krzysztof Dereziński nie zgadza się z zarzutami radnego Matelskiego wobec skarbnik gminy. Zapowiada, że doprowadzi do wewnętrznego spotkania z udziałem skarbnik i dyrektor ZSOiZ, aby wyjaśnić sobie kilka spraw.
     - Trzeba się cieszyć, że zrealizowano te prace, a nie jątrzyć, bo takie zachowania uważam za brzydkie, zwykłe jątrzenie - dodaje burmistrz.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1282 (36/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości