Reklama

Oskarżył radnego o kradzież sedesu

Trzemeszno, kandydat, burmistrz, kradzież, oskarżenie
     Oskarżył radnego o kradzież sedesu
     Według mieszkańca Ostrowitego Marka Walczaka, radny i były dyrektor szkoły w Trzemżalu Mieczysław Chojecki celowo zdewastował lokal, którego nie udało mu się kupić w przetargu. Radny z Trzemżala zaprzecza i twierdzi, że był przez Marka Walczaka szantażowany.

     DWÓCH SIĘ LICYTOWAŁO
     Wewnętrzne postępowanie w trzemeszeńskim ratuszu, a być może nawet postępowanie prokuratorskie, będzie musiało wyjaśnić okoliczności związane z przetargiem na lokal gminny w Trzemżalu. Przetarg ten odbył się 29 czerwca w salce Urzędu Miejskiego w Trzemesznie. Dotyczył lokalu użytkowego o powierzchni 53,90 m2 wraz z udziałem w gruncie wynoszącym 539/3549. Lokal ten stanowi część dawnego budynku szkolnego przerobionego później na mieszkanie. Obecnie cała część mieszkalna należy do Mieczysława Chojeckiego, byłego dyrektora szkoły w Trzemżalu, obecnego radnego Rady Miejskiej.
     Część budynku, należącą do gminy, stanowiąca przedmiot przetargu, była przez wiele lat nieużytkowana. Jeszcze 10 lat temu mieścił się tam oddział przedszkolny. Później była wykorzystywana jako archiwum, magazyn sprzętu szkolnego i pomocy naukowych. Od kilku lat wykupieniem tego lokalu w celu powiększenia swego mieszkania zainteresowany był Mieczysław Chojecki, jednak samorząd mieszkańców nie godził się na jego sprzedaż. W ostatnim czasie mieszkańcy sołectwa wyrazili jednak na to zgodę. Dlatego też doszło do przetargu. Był to przetarg ustny nieograniczony. Aby móc w nim uczestniczyć, wadium zapłaciło 5 osób. Jednak licytowały się tylko dwie osoby: Mieczysław Chojecki i Marek Walczak z Ostrowitego, były kandydat na burmistrza Trzemeszna. Cena wywoławcza nieruchomości wynosiła 27.590 zł. Najwyższą kwotę w przetargu, 40.000 zł zaoferował Marek Walczak. I za taką kwotę wraz z żoną Zofią został nabywcą tego lokalu.
     Do podpisania aktu notarialnego na nabycie nieruchomości doszło 28 sierpnia.
     WYPOSAŻENIA JUŻ NIE BYŁO
     Jednak 26 października do Urzędu Miejskiego w Trzemesznie wpłynęło oświadczenie Marka Walczaka, w którym pisze, że Mieczysław Chojecki doprowadził do dewastacji lokalu będącego przedmiotem przetargu, poprzez zorganizowanie tam magazynu starych mebli i byłych dzienników szkolnych. Informuje również, że gdy był obejrzeć lokal przed przetargiem, to był on wyposażony w kompletną ubikację i miejsce gdzie znajdowała się umywalka z bojlerem do grzania wody. W swoim piśmie Marek Walczak wyraził zaskoczenie, że otwarcia lokalu należącego do gminy dokonał wtedy Mieczysław Chojecki, który posiadał klucze do tego pomieszczenia, mimo, iż był przecież wtedy potencjalnym uczestnikiem przetargu. W dalszej części pisma mieszkaniec Ostrowitego opisuje, że gdy przyjechał obejrzeć lokal ze swoją żoną, po podpisaniu umowy u notariusza, ponownie otwarcia drzwi dokonał swoim kluczem Mieczysław Chojecki w obecności swojej żony Danuty.
     I wtedy Marek Walczak stwierdził, że pomieszczenie zostało pozbawione podstawowego wyposażenia, jakim jest instalacja wodno-kanalizacyjna, a ściany były odkute z tynku i widać było, iż są to ślady świeżych prac. Jak dodał, zostali w sposób chamski potraktowani przez państwa Chojeckich i padały pod ich adresem różne epitety.
     NIECH GMINA ODKUPI
     Gdy 31 sierpnia 2015 dokonywano przekazania kluczy, okazało się, że w protokole wyceny znajdują się zapisy, które mnie tylko utwierdziły, że państwo Chojeccy dokonali kradzieży wyposażenia lokalu i dokonali jego dewastacji za to, że nie kupili go na przetargu - zaznaczył w swoim piśmie Marek Walczak. Dodał także, iż przetarg był ustawiany, o czym według Marka Walczaka miał świadczyć fakt, że kilka osób się do przetargu zgłosiło, a w licytacji brali udział tylko on i Mieczysław Chojecki. Więc według mieszkańca Ostrowitego, jego uczestnictwo w przetargu pokrzyżowało plany gminy i Chojeckiego.
     Marek Walczak zwrócił się w swoim piśmie, aby gmina z powrotem odkupiła od niego lokal w Trzemżalu, który zakupił on po przetargu, gdyż brak podstawowego wyposażenia, jakim jest instalacja wodno-kanalizacyjna, obniża wartość lokalu w granicach 50%. Jak uzasadnił, Urząd Miejski jako właściciel nie zapobiegł dewastacji tej nieruchomości przez posiadającego do niej dostęp Mieczysława Chojeckiego. Zagroził, że jeśli Urząd nie wyrazi woli odkupienia tego lokalu, to skieruje do prokuratury sprawę przeciwko Mieczysławowi Chojeckiemu i Urzędowi o działanie na szkodę gminy, a Chojeckiego jako radnego o wykorzystywanie swojej funkcji do spraw prywatnych.
     Swoje pismo mieszkaniec Ostrowitego skierował także do wiadomości komisji społecznej i rewizyjnej Rady Miejskiej.
     CHCIAŁ DOSTAĆ W ŁAPĘ?
     Fragment tego pisma odczytał na sesji Rady Miejskiej 28 października Sławomir Peno, przewodniczący komisji społecznej. Pytał burmistrza, dlaczego gmina, mimo że była właścicielem lokalu, nim nie dysponowała, a dysponował nim radny Chojecki i miał do niego klucze.
     Burmistrz Krzysztof Dereziński odpowiadał, że jest to świeże pismo, które dopiero co wpłynęło i był mocno zaskoczony jego treścią. Wyjaśnił, że sprawy nie zdążył jeszcze zbadać, a trzeba wysłuchać wszystkich stron, w tym także pracowników Urzędu, którzy za to odpowiadają. Zapowiedział, że zostanie przeprowadzone postępowanie wewnętrzne w tej sprawie.
     Podczas sesji głos zabrał także Marek Walczak, który podkreślał, że był zaskoczony, gdy po zakupie lokalu stwierdził, iż nie ma w nim już umywalki, bojlera i sedesu. Opowiadał, że poprosił wtedy Alinę Skrzypczak z UM o protokół wyceny biegłego i dowiedział się od niej, że biegły niepotrzebnie wpisał, iż mieszkanie jest wyposażone w instalacje wodno-kanalizacyjną.
     Mieczysław Chojecki komentował, że nieprawdą jest to, co jest napisane w przytaczanym piśmie. Oświadczył, że był szantażowany przez Marka Walczaka, który dał mu trzy warunki: żeby nie głosował za absolutorium dla burmistrza i aby - jak się wyraził - dał mu w łapę przed przetargiem. O trzecim warunku nie powiedział. Gdy podczas sesji mieszkaniec Ostrowitego protestował przeciwko tym zarzutom, Mieczysław Chojecki dodał, że to samo mówił on jego żonie jeszcze przed przetargiem.
     DAŁ TRZY WARUNKI
     W rozmowie z Pałukami Mieczysław Chojecki stwierdził, że Marek Walczak, zarówno jemu jak i żonie mówił wcześniej o tym, iż są inteligentnymi osobami więc powinni wiedzieć jak się zachować w sprawie przetargu na lokal. Oczekiwał spełnienia trzech warunków, nie precyzując dokładnie co dostaną za to w zamian, lecz sugerował że ma to związek z przetargiem na lokal, który chcą nabyć. Jak sprecyzował nam radny Chojecki było to: po pierwsze - głosowanie przeciwko absolutorium dla burmistrza Krzysztofa Derezińskiego, po drugie - danie w łapę 10.000 zł i po trzecie - zeznanie przez radnego w toczącym się postępowaniu, że widział pobicie syna Marka Walczaka po zebraniu sołeckim 24 kwietnia w Ostrowitem.
     Mieczysław Chojecki przyznaje, że cały czas miał klucze do lokalu należącego do gminy, sąsiadującego z jego mieszkaniem jeszcze z okresu, gdy był dyrektorem szkoły. Jak podkreśla, umywalka i prowizoryczna ubikacja znajdowały się wcześniej w korytarzu, który jest częścią wspólną nieruchomości. Natomiast w lokalu po byłej klasie, który był przedmiotem przetargu, znajdowały się grzejniki. Jednak w 2004 r., gdy likwidowano oddział przedszkolny, grzejniki, umywalka i ubikacja zostały zdemontowane i przeniesione do głównego budynku szkolnego. Zaznacza, że informował o tym Marka Walczaka, gdy oglądał lokal przed przetargiem, ale on go wcale nie słuchał i opowiadał tylko, że jak kupi ten lokal, to zrobi w nim biznes. Dodaje także, iż po przetargu mieszkaniec Ostrowitego zwrócił się do niego z ofertą, że może on od niego wykupić ten lokal za 70.000 zł.
     Jak wczoraj powiedział burmistrz Krzysztof Dereziński, postępowanie prowadzone w ratuszu, dotyczące okoliczności przetargu lokalu w Trzemżalu, nie zostało jeszcze zakończone.
     Do tematu wrócimy w Pałukach.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1238 (44/2015)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości