Od 1 stycznia 2024 roku mieszkańcy gminy Jeziora Wielkie zapłacą wyższe podatki od nieruchomości. Decyzją radnych podatki te wzrosną w stosunku do roku obecnego o 15 procent. Wzrośnie też podatek rolny do 57 zł oraz stawka za gospodarowanie odpadami komunalnymi do 23 zł.
PODATEK OD NIERUCHOMOŚCI
Na sesję Rady Gminy w Jeziorach Wielkich 30 października, wójt Dariusz Ciesielczyk przygotował projekt uchwały dotyczący stawek podatku od nieruchomości na terenie gminy na 2024 rok. Wszystkie stawki wzrosną o 15 procent w stosunku o roku obecnego.
* Budynki mieszkalne 1,01 zł/1 m2 (w roku w 2023 było 0,88 zł)
* Budynki pod działalność gospodarczą 24,06 zł/1 m2 (było 20,92 zł)
* Pozostałe budynki 5,26 zł/1 m2 (było 4,57 zł)
* Grunty pod działalność 1,09 zł/1 m2 (było 0,95 zł)
* Grunty pozostałe 0,30 zł/1 m2 (było 0,26 zł)
* Budynki letniskowe 10,90 zł/1 m2 (było 9,48 zł)
* Grunty letniskowe 0,64 zł/1 m2 (było 0,56 zł)
Skarbniczka gminy Jolanta szydłowska podczas obrad połączonych komisji Rady Gminy tłumaczyła, że wzrost podatku na przykładzie, gdzie jest budynek mieszkalny o powierzchni 100 m2, budynek pozostały o powierzchni 20 m2 i grunt pozostały o powierzchni 850 m2, to w takim wypadku podatnik zapłaci w 2024 roku łączy podatek w wysokości 461 zł, gdzie w tym roku zapłacił 400 zł. Czyli podatek wzrośnie w przyszłym roku o 61 zł za 1 m2.
Natomiast, gdy podatnik posiada większą działkę i budynek mieszkalny wraz budynkami pod działalność gospodarczą i w tym roku płacił podatek w wysokości 1.780 zł, to w przyszłym roku zapłaci 2.047 zł.
W przypadku niewielkiej działki letniskowej z domkiem, w tym roku podatnik płacił 505 zł, a w przyszłym roku zapłaci 580 zł.
- Proszę nie zapominać, że budżet składa się z dochodów i wydatków. Wydatki rosną, sami państwo wiecie w jakim tempie i żeby utrzymać jakiś poziom finansowania zadań musimy też dbać o nasze dochody. Nie ma siły - mówiła skarbniczka Jolanta Szydłowska.

Skarbniczka Jolanta Szydłowska tłumaczyła radnym, że budżet gminy składa się z dochodów i wydatków, a radni powinni zadbać o dochody gminy fot. Paweł Lachowicz
PODATEK ROLNY
Jednym z punktów omawianych podczas wspólnego posiedzenia komisji Rady Gminy w Jeziorach Wielkich było też ustalenie stawki podatku rolnego na nowy rok. Prezes Głównego Urzędu Statystycznego w swoim komunikacie ogłosił stawkę średniej ceny skupu żyta na rok 2024, obliczoną za okres trzech pierwszych kwartałów 2023 roku w kwocie 89,63 zł za 1q, która przyjmowana jest jako podstawa obliczenia podatku rolnego. Zgodnie z ustawą o podatku rolnym Rada Gminy jest upoważniona do obniżenia ceny skupu przyjmowanej, jako podstawa obliczenia podatku rolnego na obszarze gminy Jeziora Wielkie. Na 2024 rok wójt Dariusz Ciesielczyk przygotował projekt uchwały z propozycją obniżenia podstawy wymiaru podatku rolnego z 89,63 zł na 57 zł. Tym samym stawka podatku proponowana przez wójta jest o 4 zł wyższa niż w roku obecnym.
- Ja nie jestem za podniesieniem podatku rolnego wiadomo jaka jest sytuacja - mówiła radna Aneta Barczak. Radny Paweł Glanc pytał, ile pieniędzy do budżetu gminy trafia z podatku rolnego.
Skarbniczka Jolanta Szydłowska tłumaczyła, że gdyby wszyscy zapłacili podatek, to w tym roku byłaby to kwota 737.000 zł, natomiast w przyszłym roku po podwyżce byłaby ona w kwocie 793.000 zł. Tym samym do budżetu z tytułu tego podatku wpłynęłoby więcej o 55.000 zł. - Gdyby chcieć zachować 71% górnej stawki, to podatek musiałby wynosić 64 zł - mówiła skarbniczka Szydłowska.
- Ostatnie 3 kwartały i jak płacimy podatek, a jaki mamy spadek cen. Była bardzo wysoka cena, a teraz te ostatnie kwartały, my najbardziej odczuwamy - mówił Paweł Glanc.
Zdaniem wójta radni nie powinni patrzeć z perspektywy rolnika, powinni patrzeć z perspektywy radnego i dbać o finanse gminy. - Po to was społeczeństwo wybrało, żebyście decydowali o gminie, a nie o indywidualnych swoich sprawach. Ja też jestem rolnikiem i wiem o co chodzi, ale musicie państwo patrzeć z perspektywy gminy - powiedział wójt Dariusz Ciesielczyk.
Skarbniczka gminy wyliczyła, że z hektara przeliczeniowego za kwintal dla gospodarstw rolnych wzrost podatku będzie o 10 zł.
Radna Aneta Barczak, jako przewodnicząca komisji rolnictwa i jako rolnik przystała na proponowaną kwotę podatku rolnego w wysokości 57 zł. Również przewodniczący Rady Gminy Jerzy Kamelski proponował, by przyjąć zaproponowaną stawkę, na co pozostali radni wyrazili zgodę.

Przewodniczący Rady Gminy Jerzy Kamelski przy dyskusji o wzroście podatków proponował, by radni przystali na propozycje wójta fot. Paweł Lachowicz
OPŁATA ZA ODPADY KOMUNALNE
Zanim radni ustalili stawkę opłaty za śmieci na przyszły rok, skarbniczka gminy przedstawiła, jak wyglądały opłaty w bieżącym roku przy stawce 19 zł za śmieci segregowane i 18,50 zł jeżeli ktoś zgłosił kompostownik. Plan dochodu wynosił 840.000 zł, a plan wydatków 1.076.865 zł, czyli gmina z budżetu do gospodarki śmieciowej dokłada 236.865 zł.
- Wiadomo już, że plan wydatków na przyszły rok wzrośnie nam i to bardzo znacznie. Przypuszczam, że nawet o 500.000 zł. Więc, jeżeli nie podniesiemy stawki, to zbliżymy się do tego, że będziemy do gospodarki odpadami dopłacać z budżetu przenosząc z innych zadań i dopłacać przeszło 800.000 zł - mówiła Jolanta Szydłowska. Przeanalizowała, jaka musiałaby zostać ustalona stawka, żeby dochody pokryły wydatki jakie gmina ma w tym roku. Jej zdaniem stawka powinna wynosić 26 zł tak, żeby pokryła wydatki roku bieżącego. - Musimy pamiętać, że w roku przyszłym wpłynie nam jedna rata starej stawki po 19 zł, a 3 raty wpłyną nam według tej nowej i taka została propozycja opłaty za odpady 26 zł - dodała skarbniczka.
Jej zdaniem, gdyby w roku bieżącym gmina pobierała opłaty za śmieci w wysokości 26 zł od osoby, to wyszłaby na zero. Jeżeli na przyszły rok radni by uchwalili stawkę 26 zł, to gmina i tak musiałaby do gospodarki śmieciowej dopłacać, a wszystko dlatego, że spodziewane są ogólnie podwyżki za odpady. Radny Jerzy Burzyński przeliczał podniesioną opłatę z ubiegłego roku i sugerowanej opłaty na przyszły rok. W ubiegłym roku radni podwyższyli opłatę za odpady z 17 zł na 19 zł, czyli o 2 złote.

Radny Paweł Glanc (z lewej) pytał, czy podwyżka podatku rolnego jest konieczna w sytuacji, gdy ceny w rolnictwie nie są zadowalające. Natomiast radny Jerzy Burzyński twierdził, że podwyżka stawki za wywóz śmieci do 26 zł za osobę jest podwyżką drastyczną fot. Paweł Lachowicz
Obecnie jest to drastyczna podwyżka, bo z propozycji pana wójta z 19 zł na 26 zł. Nie po to powołaliśmy spółkę, która dobrze funkcjonuje. Jeśli chodzi o wydajność, to miejmy nadzieję, że nie powtórzą się lata poprzednie, gdzie sprawa zakładu komunalnego rozpatrywana była przez sąd. Jeśli chodzi o 26 zł mi się wydaje za dużo - mówił radny Burzyński.
Sugerował również, że są gminy, gdzie opłata za śmieci wynosi 20 zł. Pytał również co wpływa na tak drastyczną podwyżkę. Wójt tłumaczył, że sąsiednie gminy z Wielkopolski mają udziały w RIPOK-u w Koninie i płacą o połowę mniej niż gmina Jeziora Wielkie w Inowrocławiu. - Próbowałem w jakiś sposób kupić akcje od sąsiednich gmin, gdzie wójtowie nawet się zgodzili, że mogą nam odsprzedać akcje i nie musielibyśmy wozić naszych śmieci do Inowrocławia, tylko do Konina. Niestety zarząd RIPOK się nie zgodził z tego względu, że zarząd ma pakiet większościowy i oni żądzą i się nie zgodzili, aby jakaś gmina z zewnątrz kupiła akcje - mówił wójt Ciesielczyk.
Dodał, że jedyny RIPOK, który chce odbierać odpady z gminy Jeziora Wielkie jest w Inowrocławiu i to jeszcze pod pewnymi warunkami. Za przykład podał gminę Kruszwica, która ma również utworzoną spółkę komunalną i tam pomimo to opłata za odpady wynosi 32 zł. Tłumaczył również, że w spółce mimo różnicy niektórych wynagrodzeń zgodnie z ustawą, trzeba te wynagrodzenia podnosić. Również te najniższe płace. - Do pracy przy odpadach nie muszą być fachowcy, więc mogą dostać najniższą krajową, ale są potrzebni również fachowcy. I już z tego co wiem, po rozmowie z prezesem w Inowrocławiu, w przyszłym roku zapowiadają podwyżkę. W tym roku dokładamy z gminy do śmieci, a w przyszłym będzie jeszcze podwyżka. Nie mamy alternatywy, a nikt inny nie przyjmuje, tylko Inowrocław. Musicie państwo sobie zdawać sprawę, że my nie mamy własnych pieniędzy. My jesteśmy bardzo biedną gminą i nadal najbiedniejszą w województwie kujawsko-pomorskim - dodał wójt Ciesielczyk.

Wójt tłumaczył radnym, że sąsiednie gminy z Wielkopolski mają udziały w RIPOK-u w Koninie i płacą o połowę mniej za odstawianie śmieci niż gmina Jeziora Wielkie w Inowrocławiu fot. Paweł Lachowicz
Radni podczas obrad komisji pomimo różnych zdań na ten temat wyrazili wstępnie zgodę na podwyżkę opłaty na 23 zł za osobę, czyli o 3 zł mniej niż proponował wójt.
WSZYSTKIE DECYZJE PRZEGŁOSOWALI JEDNOGŁOŚNIE
Podczas sesji Rady Gminy, wszystkie uchwały ze stawkami zaproponowanymi przez wójta zostały przyjęte jednogłośnie. W sesji na 15 radnych uczestniczyło 9 radnych: Aneta Barczak, Jerzy Burzyński, Cezary Cichocki, Jerzy Kamelski, Agnieszka Kowalska, Wanda Krzesińska, Halina Płachcińska, Anna Winiecka, Marek Wysocki.
W sesji nie uczestniczyli radni: Marcin Czaplicki, Paweł Glanc, Joanna Jędraszczak, Elżbieta Krzewina, Lidia Sucharska, Jolanta Toda.
Paweł Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze