Przy kapitalnej modernizacji krajowej 15 w Trzemesznie
Planują zlikwidować przejście dla pieszych
Radni trzemeszeńscy są zaskoczeni. Usłyszeli, że nastąpi w przyszłym roku likwidacja przejścia dla pieszych na al. Szymańskiego na dworzec PKP bądź z powrotem (tam, gdzie są pulsujące światła). - Będzie bunt, ale to jest dla poprawy bezpieczeństwa - przekonywał Wojciech Dams, kierownik gnieźnieńskiego oddziału GDDKiA.
Według planów w przyszłym roku ma zostać zlikwidowane przejście dla pieszych na al. Szymańskiego, z kierunku miasta w kierunku dworca PKP i odwrotnie BEZPIECZNIEJ
13 maja po raz pierwszy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przedstawiła szczegóły planowanych przedsięwzięć mających na celu poprawę bezpieczeństwa na odcinku drogi krajowej nr 15 przechodzącym przez teren gminy Trzemeszno. Dane te zostały przedstawione przez przedstawicieli poznańskiego oddziału GDDKiA: Marka Napierałę dyrektora oddziału, Tadeusza Łukę zastępcę dyrektora oraz Wojciecha Damsa kierownika gnieźnieńskiego rejonu GDDKiA na posiedzeniu doraźnej komisji do spraw dróg Rady Miasta.
Przed prezentacją planów Rafał Chełmikowski z Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie podkreślił, że najbardziej niebezpieczny odcinek drogi krajowej nr 15 mieści się między Trzemesznem i granicą z gminy Mogilno. Zdecydowanie najczęstszą przyczyną wypadków w tym miejscu jest nadmierna prędkość, a dodatkowe niebezpieczeństwo stwarzały gęsto nasadzone drzewa znajdujące się blisko jezdni.
Od lewej: Tadeusz Łuka zastępca dyrektora poznańskiego oddziału GDDKiA, dyrektor Marek Napierała i Wojciech Dams Przedstawiciel policji informował, że w celu zmniejszenia prędkości pojazdów planowane jest zamontowanie na tym odcinku urządzenia do pomiaru prędkości. Wojciech Dams z GDDKiA również przyznał, że drzewa dodatkowo pogarszały bezpieczeństwo na tym odcinku drogi i dlatego też w ostatnich latach wycięto około 250 drzew, a są już decyzje na wycięcie pozostałych drzew. - Wycięcie drzew zmniejszyło liczbę wypadków - oceniał Wojciech Dams.
Burmistrz Krzysztof Dereziński przypominał, że władze gminy przez wiele lat bezskutecznie zabiegały w GDDKiA o stworzenie w najbardziej niebezpiecznym miejscu drogi tzw. czarnego punktu.
OD LULKOWA DO TRZEMESZNA
Marek Napierała dyrektor poznańskiego oddziału GDDKiA, zanim przeszedł do omawiania szczegółów modernizacji drogi podkreślił, że po zmianie granic administracyjnych oddział w Poznaniu przejął odcinek drogi w gminy Trzemeszno w stanie znacznie gorszym niż były wtedy inne drogi ówczesnego województwa poznańskiego.
Przechodząc do planów poinformował, że w bieżącym roku planowane są prace na odcinku drogi krajowej nr 15 od obwodnicy Gniezna aż do skrzyżowania z drogą do Rudek i Kozłowa. Odcinek ten zostanie w znacznym stopniu ulepszony. Droga poszerzona zostanie na całym odcinku do 7 m. Na wszystkich ważniejszych skrzyżowaniach np. w Wymysłowie wydzielone zostaną dodatkowe pasy do skrętu w lewo. Przebudowane zostaną zatoki autobusowe oraz powstaną takie zatoki w miejscach, gdzie dotychczas ich nie ma. Tam gdzie jest na to zgoda, wycięte zostaną drzewa rosnące na poboczu. - Często musimy się konfliktować z grupą osób, dla których drzewo jest ważniejsze niż człowiek - mówił Marek Napierała.
Jak dodał Wojciech Dams, po wykonaniu wszystkich prac na odcinku od obwodnicy Gniezna do granic Trzemeszna, droga będzie wyglądała podobnie jak obecnie wygląda odcinek z Łubowa do Pobiedzisk.
Projekt na przebudowę odcinka drogi do granic Trzemeszna został już zatwierdzony. Nie rozstrzygnięty został jeszcze przetarg na wykonanie tych prac. Rozstrzygnięcie to ma jednak nastąpić w najbliższych dniach, a więc już wkrótce prace zostaną rozpoczęte. Kierowcy przejeżdżający drogą krajową od Trzemeszna do Lulkowa mogą się spodziewać utrudnień w ruchu związanych z realizacją prac.
BĘDĄ ŚWIATŁA
Tadeusz Łuka, zastępca dyrektora poznańskiego oddziału GDDKiA, omówił szczegółowo kolejny etap prac na drodze krajowej nr 15, obejmujący przebudowę odcinka jezdni przebiegającego od skrzyżowania z drogą do Kozłowa, przez Trzemeszno aż do Cytrynowa. Ten etap zaplanowano do realizacji w przyszłym roku. Projekt nie został jeszcze ostatecznie zatwierdzony, więc jest możliwość naniesienia poprawek i zmian.
Na tym odcinku w dwóch lub w jednym miejscu zainstalowana zostanie sygnalizacja świetlna. Pierwsze światła planowane są przy skrzyżowaniu drogi krajowej z ul. Wyszyńskiego. Skrzyżowanie to ma zostać przebudowane, dzięki czemu zjazd z drogi krajowej do miasta i wyjazd z miasta na drogę mają być bezpieczniejsze niż obecnie. Sygnalizacja świetlna na pewno w tym miejscu powstanie, jeśli firma Orlen, czyli właściciel znajdującej się w pobliżu stacji benzynowej, zgodzi się partycypować w kosztach przebudowy skrzyżowania. Jeśli jednak firma nie dołoży swoich środków, światła mogą nie zostać zamontowane.
Na terenie miasta w pobliżu zakładów przemysłowych wydzielone zostaną pasy do skrętu w lewo: na ul. Fabryczną, na parking przed biurowcem firmy Paroc oraz do głównej bramy prowadzącej na teren firmy.
DUŻO ZMIAN
Gruntownie zostanie przebudowane skrzyżowanie drogi krajowej z al. Odzyskania Niepodległości, czyli z ulicą prowadzącą z centrum miasta w kierunku dworca PKP i Rogowa. Zostanie zamontowana sygnalizacja świetlna oraz wydzielone zostaną pasy skrętu.
Zmiany dotyczyć też będą skrzyżowania z ul. Foluską. Dla jadących od strony Gniezna powstanie w tym miejscu pas do skrętu w lewo. Według planów nie będzie można - tak jak dotychczas - jadąc od strony Mogilna skręcić w lewo w ul. Foluską. Aby skręcić w stronę centrum trzeba będzie pojechać kawałek dalej do skrzyżowania z al. Odzyskania Niepodległości.
Pas do skrętu w lewo wydzielony również zostanie od strony Mogilna przy skrzyżowaniu z ul. Mogileńską, a także w Cytrynowie.
W Cytrynowie zaplanowano także budowę przejścia dla pieszych z azylem i znakiem na wysięgniku oświetlającym rejon przejścia, a także budowę chodników łączących zatoki ze skrzyżowaniem oraz pieszo-ścieżkę rowerową z Cytrynowa do Trzemeszna o szerokości 2,5 m. GDDKiA chce jednak, by ścieżka łącząca Cytrynowo z Trzemesznem sfinalizowana została prawie w całości ze środków gminnych.
ZLIKWIDOWAĆ PRZEJŚCIE
Najwięcej kontrowersji wzbudza zaproponowane rozwiązanie dotyczące obecnego przejścia dla pieszych przez drogę krajową na al. Szymańskiego. W miejscu tym przechodzą przez jezdnię głównie osoby idące z centrum miasta na dworzec PKP oraz do zakładów przemysłowych. W związku z tym, że dochodziło tam do wypadków, istnieje tam pulsująca sygnalizacja świetlna ostrzegająca kierowców o przejściu dla pieszych. W koncepcji przebudowy drogi krajowej jej twórcy przewidzieli jednak likwidację tego przejścia. W miejscu tym mają zostać zamontowane barierki utrudniające wejście na jezdnię. Od alei wzdłuż drogi mają powstać po dwóch stronach jezdni chodniki prowadzące do skrzyżowania z aleją Odzyskania Niepodległości. Osoba chcącą więc w tym miejscu przejść przez jezdnię zgodnie z przepisami będzie musiała przejść chodnikiem do odległego o blisko 200 m skrzyżowania. Po przejściu przez jezdnię, chodnikiem powinna wrócić na leżącą po drugiej stronie drogi część alei Szymańskiego. A więc, żeby przejść na oddaloną o kilka metrów drugą stronę drogi będzie musiała przejść naokoło dodatkowo prawie 400 metrów.
Takie rozwiązanie mocno zaskoczyło radnych. Niektórzy radni twierdzili, że wielu mieszkańców jest od lat przyzwyczajonych do przechodzenia jezdni w tym miejscu i po likwidacji przejścia najprawdopodobniej część osób i tak może nadal tu przechodzić przez drogę.
JAK SIĘ UPRZE, TO ZGINIE
Przedstawiciele GDDKiA odpowiadali, iż zdają sobie sprawę, że takie rozwiązanie wywoła protesty, ale zapowiedzieli, że nie odstąpią od planu likwidacji przejścia dla pieszych w tym miejscu, gdyż muszą mieć na uwadze bezpieczeństwo przechodniów. - Będzie bunt, ale to jest dla poprawy bezpieczeństwa - przekonywał Wojciech Dams.
Dyrektor oddziału GDDKiA dawał jednak do zrozumienia, że zdaje sobie sprawę, iż mieszkańcy mimo likwidacji przejścia mogą próbować w tym miejscu przedostać się na drugą stronę jezdni. - Jeśli ktoś się uprze, żeby zginąć pod kołami tira to nie jesteśmy w stanie temu zapobiec - mówił dyrektor Marek Napierała i apelował, by oswajać już teraz społeczeństwo z planowanymi rozwiązaniami.
Przedstawiciele GDDKiA informowali również, że dalszy etap przebudowy drogi od Cytrynowa do granicy z województwem kujawsko-pomorskim planowany jest na najbliższe 3 lata. Wszystkie prace mają umożliwić do czasu rozpoczęcia Euro 2012 przejazd po znacznie ulepszonej i bezpieczniejszej drodze nr 15 od granicy województwa aż do Wrześni, czyli do wjazdu na autostradę.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 848 (20/2008)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze