Reklama

Po decyzji radnych: szkoły średnie poprowadzi gmina

Jerzy Lubbe ze Starostwa Powiatowego w Gnieźnie przekonywał, że nie można od 1 września dołączyć gimnazjum do Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych

        fot. Roman Wolek

Trzemeszno, oświata, decyzja, szkoły średni, gmina
     Po decyzji radnych: szkoły średnie poprowadzi gmina
     Szacuje się, że gmina będzie musiała z własnego budżetu dokładać do prowadzenia Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych rocznie około 1,2 mln zł. - Przejmujemy syf po liceum - komentował Michał Behnke, który był jedynym radnym głosującym przeciwko przejęciu prowadzenia ZSOiZ przez gminę.

     WYNIK NEGOCJACJI
     Trzemeszeńscy radni zadecydowali o przejęciu przez gminę od powiatu gnieźnieńskiego prowadzenia Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Trzemesznie. Zmiany te mają wejść w życie od 1 września bieżącego roku. Decyzja w tej sprawie podejmowana była na sesji Rady Miejskiej 9 lipca. Wcześniej tego samego dnia odbyło się wspólne posiedzenie komisji.

  Aleksandra Bielak komentowała, że Trzemeszno stanie się miastem dziadków, jeśli upadnie w nim szkolnictwo ponadgimnazjalne

Reklama

                  fot. Roman Wolek

 Za przejęciem prowadzenia ZSOiZ głosowali m.in.: Daniel Bisikiewicz, Grzegorz Koperski, Przemysław Woźny i Ludwik Macioł 

           fot. Roman Wolek

     Przejęcie przez gminę ZSOiZ jest efektem zakończenia negocjacji prowadzonych przez przedstawicieli gminy z władzami powiatu gnieźnieńskiego. Szczegółowe warunki przejęcia i prowadzenia ZSOiZ zostały określone w porozumieniu osiągniętym pomiędzy obydwoma stronami. Ze strony gminy negocjacje prowadził zespół w składzie: burmistrz Krzysztof Dereziński, Alina Kociemba - skarbnik gminy, Tomasz Gorczycki - kierownik referatu organizacyjnego ratusza oraz radni Sławomir Peno i Mieczysław Chojecki. Podpisanie porozumienia będzie możliwe po przyjęciu kilku uchwał na ostatniej sesji.
     POTRZEBA 0,7 MLN ZŁ
     Oprócz uchwały w sprawie przejęcia przez gminę Trzemeszno prowadzenia ZSOiZ prowadzonych dotychczas przez powiat gnieźnieński, konieczne było także podjęcie trzech uchwał dotyczących wyrażenia zgody na odpłatne nabycie przez gminę obiektów oświatowych należących dotychczas do powiatu za cenę stanowiącą 10% ich wartości. Pierwsza z nich to nieruchomość zabudowana przy pl. Kosmowskiego i ul. Wiosny Ludów, czyli siedziba ZSOiZ. Wartość rynkowa tej nieruchomości wynosi 4 mln zł. Po zastosowaniu 90% bonifikaty gmina ma za nią zapłacić 400.000 zł. Druga nieruchomość to zabudowania przy ul. Wyszyńskiego i ul. Słonecznej, czyli tereny warsztatów szkolnych szkoły zawodowej. Zostały one wycenione na 1.150.900 zł, a więc gmina zapłaci za nie 115.090 zł. Trzecia uchwała dotyczy budynku przy ul. Mickiewicza, czyli dawnej siedziby Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych. Wyceniony on został na 1.748.465 zł, a więc gmina zapłaci za ten obiekt 174.864,50 zł. Wszystkie te nieruchomości będą gminę kosztować prawie 700.000 zł. Zapłata ma zostać dokonana w dwóch ratach: pierwszej do 31 października bieżącego roku i druga do 30 czerwca 2016 r. W tym celu gmina zaciągnie kredyt.
     DOŁĄCZYĆ GIMNAZJUM
     Na początku obrad komisji w ubiegły czwartek radny Sławomir Peno, przewodniczący klubu radnych Ponad podziałami, wprowadził wniosek, który miał znacznie zwiększyć zakres decyzji, które mieli podjąć radni na sesji. We wniosku tym wnosił o rozszerzenie projektu uchwały w sprawie przejęcia przez gminę prowadzenia ZSOiZ o punkt dotyczący dołączenia do ZSOiZ, Gimnazjum w Trzemesznie. Czyli według tej propozycji miałby powstać jeden zespół szkół, w którym byłyby: liceum, szkoła zawodowa i gimnazjum. Jak uzasadniał Sławomir Peno, skoro przejmowane są szkoły, wszystkie budynki i powstanie jeden zespół szkół, to znikną w końcu podziały. Bo jak stwierdził, dotychczas dzieci i kadry nauczycielskie gimnazjum, liceum i szkoły zawodowej tworzą odrębne środowiska. Według radnego Peno, nie będzie też wtedy problemu z tym, do jakiej szkoły należą np. boisko czy sala gimnastyczna. Powstaną też wtedy: jedna administracja, jeden dział ekonomiczno-księgowy, jeden sekretariat, jeden gabinet nauczycielski i jedna dyrekcja.
     PAŃSTWO PROFESORÓW
     Wniosek radnego Peno nie spodobał się burmistrzowi Krzysztofowi Derezińskiemu, który podkreślił, iż zwołał sesję, żeby podjąć konkretne uchwały w konkretnych sprawach, które były wcześniej uzgadniane. A nie zwoływał sesji po to, żeby podejmować uchwałę o tym, że do ZSOiZ włącza się gimnazjum. Dlatego burmistrz zaznaczył, że nie zgadza się z tą poprawką i dodał, iż taki zespół szkół może zaistnieć, ale teraz nie jest dobry czas, aby się tym zajmować. Tłumaczył również, że nie rozumie niektórych wypowiedzi, bo nie wie, o jakie waśnie chodzi. - Byłem bardzo długo nauczycielem tej szkoły. I niech pan, panie przewodniczący Peno, porozmawia z nauczycielami z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych, zawodówki, jak oni się czują w ZSOiZ. Czy czuja się tak samo jak nauczyciele liceum? Ja mogę powiedzieć, jak się czułem wielokrotnie jako nauczyciel gimnazjum. I to nie my wywołaliśmy te waśnie. To nie my tworzyliśmy pewną atmosferę państwa profesorów i tych gorszych. To nie my - podkreślał burmistrz. Informował, że zdecydowana większość nauczycieli gimnazjum wypowiedziała się w ankiecie, żeby nie łączyć ich z ZSOiZ, a rodzice posyłający dzieci do gimnazjum nic nie wiedzą, że od tego roku ma być utworzony zespół szkół. Dlatego też niektórzy rodzice mówią, że w takiej sytuacji zabiorą dzieci do innego gimnazjum. Krzysztof Dereziński wyjaśniał także, że proponowanej zmiany o dołączeniu gimnazjum do ZSOiZ nie udałoby się już przeprowadzić.
     NIE CZUJE SIĘ ODPOWIEDZIALNY
     Sławomir Peno tłumaczył, że przecież rozmowy dotyczące przyszłości szkół toczyły się już od stycznia.
     - W lutym, marcu, kwietniu rozmawiał pan z nami przez media, albo wcale. Ten zespół powinien działać już dawno. To nie nasza wina jest, że albo pana nie ma, albo nie było czasu i tak dzisiaj sprawa wygląda, jak wygląda - wyjaśniał radny Peno dodając iż poprawka ma na celu usprawnienie i unormowanie pracy tych szkół, bo jak nic się nie będzie robić, to za rok nie będzie liceum i technikum. Według radnego, będzie tylko przedłużanie agonii szkół, a zmiany powinny być zrobione już kilka lat temu.
     - W żaden sposób nie czuję się odpowiedzialny za agonię tych szkół ponadgimnazjalnych - zaznaczył burmistrz.
     - A szkoda - komentował Jarosław Jatczak,członek zarządu stowarzyszenia Ponad podziałami.
     Burmistrz prosił, żeby osoby z sali nie komentowały jego wypowiedzi. Tłumaczył, że mały nabór do szkół jest problemem występującym już od kilku lat i prosił, żeby go nie obarczać odpowiedzialnością za taki stan rzeczy, gdyż nie czuje się winny. Wyjaśniał, że trzeba walczyć o uczniów z gimnazjum, bo z gimnazjów wiejskich prawie nikt nie idzie do szkół ponadgimnazjalnych w Trzemesznie. Według burmistrza, niektórzy uczniowie kończący Gimnazjum w Trzemesznie nie chcą kolejne lata uczyć się w tym samym otoczeniu i chcą zmiany.

Reklama

Absolwent trzemeszeńskiego liceum Krystian Jabłoński komentując słowa Michała Behnke o licealnym syfie, stwierdził, iż uderzają one we wszystkich uczniów liceum i absolwentów 

         fot. Roman Wolek

     TERAZ CZY PÓŹNIEJ?
     Z taką argumentacją nie zgodził się Sławomir Peno, który przypomniał, że Krzysztof Dereziński jest burmistrzem Trzemeszna i szkoły, o których mowa, są w Trzemesznie, a w poprzedniej powiatowej koalicji rządzącej PO, SLD, Wielkopolanie burmistrz też miał też swój głos. Według radnego Peno, jest bez sensu, aby takie dwie małe szkoły miały być w dwóch odrębnych zespołach.
     Również radny Mieczysław Chojecki wyjaśniał, że jest za zespołem szkół i apelował, żeby nie zwalać na nikogo winy za to, co było kiedyś. Proponował, żeby na razie przyjąć te uchwały, które są w programie sesji, a dopiero w późniejszym czasie zajmować się utworzeniem wspólnego zespołu szkół z gimnazjum. Nie zgadzał się z tym Zbigniew Matelski, który podkreślał, iż nie stać gminy na prowadzenie dwóch zespołów szkół. Namawiał, aby już podczas sesji podjąć decyzje w tej sprawie, aby zmiany dotyczące utworzenia jednego zespołu szkół mogły wejść w życie od 1 września.
     ZMUSZAJĄ RODZICE
     O tym, że szkołom potrzebna jest stabilizacja przekonywał dyrektor gimnazjum Sławomir Kupś. Zwracał też uwagę, że konflikty między szkołami są demonizowane.
    Radny Przemysław Woźny informował, że rozmawiał z uczniami klas trzecich gimnazjum. Mówili oni, że gdyby nie to, iż rodzice ich zmuszają, żeby poszli do szkoły ponadgimnazjalnej w Trzemesznie, to by poszli do innej miejscowości, bo zależy im na zmianie otoczenia. Uczniowie najczęściej zostają w szkole w Trzemesznie z powodu decyzji rodziców. Według radnego Woźnego, uczniom nie podobało się też to, że gdy gimnazjum i liceum było razem, to ci sami nauczyciele uczyli ich w obydwu szkołach.
    Burmistrz Dereziński zwracał uwagę, że duża część społeczeństwa jest za tym, by gmina nie przejmowała szkół od powiatu, uważają to za błąd i gdyby było referendum w tej sprawie, to nie wiadomo, jaki byłby wynik.
     Jarosław Jatczak zabierając głos jako ojciec córek uczących się w trzemeszeńskim szkołach przypominał, że przez 14 lat gimnazjum i liceum funkcjonowały dobrze w jednym zespole szkół. Namawiał, aby w końcu nastąpiła stabilizacja i żeby doprowadzić do połączenia ZSOiZ i gimnazjum w jeden zespół placówek.
     LICEALNY SYF
     Wielu uczestników obrad zaskoczyła wypowiedź Michała Behnke. Radny ten przekonywał, że jest wyjaśniona sytuacja gimnazjum, bo są tam etaty ograniczone, a jak się wyraził - przejmujemy syf po liceum. Jak wyjaśnił, tak trzeba to nazwać, bo dużo środków będzie dokładanych do tej szkoły
     - Teraz chcemy znowu wprowadzać chaos w gimnazjum, bo trzeba jakoś załagodzić syf w liceum, więc wprowadzimy, dorzucimy gimnazjum, tam gdzie jest posprzątane - argumentował Michał Behnke dodając, że połączenie tych szkół spowoduje jeszcze większy chaos.
     Radna i zarazem aktualna jeszcze dyrektor ZSOiZ Maria Sobieszak dopytywała, co radny Behnke miał na myśli mówiąc o syfie w liceum, bo - jak się wyraziła - za chwilę eksploduje. Zaznaczyła też, że w przypadku dołączenia gimnazjum do zespołu szkół, nie widzi problemu, żeby złączyć arkusze organizacyjne dwóch szkół.
     Michał Behnke przyznał, że trochę go poniosło ze słowem syf. Jak tłumaczył, chodziło mu o to, że tak dużo środków trzeba dokładać do tej szkoły.
     Nieco później do słów tego radnego odnosił się absolwent trzemeszeńskiego liceum Krystian Jabłoński. Stwierdził, że zabolało go nazwanie liceum syfem. Komentował, że robi mu się wstyd, że Michał Behnke był kiedyś jego przełożonym w harcerstwie, a jego słowa uderzają we wszystkich uczniów i absolwentów liceum. Za nietrafiony uznał też wcześniej przedstawiany argument, że to rodzice uczniom gimnazjum każą uczyć się w trzemeszeńskim liceum.
     CZY DA SIĘ OD 1 WRZEŚNIA?
     Według Zbigniewa Matelskiego, nie można mówić o dokładaniu do szkół, ale powinno się to nazywać inwestowaniem w przyszłość. Przekonywał, iż jeśli rozsądnie są wydawane pieniądze na szkolnictwo, to jest to inwestowanie.
     Duża część dyskusji dotyczyła tego, czy ewentualne przyłączenie gimnazjum do ZSOiZ jest możliwe już od nowego roku szkolnego. Jerzy Lubbe z wydziału oświaty Starostwa Powiatowego w Gnieźnie przekonywał, że nie można od 1 września dołączyć gimnazjum do zespołu szkół ze względu na sprawy pracownicze.
     Również Olga Leczykiewicz z kancelarii prawnej pełniącej usługi dla trzemeszeńskiego ratusza tłumaczyła, że co najmniej pół roku potrzeba, żeby wprowadzić w życie przekształcenie dotyczące włączenia gimnazjum do ZSOiZ. Nie zgodzili się z tym Jarosław Jatczak i Eugeniusz Wojciechowski, przewodniczący rady rodziców, którzy przekonywali, że takie zmiany można wprowadzić od nowego roku szkolnego.
     Do utworzenia jednego zespołu szkół namawiała także Aleksandra Bielak, emerytowana nauczycielka. Jak twierdziła, taki zespół podniósłby rangę miasta. - Bo jeżeli upadnie szkolnictwo ponadgimnazjalne, no to upadnie nasze miast tak na prawdę. Bo cała młodzież wyniesie się stąd. Zostanie miasto dziadków - mówiła.
     ZA PRZEJĘCIEM
     Po obradach komisji podczas sesji radni głosowali nad przedstawionymi projektami uchwał. Wniosek radnego Peno dotyczący dołączenia gimnazjum do ZSOiZ w Trzemesznie został odrzucony. Głosowało za nim 6 radnych: 5 radnych z klubu Ponad podziałami - Sławomir Peno, Magdalena Krzyżaniak-Świątek, Kacper Lipiński, Zbigniew Matelski i Maria Sobieszak, a także Maciej Dalewski. Przeciw było 7 radnych: Michał Behnke, Daniel Bisikiewicz, Mieczysław Chojecki, Grzegorz Koperski, Ludwik Macioł, Renata Wiśniewska i Przemysław Woźny. Na sesji nie byli obecni: Maria Dziel i Tadeusz Pawlak.
     Za przejęciem przez gminę od powiatu gnieźnieńskiego prowadzenia Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Trzemesznie głosowało 12 radnych. Przeciw był tylko Michał Behnke. Radni przyjęli także trzy uchwały dotyczących wyrażenia zgody na odpłatne nabycie przez gminę obiektów oświatowych.
     BĘDĄ KOSZTY
     Dotychczas powiat gnieźnieński z własnego budżetu do prowadzenia ZSOiZ dopłacał rocznie około 1,2 mln zł. Wszystko wskazuje więc na to, że podobną kwotę będzie musiała z własnego budżetu dopłacać teraz gmina Trzemeszno.
     Pod koniec sesji skarbnik gminy Alina Kociemba informowała o mocno rozbudowanej kadrze tej placówki. Jak informowała, szkoła ta zatrudnia: 5 osób, które zajmują się księgowością, sekretarza szkoły, rzemieślnika, palacza, 4 sprzątaczki, kierowcę, magazyniera, diagnostę, kierownika gospodarczego i palacza CO. Z tych pracowników 4 osoby są objęte ochroną emerytalną. Jeśli gmina będzie chciała ograniczyć koszty funkcjonowania ZSOiZ i dojdzie do zwolnień, to w tym roku byłyby potrzebne także dodatkowe środki na odprawy dla zwalnianych osób.

Reklama

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1222 (28/2015)

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości