Reklama

Pamięć z albumu babci

Dwie Belgijki - Katharina Smets i Ingrid Leonard pracują nad projektem dotarcia do miejsc i śladów, zawartych w albumach babci Kathariny - urodzonej w Mogilnie Barbary Wojtkiewicz. Chcą pokazać je, jak wyglądają dzisiaj, czy miejsca te zmieniły się przez lata, jak mieszkańcy Mogilna odbierają te miejsca, czym jest pamięć dla człowieka i jak bardzo wpływa ona na jego życie.

Na polach pod Mogilnem Ingrid Leonard czuła się jak reporter „National Geographic” fot. Marek Holak

Babcia mieszkanki Antwerpii Kathariny Smets urodziła się w Mogilnie. Jej panieńskie nazwisko to Barbara Wojtkiewicz, natomiast po wyjściu za mąż nazywa się Barbara Wizgard. W Mogilnie pani Barbara mieszkała w kamienicy na rogu ul. Piłsudskiego i ul. 900-lecia (przed II wojną światową była to ul. Kausa), po wojnie z Mogilna wyprowadziła się.

Babcia ma dziś ponad 90 lat, przekazała Katharinie Smets dwa albumy prywatnych zdjęć wykonanych już w czasie II wojny światowej. Albumy są o tyle interesujące, że hitlerowcy po wejściu do Mogilna brutalnie rozprawili się ze wszystkim co polskie, w tym zamknęli od razu wszystkie zakłady fotograficzne. Zdjęcia musiały być wykonane prawdopodobnie w 1940 r. I to w okresie maj/czerwiec, gdyż pani Barbara (miała wtedy 13 lat) na niektórych zdjęciach trzyma na dłoni chrabąszcze. W albumach nie ma żadnych zdjęć z samego miasta, są za to fotografie wykonywane wokół Jeziora Mogileńskiego, w tym w okolicach Żelaznego Mostu, widoki na klasztor pobenedyktyński, w okolicy wieży ciśnień oraz przy drodze do Bystrzycy.

Reklama

Katharina Smets fot. Marek Holak Wieża ciśnień z albumu Barbary Wojtkiewicz praktycznie nie różni się od obecnego wyglądu. Zmieniło się jedynie otoczenie. Piaszczystą drogę Mogilno - Dąbrówka - Szczeglin zastąpiła droga asfaltowa. fot. Marek Holak

Katharina Smets pracuje dla belgijskiego i holenderskiego radia, przygotowuje tam audycje radiowe i dokumentacje artystyczne.

Opowiada reporterowi, że początkowo albumy traktowała tylko jako rodzinną pamiątkę. Dopiero bliżej przyglądając się zdjęciom zaczęła odkrywać w nich coś, co ją zainteresowało. To, czym zawartość albumów może być dla współczesnego odbiorcy. Razem z fotograf Ingrid Leonard postanowiły zrealizować dokumentalny projekt na bazie dwóch babcinych albumów. Chcą odtworzyć w Mogilnie wszystkie miejsca i ślady, zawarte w albumach. Chcą pokazać je, jak wyglądają dzisiaj, czy miejsca te zmieniły się przez lata, jak mieszkańcy Mogilna odbierają te miejsca, czym jest pamięć dla człowieka i jak bardzo wpływa ona na jego życie. Czy pamięć wystarczy, by nie powtórzyły się tamte tragiczne dni sprzed 77 lat. - Pracujemy na ten temat, temat pamięci w większym projekcie, z pomocą grantu artystycznego - mówi nam pani Katharina.

Reklama

Katharina Smets razem z mamą były w Mogilnie w ubiegłą środę. Obejrzała dom na styku Piłsudskiego i 900-lecia. Nawiązała także kontakt z redakcją Pałuk. W sobotę 22 lipca reporter gazety spotkał się z Kathariną oraz z Ingrid i dotarliśmy do większości miejsc ze zdjęć. Drugi raz panie przyjechały jeszcze do Mogilna w poniedziałek, 25 lipca i nadal dokumentowały obraz i dźwięk z miejsc z babcinego albumu.

Marek Holak

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/11/2024 07:45
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości