Reklama

Orzeł ponownie usiądzie na odbudowanym pomniku

Zdjęcie jest fatalnej jakości. Jest to odbitka wykonana z bardzo zniszczonej pogiętej i połamanej starej fotografii. Przedstawia jednak rzecz bardzo cenną i unikalną - kulisy budowy pomnika w 1928 r. Jest to orzeł na podwórku kamieniarza, który żył w Gębicach w okresie międzywojennym. Nie znamy niestety nazwiska. fot. z arch. dom. Andrzeja Konieczki

Gębice, Rada Sołecka, Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych Sokół,  pomnik
     Orzeł ponownie usiądzie na odbudowanym pomniku
     Rada Sołecka Gębic oraz Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych Sokół, chcą odbudować oryginalny pomnik, jaki powstańcom wielkopolskim wystawili w 1928 r. mieszkańcy, zniszczony potem przez hitlerowców. Zwieńczeniem tych starań będą przy odbudowanym pomniku 28 grudnia 2013 r. gminne obchody 95-lecia wybuchu Powstania Wielkopolskiego.

TE NAZWISKA UMIESZCZONE BYŁY NA TABLICACH
Marcin Wieczorek, Jan Kaczmarek, Franciszek Saja, Stanisław Bruch, Stefan Stranz, Wawrzyniec Nowak, Wacław Kazimierowski, Józef Kamzelewski, Władysław Wiese, Augustyn Bicki, Władysław Baliński, Józef Majchrowicz, Andrzej Hełminiak, Władysław Szkudlarski, Władysław Pawlak, Stefan Pawlicki, Maksymilian Zawierucha, Stefan Budziszak, Kazimierz Gust, Walenty Hanczewski, Stanisław Piotrowski, Maksymilian Bruch, Szczepan Piasecki, Leon Wendler, Piotr Schwarckopf, Józef Banaszkiewicz, Michał Staszak, Wawrzyn Marcinkowski, Ludwik Posłuszny, Franciszek Wiese, Franciszek Wojtczak, Stanisław Zachulski, Wacław Rekruciak, Marcin Wolny, Franciszek Kazimierczak, Bolesław Kubicki, Mateusz Pawlicki, Tadeusz Rożek, Józef Kazimierczak, Wojciech Posłuszny, Wojciech Durski, Feliks Flocter, Dominik Łaganowski, Jan Lenc, Władysław Kazimierczak, Jan Kubicki i Józef Kluczykowski.

    POMNIK W HOŁDZIE
     Mieszkańcy Gębic wzięli aktywny udział w Powstaniu Wielkopolskim, w wyzwalaniu ziem pogranicza wielkopolsko-kujawskiego spod pruskiego zaborcy na przełomie 1918 r. i 1919 r. Jak pisze Zdzisław Grot w I tomie Studiów z Dziejów Ziemi Mogileńskiej, oddział powstańczy pod dowództwem Romana Wiesego powstał jeszcze w grudniu 1918 r. Składał się przede wszystkim z członków miejscowego Sokoła. Wolność, podobnie jak w Mogilnie, przyszła 1 stycznia 1919 r. Gębice wyzwoliły się same. Już 2 stycznia oddział gębicki liczący około 80 osób ruszył na pomoc Strzelnu.
     Społeczeństwo Gębic odwdzięczyło się powstańcom wybudowaniem ze składek okazałego, monumentalnego pomnika. Stanął w centralnej części Rynku w Gębicach w 1928 r., w 10. rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Na frontowej tablicy umieszczony został napis Z Bogiem za wiarę i ojczyznę. Rok 1918. Natomiast na bocznych ścianach pomnika  na tablicach umieszczono nazwiska żołnierzy i powstańców, którzy polegli na wszystkich frontach w latach 1914-20 roku walcząc w obronie ojczyzny (te nazwiska publikujemy w ramce obok). - Dlatego też pomnik poza hołdem oddanym żołnierzom, którzy zginęli walcząc o wolność i niepodległość Polski po 147 latach niewoli był również symbolem niepodległości - czytamy we fragmentach książki Dzieje Gębic. Fakty i wydarzenia z dziejów Gębic Czesława Przybylskiego.
     Obok pomnika znajdowały się kamienie herbowe Gębic przeniesione tu w 1938 r. sprzed budynku przy Rynku 7, w którym podczas zaboru pruskiego mieszkał niemiecki burmistrz Gębic.
     Charakterystycznym motywem pomnika był zrywający się do lotu orzeł na jego szczycie. Sołtys Gębic Andrzej Konieczka opowiada, że dla gębiczan orzeł na pomniku był zawsze sokołem. Wzięło się to stąd, że w okresie od 1912 r. do wybuchu II wojny światowej działało wówczas w Gębicach bardzo prężne koło gimnastyczne Sokół, które skupiało wielu aktywnych działaczy. Sokół był motywem przewodnim tej organizacji, więc mieszkańcy mówili: Pod opiekuńczymi skrzydłami naszego sokoła, gębiczanie sobie żyją.
     Przed pomnikiem w dwudziestoleciu międzywojennym odbywały się wszystkie uroczystości państwowe, a także capstrzyki, manifestacje patriotyczne i zgromadzenia mieszkańców Gębic.
     ZEMSTA HITLEROWSKA
     Wojska hitlerowskie weszły do Gębic, podobnie jak do Mogilna 11 września 1939 r. Rozpoczęły się aresztowania i represje, a także niszczenie wszystkiego co polskie. Takim symbolem polskości był pomnik na Rynku. O polskości tych ziem świadczyły również figury o treści religijnej usytuowane na rozwidleniu ul. Leśnej i Wolności oraz krzyże ustawione na Trzcionku i na moście nad Notecią.
     Wszystkie te obiekty zostały zbudowane w okresie niepodległości państwa polskiego w latach 1919-39 roku ze składek społeczeństwa Gębic.
     Czesław Przybylski napisał w swej książce, że Niemcy przystąpili do wyburzania pomnika na przełomie września i października 1939 r. Do rozbiórki przymuszeni zostali Polacy, znani ze swojej niechęci do Niemców, wywodzący się spośród aktywnych działaczy patriotycznych okresu niepodległości. Kamienie herbowe zostały przewiezione pod Magistrat na obecną ul. Poległych Bohaterów przez przymuszonych do tego gębickich rolników.
     - Niemcy generalnie wszystko niszczyli, co przypominało polskość. Tym bardziej, że ten teren był wyjątkowo gęsto osadzony przez Niemców. W pobliskiej miejscowości Dzierzążno było w tym czasie aż 80 procent Niemców - opowiada Andrzej Konieczka.
     ODBUDOWALI, ALE OBELISK
     Po wojnie aż do 1992 r. nikt nie podjął się odbudowy pomnika. Dopiero na początku lat 90. po odzyskaniu wolności zawiązał się w Gębicach. Społeczny Komitet Odbudowy Pomnika. Przewodniczącym był ówczesny radny Rady Miejskiej w Mogilnie Alfred Adamczak z PSL, inicjator odbudowy pomnika działacz ludowy Antoni Wesołowski, związana z PSL, sołtys Gębic Maria Nadolna oraz Czesław Przybylski. Uroczystość odsłonięcia nowego pomnika odbyła się 11 listopada 1992 r. i połączona była z poświęceniem sztandaru Zarządu Miejsko-Gminnego PSL w Mogilnie. Podczas uroczystości przewodniczący Rady Miejskiej Jan Thiede odczytał akt erekcyjny pomnika. W imieniu społecznego komitetu Alfred Adamczak przybliżył zebranym historię Gębic i bohaterstwo ich mieszkańców w tamtych latach oraz przekazał patronat nad pomnikiem dzieciom ze Szkoły Podstawowej w Gębicach. Wtedy również pod pomnikiem padły takie słowa, że zabrakło finansów, by odbudować pomnik w kształcie, jaki ufundowany został przez społeczeństwo Gębic w 1928 r.

Pomnik Powstańców Wielkopolskich w Gębicach. Fotografia wykonana w 1928 roku podczas budowy. Na cokole brakuje jeszcze tablicy informacyjnej oraz tablicy z nazwiskami. fot. z arch. dom. Andrzeja Konieczki

Reklama

     IDEA NABIERA PRZYSPIESZENIA
     W latach 2007-2011 obecny sołtys Andrzej Konieczka był członkiem komisji rewizyjnej Rady Sołeckiej Gębic. Sołtysem cały czas była Maria Nadolna. W 2008 r. po raz pierwszy zaczęto publicznie mówić o możliwości odbudowy pomnika w takim kształcie, jak powstał przed 84 laty. W Planie Odnowy Gębic znalazł się projekt Odnowa Pomnika Powstańców Wielkopolskich. Realizacje inwestycji zaplanowano na 2013 r., ale w tej sprawie niewiele się działo.

Pomnik Powstańców Wielkopolskich w Gębicach. Fotografia wykonana 16 czerwca 1936 roku. W głębi widoczny rozebrany w 1970 r. kościół ewangelicki, który stał na Rynku. fot. z arch. dom. Andrzeja Konieczki

Reklama

     Sprawy na poważnie ruszyły z miejsca dopiero w momencie, gdy w marcu 2011 r. Andrzej Konieczka wygrał wybory na sołtysa wsi. Nowy sołtys za punkt honoru postawił sobie odbudowę pomnika. Jego zdaniem, 20 lat temu - na posiedzeniu Społecznego Komitetu Odbudowy Pomnika górę wzięły względy finansowe, co spowodowało, że obecnie stojący na Rynku pomnik, tak wygląda.
     - To, co mamy na dzień dzisiejszy według opinii, jakiej zasięgnąłem, to jest to obelisk upamiętniający pomnik. Natomiast do pomnika, to się ma tak, że ani kształtem, ani wyglądem go nie przypomina. Tym bardziej, że na tym obelisku jest napisane wyraźnie: „Na tym rynku stał pomnik Powstańców Wielkopolskich”. Nie może być pomnika, który upamiętnia pomnik, bo to byłoby trochę absurdalne - opowiada Andrzej Konieczka.
     Sołtys Konieczka swe prace rozpoczął od zebrania jak największej ilości materiałów archiwalnych, starych fotografii. Wszystko po to, aby w jak największym stopniu odbudowany pomnik przypominał ten sprzed 73 lat.

     NOWY KOMITET ODBUDOWY
     W skład obecnego Komitetu Odbudowy Pomnika wchodzą przedstawiciele Rady Sołeckiej - sołtys Andrzej Konieczka oraz członkowie - Julianna Kamela, prezes Noteci Gębice Marek Mądrowski, Maria Nadolna, Zbigniew Trzosek, Marzena Węgrzyn i Kazimierz Wódkiewicz. Ponadto: Irena Tupalska, dyrektor SP w Gębicach Jacek Szalaty, dyrektor ZS w Bielicach Hieronim Banaszkiewicz i burmistrz Mogilna Leszek Duszyński.
     Jak mówi Andrzej Konieczka, członkom komitetu przyświecały różne myśli. Jedni byli za tym, aby obecny pomnik przenieść w inne miejsce lub wybudować od nowa. Jednak zastanawiano się, czy w tym kształcie, jaki jest, przyda się do czegoś. Zastanawiano się, czy mógłby mieć zastosowanie np. jako kamień węgielny i budować według wzoru nowego pomnika, jaki jest na dzień dzisiejszy zaprojektowany. - Zawsze rozbije się wszystko o pieniądze. Na dzień dzisiejszy pieniędzy nie ma i trudno sobie wyobrazić to, że ludzie nagle znajdą pieniądze i wybudują pomnik, który bardzo dużo kosztuje - dodaje Andrzej Konieczka.
     WSPARCIE BURMISTRZA
     Sprawa odbudowy powstańczego pomnika omawiana była również przez członków komitetu z burmistrzem Mogilna Leszkiem Duszyńskim.W planach burmistrza jest organizacja gminnych obchodów 95. rocznicy Powstania Wielkopolskiego właśnie w Gębicach. To, zdaniem Andrzeja Konieczki oznacza, że w 2013 r. 28 grudnia w Gębicach odbyłaby się piękna uroczystość.
     Członkowie komitetu chcą, by w ramach rewitalizacji gębickiego Rynku odbudować także pomnik. Dlatego przygotowali projekt, gdyż chcą starać się o środki unijne na jego odbudowę.
     - Fotografie pozwoliły nam ustalić gabaryty. I sama odbudowa postumentu, cokołu i schodów, to jest zadanie, które mieści się w tym projekcie. Natomiast jeżeli chodzi o część rzeźby, to tutaj mam nadzieję, że uda się skorzystać z pomocy pana burmistrza, który wesprze nas w tym zakresie - mówi Andrzej Konieczka. Członkowie komitetu czekają na weryfikację projektu w LGD Sąsiedzi na Szlaku Piastowski. Po pomyślnej weryfikacji projekt trafi do Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu i tam zapadnie decyzja, czy projekt otrzyma dofinansowanie w ramach Małych Projektów. Sołtys ma nadzieję, że stanie się to w przyszłym roku razem z I etapem rewitalizacji gębickiego Rynku (o rewitalizacji piszemy na sąsiednich stronach).
     - Mam nadzieję, że po wybrukowaniu i postawieniu ławeczek i podświetleniu odpowiednimi lampami pięknie się będzie prezentował. Musimy to powiązać jedno z drugim, bo jak teraz tego nie zrobimy, to może już nie być okazji - dodał sołtys Konieczka.
     W związku z planami odbudowy pomnika Andrzej Konieczka nawiązał współpracę prezesem Oddziału Kujawsko-Pomorskiego Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego z siedzibą w Zespole Szkół Publicznych nr 1 im. Powstańców Wielkopolskich w Żninie Jackiem Pietraszko. Podpisane zostało partnerstwo pomiędzy żnińskim towarzystwem, a stowarzyszeniem Sokół.
     Burmistrz Duszyński powiedział, że całym sercem popiera ideę odbudowy pomnika. Gmina ze swej strony będzie starała się poprzeć społeczność gębicką. - Zaś uroczystości z okazji 95. rocznicy wybuchu powstania wielkopolskiego na pewno odbędą w przyszłym roku w Gębicach - mówi burmistrz Duszyński.

Reklama

Pomnik postawiony na gębickim Rynku w 1992 r. miał zastąpić zburzony przez Niemców pomnik powstańczy z 1928 r. fot. Paweł Lachowicz

Pomnik Powstańców Wielkopolskich w Gębicach. Fotografia wykonana 26 maja 1937 roku fot. z arch. dom. Andrzeja Konieczki

     TO BYŁ SYMBOL GĘBIC
     Na podstawie zachowanych zdjęć i szkiców pomnik ma mieć 6 m wysokości z podstawą, do zwieńczenia 5 m i figurą o wysokości 1 m. Rozpiętość skrzydeł orła wynosić będzie 2,20 m, a od dzioba do ogona figura ma mieć około 1,30 m.
     Jest już znany wstępny kosztorys, który musiał być załączony do projektu. W związku z tym, że pomnik ma być zbudowany z dobrego, wytrzymałego materiału, koszt jest niemały. Nie ma przy budowie być użytego zwykłego piasku w betonie, tylko podsypka bazaltowa i różne inne dobre materiały. Projektant ocenił koszt budowy podstawy schodów i cokołu na około 30.000 zł. Tablice to kolejne koszty, około 3.000 zł. Wykonanie samej figury orła zależy od materiału, z jakiego byłby wykonana i jaka firma będzie jej wykonawcą.

Reklama

     - Jak będzie to firma renomowana, to koszt samego orła może sięgać 45.000 do 50.000 zł. Jeżeli zastosujemy coś innego, koszty mogą się obniżyć, ale przecież możemy zrobić to dwuetapowo i najpierw odbudować podstawę, a później orła dać z materiału zastępczego, aby mieszkańcy się przyzwyczaili, żeby zaistniało i żeby mieszkańcy zobaczyli, czy to jest to. Zgłosiła się nawet firma, która oferuje wykonanie orła w drewnie. Koszt cokołu razem z otoczeniem może wzrosnąć do 38.000 zł, a „Małe Projekty” przewidują do 25.000 zł. To i tak trzeba będzie sponsorów szukać - mówi Andrzej Konieczka.
     Inicjatorzy odbudowy pomnika chcą wykonać nową tablicę, dokładnie odzwierciedlającą tę, która była wtedy. Ma ona mieć takie same wymiary, a napis ma być wykonany taką samą czcionką. Tablice z 46 nazwiskami poległych i pomordowanych umieszczone zostaną, tak jak to było pierwotnie, po bokach pomnika.
     Ze względu na to, że środkiem gębickiego Rynku w tej chwili biegnie ścieżka, wszystko wskazywałoby na to, że historyczny pomnik stał z jej lewej strony, ale obecnie rosną tam drzewa, których nikt nie chce zniszczyć.

Taka tablica mieści się na obelisku odsłoniętym 20 lat temu na Rynku w Gębicach fot. Paweł Lachowicz

     W związku z tym jest koncepcja, aby odbudowany pomnik stanął po środku.
     - Uważam, że będzie to godne miejsce dla tego pomnika - powiedział Andrzej Konieczka.
     Jego też zdaniem należy pamiętać, że pomnik był wizerunkiem miejscowości i często o Gębicach mówiło się, że to ta miejscowość z pomnikiem. W tym regionie nie było miejscowości z pomnikiem oprócz Gębic.
     - Spotkałem się z mieszkańcami, którzy za wszelką cenę chcieliby, aby ten pomnik odbudować i ja podzielam ich zdanie. Nawet ludzie, którzy postawili obecny pomnik liczą się z tym, że ten powinien być zmodernizowany - dodaje Andrzej Konieczka.
     Sołtys mówi, że najpóźniej w październiku będzie wiadomo, czy będą na ten cel przyznane pieniądze. Wtedy członkowie komitetu odbudowy pomnika zaczną zbierać fundusze, a na dzień dzisiejszy jest kilka osób, które zadeklarowały się wesprzeć pomysł.
     Sołtys Konieczka mówi, że w Gębicach żyją jeszcze osoby, które w 1939 r. bawiły się na tych schodach i pamiętają pomnik. Wiedzą jak wyglądał i gdzie dokładnie stał. Pamięć o tym pomniku, jak mówi, wśród tych osób jest do dzisiaj obecna.
     SĄ TEŻ WĄTPIĄCY
     Chociaż są też osoby, które pytają, czy odbudowa pomnika ma jakiś sens. - Głosy ludzi były różne, nawet pytali się, po co budować nowy, jak pomnik już mamy. No cóż mamy, ale nie taki, jak przed wojną - twierdzi sołtys.
     Tym wszystkim, którzy mają wątpliwości, czy pomnik, zwany Pomnikiem Sokoła powinien być odbudowany przypomina, że jest on symbolem polskości, patriotyzmu, wdzięczności, pamięci narodowej i dumy wynikającej z faktu posiadania tak bohaterskich przodków.

Reklama

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1070 (33/2012)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości