Reklama

- Po raz kolejny ktoś budzi demony

Radny PO Dariusz Chudziński uważa, że przyjęty w budżecie powiatu zapis o 100.000 zł na rozbiórkę budynku przy szpitalu w Mogilnie otwiera także w tej kadencji pole popisu dla populistów w walce o utrzymanie swojej władzy i wpływów. Przestrzega: - Starosta Barczak z jednej strony będzie rozbudowywał szpital w Mogilnie, a burmistrz Matczak będzie bronił szpitala w Strzelnie.

Dariusz Chudziński apeluje do wicestarosty Szarzyńskiego: - „Ciepła posadka wicestarosty nie jest warta zdrady interesów naszych mieszkańców” fot. Paweł Lachowicz

     ROZBIÓRKA POCZĄTKIEM ROZBUDOWY
     Przeznaczenie w tym roku 100.000 zł w budżecie powiatu mogileńskiego na rozbiórkę budynku między Przychodnią Zdrowia przy ul. Kościuszki a głównym obiektem szpitala w Mogilnie, wywołało w Strzelnie falę spekulacji i pytania, czy może mieć to związek z ewentualną planowaną rozbudową szpitala w Mogilnie. Smaczku całej sprawie dodaje to, że budżet powiatu został uchwalony tylko jednym głosem, a poparli go dwaj radni PSL ze Strzelna: wicestarosta Krzysztof Szarzyński i wiceprzewodnicząca Rady Powiatu Dorota Repulak.
     Informacje dotyczące rozbiórki budynku zaniepokoiły radnego gminnego Kazimierza Łojewskiego. Na sesji 27 grudnia mówił, że czuje w tym podstęp starosty. - To będzie podstęp, bo teraz ten budynek rozbierze i potem powie, że ma plac do budowy. Tam będzie kawał placu. Dlatego pytam się, jaki cel ma rozbiórka tego budynku. Widocznie starosta ma dużo pieniędzy, że tak od razu ma ten budynek być rozebrany - mówił radny.
     Wicestarosta Krzysztof Szarzyński przypominał, że koncepcji w sprawie szpitali było już kilka. Najpierw w Mogilnie miała być rozbudowa szpitala z prawej strony, teraz jest z lewej strony. - O ile mi wiadomo, bo jestem członkiem Zarządu Powiatu, to jeszcze nie było to dyskutowane na Zarządzie. W budżecie kwota 100.000 zł została uchwalona na rozbiórkę tego obiektu, natomiast jeżeli chodzi o dalsze etapy rozbudowy, nie było mowy. Muszę państwu powiedzieć, że dzisiaj przykro jest to mówić, że zamiast zabiegać o rozwój istniejącej służby zdrowia, czyli szpitala z czterema oddziałami w Strzelnie, walczymy o utrzymanie tak naprawdę status quo tego co jest. Więc z drugiej strony wydaje się, że nikt rozsądny nie realizuje w czasach tak trudnych, takiej inwestycji. Gdzieś, coś wyburzyć, wybudować i przenieść, bo wiemy, że budżet powiatu jest deficytowy. 2.200.000 zł jest deficytu, więc nawet budżet powiatu nie jest przygotowany na tak potężne inwestycje - tłumaczył radnym ze Strzelna wicestarosta Szarzyński.

Wicestarosta Krzysztof Szarzyński odpowiada radnemu Chudzińskiemu: - „Jaka to jest obłuda. Zapewniam, że zawsze głosuję zgodnie ze swoim sumieniem i nigdy nie zdradziłem swoich ideałów” fot. Paweł Lachowicz

     POPULIŚCI ROSNĄ W SIŁĘ
     Na te słowa zareagował radny powiatowy PO Dariusz Chudziński ze Strzelna. Przypomniał, że podczas komisji radny powiatowy PSL Krzysztof Mleczko zaproponował wykreślenie z budżetu pieniędzy na rozbiórkę. Mówił, że zapis w budżecie był taki, że przeznacza się 100.000 zł na rozbiórkę budynku w celu przygotowania terenu do dalszych inwestycji. Problem, zdaniem radnego Chudzińskiego, polega jednak na tym, że starosta Tomasz Barczak nie chciał odpowiedzieć radnym na pytanie, jakie to będą inwestycje.
     W trakcie komisji powiatowych radni (także Repulak i Szarzyński) byli za wykreśleniem rozbiórki z budżetu. Jednak już na sesji obydwoje zagłosowali za budżetem, który przewiduje rozbiórkę budynku.
     - Po raz kolejny ktoś budzi demony. Po raz kolejny ktoś zaczyna jątrzyć, wywoływać sytuację, z którą mieliśmy do czynienia przed poprzednimi wyborami. Pan starosta Barczak z jednej strony będzie rozbudowywał szpital w Mogilnie, a pan burmistrz Matczak będzie bronił szpitala w Strzelnie (...) Doprowadziliśmy do sytuacji, gdzie jednym zapisem w budżecie powiatu daliśmy znowu pole do popisu populistom - mówił Dariusz Chudziński.
     Dalej radny wskazywał na fakt, że budżet powiatu ma 2.200.000 zł deficytu i powiatu nie stać na rozbudowywanie szpitala w Mogilnie.
     - Ale mamy do czynienia z sytuacją, że w przyszłym roku będzie się ten budynek rozbierało, a w następnym roku, tym przed wyborami, będzie się projektowało i snuło niestworzone rzeczy na temat rozbudowy szpitala. I kto bierze w tym udział? Pan wicestarosta ze Strzelna, który daje na to przyzwolenie. Z jednej strony mówi nam tutaj, że powiat nie ma pieniędzy, a z drugiej strony pozwala rozpocząć po raz kolejny zabawę, takiego ping-ponga i odbijanie piłeczki pomiędzy Mogilnem a Strzelnem - dodał radny Chudziński.
     Radny PO przypominał, że radni byli na spotkaniu związków zawodowych, gdzie pielęgniarki z Mogilna mówiły, że im nie robi żadnej różnicy, gdzie będzie szpital. Mówiły, że ich nie obchodzi lokalizacja, że chcą mieć tylko gwarancję pracy. Że chcą dobrze świadczyć swoje usługi mieszkańcom, nieważne, gdzie to będzie, czy w Strzelnie czy w Mogilnie.
     - Co za (...) człowiek może wywoływać tego typu antagonizmy między Strzelnem a Mogilnem. Dlatego proszę burmistrza, apeluję do pana, wręcz żądam, żeby pan jednoznacznie odciął się od tej makabrycznej zabawy. Nie może być przyzwolenia na to, że za chwilę znowu będziemy kuglowali życiem i zdrowiem naszych mieszkańców. I to tylko dla dobra i kaprysu polityków, którzy chcą po raz kolejny wygrać wybory. Nieprawdopodobne i niewyobrażalne - kontynuował radny Dariusz Chudziński.
     Mówił, że w Strzelnie jest piękny szpital, że radni powiatowi mogli te 100.000 zł z rozbiórki budynku w Mogilnie przeznaczyć na dokumentację przebudowy dachu i termomodernizację szpitala w Strzelnie. To samo, jak mówił, dotyczy domu dziecka w Marcinkowie. Jego zdaniem radni mieli możliwość zdjęcia tam 300.000 zł i przeznaczenia tego na remont dachu na szpitalu.
     - Oczywiście nie było na to aprobaty radnych z PSL z Mogilna i mieli wsparcie dwójki radnych ze Strzelna. To, że za chwilę będziemy mieć wybory, to nie powód, żeby sobie robić żarty (...) Panie burmistrzu bardzo pana proszę o stanowisko jednoznaczne - wycofanie trzech radnych z PSL ze Strzelna z  Rady Powiatu, mówimy o poparciu dla pana starosty Barczaka - to będzie koniec tego Zarządu. Nie na miesiąc lub dwa miesiące przed wyborami, bo to też tym pachnie, tylko jutro, natychmiast. Wycofujecie swoich radnych i nie ma Zarządu, który tak naprawdę nie robi nic, tylko kontynuuje działalność w celu wygrania kolejnych wyborów na plecach chorych z powiatu mogileńskiego i nie tylko, bo także chorych z Gniezna, Orchowa i Inowrocławia, którzy w strzeleńskim szpitalu się leczą - mówił Dariusz Chudziński.
     OPUSZCZA PSL
     Burmistrz Ewaryst Matczak tłumaczył, że już kilka miesięcy temu złożył pismo do Zarządu Gminnego PSL w Strzelnie, że nie będzie startował z listy PSL w najbliższych wyborach do Rady Powiatu Mogileńskiego, albo nie będzie kandydował wcale, albo z innej listy.
     - Między innymi motywując to tym, że nie podobają mi się sprawy dotyczące sytuacji w naszym szpitalu, w służbie zdrowia powiatu mogileńskiego. Takie pismo złożyłem. Może nie będę na radnego powiatowego w ogóle startował, a może będę startował z innej listy, może jakiś komitet niezależny powstanie, gdzie ewentualnie pewne ruchy jeśli chodzi o wybory podejmiemy - powiedział burmistrz Matczak.
     CIEPŁA POSADA A INTERES MIESZKAŃCÓW
     Radny Dariusz Chudziński apelował jeszcze do Krzysztofa Szarzyńskiego: - Ciepła posadka wicestarosty nie jest warta zdrady interesów naszych mieszkańców. Pan jest radnym ze Strzelna, chociaż mieszka pan w Mogilnie. Pani Repulak, chociaż jej mąż zatrudniony jest w jednostce powiatowej, jest radną ze Strzelna z ul. Gimnazjalnej. I tu jest odpowiedzialność, tu jest suweren, nie w Mogilnie. Nie pan starosta, który pozwala panu brać pieniądze i żądać od pana odpowiedniego sposobu głosowania. Panie starosto, drobna, zwykła, ludzka uczciwość wymaga tego, że wystarczyło zagłosować przeciwko temu budżetowi i tej poprawce. Trzeba było zagłosować przeciwko zgubnym planom tego Zarządu.
     Wicestarosta odpowiedział, że zawsze głosuje zgodnie ze swoim sumieniem. - Jaka to jest obłuda. Jakie tu są słowa cyniczne. Zapewniam, że zawsze głosuję zgodnie ze swoim sumieniem i nigdy nie zdradziłem swoich ideałów. To nie jest tak, że zostawimy 600 ludzi, naszych osiem jednostek na początku stycznia bez budżetu. To są setki osób, które pracują, również ze Strzelna. A do decyzji o rozbudowie szpitala, to myślę, że jeszcze jakąś tam małą chwilę jest czas.

Reklama

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1299 (1/2017)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości