Ustępujący prezes OSP Bielsko Andrzej Witulski otrzymał podziękowania za swoją dotychczasową pracę dla straży od nowego prezesa Tomasza Tomczaka
fot. Roman Wolek
OSP Bielsko, zebranie, ustalenia, straż
Planują strażackie ustalenia
Strażacy z Bielska otrzymali zapewnienie, że współpraca z zarządem gminnym OSP poprawi się. Jednak prezes zarządu gminnego Edward Bąkowski nie pojawił się na zebraniu.
NOWE WŁADZE
Duże zmiany we władzach Ochotniczej Straży Pożarnej w Bielsku (gm. Orchowo) wprowadzone zostały 16 lutego podczas walnego zebrania sprawozdawczego tej jednostki.
Ze względu na stan zdrowia z funkcji prezesa OSP Bielsko zrezygnował Andrzej Witulski. Bielscy strażacy na nowego prezesa swojej jednostki wybrali Tomasza Tomczaka. Z funkcji sekretarza OSP Bielsko, a także sekretarza zarządu gminnego OSP, zrezygnował Andrzej Przybyszewski, a na stanowisko to druhowie wybrali jego kuzyna Michała Przybyszewskiego, który dotychczas pełnił funkcję skarbnika. Na nowego skarbnika wybrano Marcina Hartwicha.
Strażacy z Bielska wybrali również swoich przedstawicieli do zarządu gminnego OSP. Zostali nimi: nowy prezes Tomasz Tomczak i naczelnik Roman Szargan.
WSPÓŁPRACA I KREW
Po dokonaniu wyborów naczelnik Szargan zaznaczył, że dotychczas zarząd gminny działał fatalnie, a poza tym robił to bezprawnie, gdyż nie miał pełnego składu. Podkreślił, że dalej zarząd gminny nie może tak funkcjonować i zadeklarował, iż przedstawiciele straży z Bielska postawią pewne warunki w tej sprawie.
W dalszej części zebrania zastępca naczelnika OSP Łukasz Przybyszewski poinformował o działalności Klubu Honorowego Dawcy Krwi Ratunek, który głównie tworzą strażacy z OSP Bielsko. W 2013 r. członkowie tego klubu uczestniczyli w 4 zbiórkach krwi. Frekwencja na tych spotkaniach była bardzo wysoka i zebrano 22,5 l krwi. Kolejna akcja zbiórki planowana jest w bielskiej remizie 30 marca.
Roman Szargan, naczelnik OSP Bielsko, miał sporo zarzutów pod adresem zarządu gminnego straży, a szczególnie prezesa Edwarda Bąkowskiego
fot. Roman Wolek
PREZES NIE DOTARŁ
Brak współpracy z zarządem gminnym oraz zarzuty prezesa zarządu gminnego OSP Edwarda Bąkowskiego stawiane strażakom z Bielska podczas komisji oświaty 23 września ubiegłego roku zdominowały dyskusję. Druhowie z Bielska ubolewali nad tym, że pomimo zaproszenia, na zebranie prezes Bąkowski nie dotarł. Przypominali, że stawiał on zarzuty jednostce z Bielska, wykorzystując fakt, że żaden z ich przedstawicieli nie był na zebraniu 23 września.
Naczelnik Roman Szargan bzdurnymi nazwał zarzuty dotyczące braku legalizacji sprzętu pozyskanego przez OSP Bielsko. Zastanawiał się, po co prezes zarządu gminnego Edward Bąkowski narobił bałaganu w tej sprawie, aby później nie pojawić się na zebraniu, by wyjaśnić wszelkie niejasności.
- Osoba Edzia Bąkowskiego nie nadaje się na tę funkcję - komentował Roman Szargan, tłumacząc, że prezes zarządu boi się komputera i się tego wstydzi oraz zarzucił, iż na funkcję prezesa kazał go wybrać były prezes Piotr Sucharski, aby później nadal trzymać wszystko twardą ręką.
Krytykował także radnego Władysława Jakubowskiego za to, że chciał wprowadzić kategoryzację jednostek straży w gminie.
POWOŁAĆ ZESPÓŁ
Do części zarzutów przyłączył się Tomasz Tomczak, nowy prezes OSP Bielsko. Mówił, że prezes Bąkowski był wcześniej w Bielsku na przeglądzie sprzętu i nie miał żadnych uwag, a dopiero później o swoich zastrzeżeniach mówił podczas komisji oświaty i informacje o tym poszły na 3 powiaty. Komentował, że w ostatnim czasie w gminie Orchowo pojawiło się dużo ekspertów od spraw straży pożarnej. Prezes Tomczak apelował także, by powrócić do pomysłu wójta Teodora Pryki o powołaniu specjalnego zespołu do rozwiązywania problemów w straży, w którym byliby strażacy fachowcy.
Komendant gminny OSP Andrzej Chaliński tłumaczył, że zastrzeżenia dotyczące bielskiej straży dotyczyły przede wszystkim świadectw dopuszczenia i chodziło tu głównie o samochód strażacki. Wyjaśniał, że nie chodziło o dokopanie komuś, lecz o zapobiegnięcie kłopotom w razie nieszczęśliwego wypadku, bo jak podkreślił, w takim przypadku prokurator najpierw sprawdza dokumenty.
Radnego Władysława Jakubowskiego bronili wójt i przewodnicząca Rady Gminy Janina Nowak, tłumacząc, że radny ten chciał, aby było jasno określone, co gmina może finansować dla OSP z budżetu gminy. Wójt Pryka apelował także do zarządu gminnego, aby powalczył o większe środki dla Orchowa na OSP, gdyż gmina ta leży daleko od Słupcy, więc nie będzie nigdy tak dobrze zabezpieczona przez państwową straż pożarną, jak inne gminy, a traci finansowo na tym, iż wysokość środków zewnętrznych uzależnia się od liczby akcji.
I BIAŁY DYM
Wśród najbliższych planów OSP Bielsko za najpilniejsze wskazano działania na rzecz wpisania jednostki do KRS. W przyszłym roku planowana jest organizacja jubileuszu 70-lecia tej jednostki, a na uroczystości planuje się zaprosić przedstawicieli z zaprzyjaźnionej straży w Stein w Holandii oraz holenderskiej fundacji, która pomaga zdobywać sprzęt dla bielskich strażaków.
Z kolei komendant gminny OSP Andrzej Chaliński zadeklarował lepszy przepływ informacji pomiędzy zarządem gminnym a jednostkami oraz bardziej owocną pracę zarządu. Zapewnił, że już pierwsze spotkanie zarządu będzie ciekawe i twórcze.
Andrzej Witulski ustępujący prezes OSP Bielsko zaapelował, aby najbliższe zebranie zarządu przypominało konklawe, czyli zgromadzenie kardynałów po śmierci lub rezygnacji papieża. Proponował, by na tym zebraniu pozamykać wszystkie drzwi oraz okna i wszystko poustalać.
- I biały dym - dodał na zakończenie swojej wypowiedzi.
Na końcu zebrania Andrzej Witulski otrzymał podziękowania za swoją dotychczasową pracę dla OSP od nowego prezesa Tomasza Tomczaka oraz statuetkę strażaka od naczelnika Romana Szargana.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1149 (8/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze