Okres kończącego się lata i zbliżająca się wielkimi krokami jesień powoduje, że wczesnym chłodnym, ale słonecznym rankiem można teraz oglądać wspaniałe efekty pracy pająków w mozolnym tkaniu pajęczyny
fot. Marek Holak
Strzelno, burmistrz, Matczak, spotkanie, Kurzawa. Pułkownik, Szarzyński
Osiem PSL-owskich oczu wywołało burzę
Wśród samorządowców wrze po spotkaniu burmistrza Strzelna i dwóch innych lokalnych polityków PSL Ireny Pułkownik i Krzysztofa Szarzyńskiego z wicemarszałkiem województwa Dariuszem Kurzawą. Miejsce, termin i sam fakt spotkania został przed radnymi i opinią publiczną utajniony.
PO LINII PARTYJNEJ
8 sierpnia w gabinecie burmistrza Strzelna doszło do spotkania czterech PSL-owskich działaczy. Ewaryst Matczak spotkał się z wicemarszałkiem województwa kujawsko-pomorskiego Dariuszem Kurzawą, radną gminną Ireną Pułkownik i radnym powiatowym Krzysztofem Szarzyńskim. O spotkaniu nikt by się nie dowiedział, gdyby dwa dni później, 10 sierpnia informacja nie została zamieszczona na stronie internetowej strzeleńskiego ratusza.
Czytamy tam: Pan marszałek podtrzymał swoje słowa, wypowiedziane na sesji Rady Miejskiej w Strzelnie, że zarząd województwa kujawsko-pomorskiego postara się, by budowa stacji uzdatniania wody mogła być współfinansowana ze środków Unii Europejskiej. Podczas omawiania sprawy budowy obwodnicy dla Strzelna, marszałek zadeklarował pomoc w zorganizowaniu spotkania z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, choć jak sam zauważył rozmowy z GDDiK są bardzo trudne. Podczas omawiania sprawy rewitalizacji pan marszałek został poinformowany o tym, że w miesiącu wrześniu zostanie ogłoszony przetarg, który ma wyłonić wykonawcę prac związanych z rewitalizacją byłego kina „Kujawianka”. Na zakończenie spotkania omówione zostały sprawy związane z problemami mieszkańców Osiedla Piastowskiego i ich członkostwem w Spółdzielni Mieszkaniowej w Mogilnie.
Informacja wywołała burzę wśród strzeleńskich samorządowców i polityków.
CO ISTOTNE DLA STRZELNA
Podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej 30 sierpnia jeden z liderów Platformy Obywatelskiej, radny powiatowy Przemysław Zowczak zwrócił uwagę na to, że: - Te rzeczy, o których tam mowa, czyli rzeczywiście istotne dla miasta Strzelna nie dotyczą tego, co jest w kompetencji Urzędu Marszałkowskiego i nie dotyczą przede wszystkim tego, co jest w kompetencjach bezpośrednio pana marszałka Dariusza Kurzawy.
Radny pytał burmistrza Matczaka, czy na spotkaniu była poruszana sprawa fatalnego stanu drogi wojewódzkiej przebiegającej przez Bławaty, gdyż drogi wojewódzkie podlegają bezpośrednio marszałkowi Kurzawie, on odpowiada za stan dróg. - Kwestie związane z przygotowaniem dokumentacji do remontu tej drogi były około 2 i pół roku temu. Co się od tego czasu zmieniło, kiedy ta droga będzie zmodernizowana i jeśli będzie modernizowana w dłuższej perspektywie czasowej, to kiedy będzie przeprowadzony remont cząstkowy, który zmniejszy niebezpieczeństwo poruszania się tą drogą? Tam jest sytuacja katastrofalna - pytał radny.
Radnego Zowczaka interesowało ponadto, jakie kryteria przyjął burmistrz Matczak zapraszając na spotkanie do ratusza akurat tych, a nie innych, samorządowców. Interesowało go zwłaszcza to, co robił na spotkaniu przewodniczący komisji rewizyjnej Rady Powiatu Mogilno Krzysztof Szarzyński.
- Czy jest tutaj kwestia jakieś nieprawidłowości ze strony Zarządu Powiatu i stąd obecność kolegi Szarzyński? - pytał radny.
Jego zdaniem, w gminie Strzelno powtarza się sytuacja znana już z wcześniejszych zebrań sołeckich zwoływanych przez burmistrza Matczaka, kiedy nie wiedział o nich nawet przewodniczący Rady Miejskiej.
- Natomiast informacja o tych zebraniach dochodziła do Krzysztofa Szarzyńskiego - mówił radny Zowczak.
MARSZAŁEK WSTAWI SIĘ
Burmistrz Matczak tłumaczył, że spotkanie z wicemarszałkiem Dariuszem Kurzawą zorganizował na prośbę kilku mieszkańców Strzelna i niektórych radnych. Nie wymienił jednak żadnych nazwisk.
Uważał, że: - Poruszane tematy może nie były w kompetencji pana Kurzawy, ale osobiste niekiedy wstawiennictwo dużo pomaga. Pan, panie radny też powinien wiedzieć, że niekiedy wstawić się można, chociaż to nie jest w kompetencji, ale można wiele pomóc.
Burmistrz poinformował, że marszałek Kurzawa zaoferował się doprowadzić do spotkania Zarządu Dróg Wojewódzkich z Zarządem Dróg Krajowych. - My od kilku miesięcy nie możemy się tego doprosić i to jest jakby największym sukcesem tego spotkania - mówił burmistrz Matczak.
Ponadto według słów burmistrza, marszałek Kurzawa był także zainteresowany sprawami Spółdzielni Mieszkaniowej w Strzelnie, chodzi o możliwość uwłaszczenia się mieszkańców. - Ta sprawa jakby drepce w miejscu, dlatego też pan marszałek spróbuje też tę sprawę skonsultować z odpowiednimi władzami, by ją tutaj przyspieszyć - dodał burmistrz Matczak.
Przemysław Zowczak nie był usatysfakcjonowany odpowiedzią burmistrza. Stwierdził, że burmistrz Matczak nie wykorzystał okazji i kwestia stanu technicznego drogi wojewódzkiej w Bławatach nie była jakimś szczególnym przedmiotem rozmów podczas spotkania. - Rozumiem, że pozostałych radnych pan na spotkanie nie zaprosił, nie poinformował, że jest możliwość porozmawiania o istotnych sprawach dla naszej gminy z kimś, kto zajmuje wysokie stanowisko - pytał radny Zowczak.
- Myślę, że pan marszałek Kurzawa jest tak otwartym człowiekiem, że jeśli pan, czy pan przewodniczący go zaprosi, to też przyjedzie na takie spotkanie - burmistrz skwitował słowa radnego Zowczaka.
NIKT NIE WIEDZIAŁ O SPOTKANIU
- Tak, panie burmistrzu, ale wystarczyło tylko poinformować Radę i wtedy komisja, która się tymi sprawami zajmuje, też w takim spotkaniu chętnie by uczestniczyła. Rzeczywiście nikt o spotkaniu nie wiedział - dodał przewodniczący Rady Piotr Pieszak.
Wtedy burmistrz zmienił taktykę bronił się, że spotkanie było uzgodnione telefonicznie z dnia na dzień.
- Skoro robimy spotkanie jakieś tam na telefon, to nie pokazujmy tego na BIP-ie, bo potem powoduje to takie sytuacje, że jeden radny się na tym spotkaniu znalazł, a pozostali radni nic o tym spotkaniu nie wiedzieli. I wtedy sytuacja jest niezdrowa. Skoro mamy do siebie zaufanie, to mówimy, że jutro jest takie spotkanie i każdy chętny przyjdzie. Przyjdą, to będą, nie przyjdą, to będą mieli pretensje sami do siebie, że w spotkaniu nie uczestniczyli - dodał radny Pieszak.
Natomiast radny Stanisław Popielewski zaznaczył, że zwracał już uwagę, że jego komisja była bardzo zainteresowana, by w takim spotkaniu uczestniczyć.
Natomiast radny Piotr Dubicki prosił, by zauważyć, że burmistrz powiedział, że spotkanie było zorganizowane na życzenie kilku mieszkańców i części radnych.
- Czy ktoś z tutaj obecnych na sali radnych był inicjatorem tego spotkania? - Nie ma. Tam była tylko jedna z radnych, która skupiła się na sprawach Spółdzielni Mieszkaniowej, tak przypuszczam. A jest sprawa tak istotna, tak priorytetowa, jak budowa stacji uzdatniania wody, która interesuje wszystkich radnych i nikt z nas o spotkaniu nie wiedział. I po co było to opublikowane na stronie BIP-u - tego nie wiem - dodał radny Dubicki.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1073 (36/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze