Trzemeszno
PiS bierze rozwód z Derezińskim
Gnieźnieńska struktura Prawa i Sprawiedliwości wycofuje poparcie dla Krzysztofa Derezińskiego. Bez tego poparcia będę umiał żyć - odpowiada burmistrz Trzemeszna.
ZAMKNIĘTY ROZDZIAŁ
19 stycznia zarząd powiatowy Prawa i Sprawiedliwości w Gnieźnie podjął decyzję o wycofaniu swego poparcia dla burmistrza Trzemeszna Krzysztofa Derezińskiego. Powodem tej decyzji jest podjęcie przez Krzysztofa Derezińskiego skutecznych działań w celu likwidacji 4 szkół wiejskich w: Jastrzębowie, Szydłowie, Wymysłowie i Zieleniu.
W rozmowie z Pałukami pełnomocnik Komitetu Powiatowego Prawa i Sprawiedliwości w Gnieźnie poseł Zbigniew Dolata stwierdził, że Krzysztof Dereziński nie ma już co liczyć na poparcie PiS w następnych wyborach.
- To jest dla nas rozdział zamknięty - komentuje współpracę z burmistrzem Derezińskim poseł Zbigniew Dolata.
Gnieźnieński poseł powiedział nam, że jest rozżalony na zachowanie burmistrza Trzemeszna wobec sprawy likwidacji szkół. Jak relacjonuje, kilka razy namawiał burmistrza, aby odstąpił od pomysłu zamykania placówek oświatowych. Po raz ostatni taka rozmowa odbyła się 12 grudnia w trzemeszeńskim ratuszu.
- Burmistrz był wtedy już skłonny się przekonać do odstąpienia od likwidacji szkół. Jeśli o chodzi o skutki finansowe to mówił, że jednak żadnych oszczędności z zamknięcia szkół nie będzie. Nawet była mowa, żeby wspólnie zorganizować przed świętami konferencję prasową, na której zostanie ogłoszona decyzja o odstąpieniu od likwidacji. Obiecał mi też, że jeśli jednak zmieni zdanie i podejmie zamiar likwidacji szkół to będę pierwszą osobą, którą o tym poinformuje. Później burmistrz Dereziński nie dawał znaków życia. Parę razy do niego dzwoniłem na telefon komórkowy, ale nie odbierał. Dzwoniłem do urzędu, ale tam mówiono mi, że burmistrza nie ma. A niedawno dowiedziałem się przypadkowo, że sesja na temat likwidacji szkół już była i decyzja jest podjęta. Jestem rozczarowany postawą burmistrza jako człowieka. Było to jego zobowiązanie honorowe. Nie mógł nawet SMS-a wysłać, że przepraszam cię stary, ale jednak zmieniłem zdanie. Nie było go jednak na to stać - mówi Pałukom poseł Dolata.
Poseł PiS powiedział nam również, że według niego likwidacja szkół nie była pomysłem burmistrza Derezińskiego.
- Wiceburmistrz Zygmunt Nowaczyk był kołem zamachowym tej decyzji. Fatalną rolę odegrał też w tej sprawie senator Piotr Gruszczyński z Platformy Obywatelskiej wraz z dyrektorem swojego biura Rafałem Lukstaedtem. Senator Gruszczyński chce się zaangażować w przejęcie tych szkół przez stowarzyszenia. Jest to szersza akcja PO - uważa poseł Zbigniew Dolata.
TO JEST POLITYKA
- Wybory wygrałem, bo ludzie w większości głosowali na Krzysztofa Derezińskiego, niezależnie od tego z jakiej listy startował. Jako bezpartyjny startowałem z listy PiS i tego nie żałuję. Upubliczniłem w ten sposób swoje poglądy polityczne. Wcześniej jako przewodniczący Rady Miasta poparłem w wyborach parlamentarnych Zbigniewa Dolatę. Byłem bliski wstąpienia do PiS, wypełniłem już nawet deklarację członkowską. Decyzję później zmieniłem i też tego nie żałuję. Jako samorządowiec mam prawo mieć poglądy polityczne, ale na całe szczęście nie muszę być członkiem jakiejkolwiek partii i być zobowiązany do przestrzegania dyscypliny partyjnej. W Trzemesznie obowiązują wybory większościowe i to jest dobre. To samorządowcy decydują o sprawach lokalnych, a nie partie polityczne. Likwidacja szkół to suwerenna decyzja Rady Miasta w Trzemesznie, a nie jakiejś partii. Zarząd powiatowy PiS cofnął swoje poparcie dla mnie. Trudno. To jest suwerenna decyzja powiatowych struktur partyjnych. Bez tego poparcia będę umiał żyć. Pan poseł Dolata ma do mnie pretensje. Nie zgadzam się z wszystkimi zarzutami. Prawdą jest, że podjąłem się poinformować go o swojej decyzji odnośnie szkół, a tego nie uczyniłem. Dość mam już nacisków w tej sprawie. Pan poseł Dolata jest ostatnio w konflikcie z senatorem Gruszczyńskim. To ich sprawa. Ja się w ten konflikt nie mieszam. My, jako apolityczny samorząd rozmawiamy z wszystkimi, którzy mogą nam pomóc. Pan senator Gruszczyński nam pomagał i efekty jego pomocy są wymierne. Pana posła Dolatę cenię za wiele jego działań, ale w sprawie szkół mamy inne zdanie. Stało się to przyczyną cofnięcia poparcia dla mnie. To jest decyzja polityczna a nie samorządowa. Ja jestem samorządowcem, podkreślam to z naciskiem. Dlatego nie rozumiem tego, że PiS i ZNP mówią jednym głosem. To już jednak jest polityka - komentuje wycofanie poparcia ze strony PiS w rozmowie z Pałukami burmistrz Krzysztof Dereziński.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 884 (3/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze