18 listopada na cmentarzu w Wymysłowicach (gm. Strzelno) odbyła się uroczystość upamiętniająca 90. rocznicę śmierci Ulricha von Wilamowitz-Moellendorffa, uznanego badacza antyku, pochodzącego z Markowic (gm. Strzelno). Jego ogromny dorobek naukowy po dziś dzień jest przywoływany przez badaczy starożytności. Urna z jego prochami spoczywa na cmentarzu w Gaju Markowickim.
Gmina Strzelno na zlecenie burmistrza Dariusza Chudzińskiego wraz z Nadleśnictwem w Miradzu z nadleśniczym Wojciechem Wojtasińskim przeprowadza drobną rewitalizację cmentarza rodziny Wilamowitz – Moellendorff w Wymysłowicach. Do akcji włączyła się przewodnicząca Sejmiku Województwa Kujawsko – Pomorskiego Elżbieta Piniewska. Podczas wizyty w Strzelnie Elżbieta Piniewska mówiła, że losami Ulryka von Wilamowitza- Moellendorfa pochowanego w Wymysłowicach zainteresował ją Tomasz Kardaś, emerytowany nauczyciel, pasjonat, pisarz, regionalista - Wybitny filolog klasyczny zasługuje nie tylko na godne i zadbane miejsce pochówku, ale i na pamięć współczesnych. Przychylność pana burmistrza Strzelna Dariusza Chudzińskiego i nadleśniczego Nadleśnictwa Miradz Wojciecha Wojtasińskiego na pewno przyniesie oczekiwane rezultaty już we wrześniu – powiedziała Elżbieta Piniewska.
Przez wiele lat cmentarz był zaniedbany. Dopiero w 2011 roku, kiedy na wniosek prezesa Polskiego Towarzystwa Historycznego Oddziału w Strzelnie, historyka Jacka Secha ówczesna Rada Miejska podjęła uchwałę w sprawie uznania w Strzelnie roku 2011- rokiem Ulryka von Wilamowitz – Moellendorfa, członkowie PTH przeprowadzili prace, związane z uporządkowaniem rodzinnego cmentarza w Wymysłowicach, na którym spoczywa Ulryk von Wilamowitz-Moellendorff. Ich prośbę o zgodę na wykonanie zaplanowanych prac Nadleśnictwo w Miradzu potraktowało niezwykle życzliwie, pomagając w uprzątnięciu zbędnych krzewów i ofiarowując 100 sztuk sadzonek świerka na obsadzenie granic cmentarza. W prace porządkowe zaangażowani zostali też pracownicy Urzędu Miejskiego w Strzelnie, skierowani tam przez ówczesnego burmistrza Ewarysta Matczaka, dzięki temu teren cmentarza został oczyszczony. Na tym cmentarzu we wrześniu 2011 roku w ramach obchodów 80 – rocznicy śmierci Ulryka von Wilamowitz – Moellendorfa, wielkiego humanisty, filologa klasycznego, wybitnego znawcy starożytnej greki, światowej sławy uczonego odbyły się uroczystości, w których uczestniczył m.in. pastor z parafii ewangelicko-augsburskiej w Toruniu ks. Jerzy Molin. Jacek Sech podkreśla, że ziemia kujawska kryje mnóstwo różnych skarbów i tymi skarbami powinniśmy się chwalić. Jednym z tych skarbów zrodzonych właśnie tutaj, na tej ziemi jest Ulryk von Wilamowitz – Moellendorf. Nazwisko brzmiące niemiecko, ale korzenie jego rodziny są polskie. Przypomnijmy, że podczas uroczystości historyk z PTH Oddziału w Inowrocławiu, znawca osoby Ulryka von Wilamowitza – Moellendorfa Edmund Mikołajczak opowiadał, że kiedyś cmentarz niemiecki w Wymysłowicach był dużym cmentarzem w kształcie czworoboku o powierzchni 1 ha. Połączony był z główną ścieżką biegnącą przed lasem okazałą aleją wysadzaną tujami amerykańskimi. Cmentarz obsadzony był drzewami szlachetnymi, z których dzisiaj pozostał tylko cis będący pomnikiem przyrody oraz jedna tuja amerykańska. Na cmentarzu w jego centrum znajduje się krypta podziemna, w której spoczywają rodzice uczonego Arnold Wilamowitz – Moellendorff, który sprowadził się do Markowic w 1836 r. i jego żona Ulryka.
Edmund Mikołajczak opowiadał, że gdy cmentarz był kiedyś porządkowany krypta była przykryta ziemią, był tam tylko dół, w którym był otwór do grobowca. Grobowiec był splądrowany. Znajdują się w nim 4 trumny. Najbardziej jednak ciekawa jest stella wzniesiona jako grób symboliczny. Ulryka von Wilamowitz – Moellendorffa mieszkającego wówczas w Niemczech zastała I wojna światowa. Jego syn Tycho poszedł na front rosyjski i zginął pod Dęblinem - To było na początku wojny. Ulryk był bardzo wstrząśnięty tym, że ciała syna nie znaleziono, więc postanowił na cmentarzu rodzinnym ufundować mu tą stellę - symboliczny grób. To miejsce było dla niego bardzo ważne. Dlatego po upływie lat uczony życzył sobie, aby po śmierci, a umarł w Berlinie 1931r, żeby być skremowanym i pochowanym przy tej stelli - symbolicznym grobie syna. Kilka lat później w tym miejscu złożono również urnę jego żony Marii – opowiadał Edmund Mikołajczak. Rodzina Wilamowitzów – Moellendorffów, była z tym terenem bardzo związana, a Ulryk urodził się w czasach, kiedy Polski nie było na mapie Europy, ale mimo wszystko on czuł się z tym terenem związany i często określał siebie, że jest Kujawianinem. Jednak po uroczystych obchodach w 2011 roku o cmentarzu ponownie zapomniano. Czasami zaglądali tam członkowie PTH, czy TMMS oraz uczniowie Szkoły Podstawowej w Markowicach, którzy grabili tam liście, bądź zapalali znicze.
Obecnie na cmentarzu trwają prace rewitalizacyjne, tak, by niebawem stał się on kolejną wizytówką gminy. Porządkowaniem zieleni zajęła się brygada pracowników Zakładu Aktywności Zawodowej w Przyjezierzu. W miejscu pospawanego z rury stalowej krzyża postawiony zostanie piękny, nowy drewniany krzyż. Elżbieta Piniewska zobowiązała się do oznakowania terenu. Znaki pojawią się przy drodze krajowej nr 15 oraz przy wszystkich okolicznych ulicach. Będą to drewniane tabliczki, które również wykona Ryszard Panfil. Natomiast Nadleśnictwo w Miradzu zobowiązało się postawić nową zdobioną, drewnianą tablicę informacyjną na cmentarzu, która zastąpiła znajdującą się tam tablicę blaszaną. W drewnie wykonał ją także Ryszard Panfil. Gmina natomiast dokonała tłumaczenia tekstu na język angielski i niemiecki. Kolejnym elementem będzie postawienie ławeczki.
Ceremonia na cmentarzu, która odbyła się 18 listopada obejmowała między innymi modlitwę ekumeniczną, która prowadzili dziekan strzeleński ks. kanonik Otton Szymków i proboszcz parafii w Markowicach ks. Rafał Białek, złożenie kwiatów na jego grobie oraz odsłonięcie trzyjęzycznej tablicy informacyjnej ufundowanej przez Nadleśnictwo Miradz oraz drewnianego krzyża wykonanego przez Ryszarda Panfila. Najistotniejszym punktem uroczystości było przybliżenie sylwetki tegoż wybitnego filologa klasycznego, który do końca życia pamiętał o swoim domu na kujawskiej ziemi. Jego sylwetkę przybliżył historyk Jacek Sech. Należy dodać, że trwają również prace nad oznakowaniem dojazdu do cmentarza, które na prośbę Elżbiety Piniewskiej wykonuje PTTK w Toruniu.
Więcej zdjęć w naszej galerii.
Magdalena Lachowicz, 18 XI 2021
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze