Reklama

Pawilon powraca jak bumerang

Trzemeszno
     Pawilon powraca jak bumerang
     Już wkrótce powinno się okazać, czy gmina sprzeda atrakcyjną działkę na pl. św. Wojciecha.
Po raz kolejny w ciągu kilku ostatnich lat powraca sprawa wykupu terenu na pl. św. Wojciecha, czyli w centrum Trzemeszna, przez osoby dzierżawiące te grunty.

Radni będą musieli jeszcze raz zadecydować, czy sprzedać działkę pod pawilonem na pl. św. Wojciecha 
             fot. Roman Wolek

   BYŁY KONTROWERSJE
   W 2000 r. dzierżawcami 3 części działek w tym miejscu na okres co najmniej 10 lat w wyniku przetargu zostali: Grażyna Chełmińska, żona radnego Jerzego Chełmińskiego, Eugeniusz Szreder oraz Marzena Czerwińska. Ci trzej dzierżawcy wybudowali w tym miejscu na własny koszt pawilon handlowo-usługowy. Każdy wybudował swoją część pawilonu. Sprawie tej od samego początku towarzyszy wiele kontrowersji. Część mieszkańców Trzemeszna nie była zadowolona z faktu, że pawilon powstał na terenach zielonych, w samym centrum miasta.
   Nie do końca jasne są także okoliczności, które towarzyszyły podejmowaniu uchwały o wydzierżawienie tego gruntu pod działalność gospodarczą. Niektórzy radni tej i poprzedniej kadencji uważają, że przy podejmowaniu decyzji o zgodzie na dzierżawę zostali wprowadzenie w błąd. W czasie prac nad uchwałą, była mowa o tym, że na działce ma powstać budynek nietrwale związany z gruntem i tylko pod takim warunkiem zgodzili się na jego powstanie. Ostatecznie w miejscu tym powstał jednak murowany budynek na fundamentach. W pawilonie powstało kilka punktów handlowo-usługowych, głównie sklepy, a także gabinet lekarski radnego Jerzego Chełmińskiego. Zgodnie z warunkami ustalonymi podczas przetargu, dwoje dzierżawców płaci cały czas po 315,67 zł czynszu miesięcznie, a jeden 263,06 zł.
   ZADECYDOWAŁ 1 GŁOS
   Jednak dość szybko dzierżawcy gruntów zaczęli występować do Rady Miejskiej o zgodę na wykupienie tego terenu na własność. Tym samym staliby się właścicielami atrakcyjnego terenu w samym centrum miasta i przestaliby płacić gminie dzierżawę. Wnioski takie jeszcze w poprzedniej kadencji kierowane były kilkakrotnie. Wnioskodawcy motywowali je tym, że ponoszą wysokie koszty w związku z opłatą czynszu oraz przekonywali, że chcieliby mieć pewność, że będą mogli przez dłuższy czas prowadzić działalność w wybudowanych przez siebie budynkach. Jednak komisje Rady Miejskiej negatywnie opiniowały te wnioski.
   Uchwałę o bezprzetargowej sprzedaży atrakcyjnych działek w centrum miasta jej dzierżawcom udało się przepchnąć przewagą tylko jednego głosu dopiero na przedostatniej sesji poprzedniej kadencji 24 października 2006 roku. Głosowało za nią wtedy 6 radnych: obecny burmistrz Krzysztof Dereziński, Jerzy Zaremba, Krzysztof Szapował, Tomasz Szafrański, Michał Gwiazda i Tadeusz Wachacz. Przeciwko głosowało 5 radnych, a 3 wstrzymało się od głosu. Jerzy Chełmiński, jako osoba zainteresowana, w ogóle nie wziął udziału w głosowaniu. 
   WSZYSTKO OD NOWA
   Okazało się jednak, że radość dzierżawców z pozytywnego dla nich rozstrzygnięcia w tej sprawie była jednak wtedy jeszcze przedwczesna. W momencie podejmowania uchwały o wyrażenie zgody na sprzedaż działki, nie zaczął jeszcze obowiązywać plan zagospodarowania przestrzennego. Tak więc nie można było dokonać podziału geodezyjnego działki, która miała zostać sprzedana dzierżawcom, a więc terenu pod budynkiem oraz przylegające do tego budynku. A dopiero po takim podziale ustalona może zostać wielkość oraz numeracja działek, które mają zostać sprzedane.
Dlatego też sprawa ta powraca i radni jeszcze raz będą musieli zadecydować, czy wyrazić zgodę na sprzedaż działki w centrum miasta. Pierwszym krokiem do tej decyzji miało być podjęcie uchwały w sprawie wyrażenia zgody na zawarcie aneksów do obowiązujących umów dzierżawy w zakresie określenia przedmiotu dzierżawy. W uchwale tej miały już zostać uwzględnione powierzchnie dzierżawionych działek po dokonaniu podziału geodezyjnego. A więc przedmiotem dzierżawy mają zostać części pawilonu wraz z gruntem przylegającym do tego budynku. Dotychczas dzierżawa dotyczyła równej powierzchni po 86,25 m2 dla każdej z 3 części pawilonu, bez gruntu. W nowej uchwale w aneksie do umowy dzierżawy mowa jest już o 3 działkach, zajmowanych przez budynek oraz grunt w bezpośrednim sąsiedztwie. Wielkość tych działek po podziale geodezyjnym wynosi odpowiednio: 0,0162 ha, 0,0133 ha oraz 0,0179 ha.
   KOMU SIĘ OPŁACA
   Gdyby uchwała została przyjęta w takiej postaci, w związku ze wzrostem wielkości dzierżawionej powierzchni wzrosłyby także stawki miesięcznej dzierżawy płacone przez 3 użytkowników tego pawilonu. Wynosiłyby one: 405,65 zł, 592,92 zł i 655,14 zł. Miesięcznie do kasy gminy z tytułu dzierżawy wpływałaby więc kwota prawie 1.700 zł. Według sporządzonego w październiku ubiegłego roku operatu szacunkowego wartość 3 działek pod pawilonem na pl. św. Wojciecha wynosi 24.120 zł. Jeśli więc dzierżawcy wykupiliby ten teren na własność za taką cenę, byłaby ona równowarta prawie 14 miesięcznym opłatom za czynsz. Tak więc transakcja ta pod względem finansowym byłaby dla gminy na dłuższą metę niekorzystna.
   Uchwała w sprawie wyrażenia zgody na zawarcie aneksów do obowiązujących umów dzierżawy, które miały być pierwszym krokiem do sprzedaży działek na pl. św. Wojciecha miała znaleźć się w programie ostatniej sesji. Radni, omawiając jednak treść tej uchwały podczas obrad  komisji społecznej 29 grudnia, zadecydowali, aby odroczyć podjęcie decyzji w tej sprawie. Jedną z problematycznych kwestii według radnych jest konieczność zawarcia zapisów o służebności gruntowej, aby zapewnić komunikację między częściami pawilonu.
   Radny Mikołaj Ostrowski podczas obrad komisji przypomniał, że sprawa budynku na pl. św. Wojciecha od samego początku budziła wiele kontrowersji oraz podkreślił, że utrzymanie dzierżawy jest dla gminy bardziej korzystne. Radny zaznaczył, że zgodnie ze swoim sumieniem będzie głosował przeciwko sprzedaży tych działek dzierżawcom.
   NA RAZIE ODROCZYLI
   Podczas obrad okazało się także, że w sprawie tej swojej opinii nie wydał jeszcze zarząd osiedla nr 2. Dlatego też Mikołaj Ostrowski wniósł o odroczenie podejmowania decyzji do czasu wyjaśnienia kwestii służebności oraz wydania decyzji przez zarząd osiedla nr 2. Za odroczeniem głosowało wtedy 6 radnych, od głosu wstrzymał się tylko Maciej Adamski, a Jerzy Chełmiński nie brał udziału w głosowaniu.
   Zarząd osiedla obradował nad tą sprawą na ostatnim zebraniu we wtorek 12 stycznia. Opinii jednak nie wydano. - Brakuje nam jeszcze pewnych wyjaśnień w tej sprawie - powiedział nam o powodach niewydania opinii Zbigniew Matelski, przewodniczący zarządu osiedla nr 2. Nie wiadomo jeszcze czy wpłynie to na kolejne opóźnienie dotyczące sprzedaży działek. Według wstępnych planów uchwała w sprawie wyrażenia zgody na zawarcie aneksów do obowiązujących umów dzierżawy działek miała trafić na najbliższą sesję, a po jej przyjęciu kolejna uchwała o sprzedaży tych działek miała być rozpatrywana na kolejnej sesji.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 935 (2/2010)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości