Reklama

Budowa skateparku w Mogilnie po 6 latach petycji z podpisami - historia i efekty, słowa kluczowe: skatepark Mogilno, petycja podpisy, historie skatingu, od pokolenia straconego.

Nie powstał za czasów burmistrzów Stanisława Łaganowskiego i Jacka Kraśnego. Budowę między stadionem a halą widowiskowo-sportowa rozpoczęto w okresie przed wyborami 7 kwietnia za czasów burmistrza Leszka Duszyńskiego. Uroczyście skatepark otworzył 21 czerwca burmistrz Karol Nawrot, który przez 12 lat walczył o skatepark i reprezentował w Radzie Miejskiej interesy pasjonatów jazdy na rolkach, deskorolce, hulajnodze czy BMX-ach.

SKEJTERSKA MIEJSKA PARTYZANTKA

- Jeżeli chcielibyśmy przedstawić książkowo taką historię "skatingu", to pierwszy rozdział tej książki niestety moglibyśmy nazwać pokoleniem straconym. Była to prawdziwa partyzantka, partyzantka, którą ludzie do dzisiaj kultywują, np. jeden z tego pokolenia hip-hopowo -"skatingowego" jest instruktorem tańca w Mogileńskim Domu Kultury. Partyzantka, ponieważ pamiętamy chyba wszyscy jak tutaj jesteśmy te oblegane schody przy sklepie "Centrum", te schody przy pomniku na Sójczym Wzgórzu czy też parkingi przy marketach. Oni pisali pisma do władz, a stróże prawa niestety pisali mandaty. Ja uważam, żebyśmy nie powtórzyli tego błędu, żebyśmy nie dali młodym ludziom dusić się ze swoimi pragnieniami, swoimi pasjami, dajmy im szansę, dajmy im miejsce i zaufajmy - te słowa wypowiedział w czerwcu 2018 roku na sesji Rady Miejskiej ówczesny radny Karol Nawrot.

Reklama

Szefowa Młodzieżowej Rady Miejskiej Alicja Bilicka złożył akurat wtedy na ręce radnych petycję podpisaną przez 1.128 osób, zbieranych w szkołach. Gmina Mogilno miała już projekt i kosztorys skateparku, nie miała jednak dofinansowania.

Miał rację wtedy Karol Nawrot, który mówił: - Szkoda straconego czasu i kolejnego młodego pokolenia.

Na wyskoczniach umieszczonych na obwodnicy skejterzy mogli na początku 2013 roku spokojnie ćwiczyć i doskonalić ewolucje na desce fot. Paweł Lachowicz

COFNIJMY SIĘ W CZASIE

Reklama

Jednak od pierwszych starań o budowę skateparku jeszcze za rządów burmistrza Stanisława Łaganowskiego, tego czasu stracono około 25 lat. Kilka pokoleń mogileńskich skaterów.

Za czasów burmistrza Jacka Kraśnego wśród lokalizacji dla skateparku wymieniany był między innymi ogrodzony teren przy harcówce nad jeziorem. Nic z tego nie wyszło, skończyło się na dyskusjach radnych.

Potem już za czasów burmistrza Leszka Duszyńskiego w latach 2012-2013 czterej gimnazjaliści: Piotr Bilicki, Jakub Samul, Adam Cieślewicz i Jakub Rólski zbierali podpisy pod marketami, w szkołach, na ulicach Mogilna. Gdy mieli ich ponad 1.000 zanieśli do ratusza.  Łączyła ich wspólna pasja jazdy na deskorolce, hulajnodze czy BMX-ach.

Reklama

Zdjęcie wykonaliśmy 6 kwietnia 2013 r. Mogileńscy skejterzy ciągną na wózkach w kierunku wówczas jeszcze nieczynnej obwodnicy elementy wyskoczni. Obwodnica póki była budowana, pełniła dla amatorów tej formy spędzania wolnego czasu ważną rolę. Można było tam spotkać młodzież jeżdżącą na deskorolkach, hulajnogach czy BMX-ach. fot. Paweł Lachowicz

W petycji chłopcy przytaczali wiele argumentów przemawiających za budową w Mogilnie bezpiecznego skateparku. Przypominali, że osoby uprawiające ten rodzaj sportu nie mają miejsca, w którym mogłyby rozwijać umiejętności. Mówili też, że teraz jeżdżą po obiektach, które nie są do tego przeznaczone.

Reklama

Na początku 2013 roku można ich było spotkać na wybudowanej obwodnicy wschodniej Mogilna, która jeszcze nie została oddana do użytku. Jak mówili wtedy biorą wózek, kilka cegieł, deski i tam sami budują wyskocznię, na której ćwiczą ewolucje. - Jest tam bardzo fajna nawierzchnia i bardzo fajnie się tam jeździ. Gdy znajdziemy sobie jakieś fajne miejsce do jeżdżenia, to albo ochroniarz nas wyrzuca, albo nie ma podjazdu i musimy sami sobie podjazd wykombinować. Szukamy różnych miejsc. W tej chwili często są to schody, po których i tak piesi chodzą - mówili zgodnie młodzi mogilnianie.

Reklama

Czterej gimnazjaliści: Piotr Bilicki, Jakub Samul, Adam Cieślewicz i Jakub Rólski chcieli na przełomie 2012 i 2013 roku zrealizować swoje marzenia oraz niespełnione plany poprzednich pokoleń i doprowadzić w końcu do wybudowania w Mogilnie skateparku. Wtedy jeszcze się nie udało. fot. Paweł Lachowicz

PRZED WYBORAMI PRZYSPIESZENIE

I tak temat skateparku w kółko powracał przez 25 lat. Ostatecznie skatepark został wybudowany między stadionem a halą widowiskowo-sportową, czyli w lokalizacji, na którą od 11 lat wskazywali młodzi ludzie. To między innymi sprawa wyboru lokalizacji przez ostatnich 10 lat była wykorzystywana przez ówczesnego burmistrza Duszyńskiego do ciągłego odkładania inwestycji w czasie. - Skatepark jest cały czas aktualny, tylko to nie jest tak, że my go wybudujemy pod oknami mieszkań, pod blokiem, gdzie by były skargi mieszkańców. My musimy znaleźć takie miejsce, żeby było neutralne, jak najmniej uciążliwe dla otoczenia - powtarzał w kółko. Nikt nigdy jednak nie chciał budować skateparku na osiedlach, pod oknami mieszkań.

Reklama

Leszek Duszyński tłumaczył się także tym, że gmina stara się o dofinansowanie inwestycji. Pomimo składanych wniosków do Ministerstwa Sportu i Turystyki takiego dofinansowania nie otrzymaliśmy.

Na skateparku, zaraz po otwarciu pojawili się pasjonaci jazdy na rolkach, desce, hulajnogach   fot. Marek Holak

Ostatecznie przyspieszenie budowy skateparku nastąpiło w okresie przedwyborczym. Inwestorem była gminna spółka Mogilno Sport. Skatepark kosztował ponad 1 milion zł. Uroczyste otwarcie skateparku miało miejsce w piątek, 21 czerwca, w Międzynarodowym Dniu Deskorolki. Imprezę prowadził ReneOne Oryginal. Przecięcia wstęgi dokonali: Mateusz Studziński z Mogilno Sport, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Łukasz Gapiński, przedstawiciel mogileńskich skaterów Piotr Rogala i burmistrz Karol Nawrot. W programie był pokaz deskorolkowy, lekcje jazdy na deskorolce, konkursy z nagrodami i muzyka z Deep Strefy.

Reklama

Mogileński skatepark ma wymiary: 34m x 24m. Na wyposażeniu znajdują się: Fun ramp, Quarter-Pipe high, Rail 30, Olly Box zaokrąglony, Olly Box 3, Bump, Spine-Ramp, Quarter 2, Fun Box 27 oraz Jump-Ramp. Wszystkie urządzenia posiadają wymagane certyfikaty.

Marek Holak

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/06/2024 11:48
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości