Reklama

Oskarża NIK o zagubienie dokumentów i polityczne działanie

Ewaryst Matczak zapowiada, że jak sprawa trafi do prokuratury, to przynajmniej pozna nazwisko tego, co na niego doniósł. Po pytaniach reportera Pałuk, NIK odpowiada: dokumentacja nie został zagubiona, kontrola była rzetelna, polityka nie miała żadnego wpływu na kontrolę i jej wyniki.

6 października 2015 r. pracownicy ze Strzelna ustawiali rusztowanie przy budynku powstającego Zakładu Aktywności Zawodowej w Przyjezierzu fot. Magdalena Lachowicz

     ZARZUCA POLITYCZNE ZAMÓWIENIE
     W ubiegłym tygodniu w artykule NIK powiadomi prokuraturę o działaniach Ewarysta Matczaka pisaliśmy o miażdżącej ocenie kontrolerów Najwyższej Izby Kontroli dotyczącej budowy Zakładu Aktywności Zawodowej w budynkach w Przyjezierzu i w Strzelnie. NIK wykazała, że o co najmniej 0,5 miliona złotych zostały zawyżone koszty inwestycji - zapłacono za prace, a ich nie wykonano, albo wykonano w mniejszym zakresie. Inne zarzuty to: brak spójnej dokumentacji projektowej, nierzetelne odbiory robót, brak nadzoru nad wykonawcą, liczne naruszenia prawa, marnotrawienie środków publicznych, naruszenie zasad uczciwej konkurencji oraz przypadki rażącej niegospodarności. Ze względu na charakter i skalę nieprawidłowości NIK zamierza o tych działaniach burmistrza Ewarysta Matczaka zawiadomić prokuraturę oraz rzeczników: dyscypliny finansów publicznych i odpowiedzialności zawodowej.
     Mamy szczegółowy tekst z kontroli NIK ukazujący rozmiar nieprawidłowości stwierdzonych przez kontrolerów. Jednak już po ubiegłotygodniowej naszej publikacji, burmistrz Matczak w materiale bydgoskiej telewizji zarzucił kontrolerom zagubienie niektórych dokumentów dotyczących inwestycji, jak również zarzucił polityczny charakter całej operacji NIK - jego zdaniem - wymierzonej wprost w niego. Twierdził, że kontrola była nierzetelna, upolityczniona i że kontrolerzy NIK zostali nasłani. Uważamy, że to jest działanie pod politykę. - Gdybym wiedział, że tak to się skończy, to bym nigdy takiego zakładu dla niepełnosprawnych nie budował - mówił w bydgoskiej telewizji. Dlatego do szczegółowego tekstu z kontroli wrócimy w kolejnych numerach Pałuk.
     TYLKO PRZY ŚWIADKU
     30 stycznia chcieliśmy porozmawiać z Ewarystem Matczakiem na temat kontroli NIK i stawianych zarzutów. Burmistrz chciał mieć świadka rozmowy, dlatego uczestniczył w niej pracownik Urzędu Miejskiego Marian Przybylski, którego burmistrz przedstawił jako osobę z ratusza wyznaczoną przez niego do kontaktów z prasą.
     Marian Przybylski powiedział, że w tej chwili protokół NIK jest w gminie analizowany.
     - Faktem jest to, że w protokole jest sporo niezgodności związanych z procedurą przetargową. Lecz brakuje dokumentacji przetargowej. Według oświadczenia pracowników i pana burmistrza dokumentacja zginęła w trakcie kontroli i nie została zwrócona. W temacie kontroli jest taki fakt, że stwierdzono zawyżenie kosztów o 550.000 zł. Teraz musimy przeanalizować, co w to wchodziło. Czy był to zakres robót zamiennych, czy będzie to ze wskazań NIK. W zespole pracowników, którzy robili przetargi musimy usiąść. Są tam również stwierdzenia fakultatywne, że mogło to być, a nie, że się to odbyło - powiedział Marian Przybylski. Dodał też, że dokumentacja odbioru budynku w Strzelnie jest w trakcie przygotowywania. - Dotyczy przekwalifikowania pewnych rzeczy. Początkowo obiekt ten był obiektem magazynowo-gospodarczym, a okazuje się, że służy to jako zaplecze socjalne - dodał Marian Przybylski
     Burmistrz natomiast powiedział, że czeka na pewne wyjaśnienia od NIK.
     - Ja się z kontrolą NIK nie zgadzam. Wiele rzeczy rzeczywiście jest jak było i popełniliśmy pewne błędy, tłumaczyliśmy się z nich, ale te 520.000 zł i zarzucanie niegospodarności, to ja się z tym nie zgadzam. Dostarczyliśmy protokoły robót zamiennych, a kontrolerzy NIK ich nie uwzględnili. NIK zagubił dokumenty. Podczas kontroli złożyliśmy do nich wniosek, aby nam oddali dokumenty przetargowe z ubiegłego roku. Powiedzieli, że tych dokumentów nie mają. Ustawa o NIK- u mówi, że dokumenty muszą zdać, a nie zdali ich do dzisiaj, więc wystąpiłem ponownie o zdanie dokumentów i wystąpiłem również o ekspertyzę. Do dziś nie mamy dokumentów, a pracownicy złożyli oświadczenie, że dokumentów nie dostali. Oni dostawali oryginały dokumentów i mogą to pracownicy Urzędu potwierdzić. My musieliśmy do nich wnioskować, aby z ksero naszych dokumentów kserowali dla nas - powiedział burmistrz Matczak.
     Dodał też, że wie, iż kontrola była odpowiedzią na donos. - Ja nie wiem, kto na mnie doniósł, ale jak sprawa trafi do prokuratury, to się przynajmniej dowiem, kto to był. Poznam nazwisko tej osoby - dodał burmistrz.
     Po słowach burmistrza stawiających kontrolerom różne zarzuty, poprosiliśmy rzecznika prasowego NIK o wyjaśnienie, czy kontrola NIK - jak zarzuca burmistrz - była polityczną, czy rzeczywiście kontrolerzy zagubili dokumenty przetargowe gminy i jeśli tak, czy ich brak mógł mieć wpływ na wynik kontroli.
     Na nasze pytania odpowiedziała z up. dyrektora delegatury NIK w Bydgoszczy Barbary Antkiewicz, sekretarz dyrektora Barbara Dulian.
     DOKUMENTÓW NIK NIE ZAGUBIŁ
     Odnosząc się do pytania dotyczącego zagubienia dokumentów przetargowych przez kontrolerów NIK Barbara Dulian poinformowała, że zarzut ten nie jest prawdziwy.
     Jej zdaniem, o brakach w dokumentacji poinformował NIK sekretarz gminy Jarosław Marek pismem z 24 maja 2016 roku. 2 czerwca 2016 roku NIK udzielilił sekretarzowi odpowiedzi wskazując, że dokumenty cały czas były przechowywane w budynkach Urzędu, a kontrolerzy NIK nigdy nie zabezpieczali oryginałów dokumentów, ani nie wynosili ich poza Urząd. Brakująca dokumentacja była w posiadaniu kontrolerów NIK, ci jednak zwrócili ją pracownikom Urzędu ze wskazaniem dokumentów, z których należało wykonać kserokopie. Następnie, aż do końca kontroli, kontrolerzy NIK pracowali na potwierdzonych za zgodność z oryginałem kserokopiach.
     - W związku z czym nie istniała potrzeba ponownego wnioskowania o oryginały dokumentów - twierdzi Barbara Dulian.
     Zdaniem NIK, pracownicy Urzędu korzystali z dokumentacji na potrzeby udzielania wyjaśnień kontrolerom NIK i to oni byli w posiadaniu tych dokumentów do końca kontroli, najpierw dokonując kserokopie i potwierdzając ich zgodność z oryginałami, a następnie opierając się na nich przy udzielaniu wyjaśnień.
     - Kwestie te szczegółowo wyjaśnialiśmy z panem burmistrzem jeszcze w trakcie kontroli i od 2 czerwca 2016 r. nie była ona podnoszona przez władze Strzelna. Tym bardziej zdziwieni jesteśmy, że obecnie - po zakończeniu wszelkich czynności kontrolnych, na etapie publikacji wyników kontroli - burmistrz Strzelna ponownie formułuje zarzuty zagubienia dokumentacji przez kontrolerów NIK, które nie mają oparcia w faktach. Informuję również, że sporządzona na potrzeby akt kontroli kserokopia dokumentacji dotycząca przetargu jest w posiadaniu NIK. Na jej podstawie można odtworzyć najważniejsze dokumenty związane z przeprowadzonym przetargiem. Brak tej dokumentacji w żaden sposób nie wpłynął na wyniki kontroli, gdyż - jak wskazano powyżej - NIK jest w posiadaniu kserokopii tej dokumentacji. Brak oryginalnej dokumentacji w Urzędzie może natomiast utrudnić ewentualne przyszłe kontrole i postępowania prowadzone w tej sprawie przez inne instytucje czy organy, takie m.in. jak prokuratura - poinformowała Barbara Dulian.
     KONTROLA BYŁA RZETELNA
     Na zarzuty burmistrza, że kontrola NIK był nierzetelna, Barbara Dulian odpowiedziała, że kontrola została przeprowadzona w sposób rzetelny i profesjonalny. Kontrolerzy mieli obowiązek i uwzględnili całość przedstawionego do kontroli materiału dowodowego. Były to m.in.: protokoły oględzin, wyjaśnienia i dokumenty, w tym wszystkie kosztorysy powykonawcze.
     - Jak przyznał w trakcie kontroli burmistrz Strzelna, kosztorysy te były dostarczane przez wykonawców z opóźnieniem - nawet ponad rocznym. Część z kosztorysów, już po zakończeniu prac, była korygowana, także w zakresie wartości i ilości wykonanych robót budowlanych. W związku z tym, a także w związku z innymi błędami wykazanymi w trakcie kontroli - dotyczącymi dokumentowania prowadzonych prac budowlanych - kontrolerzy mieli ogromne problemy z rozliczeniem inwestycji, co wpłynęło na konieczność wydłużenia czasu kontroli - odpowiedziała Barbara Dulian.
     Dodała, że powołany przez NIK biegły z dziedziny budownictwa wykazał konkretne roboty budowlane, które powinny, a nie zostały wykonane i określił ich wartość. W trakcie kontroli, a także w trakcie postępowania odwoławczego, jak dodała Barbara Dulian, burmistrz Strzelna nie przedstawił dokumentów, ani innych dowodów podważających opinię biegłego, utrzymując jedynie, że z kosztorysów jednoznacznie wynika, że roboty zostały wykonane w ilościach zgodnych z rozliczeniem. Nie znalazło to jednak potwierdzenia w badanych dokumentach.
     ŻADNEGO WPŁYWU POLITYKI
     Zdaniem NIK, niezrozumiałym jest formułowany przez burmistrza Strzelna zarzut wpływu polityki na kontrolę NIK. Zdaniem Barbary Dulian, była to kontrola doraźna zainicjowana skargą, jedną z kilku podjętych przez delegaturę NIK w Bydgoszczy w 2016 r. Dodała, że każdorazowo wpływające do delegatury skargi są szczegółowo analizowane m.in. pod kątem ryzyka wystąpienia nieprawidłowości, ich potencjalnej wagi i znaczenia dla lokalnej społeczności i na tej podstawie delegatura - po opinii właściwych komórek organizacyjnych i za zgodą upoważnionego wiceprezesa NIK - podejmuje daną kontrolę.
     Jest to standardowe postępowanie uregulowane w NIK odpowiednią procedurą, które w przypadku kontroli ZAZ w Strzelnie w niczym nie odbiegało od analogicznych spraw. Decyzja o przeprowadzaniu kontroli skargowej nigdy nie jest decyzją jednoosobową i nie jest kierowana politycznie.
     - Na koniec pozwolę sobie jedynie zauważyć, że wyniki przedmiotowej kontroli w Urzędzie Gminy Strzelno wykazały zasadność skargi, potwierdzając tym samym skuteczność przyjętego w NIK systemu doboru skarg do kontroli - dodała Barbara Dulian.

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska 1303 (5/2017)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości