Reklama

Piąte urodziny trojaczków

Trzemeszno, trojaczki, Misch, urodziny
     Piąte urodziny trojaczków
     Lubią pizzę i banany. W przyszłości chłopcy chcą zostać policjantami lub strażakami, a ich siostrzyczka chce być pielęgniarką lub przedszkolanką.

Agnieszka Misch z trójką swoich dzieci: Zuzą, Kubą i Bartoszem fot. Roman Wolek

     CIĄŻA TROJACZA
     19 lipca swoje piąte urodziny obchodziły pierwsze trojaczki w historii gminy Trzemeszno. Zuzanna, Jakub i Bartosz urodzili się w nocy 19 lipca 2011 r. Ich rodzice Agnieszka i Michał Misch nie mieli wcześniej dzieci. Trojaczki w wyniku tak zwanej ciąży mnogiej przyszły na świat w Ginekologiczno-Położniczym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
     Rodzice dopiero cztery miesiące wcześniej dowiedzieli się o tym, że będą mieli trojaczki. Z pierwszego badania USG wynikało, że urodzi się tylko jedno dziecko. Drugie badanie wykazało, że będą to bliźniaki. Dopiero w trakcie trzeciego badania USG przeprowadzonego 16 marca 2011 r. okazało się, że jest to tzw. ciąża trojacza.
     - Byłam w totalnym szoku. Nie spodziewałam się trójki dzieci od razu - opowiadała 5 lat temu matka trojaczków.
     Agnieszka Misch trafiła do szpitala w Poznaniu na początku maja 2011 r. Później przez miesiąc przebywała w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, po czym ponownie znalazła się w szpitalu w Poznaniu.
     TRAFIŁY DO INKUBATORÓW
     Poród nastąpił w siódmym miesiącu ciąży, poprzez cesarskie cięcie. Pierwsza urodziła się Zuzanna, a zaraz po niej razem Jakub i Bartosz. Zuza była też najcięższa, ważyła 1.600 gramów. Bartosz ważył 1.400 g, Jakub 1.060 g. Po porodzie noworodki natychmiast trafiły do inkubatorów. Początkowo karmione były za pomocą specjalnej sondy. Inkubatory opuszczały dopiero, gdy osiągnęły wagę 2 kg i nauczyły się pić z butelki. Najkrócej - trzy tygodnie - była w inkubatorze Zuza. Po pięciu tygodniach inkubator opuścił Bartosz, a po prawie dwóch miesiącach Jakub. Od 14 września 2011 r. rodzina w komplecie zamieszkała już w domu rodziców Michała Mischa w Trzemesznie.  I mieszka tam do dzisiaj, z tym, że przenieśli się na poddasze przerobione na mieszkanie. Ojciec trojaczków nadal pracuje w trzemeszeńskiej firmie Cembrit. Dziećmi zajmuje się więc głównie ich mama. Z racji tego, że są wcześniakami, cała trójka miewa problemy zdrowotne. Jak opowiada mama, Zuza lubi rządzić i dyktować chłopcom, co mają robić, ale oni nie chcą słuchać siostry. O Kubie i Bartoszu mama opowiada, że są grzeczni, ale uparci. Cała trójka od roku uczęszcza do Przedszkola nr 1 w Trzemesznie.
     TRUDNO SOBIE WYOBRAZIĆ
     Trojaczki nie są wybredne, jeśli chodzi o jedzenie.
     Jak sami twierdzą, lubią szczególnie banany i pizzę. Chłopcy uwielbiają grać w piłkę, a ich siostrzyczka jest wtedy pielęgniarką i czeka na wypadek podczas gry. Kuba i Bartosz są do siebie bardzo podobni. Czasami przedszkolanki mają problem z odróżnieniem ich od siebie.
     Zuza jest od chłopców nieco wyższa i waży około 1,5 kg więcej.
     Chłopcy chcą w przyszłości być strażakami lub policjantami, natomiast Zuza chce być pielęgniarką albo przedszkolanką. - Nigdy nie sądziłam, że tak od razu powiększy się nasza rodzina. Mimo tego nie żałuję i cieszę się, że dzieci są całe i zdrowe, bo to jest przecież najważniejsze. Teraz już nie wyobrażam sobie bez nich życia - komentuje Agnieszka Misch.
     Rodzice są bardzo wdzięczni Grzegorzowi Koperskiemu z Wydartowa za udzielone wsparcie i życzliwość.
     Jak opowiada Agnieszka Misch, Grzegorz Koperski ciągle interesuje się, czy można jakoś wesprzeć trojaczki i organizuje pomoc. Na przykład w bieżącym roku zorganizował zbiórkę pieniędzy, dzięki której cała trójka otrzymała nowe rowery.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1275 (29/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości