„Vw transporter” wbił się bokiem i częściowo dachem w metalowe bariery energochłonne przed wiaduktem kolejowym w Kwieciszewie. Wszyscy pasażerowie trafili do szpitali w Gnieźnie i Inowrocławiu. Z tyłu widać siedzącego kierowcę busa, który nie odniósł żadnych większych obrażeń ciała.
fot. Jacek Lewandowski
Kwieciszewo, wypadek, pasażerowie, szpital, poślizg, policja
Pasażerowi urwało rękę
Osiem osób, mieszkańców Warmii i Mazur, podróżujących busem trafiło do szpitali w Gnieźnie i Inowrocławiu po tym, jak pojazd jadąc stromym zjazdem pod wiadukt, na łuku mokrej drogi wpadł w poślizg i uderzył w bariery energochłonne. Tylko kierowca wyszedł z wypadku bez szwanku. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy.
Do tego poważnego wypadku drogowego doszło 15 sierpnia o 23:35 na drodze krajowej nr 15 w Kwieciszewie przed wiaduktem nieczynnej linii kolejowej Mogilno - Orchowo. Z ustaleń policjantów pracujących na miejscu zdarzenia wynika, że vw transporter jadąc stromym zjazdem pod wiadukt od strony Poznania w kierunku Strzelna, na łuku mokrej drogi (tego wieczoru padał deszcz) wpadł w poślizg i uderzył w bariery energochłonne. Pojazd bokiem staranował kilkanaście metrów metalowej balustrady, po czym przewrócił się na bok, zatrzymując się dachem na barierach.
Kierowca busa „vw transporter” siedzi po zdarzeniu na metalowych barierkach wśród wyładowanych bagaży. Wszyscy pasażerowie, których wiózł z Holandii i Niemiec trafili do szpitali, on sam wyszedł z wypadku praktycznie bez szwanku.
fot. Damian Stawski
- Wstępne ustalenia wskazują na to, że kierujący „vw transporterem” nie dostosował prędkości do panujących warunków na drodze - mówi nadkom. Tomasz Rybczyński z KPP w Mogilnie, p.o. oficer prasowy.
Kierujący busem 31-letni mieszkaniec powiatu gołdapskiego Sławomir G. wyszedł z wypadku bez większych obrażeń. Był trzeźwy. Mężczyźnie pobrano krew do badań oraz na obecność alkoholu, środków odurzających lub substancji psychotropowych w organizmie.
- Policjanci w związku z uzasadnionym podejrzeniem spowodowania przez niego wypadku drogowego, czyli przestępstwa, za które może zostać orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów, zatrzymali mu prawo jazdy - informuje nadkom. Tomasz Rybczyński.
Wszystko wyglądało bardzo poważnie. Na czas udzielania pomocy poszkodowanym i ich transportu karetkami do szpitali droga krajowa była całkowicie zablokowana. Ruch odbywał się objazdem przez Kwieciszewo - Goryszewo. Do szpitali w Gnieźnie i Inowrocławiu przewieziono jadących busem: 4 kobiety - 18-latkę, 20-latkę, 30-latkę i 54-latkę oraz 4 mężczyzn - dwóch 23-latków, 33-latka i 46-latka.
16 sierpnia 5 osób zwolniono ze szpitali do domu. Było wśród nich 2 mężczyzn i 3 kobiety, którzy doznali w wypadku m.in. ogólnych potłuczeń ciała oraz otarcia i rozcięcia naskórka.
W gnieźnieńskim szpitalu pozostały jeszcze trzy osoby: 46-letni mężczyzna, który stracił w wypadku prawą rękę, kobieta z niezidentyfikowanym urazem kręgosłupa oraz mężczyzna z szarpaną raną nogi.
Z naszych nieoficjalnych źródeł wynika, że kierowca busa jechał z Holandii. Towarzyszy podróży, mieszkańców Warmii i Mazur z okolic m.in. Szczytna, Braniewa i Bartoszyc Sławomir G. zabrał po drodze, część m.in. z Holandii i Niemiec. Co do tego dogadali się przez Internet. Pojazd zawalony był kilkunastoma walizkami. Uczestników podróży czekało jeszcze mniej więcej 300 km trasy do domu. Po wypadku z auta o własnych siłach wyszli wszyscy poza najciężej rannym 46-letnim mężczyzną. Początkowo mężczyzna był przytomny, później jednak wskutek odniesionych obrażeń zaczął tracić przytomność. Z pojazdu wydostali go przybyli na miejsce zdarzenia strażacy z PSP i OSP powiatu mogileńskiego. 46-latek siedział z prawej strony zaraz za pasażerem będącym obok kierowcy.
Usuwanie skutków wypadku trwało kilka godzin. Teraz wyjaśnieniem dokładnych okoliczności wypadku oraz pociągnięciem do odpowiedzialności jego sprawcy zajmą się mogileńscy policjanci.
Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1227 (33/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze