Pomimo reanimacji nie udało się przywrócić funkcji życiowych 68-letniego mężczyzny i ratownicy odstąpili od kontynuowania czynności ratunkowych.
Do zdarzenia doszło 15 września. O 11.50 dyżurny KPP w Mogilnie otrzymał zgłoszenie o zasłabnięciu jednego z pasażerów pociągu, który zatrzymał się na dworcu kolejowym w Mogilnie. Pociąg "Intercity", w którym znajdował się mężczyzna, jechał z Gdyni do Krakowa. Na miejsce wezwano pogotowie i policję.
Mogileńscy policjanci po przybyciu na miejsce zdarzenia zastali w wagonie nr 17 ratowników medycznych, którzy udzielali pomocy pasażerowi. W sprawie skontaktowaliśmy się z rzecznikiem prasowym KPP w Mogilnie asp. szt. Tomaszem Barteckim. - Policjanci ustalili, że w trakcie jazdy mężczyzna źle się poczuł, odchylił głowę do tyłu i zaczął charczeć, po czym osunął się z fotela na podłogę. Do chwili przyjazdu karetki, mężczyźnie pierwszej pomocy udzielali pasażerowie pociągu.
Pomimo reanimacji nie udało się przywrócić funkcji życiowych 68-letniego mężczyzny i ratownicy odstąpili od kontynuowania czynności ratunkowych. Lekarz, który przybył na miejsce zdarzenia, stwierdził zgon. Prokurator wydał decyzję o zabezpieczeniu ciała w celu przeprowadzenia sekcji zwłok.
Pasażerowie podróżujący pociągiem, w którym doszło do zdarzenia musieli go opuścić i przesiąść się do innego, jadącego w tym samym kierunku. Po zakończeniu wszystkich czynności interwencyjnych, pociąg ponownie ruszył w drogę o godzinie 13.45.
Inez Padowska, 15 IX 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze