7 listopada w Galerii "Lustro" mogileńskiego Kina "Wawrzyn" odbyło się spotkanie słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wieku z Filipem Klameckim. Okazją była przygotowywana wystawa zdjęć jego autorstwa pod nazwą "Kobiety obiektywnie".
Otwierając spotkanie wicedyrektor Mogileńskiego Domy Kultury Piotr Sierański przedstawił zebranym sylwetkę Filipa Klameckiego, z zawodu nauczyciela, z zamiłowania i pasji fotografa. - Znam Filipa od czasów, gdy chodził tutaj do teatrzyku "O piątej po południu" i był jednym z pierwszych tańczących rap w Mogilnie. Później przekształciło się to w break dance i kulturę hip hopu. Oni od tego zaczynali. To nie tylko wspaniały fotograf, ale didżej, który z powodzeniem obsługuje i pomaga w organizacji różnych imprez rozrywkowych - mówił Piotr Sierański.

Filip Klamecki chętnie rozmawiał o swojej pasji. Na zdjęciu podczas rozmowy z emerytowaną nauczycielką Zespołu Szkół w Mogilnie Marią Majewską fot. Paweł Lachowicz
Filip Klamecki, człowiek wielu pasji opowiadał o jednej z nich, którą realizuje za pomocą aparatu fotograficznego i otaczającym go światem fotografii. Pierwsze przygody z fotografią rozpoczęły się u Filipa, gdy był małym chłopcem. Otrzymał wówczas od ojca w prezencie pod choinkę aparat fotograficzny marki Zenit.
- Wystąpienia publiczne mnie stresują, bo zawsze jestem schowany gdzieś za konsolą i w ciemnym kącie przemawiam do ludzi, a tutaj jest trochę bardziej bezpośrednio. Mam nadzieję, że zdjęcia same do państwa coś powiedzą poprzez ich oglądanie. Wyprzedzając pytanie, ile lat się tym zajmuję. To nie jest okres, że się zajmuję od danego czasu. Od kiedy aparat miałem w ręce zawsze gdzieś mi towarzyszył i zawsze gdzieś te zdjęcia były robione. Z różnym skutkiem. Na początku to było wszystko robione od kwiatków, robaczków, pszczółek na kwiatkach, pejzaży drzewek i innych rzeczy i z czasem zawężało się moje pole widzenia i zainteresowanie skupiło się głównie na człowieku - opowiadał Filip Klamecki.

Filip Klamecki chętnie opowiedział mogileńskim seniorom o swojej fotograficznej pasji fot. Paweł Lachowicz
Ze względu na charakter wystawy, który w różny sposób ukazuje kobiety uczestnicy pytali, czy w jego fotografii również znajdują się mężczyźni. W odpowiedzi usłyszeli, że i dla mężczyzn jest miejsce i pojawiają się na jego pracach. - Tak mężczyźni są gdzieś tam z boku, bardziej mnie fascynują kobiety i to nie tylko jako obiekt i cielesność, tu nie o to chodzi. Staram się pokazać na zdjęciach emocje. Jakieś spojrzenie prowadzące do zadumy, żeby nie był to portret sam w sobie - mówił o swojej wystawie Filip.

Sekrety związane z dzieciństwem pana Filipa, a dotyczące fotografii opowiedział jego ojciec Stanisław Klamecki fot. Paweł Lachowicz
Obecna na spotkaniu Elicja Grodzka, jedna z studentek - seniorek stwierdziła, że wszystkie zaprezentowane fotografie świadczą, że pan Filip po prostu bardzo kocha kobiety. - Że pan widzi w nas piękno, całe spektrum piękności widzimy na każdym z tych zdjęć. Na każdej z tej fotografii są inne emocje. Żeby to uchwycić uważam, że trzeba znać, kochać kobiety, doceniać nas. Chodzi o uczucia, emocje o to co nas określa. Mi się podobają te emocje - mówiła oglądając przygotowywaną wystawę Elicja Grodzka.
Wśród licznych uczestników czwartkowego spotkania nie mogło zabraknąć ojca pana Filipa, Stanisława Klameckiego, który zdradził pewien sekret artysty. - Ja, jako ojciec Filipa dodam taką ciekawostkę, że pierwszy kontakt z fotografią miał w wieku 2 lat, wtedy aparat wrzucił do beczki z wodą - powiedział pan Stanisław.
Po czym sam artysta dodał: - Fotografia podwodna jednak nie jest moją mocną stroną jak widać, ale próbowałem.
Dodał też, że zamierza wrócić w niedalekiej przyszłości do analogowej fotografii, gdzie będzie musiał wszystkiego nauczyć się od podstaw. Kiedyś, jak mówił wykonywał zdjęcia aparatem analogowym, ale wówczas zdjęcia nosił do wywołania. Dzisiaj chce sam przygotować miejsce do wywoływania zdjęć. - Bo tego, że tak powiem nie liznąłem. Ale muszę trochę sprzętu przygotować. Kiedyś, to było bardziej dostępne, dzisiaj jest to tylko dla pasjonatów - dodał pan Filip.
Studentki - seniorki pytały o wiek fotografowanych kobiet zauważając, że na zdjęciach brakuje kobiet w wieku senioralnym. Padła propozycja, aby spotkać się na fotograficznej sesji i pokazać na zdjęciach emocje starszych kobiet. Natomiast koordynatorka mogileńskiego UTW Grażyna Lewandowska zasugerowała wydanie kalendarza ze studentami UTW. - Swego czasu chodziło mi po głowie wydanie kalendarza. Najpierw miało to być na 10-lecie, potem na 15 -ecie UTW i tak pomyślałam sobie, jak się dowiedziałam, że tą wystawę będziesz robił, że mógłbyś zostać naszym nadwornym fotografem i wydać kalendarz na kolejny rok, albo jako sezon kulturalny uniwersytecki, albo zacząć od stycznia przez cały rok, aby na 2026 rok wydać kalendarz - mówiła Grażyna Lewandowska.

Ekipa mogileńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku z pasjonatem fotografii Filipem Klameckim i jego przyjaciółmi na tle wykonanych przez niego zdjęć fot. Paweł Lachowicz
Filip Klamecki chętnie skorzystał z propozycji wykonania sesji zdjęciowej seniorkom. - Na przykład w formie albumu można zrobić twarze UTW z krótkim opisem i będzie taka pamiątka. Przygotować taki zbiór portretów z czymś, z czym dana osoba się charakteryzuje. Pani lubi kapelusze, ktoś pali dużo papierosów, to można zrobić z papierosem, ktoś lubi gotować, to można zrobić w kuchni, albo z drinkiem, czy rowerem. Pomysł jest, więc można realizować - stwierdził pan Filip.
Na chwilę obecną w Mogileńskim Domu Kultury trwają ustalenia konkretnej daty otwarcia wystawy Kobiety obiektywnie autorstwa Filipa Klameckiego. Tymczasem artysta zaproponował temat kolejnej wystawy, tym razem o tematyce fotografii ulicznej.
Po spotkaniu w Galerii Lustro uczestnicy UTW udali się do sali Pod orłem, gdzie omówione zostały działania UTW na listopad i grudzień.
Paweł Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze