Stanisław Wojtasiński, radny, PSL, ratusz, śmieci
Opozycja grzebie w śmieciach
Przygotowana przez ratusz kalkulacja wskazuje, że od 1 lipca powinniśmy płacić za śmieci od osoby: 14 zł (odpady posegregowane) i 25 zł (odpady pozostałe). Burmistrz Duszyński biorąc pod uwagę rozstrzygnięcia przetargów z ostatnich 6 lat, zaproponował odpowiednio 9 zł i 16 zł. Radni PSL i SLD zlicytowali te kwoty do 7 zł i 14 zł. Jakie ceny będą obowiązywały naprawdę, okaże się po wiosennym przetargu i wyłonieniu firmy wywożącej śmieci do Inowrocławia.
PIERWSZE PÓŁROCZE
Od 1 stycznia zaszły duże zmiany w gospodarce odpadami w gminie Mogilno. Zamknięte zostało wysypisko komunalne w Szerzawach, a odpady komunalka wozi do Inowrocławia, gdzie zlokalizowana jest Regionalna Instalacja Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK). W Szerzawach natomiast trwa budowa stacji przeładunkowej, gdzie odpady będą doraźne gromadzone, tak, aby samochody komunalki nie musiały jeździć do Inowrocławia codziennie.
To, że MPGK wozi śmieci do Inowrocławia, jest decyzją marszałka województwa i jednym z ustaleń tzw. Planu Gospodarki Odpadami. Został on przyjęty na sesji sejmiku województwa kujawsko-pomorskiego 24 września 2012 r. i obowiązuje na lata 2012-2017, z perspektywą na lata 2018-2023. Regionalna instalacja w Inowrocławiu wyposażona jest w mechaniczno-biologiczne przetwarzanie zmieszanych odpadów, przetwarzanie odpadów zielonych oraz składowisko odpadów. Wysypisko w Giebni koło Pakości pozostaje dla gminy Mogilno instalacją zastępczą.
Od 1 stycznia ceny śmieci wywożonych z Mogilna do Inowrocławia wzrosły o 25-30%, głównie ze względu na odległość i związane z tym koszty transportu oraz wyższe koszty przyjmowania 1 tony odpadów na wysypisku w Inowrocławiu. Gdyby przeliczać to na osobę, przed podwyżką każdy mieszkaniec płacił miesięcznie za śmieci 8 zł, teraz od 1 stycznia do 31 czerwca będzie płacił około 9,50 zł.
Poniżej podajemy przykładowo nowe stawki za najbardziej popularne wśród mieszkańców pojemniki, kontenery, jakie uchwali mogileńscy radni. Będą one obowiązywać do 31 czerwca tego roku.
- Pojemnik V-110, miasto - 14,53 zł (w tej chwili 11,18 zł); wieś 15,93 zł (w tej chwili 12,26 zł).
- Pojemnik V-240, miasto - 27,54 zł (w tej chwili 21,60 zł); wieś 29,81 zł (w tej chwili 23,76 zł).
- Pojemnik V-750, miasto - 66,15 zł (w tej chwili 52,92 zł); wieś - 72,90 zł (w tej chwili 58,32 zł).
- Pojemnik V-1100, miasto - 97,20 zł (w tej chwili 77,76 zł); wieś - 112,05 zł (w tej chwili 89,64 zł).
DRUGIE PÓŁROCZE
Od 1 lipca gospodarka odpadami staje się zadaniem własnym gminy. Tak, jak przy innych zadaniach przekazywanych przez rząd do samorządów nie idą za tym żadne dodatkowe pieniądze. Cały system gospodarki odpadami w gminie ma się równoważyć i samofinansować. Jednym słowem mieszkańcy muszą zapłacić tyle za wywóz śmieci, by równoważyć wszelkie koszty z tym związane. Gmina nie może na tym zarabiać. Pieniędzy, które zbierze z opłaty śmieciowej, nie może wykorzystać na nic innego, na przykład na nowe chodniki czy nowe punkty świetlne.
- Jest to pieniądz znaczony i w całości musi iść na gospodarkę odpadami w gminie - tłumaczył radnym na sesji 19 grudnia wiceburmistrz Jarosław Ciesielski.
Od 1 lipca nie będziemy już otrzymywać z MPGK rachunków do zapłaty za wywóz śmieci. Nie będziemy płacić za każdy wystawiony pojemnik. Będziemy płacić w kasie ratusza stałą miesięczną opłatę śmieciową. Opłata będzie liczona od osoby i przemnożona przez liczbę osób zamieszkujących daną nieruchomość.
PO KALKULACJI
Burmistrz Leszek Duszyński zlecił jesienią urzędnikom ratusza przygotowanie kalkulacji kosztów wywozu do Inowrocławia. Zostały przeprowadzone dwie kalkulacje. Jedna z nich wskazała na kwotę 13,90 zł za śmieci posegregowane od mieszkańca (zamieszczamy ją w ramce). Druga wskazała na kwotę 14,13 zł od mieszkańca. Tak naprawdę samorząd mogileński skupia się przede wszystkim na stawce śmieci posegregowanych, gdyż prawdopodobnie każdy mieszkaniec zadeklaruje, że będzie segregował. Może zadeklarować inaczej, wtedy jednak naraża się na bardzo wysokie opłaty wywozu śmieci zmieszanych.
Stawka 25 zł w przypadku deklarowania przez mieszkańca, że nie będzie segregował odpadów jest zaporowa i uwzględnia kary finansowe, które mogą zostać nałożone na gminę w przypadku nieosiągnięcia wskaźników segregacji na poziomie całej gminy.
OBNIŻA STAWKI
Burmistrz zaproponował radnym w projekcie uchwały na sesję 19 grudnia stawki, jakie wynikały z kalkulacji. Jednocześnie wziął jednak pod uwagę dotychczasowe rozstrzygnięcia przetargowe na przestrzeni ostatnich 6 lat. Każdorazowo gmina oszczędzała na przetargach średnio do 30% kwoty kosztorysowej. Stąd zaproponował radnym autopoprawkę do własnego projektu uchwały obniżającą stawki odpowiednio do 9 zł (śmieci posegregowane) i 16 zł (śmieci zmieszane). Pisaliśmy w Pałukach o autopoprawce w numerze z dnia 13 grudnia. Artykuł wywołał wśród części radnych PSL i SLD zarzut manipulowania słowem (piszemy o tym na sąsiedniej stronie).
- Stawka to jest ta rzecz, która może dzielić, ale nie powinna, bo chyba jesteśmy wszyscy po tej samej stronie barykady, ponieważ i burmistrz i państwo jesteście chyba zainteresowani, by mieszkańcy płacili jak najmniej. Taka idea towarzyszyła burmistrzowi, zlecając pracownikom opracowanie kalkulacji i myślę, że państwo w ten sam sposób myślicie - wiceburmistrz Ciesielski zwracał się na sesji 19 grudnia do radnych.
Przed sesją dochodziły informacje z obozu PSL i SLD, że radni zechcą te stawki jeszcze obniżyć. - Szlachetny pomysł. Burmistrz też chce, by mieszkańcy płacili jak najmniej. By zapłacili tylko tyle, ile jest niezbędne, nic więcej. Mam tylko nadzieję, że państwa propozycja obniżenia stawki nie będzie polegała tylko na tym, że chcecie pokazać, że to wy macie większość w Radzie, tylko, że ma to jakieś racjonalne przesłanki - komentował wiceburmistrz.
Jego zdaniem, propozycja obniżki z 14 zł na 9 zł jest już tak głęboka, że dalej szukać rezerw będzie bardzo trudno. Według Jarosława Ciesielskiego, po przetargu na wiosnę prawdopodobnie do ustalenia na nowo stawki i tak trzeba będzie wrócić. - Oby się okazało, iż będzie taka konkurencja, że trzeba będzie ją obniżyć. Nie jest to bardzo prawdopodobne, ale możliwe. Niewykluczony jest także powrót do wyższej ceny. Obym był złym prorokiem - mówił wiceburmistrz.
W DÓŁ DO 7 ZŁOTYCH
Propozycję obniżki kwot za wywóz śmieci złożył radny PSL Paweł Molenda.
Jak to określił - w trosce o mieszkańców miasta i wsi - zaproponował odpowiednio stawki 7 zł (odpady posegregowane) i 14 zł (odpady zmieszane). Uzasadnieniem takiej propozycji było to, że do przetargu według radnego przystąpi bardzo dużo firm, bo jest to atrakcyjny temat. - Gmina jest pewnym płatnikiem. Myślę, że na pewno tej stawki nie trzeba będzie podnosić, a jeżeli będzie trzeba, zawsze to można zrobić - tłumaczył radny Molenda.
Ta kwota ma być według radnego przestrogą dla firm przystępujących do przetargu, aby ich zakusy na zarabianiu na śmieciach nie były za duże.
Innego zdania był radny PO Łukasz Drzazgowski. Powiedział, że jeżeli mieszkańcy rzeczywiście wyrzucają śmieci, które powinny być wyrzucone, to przy stawkach 9 zł i 14 zł zaproponowanych w autopoprawce Leszka Duszyńskiego teraz będą płacić mniej. - Wiem to na przykładzie własnym. U nas jest rodzina 6-osobowa i ojciec jak zobaczył te stawki, to powiedział, że teraz będzie płacił mniej. U nas nie ma fizycznej możliwości pozbycia się śmieci w piecu, bo opalamy gazem - mówił radny z zachodniej części Mogilna.
Za przerwaniem dyskusji niespodziewanie opowiedział się radny PSL Stanisław Wojtasiński. Mówił: - Obojętnie, jaka ta stawka będzie, to będzie skorygowana, bo musi być skorygowana po rozstrzygnięciu przetargu.
To tłumaczenie zaskoczyło radnych PO. Zupełnie niejasny stał się w tym momencie wniosek kolegi klubowego Wojtasińskiego - radnego Molendy. Radny PO Grzegorz Stochliński mówił, że nie rozumie wypowiedzi Wojtasińskiego i pytał, dlaczego teraz PSL zgłasza propozycję obniżenia stawek, skoro twierdzi, że po przetargu trzeba będzie do nich wrócić. - Nie rozumiem tego toku myślenia - mówił radny Stochliński.
Ostatecznie w głosowaniu 11 radnych PSL i SLD było za stawkami 7 zł i 14 zł. 3 radnych PO było temu przeciwnych, a 7 radnych PO wstrzymało się od głosu.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1090 (1/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze